Spotykalam sie z facetem przez dluzszy czas ,rozstawalismy pozniej znow powroty...Jeden drugiemu nie popusci ,obydwoje uparci...
Az pewnego raz zdenerwowal sie to co mi powiedzial tez mnie wkurzylo...
Tez sie zaparlam i cisza zadno sie nie odzywa ...cisza juz dlugi czas znacznie dluzszy niz poprzednie cisze...
Mowil ze tak mnie bardzo lubi ,ze chcialby ze mna cos wiecej ,ale ja nie jestem jeszcze gotowa ,dlaczego chocby nie zadzwoni nie zapyta ,co slychac u mnie,nie chodzi mi o to zeby sie umowic z nim ,ale zeby chociaz zadzwonil zapytal jak u mnie...mowil ze takk bardzo mnie lubi ...to dlaczego teraz nawet nie zadzwoni chocby z zapytaniem czy u mnie wszystko ok ?? dlaczego ?