Bardzo prosze o rady, ja jestem zbym emocjonalnie zaangazowana w to I nie potrafie sama ocenic sytuacji..
Ok roku temu poznalam chlopaka, ktory duzo wczesniej mi sie podobal ale znalismy sie tylko z widzenia. W koncu nabralam odwagi I sama go zaczepilam, gadalismy, pozniej zaproponowalam spotkanie na ktrorym zreszta bylo bardzo milo. Po spotkaniu mielismy caly czas kontakt smsowy. Caly czas do mnie pisal. Bylo kolejne spotkanie, wtedy juz z jego znajomymi. Pozniej niestety nawalilam I kontakt sie urwal. Co kila miesiecy dostawalam od niego wiadomosc w stylu 'co slychac' raz tez zaproponowal spotkanie ale nie moglam. Sama nigdy juz pierwsza nie pisalam. Teraz jakos niedawno znowu zagadal I ja zaproponowalam spotkanie na ktore z checia sie zgodzil. Od spotkania minely 3 tygodnie, codziennie do mnie pisze, zawsze to ona zagaduje ja tylko odpisuje (chyba dla tego, ze mam takie poczucie, ze skoro sama go kiedys zaczepilam to teraz nie chce sie narzucac). I tak pisze ale nie proponuje spotkania! Jestesmy z dwoch roznych miast. Ja jestem czesto w miescie w ktorym on mieszka bo tam mieszkaja tez moi rodzice. Ktoregos dnia cos mu wspomnialam w smsie, ze bede u nich. Po tym smsie zadzwonil odrazu, gadalismy ale tez nie zaproponowal spotkania, dopiero jak ja cos wspomnialam to powiedzial, ze z checia. W koncu sie nie zobaczylismy bo musialam wczesniej wrocic. Czesto dzwoni do mnie w weekendy w nocy jak spotyka sie ze znajomymi w weekendy I cos wypije, nigdy nie odebralam bo zazwyczaj juz spie. I o co temu Panu chodzi??
A czy nie byłoby łatwiej, gdybyś zapytała owego Pana o co mu chodzi? Chyba on najlepiej odpowie Ci na to pytanie
Chyba nie mam tyle odwagi...
Chyba nie mam tyle odwagi...
To kochana skąd my mamy to wiedzieć? Podobasz się Mu, bo nie pisalby z Tobą, mam wrażenie, że jesteś od Niego bardziej śmielsza i liczy na to, że to Ty zaproponujesz następne spotkanie..ale różni są ludzie. Nic się nie dowiesz jak nie pogadasz z Nim, taka prawda. Nikt Ci nie powie o co chodzi, bo tylko ten chłopak sam wie .
Jeździsz do rodziców, przy najbliższych odwiedzinach, zaproponuj spotkanie. Kto nie próbuje, nie zyskuje.
Dalej meczy mnie at sytuacja, wydaje mi sie, ze jakbym go zapytala wprost -o co mu chodzi to bym sie wygłupiła. Widzielismy sie zaledwie kilka razy.to ja nakrecilam sie na niego od samego poczatku ale wydawalo mi sie, ze rowniez mu sie spodobałam. Znowu w nocy w weekend do mnie pisal I dzwonil, pytał co robie. Jakby nie mogl normalnie w dzien zapytac czy przyjechalam na weekend I czy bysmy sie spotkali. Nie wiem..moze on jest niesmialy w stosunku do mnie..nigdy wprost nie pytał o spotkania, nawet gdy bylismy umowieni(oczywiscie z mojej inicjatywy) to w dzien spotkania nie pytał wprost czy sie widzimy I o ktorej tylko zawsze 'co słychać' nie wiem, nie umiem I nie mam pomysłu jak moglabym rozkrecic ta znajomosc
po ostatnim spotkaniu caly czas do mnie pisal, pozniej spotkanie nie wyszlo I tak minal juz miesiac. Caly czas pisal a Teraz coraz mniej..zauwazylam, ze czestotliwosc pisania do mnie zawsze zwieksza sie spotkaniu. Ale ja nie chce caly czas ich proponowac..
słuchaj ale czego Ty właściwie od nas oczekujesz? Że wywróżymy Ci ze szklanej kuli o co mu chodzi, czy mu się podobasz i o czym myśli.?
Rozumiem, że niewiedza Cię męczy ale nie ma innego sposobu jak zadanie pytania, żeby się dowiedzieć. Tyle, że pytanie masz zadać mu, a nie nam.
Nie wiem..moze chcialam sie wygadac, moze liczylam na to ze ktoras z Was miala podobna sytuacje I mi cos doradzi albo spojrzy z boku I powie, zebym sobie darowala Bo nic z tego nie bedzie. Ja po prostu nie umiem wylaczyc emocji..
Czesto dzwoni do mnie w weekendy w nocy jak spotyka sie ze znajomymi w weekendy I cos wypije, nigdy nie odebralam bo zazwyczaj juz spie. I o co temu Panu chodzi??
Dziwny ten Twój Pan.
Bardzo by mi się nie podobało, gdyby ktoś w nocy po pijanemu do mnie wydzwaniał:/
Ja bym sobie darowała tą znajomość.
Jak to nazwałaś - nakręciłaś się na niego, a jemu to w sumie obojętne, czy się spotkacie, czy nie.
To że dużo smsów pisze, to nie znaczy, że mu zależy!
Nie opieraj domysłów tylko na smsach!
Podejdź do tej znajomości z większym dystansem, bo duuuuużo tu słów, a mało działania. Właściwie w ogóle.
Smsy tłumią emocje, zniekształcają przekaz, dają fałszywe wyobrażenie osoby, z którą piszesz, bo odbierasz te słowa tylko tak, jak Ty chcesz, a nie jak chciał nadawca.
Ważny jest kontakt wzrokowy, gesty niewerbalne, a i werbalne duże znaczenie mają - ton głosu, natężenie głosu, czy mówi chaotycznie, nieskładnie, nerwowo, czy jest spokojny, stonowany. Smsy to wszystko maskują.
Gdyby mu zależało, to chciałby się spotkać ! Patrzeć na Ciebie, słuchać Ciebie, poznawać Ciebie.