tak powiedział mi mężczyzna z którym spotykałam się między 18 a 20 r. ż nie zostałam oficjalnie przedstawiona jego rodzinie, spędzaliśmy tylko tzw. seks-wakacje. co o tym sądzić ?
A po co?
Przecież Ci powiedział "byłaś moją dobrą znajomą", obiecywał Ci coś, robił nadzieję?.
Jeśli nie, to sprawa jest jasna.
Miałam podobną znajomość, w tym samym wieku
Tylko my tzw. chodziliśmy ze sobą, byliśmy na jakimś weselu i dużo czasu spędzaliśmy razem, mieliśmy wspólnych znajomych. Przed nim miałam faceta, z którym ciągle się kłóciłam a potem z nim było super, wtedy myślałam że mam związek idealny. To trwało ok pół roku a rozpadło się jak zaczęliśmy razem studiować. Zerwał ze mną bo miałam jakieś pretensje do niego, zwykły foch. Po dwóch miesiącach usłyszałam: "za bardzo Ci zaczęło zależeć"
Dla mnie świat się zawalił. Po jakiś dwóch latach znowu się spotykaliśmy głównie kończyło się seksem i wtedy zrozumiałam że super że nie trwało to dłużej. No i urwało się całkiem od kiedy poznałam obecnego faceta. Widziałam go parę razy ale za każdym razem myślałam: "jaki on brzydki, jak dobrze że z nim nie jestem"
Ty też tak będziesz mieć, bo taki wakacyjny facet w ogóle nie jest Ciebie wart. Dobrze się z Tobą bawił i pasował mu taki układ.
Powodzenia w następnym związku
Mam nadzieję że tym razem udanym ![]()
tzn on nie robił mi żadnych nadzieji nawet mówił ,, bez zobowiązań' a kiedy go odwiedziłam na uczelni to on do mnie ,,,żona mnie ściga '' co można interpretować że ona go kontroluje czyli że pewnie on się buja na boki.
tzn on nie robił mi żadnych nadzieji nawet mówił ,, bez zobowiązań' a kiedy go odwiedziłam na uczelni to on do mnie ,,,żona mnie ściga '' co można interpretować że ona go kontroluje czyli że pewnie on się buja na boki.
A Ty nie wiedziałaś że on ma żonę??
Daj sobie z nim spokój i nie zaprzątaj nim głowy bo szkoda czasu.
nie zrozumiałaś mnie. ja z nim spędzałam wakacje kiedy mieliśmy po 18-20 lat teraz ja mam 36 a on 35 i jest żonaty od 3 lat. ja do niego wpadłąm na uczelnię w sprawie pracy a on do mnie żona mnie ściga tzn zdaniem moich koleżanek że on ją zdradza na boki stąd to określenie mnie ściga.
W takim razie rozumiem że utrzymujecie kontakt tak?? Ty chyba również traktujesz go jak znajomego teraz ? Być może robi żonę w konia ale po co masz sobie zaprzątać tym głowę? Przecież to nie Twój mąż, a skoro nie jest wierny żonie to tym bardziej co to za facet...
Jeśli dalej nie do końca to rozumiem to rozwiń bardziej temat, bo podałaś tylko kilka informacji, z których ciężko coś wywnioskować. Pozdrawiam
rozwijam temat. 15 lat temu były seks-wakacje. potem kontakt się urwał bo ja nie wytrzymałam takiego układu , ze wakcje razem , on bywa w moim domu , je , pije i czas sypia a mnie traktuje jak koleżankę.więc powiedziałąm mu spadaj a on spadł. nie było kontaktu 15 lat , ja szukam pracy , pomyślałąm że może być mi pomocny więc go odwiedziłam na uczelni a on na to że,, żona go ściga '' co można interpretować dwojako
- boi się że żona go zastanie z koleżanką
- może był z żoną gdzieś umówiony a ja wpoadłam
tak czy owak kontaktu nie ma.
rozwijam temat. 15 lat temu były seks-wakacje. potem kontakt się urwał bo ja nie wytrzymałam takiego układu , ze wakcje razem , on bywa w moim domu , je , pije i czas sypia a mnie traktuje jak koleżankę.więc powiedziałąm mu spadaj a on spadł. nie było kontaktu 15 lat , ja szukam pracy , pomyślałąm że może być mi pomocny więc go odwiedziłam na uczelni a on na to że,, żona go ściga '' co można interpretować dwojako
- boi się że żona go zastanie z koleżanką
- może był z żoną gdzieś umówiony a ja wpoadłam
tak czy owak kontaktu nie ma.
