Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Siema wam wszystkim. Jestem tu świeżak^^ big_smile Was jest tu mnóstwo kobiet z
doświadczeniami małżeńskimi itd... wiec zapytam was o radę.

Jestem z moją żoną i jej rodzicami nad morzem od ponad tygodnia.
Wziąłem też z sobą mojej koleżanki synka, który jest dla mnie jak
prawdziwy syn. Wychowywałem prawie go przez cały czas. Jutro mamy
wracać. Wczoraj odezwała się do mnie moja była. Od czasu do czasu pisze
mi co tam slychać itd... Jesteśmy tylko na stopniu koleżeństwa i nic
więcej. Ona by chciała coś więcej ja natomiast nie bo kocham moją
żonę... I nie wyobrażam sobie bez niej życia.
... Gdy tak była mi wczoraj wieczorem pisała, że mnie kocha i nie może
dalej przestać ja wtedy pomyślałem co ja bym czuł gdyby zostawiła mnie
moja żona... Zakończyłem z nią pisanie bo troche za daleko się
posunęła( na początku ustaliliśmy z byłą że jak przegnie i napisze
mi że kocha skończymy kontakt) Tak zrobiłem. Przegięła, a ja
zakończyłem znajomość bo nie chce problemów z moją żoną. Dzisiaj
rano wstaliśmy jak zawsze, pięknie ładnie. Poszła do kuchni usiadła
przy stole i złapała zawieche ( a wiem, że jej były chłopak jej nie
daje żyć i prosi by do niego wróciła i jakoś nie dawno pisał do
niej). I o to się najgorzej boję. Pytam jej: Stało się coś Skarbie ? A
ona odpowiada mi: Chcesz się spotkać z Olą? (Ola to moja była). Nie
odpowiedziałem bo nie wiedziałem do czego zmierza takim pytaniem i
zachowaniem. Nigdy się tak nie zachowywała jak dziś rano. I pytam:
Chcesz wrócić do niego... ? Dlatego szukasz pretekstu o Olę by ze mną
skończyć? Patrzyłem jej wtedy głęboko w oczy, a w oczach łzy, ona
zapatrzona gdzieś tam i milczy... Zapytałem jeszcze raz... Znów
milczała sad ... Więc podniosłem się z krzesła i mówię, ok nie musisz
nic mówić, rozumiem... Widziałem, że miała łzy w oczach ale udawała
twardą... Jak odchodziłem się pakować do domu pocałowałem ją ostatni
raz... Pakuje się, ona przychodzi, siada na fotelu się patrzy i mówi:
Tylko nie zapomnij szczoteczki do zębów.. A ja do niej a Ty nie zapomnij,
że masz męża i co mi mówiłaś dwa dni temu w łóżku... Ona nic...
Spakowałem się i poszedłem pożegnać teściową i teścia. Żegnając
teściową mówie, że ją kocham ale wybrała tamtego, że ma wspaniałych
rodziców i facet ma szczęście, że ma państwa za teściów, a Gosie( bo
tak ma na imię moja żona) za kobietę swojego życia. Pytałem jeszcze
czy weźmie małego bo boję się go brać w samochód bo mogę nie
zapanować nad kierownicą w takim stanie. Zalany łzami itd... I w ogóle
nie chciał bym żeby mały mnie zobaczył w takim stanie. Wrazie wypadku
czy cos... Ja sam to ok ale jakby się coś stało małemu nie wybaczył
bym sobie tego do końca życia. Jest dla mnie jak syn! Teściowa się
rozpłakała i zaniemówiła... Wtedy wyleciała Gosia bo słyszała jak
żegnałem się z teściową. Rzuciła mi się na szyję i mówi TY
WARIACIE!! CZY JA COŚ TAKIEGO POWIEDZIAŁAM!? A ja, że nie ale tak to
wyszło bo nawet nie zaprzeczyłaś jak pytałem.... A ona, że nie
odpowiedziała bo nie ma sił mi już udowadniać, że mnie kocha i nie
zostawi nigdy. Więc pytam a z tą szczoteczką ? A ona, że mysłala że
ja się na jutro pakuję i tak mi powiedziała... Wtedy przyleciał mojej
koleżanki synek który ma prawie 3 latka i mówi. Tata nie płacz i daj
Gosi buziaka bo ona Cie kocha... Najbardziej mi było żal małego bo
powiedział to takim fajnym głosikiem, że w sercu ściskało... Teściowa
aż złożyła rece nie wiedziała co powiedzieć... Gosia mnie przytuliła
i mówi że mnie kocha że tamten się dla niej nie liczy, że wyszła za
mnie bo to miłość do końca życia.. Usiadła przy stole i płacze i
się śmieje... Nie wiem z czego ? Mnie takie żarty nie cieszą sad ... Ja
na prawdę nie umiał bym bez niej żyć. Przez ten jej dzisiejszy dowcip
mało nie zemdlałem. Złapać nie mogłem oddechu i coś mnie w sercu
kuło..  Dodam, że jesteśmy małżeństwem od marca tego roku ale... tylko cywilny..

