Samotna. NIE singielka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotna. NIE singielka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Samotna. NIE singielka

Cześć. Długo zastanawiałam się, czy napisać na tym forum, ale w końcu pękłam. Zdałam sobie sprawę, że jestem najzwyczajniej w świecie samotna. I nieszczęśliwa. Mam 22 lata, wspaniałą rodzinę, ciekawe studia, na których całkiem dobrze mi idzie, fajnych znajomych. Ale coś jest nie tak. Nie umiem cieszyć się życiem, jestem przygnębiona i mam wrażenie, że żyję mechanicznie. Oczywiście tego nie okazuję - na zewnątrz jestem radosną, śmiałą dziewczyną. Ale w środku...
Już wiem, co jest nie tak. Potrzebuję MIŁOŚCI. Długo wzbraniałam się przed tym stwierdzeniem, ale w końcu dotarło to do mnie. Minął rok, od kiedy rozstałam się z chłopakiem. I nie mogę nikogo sobie znaleźć. Mówią, że kto szuka, ten znajdzie - i ja szukam, ale znaleźć nie mogę! Ba, nawet zarejestrowałam się na portalu randkowym, ale bez powodzenia. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Jestem normalną dziewczyną, sympatyczną, ciekawą świata. Ale wciąż jestem sama i to mnie dobija...
Czasem czuję, że nic dobrego już mnie w życiu nie spotka. Że wszystko, co najlepsze, już za mną. Że skończę studia, obronię się, zacznę pracować i nic się nie zmieni, oprócz tego, że zamiast na uczelnię, będę codziennie jeździć do pracy. I znów będę spędzać samotnie wieczory i weekendy. Nie umiem myśleć pozytywnie. Zadręczam się negatywnymi myślami i zadaję sobie pytanie: dlaczego???!

Najważniejsze, że w końcu zdałam sobie sprawę z tego, że nie jestem singielką. Ale jestem samotna. Właściwie, to samotna wśród tłumu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotna. NIE singielka

Hej smile
Dopiero rok minął od rozstania. To dość krótko, długo byliście razem?
Ludzie, jeśli czują się tak jak Ty, to są sami całe lata. Za bardzo skupiasz się na szukaniu faceta. Sama piszesz, że masz ogólnie szczęśliwe życie. Na razie na nim się skup, a gdy pojawi się jakiś ciekawy mężczyzna na horyzoncie to wtedy działaj.

3 Ostatnio edytowany przez Mati90 (2013-11-11 17:32:12)

Odp: Samotna. NIE singielka

Czasem czuję, że nic dobrego już mnie w życiu nie spotka. Ej dziewczyna co ty gadasz masz dopiero 22 lata nie możesz tak mówić bo spotka cię jeszcze bardzo wiele dobrego smile
Że wszystko, co najlepsze, już za mną. Że skończę studia, obronię się, zacznę pracować i nic się nie zmieni, oprócz tego, że zamiast na uczelnię, będę codziennie jeździć do pracy. I znów będę spędzać samotnie wieczory i weekendy. Nie umiem myśleć pozytywnie. Zadręczam się negatywnymi myślami i zadaję sobie pytanie: dlaczego???! A dlaczego nie pomyślisz sobie tak
Skończę studia obronie się to już naprawdę fajnie potem znajdę sobie dobrą pracę a kto wie czy w tej pracy nie poznam kogoś wyjątkowego, troszkę więcej optymizmu i będzie ok zobaczysz. Terz jest tak jak jest ale wszystko może się zmienić w ułamku sekundy wiesz o tym

4

Odp: Samotna. NIE singielka

allegra90: Byliśmy razem niecały rok. Właściwie nie była to jakaś wielka miłość, ale bardzo się przywiązałam i po prostu teraz ciężko mi samej.

Mati90: Masz rację wink I ja dobrze wiem, że powinnam myśleć pozytywnie i iść naprzód, ale samotność mnie przytłacza (szczególnie w weekendy - np. cieszę się, że długi weekend się kończy, bo będę miała więcej zajęć i mniej czasu na rozmyślanie).

Dziękuję Wam za dobre słowa, uśmiechnęłam się, jak je czytałam. Macie duuużo racji. Postaram się wprowadzić Wasze rady w życie, ale nie będzie łatwo...

5

Odp: Samotna. NIE singielka

ja mam 24 ale doskonale Cię rozumiem, fakt, że w czerwcu mam skończyć studia, że coraz mocniej zostaje w tyle wśród znajomych, bo nie mam pary i jakoś "nie pasuję" do par.... i cała przyszłość mimo tego, że powinna mnie napawać optymizmem bardziej mnie przeraża i dobija...

