Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

Witajcie smile
I tak jak w tytule czy wystawić przyjaciołom rachunek? heh ale od początku... Zacznę od tego że za 2 miesiące mam urodziny. jakos ponad rok temu mój kolega zainicjował dość fajną "tradycję" (przynajmniej chcieliśmy to podtrzymać aby nie było to jednorazowe zdarzenie) jeśli tak to mogę nazwać i w dniu urodzin zafundował całej naszej 10o osobowej paczce przejażdżkę na gokartach a nastepnie opłacił cały alkohol jaki mielismy na domówce. Wyniosło go to no nie wiem... hmmm 500zł to za mało, myslę że z 700zł albo i więcej. W kazdym razie chodzi o fakt że nie żałował i stwierdzenie że raz w roku można się szarpnąc i zaszaleć zwłaszcza z przyjaciółmi jest wg Mnie jak najbardziej na miejscu (jeśli ma się z czego szarpnąć). Po tych urodzinach przyszła kolej na moje i mojego kolegii. Wspólnie ustalilismy że zabierzemy wszystkich na kręgle a później do kolegii na domówkę (chciałem dorzucić do tego dyskotekę ale kolega wolał do siebie- teraz już wiem dlaczego, bo alkohol domowej roboty jest tańszy niż ten z klubu...). Jednak poza tymi dwoma przypadkami nikt szczególnie sie nie wybijał ze swoimi urodzinami, jesli chodzi o innych przyjaciół to co najwyżej robili u siebie domówki z duza iloscią alkoholu który stawiali (ale Ja rozumiem to, nie każdy może sobie na to pozwolić, nie każdy poza moim kolegą).
No i właśnie! nadchodzą ponownie moje i mojego kolegi urodziny. Zaproponowałem mu wspólną imprezę ale zaznaczyłem że nie mam zamiaru "żydzić" z pieniędzmi, chcę się dobrze zabawić w gronie przyjaciół. Jednak kiedy mu zaproponowałem imprezę za ok 700 zł (na pół wychodzi ok. 350) to niestety odmówił... mimo że pracuje wraz ze swoja dziewczyną (z która mieszka u swoich rodziców którzy tez maja pieniądze). Ale prawda jest taka że z tego co widzę to on chyba nie lubi wydawać pieniędzy, widzę ża inwestuje w nowe auta, tuningi, ulepszenia itp. ale żeby wyjechać gdzies z dziewczyną na wakacje bądź też na sylwestra (2 razy z rzędu mi odmówił wyjazdu na sylwestra - oczywiście "akurat wtedy" nie miał pieniędzy, podobnie jak na urodziny). Powiedziałem mu że nie mam do niego pretensji choć dziwi Mnie fakt że pracując i dobrze zarabiając, nie chorując on wiecznie nie ma pieniędzy...
Nie wiem czy ze mną jest cos nie tak ale Ja nie przywiązuję tak wielkiej wagi do pieniędzy, wg Mnie z pieniędzy trzeba korzystać jeśli ma sie co jeść, ma się gdzie miszakać i czym dojeżdżać do pracy. Ja nie jestem taki że jeśli mam pieniądze to nie podzielę się nimi z innymi. Np teraz robie w pracy nadgodziny żeby mieć lekką nadwyżkę i móc zafundowac znajomym choć ten raz w roku fajną zabawę i móc się z nimi cieszyć. Mój plan jest taki żeby pojechac poza miasto do Aqua parku ze wszystkimi, później cos zjeść na mieście i bawić się w dyskotece (gdzie zamówię lożę) do białego rana!!! pomysł wydaje mi się naprawdę super smile
Jedyne co Mnie zaczęło zastanawiac to to czy nie wychodze w tym momencie na zwykłego "frajera" przy moim jakże "szczodrym" koledze który jak widać nie ma ochoty organizować dla znajomych fajnej imprezy urodzinowej, jakby dla niego nie byli oni na tyle ważni... Moze to ma jakiś związek z tym że kiedy Ja znalazłem dziewczynę to nadal miałem czas dla przyjaciół a on po tym jak się związał z kobietą to już nie miał tak ochoty widywać przyjaciół... Przykładem jest to że kiedy odkąd ma dziewczynę widujemy się dosłownie raz na pare miesięcy... No i właśnie nie wiem co teraz zrobić. Pomyślałem żeby uszczuplić grono na tę okazję o tego kolegę z dziewczyną (co w sumie wyniesie MNie taniej). Pomyślałem że skoro on żałuje na "przyjaciół", jeśli tak nas wogóle nazywa to dlaczego Ja mam mu fundować wieczór pełen zabawy za darmo wiedząc że on nie chciał się dołożyć do tego przedsięwzięcia, a wiem że go stać. Z drugiej strony jeśli zaproszę resztę ekipy bez niego to istnieje duże ryzyko że podczas którejś z kolejnych imprezy, ktoś palnie gafę i sie wygada co robiliśmy... W związku z czym musiałbym jeszcze bardziej zawęzić grono z którym chciałbym się zabawić (i mógłbym im wyjaśnić dlaczego jedziemy w tak małym gronie) i wyszłoby że zamiast 10 osób pojedziemy w 4. Spróbujcie się postawić w mojej sytuacji i wyobraźcie sobie jakby to wyglądało. Wiadomo, najlepiej powiedzieć "wsadź kase do portfela i ciesz się że zaoszczędziłeś!" ale właśńie o to chodzi że nie o to mi chodzi wink Ja taki nie jestem. Owszem chcę kupić sobie deskę snowboardową za ponad 1000zł i przez tą imprezę może Mnie nie stać w tym roku ale to jest drugoplanowe jak dla MNie (póki co). Czy mogę was prosić o poradę w tej sprawie ?
Dziękuje jeśli dotrwaliście do końca wink ;* hehe