... I tu do was pytanie kobietki smile Czy wy byście tak zrobiły ? Może
wiecie do czego dążyła moja żona ? Bo ja nadal nie wiem... i te pytanie
mnie nurtuje sad ... Jak ja mam to rozumieć ? Czy szukała pretekstu i
dlatego pytała o Olę ? Proszę pomóżcie...




Musiałem troche długo opisać bo w skrócie się nie dało big_smile

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-07-28 22:54:10)

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Ola pisała że śniło jej się, że siedzieliśmy razem nad morzem i chciała mnie pocałować ale ja nie bo Gosia. Ola była też nad morzem w tym samym miejscu tylko wróciła w przeszłą sobotę.

... Że czytała możliwe. Ale pewnie tylko skrzynkę odbiorczą, a wysłanej już nie... Pisałem Oli, że nic z tego nie bedzie bo Gosie kocham  i by się wreszcie pogodziła i przestała pisać mi takie rzeczy.

3

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Sama mam życie "dziwne", ale nie rozumiem jednej sprawy-jak to możliwe, że jesteście po ślubie, a oboje utrzymujecie kontakty z byłymi milościami. Po co? Macie siebie nawzajem, swoje małżeństwo, siebie jako mąż-żona, swoje życie...Nie dawajcie sobie oboje powodów do podejrzeń i obaw - to niszczy miłość,  pielegnujcie ją, bo takim zachowaniem (pisanie smsów z byłymi) będziecie niszczyć to co Was łączy.....

4

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Kręcisz coś, chłopie...Synek koleżanki...mówi do Ciebie "tato"...

5 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-07-29 00:09:53)

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

bo dla mnie jest jak syn... Ojca nie ma zginął w wypadku, a od urodzenia ja się nim opiekowałem i kocham go jak własnego smile


... Gdybym coś chciał kręcić to po 1 nie rozpisywał bym sie tak, po 2 nie zawracał bym sobie tyłka i przy okazji wam którzy odpowiadają, a po 3 nie spędził bym pare godzin w poszukiwaniu forum samych kobiet( przeważnie kobiet) smile Nie sądziłem, że ktoś wpadnie na taki pomysł, że coś kręcę. Dałem post jak każdy inny normalny i oczekuję normalnych odpowiedzi. pozdrawiam

6

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Następny raz nie pakuj sie bo sie przeliczysz Rozmawiaj z zona a z ola daj sobie spokój nawet przez sms