Ale jaki Ty masz problem, właściwie?! Z takimi pierdołami na forum przychodzisz? Z jakims tam wyrwanym z kontekstu zdaniem jakiegoś faceta z którym 15 lat nie miałaś kontaktu?! Nudzisz się chyba straszliwie...
ale to dla mnie jest ważne ,a poza tym ciekawa jestem waszych zdań w tym temacie , bo większość osób wypowiadało się że koleś nic nie wart jest.
ale to dla mnie jest ważne ,a poza tym ciekawa jestem waszych zdań w tym temacie , bo większość osób wypowiadało się że koleś nic nie wart jest.
Ale zamierzasz uderzać do żonatego faceta?! Kiedy 15 lat się nie widzieliście, a w epoce dinozaurów łączyły was tylko seks- wakacje?!
spokojnie-nie zamierzam. tylko ciekaw jestem waszych zdań
spokojnie-nie zamierzam. tylko ciekaw jestem waszych zdań
Cześć Kasiajag
Napisałaś chaotycznie i można się pogubić w tym opowiadaniu.
Na początku nie pisałaś że żonaty,potem nagle.................
no i wyszło jak wyszło.
Pozdrawiam
jak się z nim bawiłam to była kawalerem , a teraz jest żonaty od 3 lat. wot różnica
Nie rozumiem, gdzie w Twoim poście, ukryła się "Niesamowita historia"
15 lat temu, Ty też byłaś panienką, przeżyliście razem, wakacyjną miłość, bez zobowiązań, ani obietnic.
Nie byłaś dla niego na tyle ważna, aby Cię zapoznał ze swoją rodziną.
Każde z Was, poszło inną drogą.
Napisałaś, że odwiedziłaś go po piętnastu latach, aby pomógł Ci, w znalezieniu pracy.
Czego od niego oczekiwałaś, poza tą pomocą?
Że rzuci Ci się na szyję i ucieszy, na widok kobiety, a nie tamtej młodziutkiej dziewczyny, którą kiedyś seksownie uwodził.
Zostaw go w spokoju.
Co Ciebie obchodzi, czy on zdradza swoją żonę?
To jej sprawa, a nie Twoja.
Czy Ty miałaś jakiś ukryty cel, poza tym poszukiwaniem pracy?
Myślałaś, że odżyją w nim dawne emocje i zapragnie znowu, wakacyjnego seksu?
Przepraszam za słowa krytyki, ale nie rozumiem, co miałaś na myśli, pisząc na forum swojego posta.
Pozdrawiam i życzę szybkiego znalezienia pracy, bez pomocy znajomego z wakacji.
to co było w wieku 20lat nie musi być po 30 to raz . dwa seks-wakacje hm mozna wyrobic sobie zdanie i o nim i o tobie trzy jesli zdradza swoja zone to: ich problem . koles jest totalnym dupkiem .laska ktora jest ta druga lub laski... powinno sie im w pizde cos wsadzic NIE RUSZA SIE ZAJETEGO FACETA ANI DZIEWCZYNY AMEN a tak wg post tak namieszany ze o zgrozo
Popieram przedmówczynie. Już myślałam że ja tego posta nie mogę zrozumieć. Dziwne to jest naprawdę że po 15 latach po seks-wakacjach interesuje Cię tamten facet. Dalej utwierdzam się w tym co wcześniej napisałam oraz to co napisały Ci dziewczyny. Ta Twoja historia coś kiczowata i bezsensowna jest.
jaka ta historia jest- jest prawdziwa.
nie zamierzam uwodzić żonatego gościa bo i on tego nie chce.
czy zdradza żonę - nie wiem , mogę przypuszczać że tak ale to nie moja sprawa.
może w sprawach prywatnych jest dupkiem.
No właśnie sama przyznałaś że to nie Twoja sprawa czy zdradza tą żonę czy nie. Więc nie ma o czym mówić.