Poznałam Go kilka miesiecy temu,jest starszy ode mnie o 15 lat ma żone i dziecko,jest przyjacielem mojego szefa i co jakis czas przyjezdza do niego.I tak sie sklada,ze ja tam pracuje.Na poczatku nasze relacje byly chlodne ale ktoregos dnia musialam zostac w pracy na noc On tez wtedy tam byl.Z kolezanka troche wypilysmy.Po kilku godzinach dolaczyl do nas.Wyladowalismy razem w łóżku. Całowalismy sie i dotykalismy. Ta sytuacja powtórzyla sie jeszcze jeden raz.Od tamtej pory gdy przyjezdza co noc pisze mi smsy zebym do niego przyjechala. Gdy nie jest z zona pisze do mnie. Bardzo mi sie podoba,zakrecil mi troche w glowie ale nie wiem jak to teraz wszystko zalatwic Jak sie zachowywac? Czy to zakonczyc? On nie jest szczesliwy w malzenstwie....
Matko........mnie sie juz robi niedobrze jak czytam takie rzeczy,wszędzie to samo,ciagle mlode dziewczyny wchodza do łozka zonatym facetom,ciagle romanse,ciagle brak zasad zyciowych....masakra,czy ten Świat az tak spadł na psy?juz chyba gorzej byc nie moze....i zawsze to samo,bo on nie jest szczesliwy w małzeństwie.............uffffffff
No comment.
Mamy Ci współczuć, czy jak?
Nie no, żaden nie jest szczęśliwy w małżeństwie. Ta sama wytarta śpiewka, a młode dziewczyny przyciąga, jak ćmę płomień świecy. Obudź się, jemu się tylko w d... poprzewracało.
5 2013-10-12 22:10:15 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-10-12 22:13:19)
Poznałam Go kilka miesiecy temu,jest starszy ode mnie o 15 lat ma żone i dziecko,jest przyjacielem mojego szefa i co jakis czas przyjezdza do niego.I tak sie sklada,ze ja tam pracuje.Na poczatku nasze relacje byly chlodne ale ktoregos dnia musialam zostac w pracy na noc On tez wtedy tam byl.Z kolezanka troche wypilysmy.Po kilku godzinach dolaczyl do nas.Wyladowalismy razem w łóżku. Całowalismy sie i dotykalismy. Ta sytuacja powtórzyla sie jeszcze jeden raz.Od tamtej pory gdy przyjezdza co noc pisze mi smsy zebym do niego przyjechala. Gdy nie jest z zona pisze do mnie. Bardzo mi sie podoba,zakrecil mi troche w glowie ale nie wiem jak to teraz wszystko zalatwic Jak sie zachowywac? Czy to zakonczyc? On nie jest szczesliwy w malzenstwie....
Z całą pewnością on Cię kocha uczuciem czystym i wzniosłym, Wasza sytuacja jest wyjątkowa a jego żona w pokorze ustąpi Ci miejsca, nie będzie żądać alimentów i zrzeknie się na rzecz Ciebie należnej sobie części majątku ![]()
Nie wiem może przyjrzyj się jego małżeństwu. Zobacz jak to jest od strony tej żony. W sumie nie radzę Ci się pakować w taki układ, bo Oni wracają do swoich byłych, a jak są jeszcze dzieci to tym bardziej...po co masz niepotrzebnie cierpieć, chyba że tak bardzo Ci zależy że chcesz o niego zabiegać i walczyć to próbuj..
Nie wiem może przyjrzyj się jego małżeństwu. Zobacz jak to jest od strony tej żony.
Ale po co się czemukolwiek przyglądać dziewczyna ma?? Moim zdaniem powinna walnąć z grubej rury i spotkać się z jego żoną, powiedzieć jej, że mąż jest z nią nieszczęśliwy i że ona go uszczęśliwi....
To jest tylko i wyłącznie Twoja decyzja jak postąpisz, ale zastanów się czy człowiek który jest w stanie zdradzać swoją żonę będzie akurat Tobie w przyszłości wierny, możliwe, że i ty po czasie się mu znudzisz i zastąpi Cię inną. Także myśląc przyszłościowo musiałąbyś pogodzić się z tym że on nie byłby tylko na Twoją wyłączność, jak ma dzieci, będzie chciał spędzać z nimi czas tym samym z żoną, płacić im alimenty. Jeszcze możliwe, że może pojawić się inny problem jak sama pisałaś, jest on przyjacielem Twojego szefa, jeżeli szef jest przyjacielem rodziny a Ty ją rozbijesz możesz stracić pracę, gdy wyjdzie to na jaw... Poza tym ciężko zbudować szczęście na czyimś nieszczęściu...