6

Odp: Samotna. NIE singielka

Na pewno każda z was ma jakie zainteresowania i Hobby puki co starajcie się swój wolny czas spędzać zajmując się rzeczami które lubicie i które sprawiają wam radość ja tak robię i nawet pomaga smile
Niestety idzie zima co nie nastraja zbyt pozytywnie w takiej sytuacji, wiecie pewnie o co mi chodzi prawda ale z drugiej strony te długie wieczory są dobre np na wypad do kina kawiarni i nie mówcie same no jak to, ano same albo ze znajomymi ja nic złego w tym nie widzę a może akurat uda się kogoś na takim wieczornym wypadzie spotkać  prawda

7

Odp: Samotna. NIE singielka

Najwazniejsze by nie zamykac sie w domu i wychodzić do ludzi...Nie izolować  sie.Nie szukaj faceta sam sie znajdzie.Ciesz sie  tym że jesteś sama,możesz robić wszystko co chcesz,jestem pewien że jeszcze Ci tego zabraknie:)A dla poprawienia nastroju polecam film w sumie klasyke kina "Deszczowa piosenka"Pozdrawiam!:)

8

Odp: Samotna. NIE singielka

Świetnie Cię rozumiem. Dla mnie singiel to osoba, która chce być sama, taka której z tym dobrze. Ja też się czuję samotna, mam 26 lat i ciężko mi już kogoś poznać. Najpiękniejsze lata spędziłam z facetem, który mnie nie kochał, szkoda, że powiedział o tym tak późno. Półtora roku jestem sama. Mieszkam w małej dziurze, ciężko tu kogoś poznać i nie ma gdzie wyjść. Ale Kochana ja wychodzę z założenia, że co ma być to będzie. I spotkamy kogoś kto nas pokocha. Powtarzają, że samo nie przyjdzie. Na pewno trzeba czasem dopomagać szczęściu, ale nie każdy ma taką możliwość. W dużym mieście jest więcej rozrywki miejsc gdzie można spędzić wieczory. W małych nie ma ich wcale, albo są nieliczne, wszyscy się znają. Jedyna rozrywka to piwo pod blokiem na ławeczce. Szukanie na siłę też nie wyszło mi na dobre. Zawiodłam się nie raz. Teraz już nie szukam, cierpliwie czekam i rozglądam się w koło żeby czegoś nie przegapić. Nic na siłę wydaje mi się że to dobre podejście.

Odp: Samotna. NIE singielka
Nola6663 napisał/a:

Świetnie Cię rozumiem. Dla mnie singiel to osoba, która chce być sama, taka której z tym dobrze. Ja też się czuję samotna, mam 26 lat i ciężko mi już kogoś poznać. Najpiękniejsze lata spędziłam z facetem, który mnie nie kochał, szkoda, że powiedział o tym tak późno. Półtora roku jestem sama. Mieszkam w małej dziurze, ciężko tu kogoś poznać i nie ma gdzie wyjść. Ale Kochana ja wychodzę z założenia, że co ma być to będzie. I spotkamy kogoś kto nas pokocha. Powtarzają, że samo nie przyjdzie. Na pewno trzeba czasem dopomagać szczęściu, ale nie każdy ma taką możliwość. W dużym mieście jest więcej rozrywki miejsc gdzie można spędzić wieczory. W małych nie ma ich wcale, albo są nieliczne, wszyscy się znają. Jedyna rozrywka to piwo pod blokiem na ławeczce. Szukanie na siłę też nie wyszło mi na dobre. Zawiodłam się nie raz. Teraz już nie szukam, cierpliwie czekam i rozglądam się w koło żeby czegoś nie przegapić. Nic na siłę wydaje mi się że to dobre podejście.

Zgadza się, szukanie na siłę swojej drugiej połówki nie jest dobrym pomysłem. Też czekam i rozglądam się. Zapewne się nie doczekam, a cierpliwości coraz mniej.

10

Odp: Samotna. NIE singielka

Oczywiście, że trzeba wychodzić z domu. I ja wychodzę, owszem! Zawsze świetnie się bawię, fajnie spędzam czas. Ale co z tego, jak w dalszym ciągu nie mogę poznać nikogo odpowiedniego? A jak rozmawiam z zajętymi mężczyznami w jakimś barze czy klubie, to wszyscy się dziwią, że jestem samotna. Bo podobno nie wyglądam. No tak, na zewnątrz nie wyglądam, ale w środku płakać się chce sad Także to nie zależy od wyjść bądź nie-wyjść do ludzi. To jest FATUM wink