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

baw sie i nie licz kasy.
wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

3

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

Zwasze przy okazji poznania kogos nowego kontakty ze znajomymi sie uszczuplają, hmm powodow moze byc kilka, jego dziewczyna nie lubi kogs z waszego towarzystwa? Ja sama tak mam, moj narzeczony ma naprawde wielu znajomych, ale ja sama zweryfikowalam to kto faktycznie jest wobec nas fair i kto z przyjemnoscia chce sie z nami widywac. Akurat na kazdej imprezie czulam sie nieswojo, wiedzialam ze jak wyjde beda mnie obgadywac smarkule są ode mnie mlodsze o kilka lat a moje poglady na zycie znacznie sie roznią. Tak oto tym sposobem pozostalismy wierni innym znajomym z ktorymi nie spotykamy sie co tydzien, ale widujemy sie czesto a nasze relacje sa zdrowe smile

Jesli chodzi o Wasze "spolki jaskólki" to nie wiem dlaczego masz pretensje do kolegi, zrob cos sam zapros znajomych z ktorymi nasz doby kontakt i wzajemnie sie szanujecie. Po co masz zapraszac kogos kto Cie pozniej obgada, ze szastasz kasa dla szpanu? smile Chcecie sie super bawic to do dziela smile

4

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

Ja dorzucę swoje 3 grosze smile

Może Twój kolega po prostu teraz ma inne priorytety niż ta impreza.. Dla Ciebie jest to ważne, a dla niego może mniej..  Tak jeszcze czytam,że skoro już kilka razy Ci odmówił to widocznie coś musi być nie tak w relacji między Wami. Może temu koledze z kolei nie pasuje Twoje podejście do tych spraw i stąd taka sytuacja?  Każdy lubi co innego, grunt to znaleźć porozumienie:)
Tak jak napisała Mercedeska, zorganizuj imprezę sam smile

5

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

No właśnie chodzi o to że gość po prostu woli wydawać kase na auto niż korzystać z życia. Jedyne co MNie martwi w tym momencie to to że i tak zaprosi nas do siebie. Gdzie jedyne co kupi to Napój pomarańczowy i Coca Colę z biedronki. Reszte ugotuje mu mamusia i postawi na stół wraz z domowym bimbrem. I tak stołując się u niego będzie mi głupio że w jakikolwiek sposób mu się nie zrewanżuję (choć wiedząc jaka jest sytuacja to jednak tam będę prawda, wraz ze wszystkimi). Z drugiej strony będę mega wkurzony jeśli go zaproszę i będzie się świetnie bawił mimo iż sam nie chciał ze Mną tego zorganizować. I tak źle i tak niedobrze hmm

6

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

Z tego wynika, że jedynie Twój sposób wydawania pieniędzy jest dobry. Że tylko Twój sposób korzystania z życia jest właściwym. Że będąc w Twym towarzystwie obowiązującym zachowaniem jest zrobienie urodzinowej całonocnej imprezy w klubie/dyskotece.

