Witajcie kobietki. Spotykam się z pewnym chłopakiem z pracy od jakiegoś czasu, widujemy się raz w tygodniu ze względu na jego miejsce zamieszkania (mieszka 20 km dalej)
I wiadomo, że jak się spotkamy to dochodzi do zbliżenia, pocalunki itp. W pracy zawsze mnie na przywitanie przytula. Najbardziej denerwuje mnie to, że pomimo wszystko jeszcze nie jesteśmy ze sobą, gdy ktoś pyta czy jestesmy odpowiada; 'jeszcze nie'... Zdenerwowało mnie to też, że poszedl na impreze ze znajomymi, beze mnie, ale to przebolałam.. i w dodatku po 2 dniach dopiero sie odezwał, po czym jak gdyby nic zrobił się niedostępny i już nie wszedł. Denerwuje mnie to też że czasami są takie dni, ze w ogole sie nie odzywa, pomimo tego ze zawsze za nim czekam.. i gdy on wchodzi tylko na chwile, to ja zawsze jestem i wtedy napisze ... pewnie jakby mnie nie bylo to by sie w ogole nie odzywal.... Szczerze to mnie to troche denerwuje, ale nic mu nie mogę zarzucić w sumie nie jestesmy razem.. co myslicie o tym? czy warto mi się angażować, znamy się już dość długo...
Może powinnam coś zmienić?
Na podstawie Twojego posta wydaje mi się, że ten facet nie ma zamiaru wchodzić w żadne związki.
Bo przecież ma panienkę bez zobowiązań kiedy mu potrzeba, ma co chce...
to w takim razie co powinnam zrobić?może jakoś to sprawdzić ?
Nie jestescie razem a Ciebie denerwuje fakt, ze nie wzial Cie na impreze- nie mial takiego obowiazku.
Ktos pyta czy jestes razem on odpowiada: jeszcze nie. Ciebie to rowniez denerwuje- ale przeciez nie jestes jego dziewczyna, wiec wtf?!
Denerwuje Cie rowniez to ze on sie do Ciebie nie odzywa przez kilka dni- nie musi, wkoncu nie jestescie razem
Co robic? Jesli chcesz czegos wiecej niz przyjazn to mu o tym powiedz, i nie stawiaj mu warunkow bo sie do Ciebie zniecheci a bardzo latwo mozna zepsuc cos na czym nam zalezy.
Nie jestescie razem a Ciebie denerwuje fakt, ze nie wzial Cie na impreze- nie mial takiego obowiazku.
Ktos pyta czy jestes razem on odpowiada: jeszcze nie. Ciebie to rowniez denerwuje- ale przeciez nie jestes jego dziewczyna, wiec wtf?!
Denerwuje Cie rowniez to ze on sie do Ciebie nie odzywa przez kilka dni- nie musi, wkoncu nie jestescie razem![]()
Co robic? Jesli chcesz czegos wiecej niz przyjazn to mu o tym powiedz, i nie stawiaj mu warunkow bo sie do Ciebie zniecheci a bardzo latwo mozna zepsuc cos na czym nam zalezy.
taa, czyli jak sie spotkamy to ja rowniez nie pozwole zebysmy sie calowali ani nic wiece, bo przeciez "nie jestesmy razem"..
Skoro tak bede myslala i ja i on to w ogole sie do siebie nie zblizymy i to nas rozdzieli a nie złączy, a o to mi nie chodzi
Ale przecież do tego zmierzamy prawda? te gesty nie są od tak.. skoro coś między nami jest to chyba powinniśmy dążyć do tej wspólności..
saffari napisał/a:Nie jestescie razem a Ciebie denerwuje fakt, ze nie wzial Cie na impreze- nie mial takiego obowiazku.
Ktos pyta czy jestes razem on odpowiada: jeszcze nie. Ciebie to rowniez denerwuje- ale przeciez nie jestes jego dziewczyna, wiec wtf?!
Denerwuje Cie rowniez to ze on sie do Ciebie nie odzywa przez kilka dni- nie musi, wkoncu nie jestescie razem![]()
Co robic? Jesli chcesz czegos wiecej niz przyjazn to mu o tym powiedz, i nie stawiaj mu warunkow bo sie do Ciebie zniecheci a bardzo latwo mozna zepsuc cos na czym nam zalezy.taa, czyli jak sie spotkamy to ja rowniez nie pozwole zebysmy sie calowali ani nic wiece, bo przeciez "nie jestesmy razem"..
Skoro tak bede myslala i ja i on to w ogole sie do siebie nie zblizymy i to nas rozdzieli a nie złączy, a o to mi nie chodzi
Ale przecież do tego zmierzamy prawda? te gesty nie są od tak.. skoro coś między nami jest to chyba powinniśmy dążyć do tej wspólności..
Skoro nie przeszkadzało Ci całowanie i "coś więcej" z "nie-chłopakiem" to do kogo masz teraz żal? Sama na to pozwoliłaś.
....Może powinnam coś zmienić?
Może fryzjera?
Eeee.... ![]()
Nie chciałabym żebyś źle odebrała moje słowa, ale moim zdaniem nie zbudujecie trwałej relacji. Ty jesteś za bardzo zaangażowana, a on dużo mniej. Po za tym pokazałaś mu że jesteś dla niego "łatwym łupem", zauważ nie musi się starać, spotykacie się raz w tygodniu, on się po prostu dobrze bawi, podczas gdy Ty zadręczasz się myślami o jego stosunku wobec siebie itp. Może gdybyś zdystansowała się od niego i tej sytuacji ( m.in. nie wyczekiwała na niego i nie marnowała swojego czasu) coś by to zmieniło. Ale potrzebna jest zmiana Twojego podejścia. A i moje spostrzeżenie. Okazywanie zazdrości ( w szczególności irracjonalnej) może bardzo kogoś do Ciebie zniechęcić na początku relacji.
saffari napisał/a:Nie jestescie razem a Ciebie denerwuje fakt, ze nie wzial Cie na impreze- nie mial takiego obowiazku.
