Dobry Wieczór,
Nazywam się Karolina mam 26 lat, posiadam dobrą pracę i jestem zaręczona - brzmi całkiem całkiem prawda??
On ma 38 lat, żonę i dziecko. I w dodatku cholernie mi się podoba!!! a żeby było ciekawiej ja jemu również ![]()
CO MAM ROBIĆ ?! wiać czy zostawić to tak jak jest czekając na rozwój wydarzeń ?
W czym rzecz...
Niedawno otrzymałam propozycję naprawdę dobrej posady, stwierdziłam, że los się do mnie uśmiechnął a więc będzie jeszcze lepiej. Na początku mijaliśmy się na korytarzu w biurowcu, w windzie, na parkingu. Aż pewnego dnia przyszedł się przywitać no i się zaczęło... od słowa do słowa, od kawki do kawki. On wie, że ja jestem zaręczona i również gra fair wobec mnie ponieważ nie ukrywa niczego przede mną. Mamy mnóstwo wspólnego jak się okazuje, nie potrafimy się nagadać, napatrzeć na siebie. Ciągle jest nam mało...
Dotychczas byłam szczęśliwa mogę powiedzieć w swoim obecnym związku, jednak od momentu jak poznałam Jego, nie potrafię przestać o nim myśleć. W stosunku do narzeczonego coś we mnie pękło, tylko co ? Czy to możliwe abym się odkochała? a może w ogóle nie byłam zakochana? nie wiem, sama nie wiem, potrzebuję waszej pomocy. Doskonale wiem, że trafią się również opryskiwe odpowiedzi, jaka to ze mnie będzie zdzira odrywając ojca od dziecka. Ale czekam również na takie negatywne sugestie, ponieważ to również daje dużo do myślenia... w szczególności, że ja sama zawsze miałam takie zdanie o kobietach na boku i jest to dla mnie niedorzeczne wręcz paradoksalne, że zdarza się to właśnie mi.