Nie chce rozwalac nikomu zycia.Znam i lubie jego zone.Oboje wygladaja na nieszczesliwych.Ja unikam z nim kontaktu ale jest to nieuniknione,to on bardziej naciska.
Nalega teraz abym zwolnila sie z obecnej pracy i wyjechała blizej jego miejsca zamieszkania.
czasymira napisał/a:Nie wiem może przyjrzyj się jego małżeństwu. Zobacz jak to jest od strony tej żony.
Ale po co się czemukolwiek przyglądać dziewczyna ma?? Moim zdaniem powinna walnąć z grubej rury i spotkać się z jego żoną, powiedzieć jej, że mąż jest z nią nieszczęśliwy i że ona go uszczęśliwi....
Dobry pomysł.
Fajnie będziesz kochanką w zasięgu jego ręki i nie tylko.
Ciekawe na jak długo....ach biedaczek/
Nie szkoda ci życia Sandra na facetów już
jakby to powiedzieć delikatnie już "Próbowanych" Nie wstyd ci?
Ach no nie..... biedak nie ma się gdzie wypłakać.....
Nad czym sie tu zastanawiac...Czy Ty nie masz zasad moralnych? Jak jest taki nieszczesliwy to niech najpierw zakonczy zwiazek z zona i zbuduje nowy z Toba wtedy zobaczysz jego spiewke.Co to za zabawa w ciuciu babke.
.....
Ciekawe na jak długo....ach biedaczek/
Nie szkoda ci życia Sandra na facetów już
jakby to powiedzieć delikatnie już "Próbowanych" Nie wstyd ci?
Ach no nie..... biedak nie ma się gdzie wypłakać.....
Jaki właściwie przekaz niesie powyższa miniatura literacka?
14 2013-10-13 02:06:08 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-13 02:07:20)
czasymira napisał/a:Nie wiem może przyjrzyj się jego małżeństwu. Zobacz jak to jest od strony tej żony.
Ale po co się czemukolwiek przyglądać dziewczyna ma?? Moim zdaniem powinna walnąć z grubej rury i spotkać się z jego żoną, powiedzieć jej, że mąż jest z nią nieszczęśliwy i że ona go uszczęśliwi....
Dokładnie ja bym tak właśnie postąpiła, bo z draniami tak się postępuje ![]()
batszeba napisał/a:czasymira napisał/a:Nie wiem może przyjrzyj się jego małżeństwu. Zobacz jak to jest od strony tej żony.
Ale po co się czemukolwiek przyglądać dziewczyna ma?? Moim zdaniem powinna walnąć z grubej rury i spotkać się z jego żoną, powiedzieć jej, że mąż jest z nią nieszczęśliwy i że ona go uszczęśliwi....
Dobry pomysł.
![]()
Sytuacja stara jak swiat, ludzmi nie rzadza uczucia ale to miedzy nogami:/?
Najgorszy ze scenariuszy na milosc, ile ich nie gada ze z zona sa formalnie a nie chca sie rozstać bo oszukuja kochanke byle korzystac z mlodego ciala ile sie da.
Kurcze sprawa walkowana w filmie i książkach na wiele sposobow a wynik zawsze nieciekawy, pytac o to to jak by urwac sie z choinki:O to nie ma juz wolnych w podobnym wieku? co wam odbija ze szukacie problemow??
Problemy same mnie znajduja.
Pragne tylko zakochac sie szczesliwie i miec normalne zycie.
On ma juz swoje zycie i nie chce go rozwalac.To co zdarzyło sie miedzy Nami to przeszłośc do ktorej On ciagle wraca.staram zachowywac sie normalnie gdy Go widze ale to on zawsze cos sugeruje.Moze faktycznie zalezy mu tylko na seksie?
Juz sama nie wiem.....
E gadanie, cos sama robisz by nie pojawialy sie.
