Chętnie się wypowiem, sama bowiem byłam w 2letnim związku z takowym mężczyzną 
W większości przypadków (moze są jakies wyjątki, osobiście nie sądze ) ich zycie to zabawa, alkohol i panienki.
Związek wspominam okropnie, zawsze byłam na drugim planie, bo na pierwszym imprezy. Często to wyglada tak, ze jak kończą panowie impreze, to impreza wcale sie nie konczy
Kelnerki, pracownicy danego obiektu wszyscy pija i sie bawią, rowniez co wiecej wytrzymale laski z zabawy zostają jesli ktorys z panów grających wpadł w oczko.
Wiecznie ktoś dzwonil, gluche telefony, dzwoniące dziewczyny było to na porządku dziennym. Oczywiście tłumczenia, ze któras z nich chce po prostu kupić płyte, zapytac o cene itp itd a w rzeczywistości to panie pragnące więcej zabawy.
Jeśli chodzi o wesela no wiadomo większa kulturka, ale jak się wszyscy popili, sa przerwy na papieroska, na jednego i drugiego za zdrówko- wtedy już dziewczynki nadciągaja na pogaduchy i flirciki. Aha chce jeszcze dodać, ze to panie w KAŻDYM wieku.
Ale jesli chodzi o różnego rodzaju dancingi, zabawy sobotnie... sodoma i gomora 
I przepraszam bardzo za mój ironiczny charakter odpowiedzi... ale nie moge się powstrzymać. Wszystkich panów, których poznałam przez 2 lata trwania mojego toksycznego związku moge ocenić jedną miarą. A poznałam wiele zespołów. Wszyscy zachowywali się tak samo obrzydliwie, bez szacunku do żon czy partnerek. Nie sa oni dobrym materiałem na partnera a tym bardziej męża.
Jeśli masz Autorko więcej pytan, śmiało, poznalam (niestety) ten fach od podszewki .