Czy ktoś z Was pracował jako przedstawiciel telewizji N? Jeśli tak, to jak wygląda taka praca? Dowiedziałam się tylko, że to praca w terenie. Reszty dowiem się w przyszłym tygodniu. Mam przyjść w poniedziałek zobaczyć jak to wygląda i ewentualnie się zdecydować na pracę. Ale odniosłam wrażenie, że zbyt szybko przebiegła moja rozmowa kwalifikacyjna. Pytanie o brak przeciwwskazań zdrowotnych, dyspozycyjność i tyle...
Teraz pomyślałam, że może przyjmują każdego i tak naprawdę nie ma sie z czego cieszyć.
ja byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w Netii i chodzi o to, że chodzisz po domach i wciskasz ludziom pakiety ich firmy. Z telewizja N jest pewnie podobnie. Taka lepsza akwizycja moim zdaniem...Ja nie zdecydowałam się na tą pracę, bo jakoś źle mi się kojarzy. Poza tym nie ma stałej pensji, tylko prowizja od każdej podpisanej umowy.Dla mnie niezbyt interesujące,ale jak kto lubi ![]()
Dzięki. Nic o pensji nie mówili, ale jeśli rzeczywiście będzie płacone od umowy to zrezygnuję. Trochę dziwna wydała się mi ta cała rekrutacja, bo ogłoszenie było dość lakoniczne. Pani, ktora zaprosiła mnie na rozmowę powiedziała, że praca jest "raczej" biurowa. A na rozmowie okazało się, że to praca terenowa. Możliwe, że praca w Netii i w N jest podobna. Ja słyszałam, ale to była informacja z drugiej ręki, że osoba która pracowała dla N jako przedstawiciel była zadowolona, ale wiadomo jak to jest kiedy się opowiada o kimś.
ja też mam kolegę z Netii, który jest zadowolony z tej pracy...rzecz upodobań...Ja miałam wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej, że to tylko formalność i że przyjmują wszystkich, bo na rozmowie było kilka moich znajomych i każdego z nas przyjęli...
.Ja miałam wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej, że to tylko formalność i że przyjmują wszystkich, bo na rozmowie było kilka moich znajomych i każdego z nas przyjęli...
Odniosłam podobne wrażenie
DeliciousNight, było tak jak mówiłaś. Chodzi o to, że chodzi się po domach i oferuje się tv N. I płacone jest od umowy. To nie dla mnie jednak.
Dla mnie też bez sensu...ja szukam pracy dalej, ale chyba nigdzie mnie nie chcą
![]()
Nie poddawaj się ![]()
Nie poddaje się
na szczęście prace nie jest mi aż tak bardzo potrzebna...potrzebuje jej tylko na miesiąc...ale na prawdę ciężko cokolwiek znaleźć i współczuje osobą, które rzeczywiście potrzebują pracy...
Rzeczywiście trudno coś znaleźć. Ale ja już przynajmniej wiem że przedstawicielem handlowym nie chcę być
A wracając do tej N to widziałam, że tam same młode osoby pracują i wszyscy są nastawieni na sukces, tzn codziennie przynajmniej podpisać jedną umowę. To jest z korzyścią dla nich, bo więcej zarobią, ale to taki wymóg firmy też, bo inaczej się nie utrzymają.
Jak byłam w Netii na rozmowie, to też same młode osoby były. Może też dlatego, że na taka prace jest raczej mniejsze zainteresowanie ze strony tych starszych. Mnie bardzo odstraszyły też godziny pracy bo od 12 do 20.30
No rzeczywiście godziny pracy są nie za bardzo, szczególnie jeśli ktoś musi dojeżdżać. Tam gdzie ja miałam pracować miało być od 11.30 do 19.30. Ale o 19.30 dopiero kończyło się pracę i trzeba było jeszcze dojechać z powrotem do biura. To w poniedziałek jak wyszłam rano z domu to wróciłam po 22 dopiero. A być poza domem od rana do późnego wieczora codziennie to nie jest zbyt dobre. Praktycznie spędza się cały czas w pracy oprócz weekendów niektórych.
Właśnie o to chodzi ![]()
Tak się składa, że pracowałam u takiego Autoryzowanego Dystrybutora Telewizji N i jak się okazuje, tak jak napisaliście, praca niby od 11:30 al nie zawsze, czasem przychodzi się na 9 rano na tzw. szkolenia przed pracą w terenie, wraca sie po 22 codziennie. Jest to praca na zasadzie door 2 door, czyli chodzisz od domu do domu i wciskasz ludziom kity. Teraz wykorzystują cyfryzację w Polsce i kłamią, że jak się nie podpisze z nimi umowy to nie będzie telewizji. I że z nimi podłączysz się "grupowo" czyli tańszym kosztem, a pózniej indywidualne koszty będa dwa razy takie. Wynagrodzenie: Uzależnione jest od ilości umów, nie których podpiszesz tylko od tych które "zawisną" czyli zostaną zamontowane i w ciągu 10 dni klient nie może się rozmyslić. Za taką umowę podpisaną i zamontowaną płatne jest niby 100 zł. Ja osobiście nie polecam nikomu pracy w tej firmie, gdyż jest to jedno wielkie oszustwo. Podpisujesz niby 10 umów, które zostają zamontowane a wypłacają Ci za 3 bo rzekomo reszta klientów się rozmyśliła. Chodząc po ludziach i naciągając ich na to dodatkowo bierze się od klientów zaliczki na poczet instalacji, a jeśli klient się rozmyśli ta zaliczka nie jest zwracana bo tak jest zawarte w umowie małym druczkiem. Gdzie trafiaja takie pieniądze? Oczywiście do szefa do jego kieszeni. Jedni wielcy Oszuści.
A telewizja N wcale nie połączyła się z żadną telewizją publiczną, to jest jedno wielkie kłaamstwo. Każdy wie że TVN to prywatna telewizja. A Ci akwizytorzy, którzy chodzą po wsiach są zatrudnieni u Autoryzowanych Dystrybutorów, czyli nie mają nic wspólnego z grupą ITI. A cały montaż i ten koszt wszystkiego to jedna wielka ściema, idąc do Punktu TV N można nabyć taką telewizją dużo taniej.
Jakieś pytania jeszcze? Pisać.