Sa rzadkie przypadki ze ktos wyrywa z nieudanego zwiazku i jest ok ale jesli to ciagla zdrada o ktorej tamta nie wie to tylko romans a on ma sentymenty erotyczno-uczuciowe, nie jest jednak wolny i na tym nie zbudujesz sobie zycia. Sa tez manipulatorzy i pewnie na takiego trafilas, po pewnym czasie jak odsuniesz od niego nie bedzie kusic a lepiej dac komus szanse gdziekolwiek u znajomych, na imprezie, tutaj, minus ze pracuje gdzie Ty
18 2013-10-13 10:43:30 Ostatnio edytowany przez Eileen (2013-10-13 10:44:51)
E tam, przecież to miłość! A miłość pokona wszystkie cierpienia! O ile bardziej romantyczne jest uczucie, kiedy trzeba o nie walczyć z całym światem (a przynajmniej z żoną, dzieckiem i grupą użytkowników na forach)... Nie możecie tego pojąć widocznie ze swoim zaściankowym myśleniem... Ten odpowiedni poziom dramatyzmu i wzruszeń może zapewnić tylko facet już zajęty, ale nieszczęśliwy albo "niewinnie" siedzący za kratkami (jak uczy kilka wątków w dziale o miłości na odległość). Wtedy można poczuć się jak bohaterka serialu latynoamerykańskiego - tyle intryg, tylu wrogów, a jednak miłość trzyma przy życiu...
Przepraszam, kolejny taki wątek zrobił mi coś z mózgiem. Wstyd mi za siebie, to było już (przed)ostatni raz.
19 2013-10-13 10:58:30 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-10-13 10:59:17)
E tam, przecież to miłość! A miłość pokona wszystkie cierpienia! O ile bardziej romantyczne jest uczucie, kiedy trzeba o nie walczyć z całym światem (a przynajmniej z żoną, dzieckiem i grupą użytkowników na forach)... Nie możecie tego pojąć widocznie ze swoim zaściankowym myśleniem... Ten odpowiedni poziom dramatyzmu i wzruszeń może zapewnić tylko facet już zajęty, ale nieszczęśliwy albo "niewinnie" siedzący za kratkami (jak uczy kilka wątków w dziale o miłości na odległość). Wtedy można poczuć się jak bohaterka serialu latynoamerykańskiego - tyle intryg, tylu wrogów, a jednak miłość trzyma przy życiu...
![]()
Przepraszam, kolejny taki wątek zrobił mi coś z mózgiem. Wstyd mi za siebie, to było już (przed)ostatni raz.
Toż na takie problemy, na tką naiwność niewieścią, scyzoryk się w kieszeni otwiera i trudno nie skomentować
. Dobrze że to (przed)ostatni raz
, ładnie Ci to wyszło.
Moze faktycznie zalezy mu tylko na seksie?
Już Ci napisałam, że kocha Cię miłością wzniosłą i czystą i z pewnością będziecie żyli długo i szczęśliwie...
Poznałam Go kilka miesiecy temu,jest starszy ode mnie o 15 lat ma żone i dziecko,jest przyjacielem mojego szefa i co jakis czas przyjezdza do niego.I tak sie sklada,ze ja tam pracuje.Na poczatku nasze relacje byly chlodne ale ktoregos dnia musialam zostac w pracy na noc On tez wtedy tam byl.Z kolezanka troche wypilysmy.Po kilku godzinach dolaczyl do nas.Wyladowalismy razem w łóżku. Całowalismy sie i dotykalismy. Ta sytuacja powtórzyla sie jeszcze jeden raz.Od tamtej pory gdy przyjezdza co noc pisze mi smsy zebym do niego przyjechala. Gdy nie jest z zona pisze do mnie. Bardzo mi sie podoba,zakrecil mi troche w glowie ale nie wiem jak to teraz wszystko zalatwic Jak sie zachowywac? Czy to zakonczyc? On nie jest szczesliwy w malzenstwie....
Co zrobić? Odzywać się służbowo (ale tak żeby nikt nie gapnął się, że pomiędzy wami coś było), nie odpisywać na SMS-y, nie dawać sprzecznych sygnałów, nie flirtować itp. I czekać, czekać i jeszcze raz czekać, aż w końcu da Ci spokój. Bądź cierpliwa i nieustępliwa!
