Witam serdecznie ![]()
Od paru dni przeglądam owe forum by mniej więcej poznać ciekawą psychikę kobiet. Czemu? Chciałem odpowiedzieć sobie na jedno nurtujące mnie zjawisko, ale sam niestety tego nie ograne. Wciąż nic do mnie nie przemawia , po prostu nie mogę was drogie Panie zrozumieć, dokładniej toku waszego postępowania
. Tak ,że pytam wprost .
Od połtora miesiąca chodzi za mną dziwna sytuacja ,że tak ujmę i nie wiem jak się zachować.
Mianowicie jestem w ostatniej klasie technikum. Od września następny rocznik zaczoł szkolenie zawodowe, wiadomo nowi ludzie nowe dziewczyny. Moj zwiazek skończył się dramatycznie przed wakacjami stąd tez znam to forum:D , ale jakoś nie nastawiałem się na nową znajomość chciałem zwolnić. Popracować nad sobą wyleczyć dusze. I tu zaczyna się problem .W jednych z 1 klas jest dziewczyna bardzo atrakcyjna która się podoba pewnie calej szkole jest rozchwytywana , a patrzac po mojej klasie to budzi na pewno spore emocje. Oczywiście na grupie fb koledzy ją sobie obczaili wiadomo. Jak się okazało jest modelką i ma chłopaka. Nie ruszyło mnie to bo nie miałem wobec niej żadnych planów, ale ... i tu zaczołem szukać odpowiedzi.
Zawsze gdy się mijamy na korytarzu lub jest gdzieś w pobliżu i ją przypadkiem za uważe
dziwnie spogląda mi w oczy. Dziwnie? Po prostu nie jak inne kobiety ktore nie patrza wcale albo robią to bardzo naturalnie.
Jej spojrzenie trwa zazwyczaj srednio, jest glebsze aż mnie ciary przechodzą i z wyrazem twarzy wskazującym na speszenie, lub nie zainteresowanie, następnie zawsze odwraca gwałtownie głowe albo odrazu zajmuje się czymś innym,miedzy innymi zaczyna rozmowę z koleżanką obok ,z którą przed momentem jeszcze nie rozmawiała. Następny dziwny aspekt że sytuacja taka powtarza się zawsze , z początku nie zwracałem na to uwagi , ale póltora miesiaca i dzien w dzien nasze spojrzenia się właśnie tak dziwnie krzyżują . Zastanawia mnie to bo gdy ide korytarzem zawsze z watachą klasy i zawsze spojrzy akurat na mnie i się odwraca. I tu nie rozumiem czemu na mnie? Normalny chłopak gdzie z taką twarzą to na wojne a nie do kobiet jeszcze tej klasy jak modelka... Może dla tego że mam 198cm wzrostu i sporą masę(96kg) więc łapie mnie wzrokiem jak piorun najbliższy punkt styczności , albo ogląda yeti? Nie chce sobie nic obiecywać bo wiem jak jest jeszcze ma chłopaka, ale z 2 strony nie jest jedyną pięknością w szkole ,lecz tylko ona tak dziwnie na mnie patrzy , z taką powtarzalnością więc głupio zaprzepaścić by to było. Ma 16 lat to myśle że jeszcze jest z niej szczeniak a nie kobieta pod względem psychicznym więc dlatego się tak zachowuje hmmm. Tak czy siak jestem do tego nastawiony sceptycznie się nie napalam na nic:D.
Sporo się rozpisałem ale jeszcze mam drugie pytanie co do psychiki człowieka. Często zastanawiam się nad tym czemu dobijając prędkość na autostradzie rzędu 250-283km/h scigiem czuje się strasznie wyluzowany i spokojny gdzie tak na prawdę trochę piasku i skończę w czarnym worku a odezwać się do obcej kobiety gdziem wiem że nic mi się nie stanie powoduje u mnie delirium clemens ?
No i Drogie Net-Kobiety co mam myśleć ? Nić? Olać sprawę , po prostu coś mi się zdaje , w głowie pieprzy,patrzy się bo patrzy.) Czy jednak to jej zachowanie ma jakiś związek jednak ze mną?