Jak w temacie. Jestem sama i w związku jeszcze nie byłam. Obwiniałbym o to bycie domatorką, przy czym trudno chodzić na imprezy gdy nie ma się na to ochoty.
Na randkach byłam jedynie z facetami poznanymi w sieci i tylko 2 spośród wielu były przyjemne. Jednak nie spodobałam się im tak bardzo jak oni mnie, więc nic z tego nie wychodziło, po paru wiadomościach poznawali kogoś kto im bardziej w jakiś sposób odpowiadał i kontakt się urywał.
Próbowałam chodzić sama w różne miejsca - koncerty, spacery itp. przy czym nikt do mnie nie zagadał a ja sama nie mam śmiałości (tym bardziej że np. w ogrodzie botanicznym spotykałam same pary lub matki z dziećmi).
Trudno mi znaleźć i zainteresować sobą mężczyzn którzy mi się podobają i choć zeszłam już z wymagań dotyczących wyglądu czy intelektu, to myślę że jak zrezygnuję z osobowości czy szeroko pojętej dobroci to nic mi nie zostanie.
Moje pytanie brzmi: gdzie, idąc sama mam szansę poznać kogoś ciekawego?