Witam! Po wielu zakrętach w zyciu czas sie ogarnąć:) A więc razem z koleżanką planujemy otworzyć mały sklepik taki misz masz ,bardziej butik z naturalnymi kosmetykami , sprawdzonymi,niedostepnymi w wiekszości marketów, do tego biżuteria srebrna .Ciekawi co myślicie o takim połaczeniu ,jaki ewentualnie można dołaczyc również jakis asortyment zeby nie było bałaganu i wyglądało przejzyscie?? Lokal ok 30-50 m2 ? Miasto ok 60 tys mieszkanców.Taki kącik dla kobiet gdzie znajda zawsze coś dla siebie .Proszę o opinie ![]()
Moim zdaniem takie fajne pomysły rzadko się sprawdzają niestety. Trzeba zaproponować coś z jednej str niedrogiego i przyjaznego, a z drugiej nietuzinkowego. Tak żeby nie wyszedł kolejny pusty sklep. Nie wiem, moim zdaniem to trudna branża, ale jeśli się nie boicie, to może warto zaryzykować. ![]()
Dlaczego akurat we dwie ? Zastanawiałyście się nad podziałem zysku nad tym co która wniesie do interesu ? Czy na początku jesteście w stanie tyle zarobić, by wystarczyło na was dwie ? Czy znacie się na tyle dobrze, żeby sobie ufać ?
Czy obie macie takie same lub podobne wizje ?
Wracając do samego pomysłu, myślę sobie, że takie punkty zawsze będą odwiedzane przez kobiety. Kilka warunków- dobre miejsce (przy markecie będzie trudno będzie się utrzymać) przystępne ceny,może dodatkowo usługi typu np. makijaż lub pokaz makijażu, albo też miejsce (lokal 50metrów to całkiem sporo) dla np.tipserki ?
Dla mnie pomysł kompletnie nie trafiony.
Jest dużo drogerii sieciowych oferujących duża game kosmetyków (również linię naturalne), od wszechobecnych i tanich marek po te bardziej ekskluzywne. Potężne działy kosmetyczne znajdujemy też w marketach, ostatnio nawet male stojaki z popularnymi kosmetykami znalazły się w popularnych spożywczych dyskontach. Koniec końców kosmetyki znajdziemy w osiedlowych sklepikach spożywczych, kioskach ruchu i podobnych miejscach, trudno wstrzelić się z jakimiś nowymi kosmetykami, których powyżej przytoczone nie oferują.
Nie wiem co masz do końca na myśli pisząc naturalne. Sama często poszukuję produktów naturalnych, takich jak henna, zielona glinka (i podobne glinki), oleju kokosowego, czy herbat. Do takiego sklepiku oferującego "skarby natury" - nie gotowe w farby w kremach lub zmieszane maski, to jest praktycznie w każdym sklepie - ale produkty w ich naturalnej postaci, takie, które w domu jeszcze przygotowujemy mieszając np. z wodą, na pewno chodziłabym z przyjemnością. Oczywiście pod warunkiem, że Panie tam pracujące udzieliłyby mi rzeczowych informacji o oferowanym produkcie, jego działaniu, przeznaczeniu, sposobie użycia. Chodzi mi bardziej o półprodukty kosmetyczne, takie jakie obecnie są oferowane głównie w sieci. Wpisz sobie w Google "mazidła" i wejdź na pierwszą z wyświetlonych stron.