Twierdzisz, że nie przywiązujesz wagi do pieniędzy. Czytając posty w tym wątku odniosłam inne wrażenie.

Wystaw rachunek osobom, w stosunku do których używasz określenia "przyjaciele", dobrze jest wiedzieć z kim ma się do czynienia.

7 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-10-15 14:30:39)

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

A mnie sie jawi taki obraz polskiego juppie - postaw sie, zastaw sie , grunt, zeby byl szal cial i zeby kazdy Cie podziwial, jaki rowny z Ciebie chlop.

Jak dobra zabawa to jedynie przy markowych wodkach, fajerwerkach, w klubie nocnym albo z nocnym rajdem w terenowkach? Bo zwykla prywatka, np. skladkowa (goscie moga sie symbolicznie po butelce wina dorzucic) to juz jest passe? A ja Ci powiem, ze dawne pokolenia wlasnie przy kanapkach, bimbrze (no moze nie koniecznie;) i dobrej muzyce bawily sie kiedys swietnie do samego rana.

Przerost formy nad trescia, a pewnie bez alkoholu to juz w ogole nie potraficie sie bawic.

8

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?
tomekppp89 napisał/a:

No właśnie chodzi o to że gość po prostu woli wydawać kase na auto niż korzystać z życia. Jedyne co MNie martwi w tym momencie to to że i tak zaprosi nas do siebie. Gdzie jedyne co kupi to Napój pomarańczowy i Coca Colę z biedronki. Reszte ugotuje mu mamusia i postawi na stół wraz z domowym bimbrem. I tak stołując się u niego będzie mi głupio że w jakikolwiek sposób mu się nie zrewanżuję (choć wiedząc jaka jest sytuacja to jednak tam będę prawda, wraz ze wszystkimi). Z drugiej strony będę mega wkurzony jeśli go zaproszę i będzie się świetnie bawił mimo iż sam nie chciał ze Mną tego zorganizować. I tak źle i tak niedobrze hmm

Sorry, ale piszesz jak dzieciak. Czy to naprawde Twoj kumpel? Co Cie to obchodzi ze ktos mu pomaga, to swiadczy o tym ze sie dogaduje z mamą smile Jak idziesz do kogos na domowke zabiera sie wodke smile Ja zabieram zawsze, i pije to co chce. Robisz problem z niczego i na dodatek wydaje mi sie ze chcesz byc lepszy, a po co?

Nie chcesz nie zapraszaj, nie bedzie Cie bolalo ze dobrze sie bawi na Twojej imprezie... hmm

9

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

jak chcesz mozesz zamiast niego mnie zaprosic big_smile

10 Ostatnio edytowany przez NatiB (2013-10-19 19:39:27)

Odp: Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

Chcesz się bawić, to się baw, chcesz wydawać kasę to wydawaj. Twój kolega może inaczej postrzega to wszystko i woli poświęcić kasę właśnie na samochód, niż na sponsorowanie imprezy dla znajomych.

Moim zdaniem fundowanie grupie, nawet przyjaciół, całej imprezy może prowadzić do niewygodnych sytuacji. Ja osobiście czułabym się zobowiązana po takiej zabawie, a chyba nie o to tu chodzi. Trochę co innego, kiedy sytuacja byłaby odwrotna (dla mnie o wiele bardziej sympatyczna) i cała ekipa zrobiłaby zrzutę na Twoje urodziny, Wasz wspólny wieczór.

Ja i moi znajomi osobiście na imprezy po prostu dzielimy się kto co przynosi, alkohol we własnym zakresie plus to co kupi gospodarz. A jeżeli organizujemy jakieś wyjście bo np ktoś ma urodziny to otwieramy rachunek i później dzielimy się między sobą kosztami, oprócz jubilata oczywiście.

Ważne jest żeby się dobrze bawić i tyle.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Dobra zabawa z przyjaciółmi... a może wystawić im rachunek ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024