Do kobiet po poronieniu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Do kobiet po poronieniu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

Temat: Do kobiet po poronieniu

Poruszam ten temat bo chce się dowiedziec po jakim czasie zaszłyście w ciąże po poronieniu?I chciałabym się dowiedziec jaka byla przyczyna poronienia.Jeżeli nie bedziecie chciały tego napisac to zrozumiem....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Do kobiet po poronieniu

rok czasu po łyżeczkowaniu macicy .

powod łyżeczkowania: puste jajo płodowe.
Prawdopodobne jest iz poronilam zarodek, poniewaz prawie przez cala ciaze mialam plamienia..

ciaza trwala 11tygodni .


teraz jestem w 19 tygodniu i ciaza rozwija sie prawidłowo:)

3

Odp: Do kobiet po poronieniu

Poroniłam w 8 tygodniu, było to poronienie samoistne.

Ponownie zaszłam w ciążę jakieś 7-8 miesięcy później.
Jestem mamą 4-miesięcznego Adasia.

4

Odp: Do kobiet po poronieniu

Ja poronilam w 6tc(poronienie w toku)ginekolog stwierdzil,że poroniłam przez kaszel bo nadwyrężałam brzuch,nie chce mi się w to wierzyć.A z badań hist-pat nic nie wykazało.I do tej pory nie jestem w ciąży a poronilam 8mcy temu...

5

Odp: Do kobiet po poronieniu

Mysle ze kazdy organizm potrzebuje czasu, czasem tez nasza psychika płata figle, a wiec daj sobie czas:)

Mi moja ginekolog powiedziała że jak rok po poronieniu nie zajdę w ciażę kładzie mnie na oddział i robi badania hormonalne, a potem tzw. nakłuwanie jajników podajrze.
Moze rowniez daj sobie czas 12miesiecy od poronienia?

ja juz w myslach pakowalam sie do szpitala a okazalo sie ze jestem w ciazy wink

zycze Ci duzo zdrowka :*

6

Odp: Do kobiet po poronieniu

Pierwszy raz poroniłam w 6 tygodniu samoistnie, zaszłam w kolejną ciążę po ok 6 miesiącach.
Drugi raz poroniłam w 12 tygodniu, było to poronienie zatrzymane, wywoływane w szpitalu farmakologicznie.
Kolejne starania właśnie się rozpoczęły.

piotrusiowa napisał/a:

A z badań hist-pat nic nie wykazało.I do tej pory nie jestem w ciąży a poronilam 8mcy temu...

Ale do badań wysłano pewno kosmówkę, a nie zarodek. Tylko to refunduje NFZ i to jest praktykowane.
Mój lekarz powiedział, że to nic nie daje tak na prawdę. Cenne informacje można otrzymać dopiero po badaniu histopatologicznym ale obumarłego zarodka.

7

Odp: Do kobiet po poronieniu

I dodam jeszcze,że obwiniałam sie za to poronienie bo ginekolog uswiadamiał mnie ze moze dojsc do poronienia bo ważyłam wtedy 48kg.Gdy byly przypuszczenia ze moge byc w ciazy mialam straszny apetyt,zwłaszcza w nocy.Gdy pojechalam do lekarza upewnic sie ze jestem w ciazy straciłam apetyt,prawie cały dzien przespałam a jezeli bylam glodna i cos zjadlam od razu mialam mdlosci...w tym samym tygodniu w ktorym dowiedzialam sie ze jestem w ciazy dokladnie dzien przed poronieniem zaczelam jesc i to bardzo duzo,ale bylo juz za pozno.Dostalam krwotoku,myslalam ze bede miec okres bo to tez sie zdarza ale wtedy doszlo juz do poronienia,gdy bylam juz w szpitalu to powiedziano mi ze gdybym przyjechala wtedy jak zaczelam krwawic ciaze by uratowali ale jest juz za pozno bo jajo plodowe sie juz odczepilo.Ale teraz wiem ze tak musialo sie stac i nie warto sie obwiniac.

8

Odp: Do kobiet po poronieniu

A nie jestem w ciazy bo sie nie staramy.Boje sie ze znowu cos bedzie nie tak,a nie chce przechodzic tego drugi raz bo to jest bardzo ciezkie przezycie.Wiecie to po sobie.I życze wam wszystkiego najlepszego do rozwiązania.

9 Ostatnio edytowany przez Prinzessin_de (2013-10-08 20:32:07)

Odp: Do kobiet po poronieniu

Ja pornilam 4 razy. Od ostaniej straty w 6tyg minelo 4.5roku bezowocnych staran.

10

Odp: Do kobiet po poronieniu

Przykro mi;( ja poronilam raz i jest mi do tej pory z tym ciężko.Powiesz mi jak sobie z tym radzisz?Wiem,że to jest naprawde przykre,ale dzieki waszym wypowiedziom czuje sie lepiej.

