Zawsze jestem winna wobec faceta. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zawsze jestem winna wobec faceta.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Zawsze jestem winna wobec faceta.

Cześć! No więc... Zacznę od tego, że mam faceta, który uczy się na żołnierza w Warszawie. I co dzień wykazuję się dużą cierpliwością jeśli chodzi o jego przepustki, humory, dbanie o sylwetkę tzn. co dzień wizyta na siłowni basenie a ja muszę czekać z telefonem w ręku jak mam jakiś problem, aż skończy i odpisze.. I człowiek bierze na siebie na bary tą samotność, bo go kocha, ale kiedy zaczynają się kłótnie...
Jesteśmy już ponad rok. Na początku w ogóle się nie kłóciliśmy, bo nie zależało mi jeszcze na nas aż tak i bardzo go nie kochałam. Czułam się przy nim dobrze i postanowiłam znów zaufać facetowi ( mój ostatni nie przyznał mi się że ma dziecko z byłą i biorą ślub, normalnie się ze mną spotykał i był to dla mnie wielki cios zwłaszcza że miałam 17 lat i młoda osoba jest bardzo podatna na krzywdę) Ale teraz gdy się kłócimy on zgania winę na mnie.. Kiedyś wiedziałam jakie ma zajęcia, że nie pisze bo np. śpi w dzień, ma zaliczenia... A teraz nic nie wiem. Nic nie chce mi mówić, bo ja niby nie pytam. A jak się go spytam co ma to mówi, że "nie pamiętam.. nie wiem". I jak przyjeżdża tu to jest szarmancki robi kolację przy świecach a potem wyjeżdża i znów się zaczyna. Uważa, że mówienie mi np. o spaniu w dzień jest bezcelowe bo zaraz będę miała mu to za złe i zrobi się awantura. Mam dość postrzegania mnie za taką osobę. Sam mówi, że w weekend mówię co innego a potem uważam go za złego i nigdy po jego stronie wina nie leży.
Bardzo go kocham, pomaga mi finansowo, ale gdy np. wspomnę mu "jakby wyglądał nasz ślub?" to wycofuję się jak gdyby do tego nie dorósł. Myślałam, że jak popchnę to o krok dalej to naprawi się to... Niby drobnostki i nie kłócimy się o nic poważnego, ale czyż nie z takich drobnostek psuję się wszystko efektem domina? Miałam już sporo facetów z którymi się spotykałam i potrafiłam ich rzucić znałam własną wartość i wiedziałam czego chcę a tu mięknę, wiem że nie dam sobie rady, że trafię na pijaka, ćpuna... Czuję się tak od niego zależna, że tylko płaczę po nocach.. Nie potrafi mnie zrozumieć, nawet gdy chciałam przerwać branie tabletek to wtedy kłótnia była co krok też nie wiadomo o co.. Gdy napisałam mu kiedyś, że znam swoją wartość i nie pozwolę by mnie tak traktował to wyśmiał mnie.... Gdy szłam do akademika nie mogłam mu powiedzieć nawet że rozmawiam z kolegą bo zaraz pół dnia spędziłabym na kłótni. Wiele dla niego poświęciłam, a gdy kiedyś ogłosiłam przerwę to wtedy wziął się za siebie napisał list z przeprosinami i był milutki, potem znów to samo. Ile razy stałam przed nim i tłumaczyłam ile razy zaciskałam zęby i dawałam kompromisy... Nie czuję się szczęśliwa.. Tylko mam szczęście w tym, że jest taka osoba która mnie akceptuję... Jestem załamana, teraz znów się nie odzywamy bo mu wyrzuciłam co na sercu mi leży ( zawsze mi mówił że mam mówić co mnie dręczy) i oczywiście znów że on nic złego nie zrobił i że czemu mu nie odpisuję..

Proszę poradźcie!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zawsze jestem winna wobec faceta.