Nie chce rozwalac nikomu zycia.Znam i lubie jego zone.Oboje wygladaja na nieszczesliwych.Ja unikam z nim kontaktu ale jest to nieuniknione,to on bardziej naciska. Nalega teraz abym zwolnila sie z obecnej pracy i wyjechała blizej jego miejsca zamieszkania.
Lubisz jego żonę, ale dwa razy spałaś z jej mężem. A to ciekawe! Wolę tego zbytnio nie komentować, bo nieładne słowa przychodzą mi do głowy.
Co z tego, że są nieszczęśliwi? Czy znasz powody? Czy wiesz które z nich jest bardziej winne? Wątpię, tylko widzisz ich smutne minki i wobec tego dołożyłaś sobie resztę. To, że w jego związku układa się źle nie usprawiedliwia ani jego zdrady ani Twojego zachowania, koniec kropka.
A on niech sobie nalega, nikt mu tego niestety zabronić nie może. Jemu chodzi o to, żeby mieć i żonę i kochankę, najlepiej obie dostatecznie blisko, aby korzystać z was kiedy chce i jak chce, stąd to jego naleganie abyś się przeprowadziła. CZY TY TEGO NIE WIDZISZ? On was wykorzystuje, to cham, łajdak, egoista, co tam jeszcze chcesz. Romansu mu się zechciało! Ach, Ci niektórzy mężczyźni ![]()
Problemy same mnie znajduja. Pragne tylko zakochac sie szczesliwie i miec normalne zycie.
On ma juz swoje zycie i nie chce go rozwalac.To co zdarzyło sie miedzy Nami to przeszłośc do ktorej On ciagle wraca.staram zachowywac sie normalnie gdy Go widze ale to on zawsze cos sugeruje.Moze faktycznie zalezy mu tylko na seksie? Juz sama nie wiem.....
No właśnie, BARDZO (może za bardzo) chcesz być szczęśliwa i dlatego on zawrócił Ci w głowie. Bo potrzebowałaś męskiego uznania itd., a on się wtedy napatoczył. Więc to żadna miłość itp., na jego miejscu mógł być każdy dość przystojny facet, trafiło jednak na niego żonatego. Cóż, zdarza się. Zatem daj sobie z nim spokój, poszukaj innego, ale wolnego i pomyśl czy chciałabyś być kiedyś zdradzona. Raczej nie, więc się opamiętaj.
I tak: jemu zależy tylko na seksie.
sandra215 napisał/a:Moze faktycznie zalezy mu tylko na seksie?
Już Ci napisałam, że kocha Cię miłością wzniosłą i czystą i z pewnością będziecie żyli długo i szczęśliwie...
Oczywiście tuż po powiadomieniu małżonki, że mogłaby się dyskretnie usunąć w cień, bo jakże to tak zakochanej parze na drodze do szczęścia stać.
oj Sandra Sandra
Poznałam Go kilka miesiecy temu,jest starszy ode mnie o 15 lat ma żone i dziecko,jest przyjacielem mojego szefa i co jakis czas przyjezdza do niego.I tak sie sklada,ze ja tam pracuje.Na poczatku nasze relacje byly chlodne ale ktoregos dnia musialam zostac w pracy na noc On tez wtedy tam byl.Z kolezanka troche wypilysmy.Po kilku godzinach dolaczyl do nas.Wyladowalismy razem w łóżku. Całowalismy sie i dotykalismy. Ta sytuacja powtórzyla sie jeszcze jeden raz.Od tamtej pory gdy przyjezdza co noc pisze mi smsy zebym do niego przyjechala. Gdy nie jest z zona pisze do mnie. Bardzo mi sie podoba,zakrecil mi troche w glowie ale nie wiem jak to teraz wszystko zalatwic Jak sie zachowywac? Czy to zakonczyc? On nie jest szczesliwy w malzenstwie....
powiem Ci krótko z pozycji żony, której mąż znalazł sobie kogoś ciekawszego niż żona z 5-tygodniowym dzieckiem. Krzywdzisz bardzo wiele osób ulegając jego potrzebie pobzykania. wprawdzie mój jeszcze nie bzyka swojej nowej kolezanki, ale to tylko kwesta czasu. poza tym, szanuj siebie. znalazł sobie zabawkę. tym chcesz być?