11

Odp: Do kobiet po poronieniu
piotrusiowa napisał/a:

I dodam jeszcze,że obwiniałam sie za to poronienie

Też się za pierwsze obwiniałam, bo ubzdurałam sobie, że wysiłek je spowodował. Dopiero mądry lekarz postukał się w głowę i powiedział, że zdrowa i silna ciąża wytrzyma wiele rzeczy, bo inaczej ludzkość by wyginęła wink
Na pewno takie myślenie nikomu nie jest potrzebne, bo po pierwsze nic nie zmienia, ciąży nie wróci, a tylko powoduje stres i złe myśli.

piotrusiowa napisał/a:

A nie jestem w ciazy bo sie nie staramy.Boje sie ze znowu cos bedzie nie tak,a nie chce przechodzic tego drugi raz bo to jest bardzo ciezkie przezycie.

Najwidoczniej nie jesteś jeszcze gotowa i masz do tego prawo.
Poczekaj na moment, aż obawa osunie się na dalszy plan (bo pewno już zostanie), a przodującą emocją będzie to co związane z nadzieją i pragnieniem posiadania dziecka.

12

Odp: Do kobiet po poronieniu

Ja chce miec dziecko ale boje sie ze znowu poronie;((i wole cierpiec i czekac do tej pory az bede w stanie te mysli pokonac.Chyba mnie rozumiecie?;(((

13

Odp: Do kobiet po poronieniu

ja straciłam 3 miesiące temu... 14 tydzień serduszko stanęło...obumarcie płodu ;( łyżeczkowanie .... mi lekarz mówił że po 3 regularnych  miesiączkach można już się starać jeśli kobieta psychicznie jest gotowa.....dla mnie to chyba za wcześnie choć test dziś robiłam bo podejrzenia były ..narazie 1 kreska......pozdrawiam wszystkie mamy aniołków....trzymajcie sie!!!!!!!:*

14

Odp: Do kobiet po poronieniu

Madzia, kwestia medyczna to jedno, a to co się dzieje w Twojej psychice, to drugie.
Planowanie ciąży, starania, potem sama ciąża to wyjątkowy okres dla kobiety. Warto być wtedy emocjonalnie wyciszoną.
Nic na siłę. Jak czujesz, że za wcześnie, to odpuść. Stres nie jest zdrowy dla ciąży. A dopóki nie będziesz psychicznie gotowa, to będziesz się na pewno nadmiernie stresować.

15

Odp: Do kobiet po poronieniu

podjęłam decyzje z moim parterem że spróbujemy jeszcze raz ...:)) oboje chcemy:)

16

Odp: Do kobiet po poronieniu

Hej, ja mialam ciaze blizniacza obumarla w 10 i 12 tygodniu. Byla to pierwsza moja ciaza, stalo sie to 5 wrzesnia. Bylam wtedy w 15 tygodniu. Moi chlopcy co wyszlo z badan histopatologicznych mialy wady rozwojowe. MojaPani doktor mowi,ze z nastepna ciaza powinno byc wszystko ok. Mam brac kwas foliowy juz teraz w stezeniu 5mg. A po nowym roku znow probowac, lecz boje sie kolejnej ciazy.

17

Odp: Do kobiet po poronieniu

Natalia, wszystko jest jeszcze świeże. Na pewno musisz to jeszcze psychicznie sobie przepracować. Lekarze też od strony fizycznej poradzili pewno zrobić przerwę. Powolutku będzie Ci lżej.
Możesz też udać się do psychologa, który na pewno coś poradzi. No albo porozmawiać tu z nami, jeśli sprawia Ci to jakąś ulgę.

18

Odp: Do kobiet po poronieniu

To forum pomagami troche, bo widze,ze nie jestem sama z taiimi problemami. Nas matek , ktore stracily dzieci jest wiele, wiec w jakis sposob mozemy sobie pomoc- chociaz piszac.

19 Ostatnio edytowany przez minia23 (2014-01-22 23:04:06)

Odp: Do kobiet po poronieniu

.

20

Odp: Do kobiet po poronieniu

ja poronilam dwa lata temu w 20 tygodniu ciazy sad  przyczyna:wewnatrz maciczne zakazenie...cala ciaze krwawilam ale lekarze powtarzali ze wszyatko jest dobrze (mieszkam w uk) az do momentu kiedy odeszly mi wody plodowe....musialam urodzic corecKe i si pogodzic z jej strata,pol roku pozniej zaszlam znow w ciaze i poronilam w 7 tygodniu-poronienoe samoistne...w tym roku w marcu znow zaszlam w ciaze i wydawalo sie byc wszystko wspaniale az do dwoch tygodni temu kiedy dostalam wysokiej goraczki i jakigos zakazenia,szpital ,badania ,antybiotyki i wypuscili mbie z krwawieniami do domu po tym jak na usg zobaczyli ze dzidzi nic nie zagraza...w srode rano (15 tydzien)dostalam krwawien ze skrzepami wiec pojechalismy do szpitala i okazalo sie ze moje dziecko noe ma wod plodowychi serduszko juz nie bije :(placz,strach i zal do lekarzy...dostalam tabletke ktora miala mnoe przygotowac do porodu i wrocic w piatek,niestety w zwartek ok 2 nad ranem zaczelam rodzic w domu sad:( musialam jechac karetka do szpitala bo tracilam mnostwo kri i sie okazalo ze musze miec zrobione lyzeczkowanie bo noe moglam wydalic lozyska...   3 razy poronilam a te angielskie koniowaly noe wiedza czemu...chcialabym miec nastepna dzidzie ale strach przed tragedia jest pkropny...nie mam pojecia co ze soba zrobic sad