7

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Uważam, że Twoja żona po prostu nie wytrzymała presji i faktycznie zamknęła się w sobie. Przeczytała te nieszczęsne sms od Oli i zinterpretowała je według jej odpowiedzi. Nie wiedziała co jej odpisałeś i poczuła się zagrożona. Dodatkowo nie odpowiedziałeś na pierwsze pytanie Gosi, wręcz unikałeś odpowiedzi. Pytanie o byłego mogło umocnić ja w przekonaniu, że wybierasz Olę - po coś w ogóle je zadał? Nie wydaje mi się abyś miał do niego jakiekolwiek podstawy. Chyba tylko stres związany z rozmową z Olą, ale to były wasze sms, a nie Gosi i jej byłego!
Naprawdę mogła zrozumieć, że chcesz być z tamtą. W przyszłości nie traktuj niedomówień jako zakończonych rozmów. Pytaj wprost, oczekuj jasnej odpowiedzi i sam mów otwarcie.

Zmieńcie numery telefonów, albo przestańcie odpisywać na sms byłych, a te które nadejdą - od razu kasujcie. Uniknięcie niepotrzebnych wymówek.

8

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Blanche ma rację. Najlepiej zakończyć wszelkie kontakty z byłymi, któzy widać, ze nieźle mącą w Waszym małżeństwie. Po co Wam takie problemy. Pogadajcie szczerze o tym, co czujecie do siebie i jak wyobrażacie sobie Wasze małżeństwo. A myślę, ze żona jednak przeczytała smsy od tamtej dziewczyny. Zakończcie znajomości z byłymi i cieszcie się sobą.

9

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Podobnie, jak Liwia i inne dziewczyny, nie rozumiem, dlaczego po ślubie utrzymujecie jeszcze kontakty ze swoimi byłymi, którzy nieźle mieszają w Waszym małżeństwie? Jesteś na urlopie z żoną i piszesz sms-y z inną? W ogóle nie trzeba było odpisywać albo od razu uciąć gadkę i by tamta dała sobie spokój.
A tak oboje, Ty i Twoja żona, żyjecie teraz w niepewności. Ty, bo nie wiesz, o co jej chodzi i czy jeszcze myśli o byłym. A żona, ponieważ nie wie, czy Ty nadal utrzymujesz kontakt z Olą itd. A gdzie zaufanie?

Poza tym, dziwna sytuacja z synkiem koleżanki. Mówi do Ciebie "tato". hmm A co będzie, gdy mały zechce, abyś rzeczywiście był jego tatą i zamieszkał z jego mamusią? Wtedy dopiero będziesz miał problem i już zupełnie pogubisz się wśród kobiet, które Cię otaczają. wink

10

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Jak to nie wiesz czemu tak się stało ? Przecież Ci sama powiedziała "A ona, że nie
odpowiedziała bo nie ma sił mi już udowadniać, że mnie kocha i nie
zostawi nigdy." To świadczy o tym, że ta cała scena była tylko i wyłącznie jej "zdenerwowaniem na Ciebie, że Ty jej nie wierzysz. smile

11

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

dziwna ta sytuacja... ja mysle ze ona musiala przeczytac jak pisales z była.... i poczula sie niepewnie

12

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...
blanche napisał/a:

Uważam, że Twoja żona po prostu nie wytrzymała presji i faktycznie zamknęła się w sobie. Przeczytała te nieszczęsne sms od Oli i zinterpretowała je według jej odpowiedzi. Nie wiedziała co jej odpisałeś i poczuła się zagrożona. Dodatkowo nie odpowiedziałeś na pierwsze pytanie Gosi, wręcz unikałeś odpowiedzi. Pytanie o byłego mogło umocnić ja w przekonaniu, że wybierasz Olę - po coś w ogóle je zadał? Nie wydaje mi się abyś miał do niego jakiekolwiek podstawy. Chyba tylko stres związany z rozmową z Olą, ale to były wasze sms, a nie Gosi i jej byłego!
Naprawdę mogła zrozumieć, że chcesz być z tamtą. W przyszłości nie traktuj niedomówień jako zakończonych rozmów. Pytaj wprost, oczekuj jasnej odpowiedzi i sam mów otwarcie.

