Witajcie.Wczoraj byliśmy w dwie pary na wycieczce.Wróciliśmy z moim D. do jego domu bo chcieliśmy zrobić sobie jeszcze kolacje i wszystko się zaczęło.Jego rodzice bardzo mocno się pokłócili.Tata miał w przeszłości problemy alkoholowe (jest niepijącym alkoholikiem).Ten temat wczoraj powrócił.Tata ma pretensje zarówno do mamy jak i do D. że go oczerniają w oczach całej rodziny itd.Nie będe wnikać w szczegóły...wczoraj po wszystkim D. rozpłakał mi się.Pierwszy raz od momentu kiedy jesteśmy razem całkiem mi się rozsypał.Oczywiście się nim zajęłam.Boję się że to wszystko może wpłynąć na nasz związek.Nie wiem jak mam się zachować,czy mam chodzić do niego do domu,czy nie.Okropnie się o nas martwie.Poradźcie mi coś.Jak mam się zachować?
Jak relacje faceta z rodziną mogę źle wpłynąć na wasz związek? Wy to wy,a jego rodzice i rodzinne sprawy to odrębna kwestia.Na chwilę obecną unikałabym przychodzenia do jego domu,dla Ciebie nie była to zapewne komfortowa sytuacja.Może facet się rozpłakał bo przypomniały mu się traumatyczne sytuacje z przeszłości kiedy to jeszcze ojciec "bawił się" w popijanie.
Twojemu chłopakowi puściły nerwy, bo zapewne było mu przykro, że byłaś świadkiem takiej sytuacji. Musisz mu dać do zrozumienia, że jego problemy domowe nie rzutują na Wasz związek. Fajnie by było, gdyby Twój chłopak miał w Tobie oparcie i mógł w Twoim towarzystwie odetchnąć, przestać myśleć o problemach domowych a jednocześnie, żeby czasem mógł się wygadać, a nawet wypłakać - to zdrowa reakcja.
Myślę, że jeśli tak postąpicie to wzmocni Wasze więzi jeszcze bardziej, więc nie martw się, że przez to między Wami się coś popsuje. Prawidzwych przyjaciół poznaje się w biedzie...
Już wczoraj było troche lepiej.Mój D. troche sie ogarnął i wziął w garść.W domu jednak panuje przerażająca cisza:( ale zdałam sobie sprawę, że nie chce mieszkać z jego rodzicami przynajmniej na początku i wiem czego mogę się spodziewać.Druga sprawa to taka, że dzięki temu, że on rozkleił się przy mnie a nie za moimi plecami dało mi pewność, ze całkowicie mi ufa i traktuje mnie poważnie.Troche nas to do siebie zbliżyło.Mam nadzieje,że jego rodzice też dojdą do porozumienia i nitk nie będzie się wyprowadzał.
Strasznie wrażliwy temat....
Druga sprawa to taka, że dzięki temu, że on rozkleił się przy mnie a nie za moimi plecami dało mi pewność, ze całkowicie mi ufa i traktuje mnie poważnie.Troche nas to do siebie zbliżyło.Mam nadzieje,że jego rodzice też dojdą do porozumienia i nitk nie będzie się wyprowadzał.
Tak jak przypuszczałam!
A co do rodziców, to juz zależy tylko i wyłącznie od niech samych. Na to nie masz wpływu. Wspieraj swojego chłopaka, bądź dla niego ukojeniem a zarazem odskocznią od problemów domowych. Postaraj się by w Twoim towarzystwie sie uśmiechał. Życzę Wam powodzenia! ![]()