Jest to jedna z mozliwosci. Dobra tak samo jak kazda inna forma pod warunkiem, ze podchodzi sie z rozsadkiem i odrobina ostroznosci.
Internet to tylko pierwszy etap nawiazania dialogu. Duzo wieksze szanse niz w realnym swiecie.
Poznawanie, spotkania odbywaja sie w rzeczywistosci.
Nie rozumiem dlaczego z takim niesmakiem wiele osob podchodzi do porali randkowych.
Fajnie, ze sa takie portale. Wiem, ze osoby tam sa bardzo rozne, no ale od tego potem sa spotkania, zeby zweryfikowac to co sie pisalo z tym jak wyglada to w rzeczywistosci.
Poznalam wiele osob przez internet. Nie mam jakis duzych rozczarowan. Wiele fajnych chwil, spotkan, wspolnych imprez, wycieczek, wspolnie spedzonych swiat, urlopow.
Jeden nieformalny 6-letni zwiazek, ktory wprawdzie nie przetrwal, ale duzo w tym bylo mojego blednego interpretowania intencji partnera.
Zrozumialam to dopiero jak sie rozsatlismy: on jak powtarzal wiele razy potrzebowal duzych piersi i fajnej dupci, a ja oczekiwalam, ze stworzymy namiastke rodziny dla nas i naszych dzieci.
Naiwniaczka.
Trudno jest spotkac odpowiednia osobe. Wiecej osob szuka odskoczni od codziennosci, nie chce sie angazowac, nie chca rezygnowac z przyzwyczajen, wygodnego zycia na rzecz trudnej, mozolnej pracy o dbanie o zwiazek. To musza sie spotkac dwie dojrzale, madre i odpowiedzialne osoby. Wiekszosc niestety to "popaprance", czyli osoby nieprzystosowane do zycia.