hej mam na imie karolina, jestem w zwiazku z zonatym mezczyzna ( sprawa rozwodowa odbedzie sie za pare dni) sprawa jest dla mnie ciezka , moj partner ma z nia dwoje dzieci , mieszkamy w niemczech , ale kiedy przychodzi czas ze musimy zjechac do polski wtedy zaczyna sie moj koszmar. ona (jego zona ) ogranicza mu kontakty z dziecmi , gdy chce je widziec musi przebywac tylko i wylacznie pod jej nadzorem . wiec co za tym idzie siedzi tam calymi dniami , razem z nia w jednym pomieszczeniu, wspolnie spedzaja nasz pobyt w polsce. boje sie ze przez te ich wspolne spedzanie czasu wroca do siebie a ja zostane sama , dodam ze miesiac temu urodzilo nam sie nasze dziecko , ktorego pragnelismy, ale mimo to mam watpliwosci ze nie bedzie w stanie pogodzic tej calej chorej sytuacji.. zreszta ja tez
Kurczę, niezły chaos.
Skoro się rozwodzą to pewnie niewiele wskazuje na to, że się zejdą.
Nie rób scen o kontakty z dziećmi bo to Was oddali od siebie na pewno.
Może spróbuj się przemóc i idźcie w trójkę? Podczas takiego spotkania pokażesz facetowi że interesujesz się jego dziećmi (i faktycznie dobrze by było gdybyś chciała z nimi złapać kontakt) a jej z kolei pokażesz że facet jest Twój a oni się rozwodzą.
Stojąc z boku biernie i trzymając jedynie kciuki ryzykujesz trochę za dużo.
wiarzac sie z nim mysle teraz ze za duzo zaryzykowalam . Wlasnie w tym problem ze gdy jego zona slyszy o mnie to wtedy mu dzieci wogole nie chce pokazac, daje mu warunki a on wykonuje jej polecenia , wiem ze zalezy mu na dzieciach , i nie chce zabraniac mu kontaktow z nia ale z drugiej strony jak dla mnie najlepszym rozwiazaniem byloby wniesienie sprawy o widzenia sie z dziecmi wtedy bedzie mial przysadzone i zabiera je wtedy bez sluchania jej chorych nakazow. gnoi go pod kazdym wzgledem , zostawila z dlugami , a on zamiast ratowac swoja dupe i ze mna porozmawiac , poczytac w czym go zadluzyla i poodawac pieniadze to cale dnie spedza tam u niej w mieszkaniu , a gdzie nasze zycie ?? gdzie czas na zalatwienie jego spraw, nie wiem juz co o tym myslec poprostu z checia bym wybuchla ale mam taki charakter ze nie umiem sie klocic zwlaszcza z kims kogo kocham ...