11

Odp: Samotna. NIE singielka

Cześć!margherita_s:)
Jestem nie wierzący i nie wierze w fatum:)ani w przeznaczenie...ani w wróżby, karty itd.Spokojnie,trafi swój na swego:).Wiem że chcesz już natychmiast,ale to nie o to chodzi.Trafić raz a dobrze:)Spotkasz swoją żabkę która zmieni się w księcia :)Cierpliwośći...:)

12

Odp: Samotna. NIE singielka
margherita_s napisał/a:

Cześć. Długo zastanawiałam się, czy napisać na tym forum, ale w końcu pękłam. Zdałam sobie sprawę, że jestem najzwyczajniej w świecie samotna. I nieszczęśliwa. Mam 22 lata, wspaniałą rodzinę, ciekawe studia, na których całkiem dobrze mi idzie, fajnych znajomych. Ale coś jest nie tak. Nie umiem cieszyć się życiem, jestem przygnębiona i mam wrażenie, że żyję mechanicznie. Oczywiście tego nie okazuję - na zewnątrz jestem radosną, śmiałą dziewczyną. Ale w środku...
Już wiem, co jest nie tak. Potrzebuję MIŁOŚCI. Długo wzbraniałam się przed tym stwierdzeniem, ale w końcu dotarło to do mnie. Minął rok, od kiedy rozstałam się z chłopakiem. I nie mogę nikogo sobie znaleźć. Mówią, że kto szuka, ten znajdzie - i ja szukam, ale znaleźć nie mogę! Ba, nawet zarejestrowałam się na portalu randkowym, ale bez powodzenia. Nie wiem, co jest ze mną nie tak. Jestem normalną dziewczyną, sympatyczną, ciekawą świata. Ale wciąż jestem sama i to mnie dobija...
Czasem czuję, że nic dobrego już mnie w życiu nie spotka. Że wszystko, co najlepsze, już za mną. Że skończę studia, obronię się, zacznę pracować i nic się nie zmieni, oprócz tego, że zamiast na uczelnię, będę codziennie jeździć do pracy. I znów będę spędzać samotnie wieczory i weekendy. Nie umiem myśleć pozytywnie. Zadręczam się negatywnymi myślami i zadaję sobie pytanie: dlaczego???!

Najważniejsze, że w końcu zdałam sobie sprawę z tego, że nie jestem singielką. Ale jestem samotna. Właściwie, to samotna wśród tłumu.

Witaj.Przeczytalem Twój post i zrobiło mi się tak jakoś smutno.Wiem co czujesz bo obecnie jestem sam i czuję ogromna samotność,ale Ty jesteś jeszcze taka młoda i jestem pewny,że niedługo poznasz wartościowego faceta,czego życzę Ci z całego serca.Nie jestem dobrym doradcą akurat w tym temacie,ale trzymam za Ciebie kciuki i zachowaj spokój.Będzie dobrze i pisz tutaj to pomaga.Pozdrawiam

13

Odp: Samotna. NIE singielka
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
Nola6663 napisał/a:

Świetnie Cię rozumiem. Dla mnie singiel to osoba, która chce być sama, taka której z tym dobrze. Ja też się czuję samotna, mam 26 lat i ciężko mi już kogoś poznać. Najpiękniejsze lata spędziłam z facetem, który mnie nie kochał, szkoda, że powiedział o tym tak późno. Półtora roku jestem sama. Mieszkam w małej dziurze, ciężko tu kogoś poznać i nie ma gdzie wyjść. Ale Kochana ja wychodzę z założenia, że co ma być to będzie. I spotkamy kogoś kto nas pokocha. Powtarzają, że samo nie przyjdzie. Na pewno trzeba czasem dopomagać szczęściu, ale nie każdy ma taką możliwość. W dużym mieście jest więcej rozrywki miejsc gdzie można spędzić wieczory. W małych nie ma ich wcale, albo są nieliczne, wszyscy się znają. Jedyna rozrywka to piwo pod blokiem na ławeczce. Szukanie na siłę też nie wyszło mi na dobre. Zawiodłam się nie raz. Teraz już nie szukam, cierpliwie czekam i rozglądam się w koło żeby czegoś nie przegapić. Nic na siłę wydaje mi się że to dobre podejście.

Zgadza się, szukanie na siłę swojej drugiej połówki nie jest dobrym pomysłem. Też czekam i rozglądam się. Zapewne się nie doczekam, a cierpliwości coraz mniej.

