Witam,
Mam 21 lat, moi rodzice rozwiedli się gdy miałam kilka miesięcy.
Ojciec płacił co prawda alimenty na mnie i na brata, ale raz że bardzo małe, a dwa nie rzadko miał z tym problemy.
Mój ojciec jest alkoholikiem do tej pory, prawie wcale się nami nie interesował, jedyne na co go stac do tej pory to wydzwanianie kiedy jest pijany po nocach i opowiadanie nam jakie on ma okropne dzieci ... .
Boimy się z bratem, że moze teraz on zaskarżyć nas o alimenty i chcielibyśmy pozbawić go praw rodzicielskich czy jak to się nazywa...
Czy ktos może mi pomóc, podpowiedzieć jak się za to zabrać .?
Wasz ojciec nie ma żadnych praw rodzicielskich - BO Wy już dorośliście.
Idźcie po poradę do prawnika. Są przecież i bezpłatne porady. Warto zacząć rozróżniać pomieszane pojęcia.
shona, ja do końca nie wiem co i jak. Anhedonia dobrze radzi, żeby podpytać prawnika.
Od siebie mogę poradzić nagrywanie wszelkich prób kontaktów, żeby w razie czego w sądzie pokazać jak te kontakty "tatusia" wyglądały.
Shona, tak jak już tu wyżej wspomniano, władza rodzicielska (potocznie zwana prawami rodzicielskimi) trwa do 18 roku życia dziecka, więc Twojego ojca nie ma już czego pozbawiać. Będzie on miał prawo domagać się od Ciebie alimentów i polskie prawo nie przewiduje w takiej sytuacji sposobu na skuteczną obronę przed taką ewentualnością. Natomiast nie zaszkodzi, jeżeli będziesz kompletowała dowody na zaniedbania ojca wobec Ciebie - choćby zeznania świadków. Wówczas w trakcie ewentualnego postępowania w przedmiocie alimentów na ojca spróbuj powołać się na klauzulę sprzeczności z zasadami współżycia społecznego - miałabyś utrzymywać ojca, który Cię zaniedbywał. Natomiast ta klauzula niczego nie gwarantuje, gdyż jej uwzględnienie zależy od sędziego i ogółu rozpatrywanych przez niego czynników, dowodów.
Bardzo dziękuję za podpowiedzi . ;-)
cieszę sie że mogłam znaleźć tutaj pomoc.
Na pewno udam się do prawnika.
dziękuję za odpowiedzi ;-)