Zmieńcie numery telefonów, albo przestańcie odpisywać na sms byłych, a te które nadejdą - od razu kasujcie. Uniknięcie niepotrzebnych wymówek.

Również tak uważam, ja też na poczatku zwiazku z moim mężem miałam podobną sytuację on pisał ze swoją byłą itp. tyle że ja potem zaszłam w ciąże i  napisałam jej żeby się od nas odczepiła bo ja się tylko niepotrzebie denerwuje a w moim stanie to nie jest wskazane. Spokój mam juz od dwóch lat. Myślę że jesteście młodym małżeństwem, nie wiem ile się znacie tak ogólnie? ale myslę że się dotrzecie, musicie siebie poznać, nauczyć się z sobą rozmawiać iść na kompromis, to bardzo trudne ale z czasem  się nauczycie przechodzić próby życia smile
A jeśli chodzi o synka koleżanki, rozumiem że nie ma ojca i ty jako wujek się nim zajmujesz ale adaje mi się że powinieneś małemu wytłumaczyć że nie jesteś jego tatą itp.
Wiem że tobie jako mężczyźnie to imponuje, że mały chłopiec traktuje Cię jak ojca ale dziecko nie umie pewnych rzeczy rozgraniczyć, a twoja żona z czasem może mieć do Ciebie pretensje,np. jak pojawią się wasze własne dzieci którym będziesz musiał poświęcić więcej czasu. Ale to tylko moja sugestia taka z kobiecego punktu widzenia smile
Pozdrawiam

13

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Jesteśmy małżeństwem od ponad 2 miesięcy- ale tylko cywilny big_smile kościelny za rok w lipcu smile po kościelnym będziemy starać się o własne dziecko. Faktycznie jak pisała szerek, że po narodzinach naszego Gosia może mieć pretensje o te tato^^. Z Olą już zerwałem kontakt. Nr niestety zmienić nie możemy (praca, studia itd... pracuję jako model w agencji ssp Wrocław wraz z żoną bo tam właśnie się poznaliśmy) i sami rozumiecie, że po zmianie nr były by jakieś problemy. Jak narazie Ola nie pisze ani nic.. smile ... może wreszcie do niej dotarło że mam żonę i ja kocham, bo do tego czasu nie mogło do niej dotrzeć. Wczoraj wróciliśmy z nad morza, pojechaliśmy do teściów a tam mieszka jej były. Przyszedł do niej chciał pogadać ale ona dała mu do zrozumienia stanowcze nie to się chłopak trochę wkurzył  i mówi, że Gosia jest jego i go kocha a ja jestem tylko zwykły śmieć. Więc ja wstalem i mówie by sobie poszedł bo chyba nie chce mieć problemów. On zaczął mnie wyzywać mi już nerwy nie wytrzymały i go trochę pobiłem. Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale nie mogłem tego słuchać, a jak tłumaczyłem to nie docierało do niego..  Może się w końcu nauczy i przestanie ją nachodzić...

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi smile

14

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

jak to jej były mieszka u Twoich teściów.????

15

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Nie big_smile Tylko w tej samej miejscowości tongue

16

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

No to gratuluję zdrowych relacji... Co to za paranoja, że wasi byli mieszają wam w życiu? Chcecie na tym budować swoje szczęście? Rozumiem, że można się ze swoim byłym przyjaźnić jeżeli minie sporo czasu od rozstania i wtedy do partnera zależy decyzja czy jest w stanie to akceptować czy nie ale w waszym przypadku widzę, że głównie z kontaktów z exami powstają problemy i nieporozumienia. Pomijając już fakt, że kontakt z byłą, która wciąż chce do ciebie wrócić jest okrucieństwem, dawaniem jej nadziei i jakąś kompletną paranoją.

Dobra rada - wykasujcie wreszcie byłych ze swojego życia. Nic dobrego nie wnoszą, chyba, że mile łechtają wasze ego...