Ktos pyta czy jestes razem on odpowiada: jeszcze nie. Ciebie to rowniez denerwuje- ale przeciez nie jestes jego dziewczyna, wiec wtf?!
Denerwuje Cie rowniez to ze on sie do Ciebie nie odzywa przez kilka dni- nie musi, wkoncu nie jestescie razem![]()
Co robic? Jesli chcesz czegos wiecej niz przyjazn to mu o tym powiedz, i nie stawiaj mu warunkow bo sie do Ciebie zniecheci a bardzo latwo mozna zepsuc cos na czym nam zalezy.taa, czyli jak sie spotkamy to ja rowniez nie pozwole zebysmy sie calowali ani nic wiece, bo przeciez "nie jestesmy razem"..
Skoro tak bede myslala i ja i on to w ogole sie do siebie nie zblizymy i to nas rozdzieli a nie złączy, a o to mi nie chodzi
Ale przecież do tego zmierzamy prawda? te gesty nie są od tak.. skoro coś między nami jest to chyba powinniśmy dążyć do tej wspólności..
Nie, nie, kochana. Nie Wy dążycie do czegoś więcej tylko Ty, a to wielka różnica
Wyraźnie widać, że chłopak wcale nie chce związków, ma kogoś z doskoku i mu z tym dobrze. To, że Ty byś chciała czegoś więcej to zupełnie insza inszość.
Rada? Porozmawiaj z nim. Powiedz, że nie chcesz już takiego układu, że Ci na nim zależy. Jeśli on nie będzie chciał, będzie się wymigiwał, to podziękuj za mile spędzony czas, ale nie spotykaj się z nim więcej na "pocałunki i zbliżenia".
Dziękuje kobietki, chyba rzeczywiscie za bardzo przeżywam i to wszystko wyolbrzymiam, ale tak to jest.. jak zwykle się zaangażowałam za bardzo i niestety na własną niekorzyść.. wspomniał coś że za rzadko się spotykamy i ze mamy się wspólnie gdzieś w końcu wybrać, ale to tylko słowa jak na razie. poczkekam do kolejnego spotkania i zapytam go wprost czy coś dla niego znaczę i czy te gesty coś dla niego znaczą.. jeszcze raz dziękuje ![]()
Klaudia90 napisał/a:....Może powinnam coś zmienić?
Może fryzjera?
Eeee....
to jest portal dla kobiet wiec nie rozumiem po co sie tutaj udzielasz w dodatku jakies bezsensowne komentarze nic nie wnoszące to tematu, zenada
12 2013-10-21 00:12:03 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-10-21 00:12:40)
N4VV napisał/a:Klaudia90 napisał/a:....Może powinnam coś zmienić?
Może fryzjera?
Eeee....to jest portal dla kobiet wiec nie rozumiem po co sie tutaj udzielasz w dodatku jakies bezsensowne komentarze nic nie wnoszące to tematu, zenada
Nikt nie zakazał mężczyznom tu wstępu ![]()
Szkoda że nie zrozumiałaś aluzji.
Olej dziada. Moja siostra byla w takim zwiazku. Same problemy i wgl. Jeśli uprawialisci,,milość,, to powiedz mu ze jestes w ciazy:D zobaczysz reakcje a potem mu pow ze zartowalas żeby sie rozluznil
Olej dziada. Moja siostra byla w takim zwiazku. Same problemy i wgl. Jeśli uprawialisci,,milość,, to powiedz mu ze jestes w ciazy:D zobaczysz reakcje a potem mu pow ze zartowalas żeby sie rozluznil
Ile Ty masz lat dziewczyno? Rozpedz sie, uderz glowa o sciane, wroc i przeczytaj jeszcze raz co napisalas...
Do autorki, rozmowa, choc bywa trudna jest chyba najlepszym wyjsciem z sytuacji... przede mna tez taka rozmowa, a sie boje jak glupia, juz jakis czas sie za to zabieram, a jak sie z nim widze to nabieram wody w ustach. A chce sie poprostu dowiedziec kim dla niego jestem...
kinczesiek napisał/a:Olej dziada. Moja siostra była w takim związku. Same problemy i w ogóle. Jeśli uprawialiście,,miłość,, to powiedz mu ze jesteś w ciąży:D zobaczysz reakcje a potem mu pow., że żartowałaś żeby się rozluźnił
Ile Ty masz lat dziewczyno?
To nie dziewczyna tylko 16 letni mężczyzna ![]()
kinczesiek napisał/a:Olej dziada. Moja siostra byla w takim zwiazku. Same problemy i wgl. Jeśli uprawialisci,,milość,, to powiedz mu ze jestes w ciazy:D zobaczysz reakcje a potem mu pow ze zartowalas żeby sie rozluznil
Ile Ty masz lat dziewczyno? Rozpedz sie, uderz glowa o sciane, wroc i przeczytaj jeszcze raz co napisalas...
Do autorki, rozmowa, choc bywa trudna jest chyba najlepszym wyjsciem z sytuacji... przede mna tez taka rozmowa, a sie boje jak glupia, juz jakis czas sie za to zabieram, a jak sie z nim widze to nabieram wody w ustach. A chce sie poprostu dowiedziec kim dla niego jestem...
wiec nie jestem sama.. ja również już rozmyślałam żeby go o to zapytać, ale nie potrafię... chociaz juz najwyższy czas, powodzenia życze ![]()