Witam serdecznie wszystkie Panie!
Z góry bardzo przepraszam jesli temat juz byl albo jest nie w tym miejscu, gdzie powinien - jestem tu nowa ![]()
Do rzeczy:
Już od tygodnia mam plamienia (brązowe z domieszką krwi) i kompletnie nie wiem czym może być to spowodowane.... Okres skończyłam 2 tyg temu, więc nie może być to kolejna miesiączka - mam je regularnie co miesiąc i pierwszy raz zdarzyła mi się taka dziwna sytuacja. Plamienia jak już wczesniej napisalam są brązowe, czasami pojawia się troche krwi ale nie są obfite (wkładka higieniczna daje rade), nic mnie nie boli przy tym, zero swędzenia/pieczenia, nie mam wahań nastroju czy ochoty na słodkości jak to sie zdarza przy okresie ale plamienia cały czas są mimo tego, ze trwa to już 7dni i nie widać końca... Nigdy nie miałam czegoś podobnego i troche sie boje.
Dodam, że ciąża jest wykluczona (nie współżyje), nie zmienilam w żaden sposob diety itd.
Czy któraś z Was może miała coś podobnego?
Bardzo proszę o jakąkolwiek podpowiedź, nie wiem co sądzic - czy to cos poważnego czy zwyczajnie organizm "zaszalal" i przejdzie...
Pozdrawiam!