17

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Prędzej czy później się odczepią znajdą nowe ,,ofiary".
Nie przejmujcie się nimi i olejcie, taka moja rada  i ufajcie sobie przynajmniej w kwesti byłych.
Jeśli ty będziesz wiedział że żona cię nie zdradzi a ona że ty ją to powoli dojdziecie do porozumienia:)
szczęścia życzę:)

18

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

hmm... przychodzi mi do głowy kilka pomysłów na to dlaczego Twoja żona zachowuje się w ten sposób. wink niestety ciężko coś stwierdzić nie wiedząc co ona czuje i myśli.
a powiedz mi, dlaczego oboje utrzymujecie kontakt z byłymi? po co wam to? po co w ogóle odpisujesz na smsy od Oli? a czy masz pewność, że Gosia nie utrzymuje kontaktu z byłym?
a może Gosia rzeczywiście przeczytała smsy od Oli, a że nie wie co jej odpisywałeś to rzeczywiście zastanawia się nad tym czy Ty jej nie zdradzasz?
próbowałeś z nią porozmawiać na poważnie?
jesteście małżeństwem, a utrzymywanie kontaktów z kimś z kim się rozstało nie należy do zbyt odpowiedzialnych rzeczy. w końcu "stara miłość nie rdzewieje", więc nie ma co ryzykować.

no, ja zadałam kilka pytań żeby spojrzeć na problem wielowymiarowo big_smile
Ty odpowiadaj big_smile

19

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

dokładnie... po co kontakty z byłymi?  I w ogóle czemu cięgle powtarzasz "tylko cywilny"? a co, ślubowanie sobie czegoś wzajemnie sie nie liczy? Co za podejście...;/

20

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Ja również  uważam,że Twoja żona przeczytała sms'y. Uważam,że popełniasz duży błąd podtrzymując  stara znajomość dajesz nadzieje tamtej samym gestem przyjaźnia -żonie powody do zwątpienia (stąd zapewne  jej pytanie).Na co Tobie nawet rozmowy z byłą koleżanką dopiero co jesteś po ślubie.To Twoja żona powinna być Twoją przyjaciółką, kompanem rozmów.
Z doświadczenia małżeńskiego wiem(10 lat stażu),że takie znajomości to więcej szkody niż pożytku.No chyba,że ta znajomość pobudza Twoją męską próżność,że jest ktoś ,gdzieś kto na Ciebie będzie czekał???

21

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...
november napisał/a:

dokładnie... po co kontakty z byłymi?  I w ogóle czemu cięgle powtarzasz "tylko cywilny"? a co, ślubowanie sobie czegoś wzajemnie sie nie liczy? Co za podejście...;/

Kościelny dawno zaklepany ;]

To stary temat więc uważam go za zamknięty :-) kontakt z byłymi dawno zerwany.

22

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

tak, tak, byłych powinniście usunąc z życia...i powiedzieć temu dziecku że nie jesteś tatą...wytłumaczyć żeby mówił do Ciebie inaczej

23

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Usuneliśmy ;-) a dziecko... Mu nie da się wytłumaczyć, prosiłem jego mamę by mu wytłumaczyła, matka zawsze ma na swoje dziecko najlepszy wpływ.

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...
Sky-high-etris napisał/a:

Usuneliśmy ;-)

Tak ... usunałes...

25

Odp: Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

ja nie widze problemu w utrzymywaniu kontaktów ze swoimi byłymi jeśli są ustalone relacje to w czym problem? Bezprzesady izolowac sie od każdego ex. Co do reakcji Twojej żony może nie ma sie nadczym zastanawiać, moze to był gorszy dzień, dopadła ją jakas handra i tak może bezprzyczyny chciała sobie popłakać? z reszta najlepiej wyjasni Ci to Twoja żona smile pozdrawiam

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Odchodzisz ? Ona milczy ze łzami w oczach...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024