Ale ja trochę nie rozumiem o co masz do niego żal? Widziałaś, że szkoli się na żołnierza i to było jasne, że na razie tylko w weekendy będziecie się widzieć. Nie rozumiem też czemu ma Ci zawsze mówić co robi w każdej minucie. Czy Ty nie masz własnego życia jak on wyjeżdża do szkoły wojskowej? Tobie to na zdrowie wejdzie jak zajmiesz się wtedy sobą i przestaniesz być zależna od niego.

3

Odp: Zawsze jestem winna wobec faceta.

Wiem, że jest żołnierzem, ale czy tu się teraz rozchodzi o niego czy o moje uczucia? Myślałam że tutaj ludzie się nie atakują.

4

Odp: Zawsze jestem winna wobec faceta.

I nie chodzi mi o to na ile się widzimy bo nie mam nic przeciwko. Chodzi mi o nasze relację. Że się szkoli to nie znaczy że ma mnie tak traktować. Chyba żadna z nas nie chce być tak traktowana.

5

Odp: Zawsze jestem winna wobec faceta.
nynena napisał/a:

...Myślałam że tutaj ludzie się nie atakują.

Hahahaha. Atakują się i należy to olać.
Możesz napisać dokładniej o co te Wasze kłótnie są? Tylko o to, że on Cię nie informuje gdzie jest i co robi? Moim zdaniem to zrozumiałe jesli ma nawal obowiązków i jest zmęczony, że nie chce mu się ciągle pisac/dzwonić, ale może jest coś w tym gorzej: jesli wpędza Cię w kompleksy, masz jakies podejrzenia, że nie jest z Tobą uczciwy etc to może być cos na rzeczy.

6

Odp: Zawsze jestem winna wobec faceta.

Bo Ty, moja droga, chcesz faceta, którym on nie jest. I tu tkwi problem. Skoro znasz swoją wartośc, jak to mu kiedyś zakomunikowałaś, to po wysmianiu Cię powinnaś mu pokazać drzwi.

Co do pretensji jakie masz do niego, uważam, że grubo przesadzasz. Jak sama zauważyłaś, jestes uzależniona od niego. Nie masz własnego życia, własnych znajomych, przyjaciół, którzy pomogliby Ci w razie problemów. Siedzisz tylko i czekasz aż on odpisze. To nie jest partner dla Ciebie, bo Ty chcesz zupełnie czego innego od związku.
A jak wyjedzie na miesje czy szkolenie i będziesz miała problem, to co? Zamiast porozmawiać z nim miło, będziesz miała pretensje, że nic Ci nie mówi, że za rzadko pisze??
Zawsze uważałam, że kobiety żołnierzy muszą być twarde, samowystarczalne i na pewno nie oczekiwać od swojego faceta romantycznych, spontanicznych porywów, bo oni nie mają na to czasu ani głowy.

Naciskasz na ślub, a on się wycofuje. Masz czarno na białym, ze on nie chce się wiązać na Amen. Radzę zacisnąć zęby, odpłakać swoje i poszukać takiego, co Ci odpowiada, a nie oczekiwać tego od obecnego.

7

Odp: Zawsze jestem winna wobec faceta.

No ja bym chciała właśnie. Gdyby mi facet miał pisać cały dzień co robi to bym hopla dostała. Jeśli chcesz by jego traktowanie do Ciebie się zmieniło to zacznij Ty go traktować inaczej. Daj mu szansę zatęsknić za sobą i pokaż mu, że nie jesteś tylko od niego zależna, bo może to go przerażać i dlatego się odsuwa od Ciebie. Nie atakuję Cię tylko chcę Ci pomóc, bo Ty widzisz jego błędy, a swoich w ogóle. Naprawdę musisz zacząć nauczyć się żyć szczęśliwie gdy jego obok nie ma i korzystać z tych chwil, gdy jesteście razem. smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zawsze jestem winna wobec faceta.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024