Dziewczyny a co ja mam powiedzieć.Mam ponad 40lat i właśnie roztaje się z partnerką po 7 latach bycia razem.Macie sporo czasu aby zakochać się i to nie raz smile Ja to dopiero jestem smutas i nie chcę wiedzieć,że jest nas więcej. Napewno jesteście super kobiety więc tylko troszkę cierpliwości.....:) pozdrawiam

14

Odp: Samotna. NIE singielka

Dziękuję, isco67 wink
Wiesz, ja coraz częściej myślę, że to co najlepsze już za mną, że już przeżyłam najlepsze lata życia. Boję się iść w przyszłość w pojedynkę. A jeszcze bardziej boję się tego, że serce mi w końcu skamienieje, tak bardzo przyzwyczaję się do samotności, że nie będę w stanie z nikim już nigdy być. Przez to ciągłe czekanie.
Dzięki za dobre słowa i życzę Ci wszystkiego co najlepsze! Żeby życie Ci się ułożyło z kimś innym, \z kimś lepszym. Choć to będzie trudne, 7 lat to tak długo...

15

Odp: Samotna. NIE singielka
margherita_s napisał/a:

Dziękuję, isco67 wink
Wiesz, ja coraz częściej myślę, że to co najlepsze już za mną, że już przeżyłam najlepsze lata życia. Boję się iść w przyszłość w pojedynkę. A jeszcze bardziej boję się tego, że serce mi w końcu skamienieje, tak bardzo przyzwyczaję się do samotności, że nie będę w stanie z nikim już nigdy być. Przez to ciągłe czekanie.
Dzięki za dobre słowa i życzę Ci wszystkiego co najlepsze! Żeby życie Ci się ułożyło z kimś innym, \z kimś lepszym. Choć to będzie trudne, 7 lat to tak długo...

Dziękuję i uwierz mi to moje roztanie jest dla mnie najdelikatniej mówiąc dramatem,bo to miała być miłość na całe życie sad jestem rozbity psychicznie dlatego min szukam tu pomocy i wiem,że takie pisanie pomaga.Przede mną smutne samotne wieczory,Święta bez niej i ogrom wspomnień w głowie,które wybudzają mnie w nocy.Istny koszmar i pisze to facet niby dojrzały,który powinien wziąść sie w garść (nie lubię tego słowa) ale to nie jest takie proste. Ale z drugiej strony jakie mam wyjście? Przeżywam,męczę się jestem tu z Wami i staram się nie zamykać na ludzi co kiedyś czyniłem notorycznie. Nie wiem czy kiedykolwiek będę z kimś innym,ale chciałbym kiedyś jeszcze poczuć smak miłości bo to daje sens w tym ciężkim do życia świecie. Teraz nie będzie mnie tu jakiś czas ale wrócę bo potrzebuję was. Trzymaj się i bądz cierpliwa i spokojna.Doznasz cudownej miłości ja Ci to obiecuję smile pozdrawiam

16

Odp: Samotna. NIE singielka

Cześć kochani wink
Dalej jestem sama, nic się w moim życiu nie zmieniło, z wyjątkiem jednego - poznałam KOGOŚ. Bardzo fajny chłopak, mamy tysiące wspólnych tematów. Pracowaliśmy tydzień temu przy wspólnym projekcie, później on odprowadził mnie do domu, wymieniliśmy kontakty, standardowo. Od tego czasu rozmawiamy niemal codziennie, ale... nie spotkaliśmy się na żywo ani razu. Fakt, on jest bardzo zapracowany, sporo pracuje i studiuje.
Ale do czego zmierzam - ja od razu zaczęłam wyobrażać sobie nie wiadomo co, a to chyba błąd. Bo nasze relacje są czysto koleżeńskie. I tu pytanie do innych samotnych kobiet - czy Wy, gdy poznajecie jakiegoś mężczyznę,  też macie tendencję do natychmiastowego wyobrażania sobie, że zaraz będziecie razem, wspólne randki itp? Czy to z moją psychiką jest coś nie tak? wink

17 Ostatnio edytowany przez iryd (2013-12-14 18:00:24)

Odp: Samotna. NIE singielka
margherita_s napisał/a:

czy Wy, gdy poznajecie jakiegoś mężczyznę,  też macie tendencję do natychmiastowego wyobrażania sobie, że zaraz będziecie razem, wspólne randki itp? Czy to z moją psychiką jest coś nie tak? wink

Większość samotnych kobiet i mężczyzn tak robi. Choć to nierozsądne, bo często niesie rozczarowanie ale nic w tym dziwnego.
pozdrawiam

18

Odp: Samotna. NIE singielka

Zachowaj zdrowy rozsądek, bo jeśli coś by w tej sprawie nie wypaliło, będziesz bardziej rozczarowana. Nie nastawiaj się od razu na miłość, ale spędzaj czas miło, wypełnij pustkę, nigdy nie wiesz jaki będzie finał:) Ale rozważnie myśleć o ewentualnym związku bądź jego braku!

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotna. NIE singielka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024