Problemy same mnie znajduja.
Taaa, mają GPS-a
Mądre bestie
![]()
Moze faktycznie zalezy mu tylko na seksie?
Pytanie retoryczne.
Juz sama nie wiem.....
Jak widać, niewiele wiesz.Dobrze,że chociaż Sokrates był bardziej samokrytyczny wobec siebie, niż Ty, wypowiadając słowa "Wiem,że nic nie wiem". Czytając każdą kolejną Twoją wypowiedź, skłaniam się ku temu,że ta wypowiedź jest bliższa Twojemu toku rozumowania.
Znam i lubie jego zone.
Szczyt hipokryzji.
Nie chce rozwalac nikomu zycia
A zastanowiłaś się nad tym, zanim, cytuję (...)"Wyladowalismy razem w łóżku. Całowalismy sie i dotykalismy"??????????????????
Bardzo mi sie podoba,zakrecil mi troche w glowie ale nie wiem jak to teraz wszystko zalatwic Jak sie zachowywac?
Po co Ci zatem ta analiza, skoro, cyt. "Nie chcę rozwalić nikomu życia"? Drugie dno?
On nie jest szczesliwy w malzenstwie....
Prowadzisz terapie małżeńskie? Jesteś specjalistą, mogącym okazać się dyplomem, potwierdzającym diagnozę istniejącego stanu rzeczy w małżeństwie? Wątpię.
Oboje wygladaja na nieszczesliwych
Patrz punkt wyżej. A ja wyglądam na Milę Jovovich ![]()
Nalega teraz abym zwolnila sie z obecnej pracy
Noo, a Ty zapewne zaślepiona miłością czystą, bezwstydną uczynisz tak, jak nakazał. Pan w siwej brodzie na górze, dał każdemu z nas, taki mały organ (jego wielkość u co niektórych równa się wielkości orzecha), zwany mózgiem, którego powinno się użyć, w sytuacji, gdy serce z reklamy Netii, zaczyna odwalać głupoty wiesz? Od czasu do czasu powinno się go użyć, by uniknąć kłopotów, takie, jakie ty teraz masz.
Tak od siebie dopowiem jeszcze tylko-ciesz się,że Batszeba pisze jeszcze w miarę spokojnie i że póki co nie wpadła tu jeszcze Endaluzja z Malwiną, bo by Ci dopiero pokazały, kim są dla nich takie dziewczyny rozwalające małżeństwa.
26 2013-10-13 18:13:41 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-13 18:13:54)
Napisz coś mam nadzieję że jego żona już o tym wie ![]()
27 2013-10-13 18:56:21 Ostatnio edytowany przez czasymira (2013-10-13 18:57:12)
Elieen fajny masz kapelusik, heheh, ckliwe historie powiadasz , ze złem w tle, heheh , od razu mi się kojarzy jakiś serial latynoski, albo Harlekin z księciem z bajki w tle...hi hi..
Elieen fajny masz kapelusik, heheh, ckliwe historie powiadasz , ze złem w tle, heheh , od razu mi się kojarzy jakiś serial latynoski, albo Harlekin z księciem z bajki w tle...hi hi..
Alvaro, porque?
Te amo, mi amor. ![]()
A na końcu Adios Amigos
To se ne wrati ![]()
Widze,że zostałam poddana ostrej krytyce i wcale sie nie dziwie.
Jedno chcialam tylko sprostowac:nie kochalam sie z nim.To były tylko pocałunki.teraz to On nalega na coś wiecej.
a ty mu ulegniesz?
Nie ukrywam,że bardzo mi sie podoba ale nie chce zniszczyc sobie i jemu zycia.
No to skoro nie chcesz, to w czym problem? A to o mężczyznach się mówi, że myślą pewną dolną częścią ciała...
Nie tylko mezczyzni, dzis juz wszyscy. U nas kobiety uwazaja ze nie ma wolnych wartych uwagi to biora sie za zonatych, tu smetne miny dla kazdego ktory mialby ochote poznac, nadzwyczajna klotliwosc a gdy wyjada za granice usmiech od ucha do ucha i sa na 'tak' dla kazdego egzotycznego chocby mial plotno w kieszeni i zadnych celow poza uwiedzeniem jej...