21

Odp: Do kobiet po poronieniu

Marta bardzo mi przykro z powodu poronienia sad ja tez poronilam w prawie 7 tyg a zaszlam ponownie 14 miesiecy pozniej i juz jest dobrze (35 tydz) tez mieszkam w angli i powiem ze tu jest wszystko inaczej. Mi polozna powiedziala na pierwszym spotkaniu ze do 20go tyg ciazy to nie jest w sumie ciaza tylko plod i tego nie ratuja sad normalnie az lzy mialam w oczach bo sie strasznie balam no ale dzieki bogu jest wszystko ok. A masz mozliwosc pojechania do polski i tam sie przebadac co i jak?

22

Odp: Do kobiet po poronieniu

Marta, bardzo mi przykro. Teraz musisz dać sobie czas na psychiczne dojście do równowagi. Potem przyjdzie moment, gdy podejdziesz zadaniowo i spróbujesz sobie pomóc. Na pewno musisz się poddać jakimś badaniom, na pewno powinnaś zgłosić się do lekarza/placówki, które mają doświadczenie w diagnozowaniu i pomocy dla kobiet po poronieniach, bo kolejna Twoja ciąża będzie ciążą ryzyka i musisz być pod specjalną kontrolą.
Jestem po dwóch poronieniach i właśnie moja ciąża jest prowadzona przez dobranych lekarzy (w moim przypadku ginekolog oraz endokrynolog).

Ja nie wiem, na kogo Ty trafiłaś w UK, ale w Polsce lekarze mówią, że standard angielski to specjalna opieka i kontrola zdrowia kobiet po tzw. poronieniach nawracających, czyli po 3 następujących po sobie.

Może warto pojechać do innego miasta skoro jesteś niezadowolona z dotychczasowej opieki?

Zanim jednak ciało, najpierw psychika. Może powinnaś poszukać wsparcia psychologicznego? Jak partner, rodzina, bliscy? Masz wsparcie?

23

Odp: Do kobiet po poronieniu

dziekuje dziewczyny smile no narazie mysle ze odpuszcze sobie zachodzenie w ciaze bo musze nabrac sil o ile wogole sie zdecyduje na dziecko jeszcze...mam coreczke z mojej pierwszej ciazy ....ma 5.5 roku i mysle ze to dzieki niej trzymam sie tak po tych trzech poronieniach ;)w najblizszym czasie czekam na wyniki badan i chce zobaczyc co oni beda ze mna robili,jedno wiem napewno przebadam sie w prywatnej klinice bo cos sie dzieje zle  hmm
pozdrawiam was serdecznie dziewczyny !!!!

24

Odp: Do kobiet po poronieniu

Hej, ja poroniłam 30 marca tego roku był to 7 tydzień, to była druga ciąża. Pierwsza była bez komplikacji, dziś syn ma skończone dwa latka i jest radosnym dzieckiem. Nie ukrywam że do dziś mam żal że straciłam to maleństwo, ale widocznie tak musiało się stać ;( Może od czerwca zaczniemy znowu planować ;p pozdrawiam

25

Odp: Do kobiet po poronieniu

poroniłam ponad miesiąc temu.
Do lekarza ginekologa zgłosiłam się w 8 tyg. ciąży.
Nie wiedziałam że to już ten tydzień , myślałam że dużo wcześniej jest.
Nie miałam jako tako nudności, wymiotów, nie rozpoznałabym tej ciąży gdyby nie drobne zmiany tj. nabrzmiałe piersi i wieczne znudzenie, senność brak apetytu. Dostałam krwawienia implantacyjnego, myślałam że to okres. Nieraz miałam taki nijaki więc nie sądziłam że to ten objaw - ciążowy
Serduszka jeszcze biły wink, ponad 2 tygodnie później miałam już wizytę w szpitalu a tam mi powiedzieli że dzieci obumarły jeszcze w 8 tygodniu. Nastąpiło to według pani ginekolog 3-4 dni po pierwszej wizycie sad

Moja ciąża był bliźniacza jednokosmówkowa, dzieci były w jednym worku, blisko siebie.
To było u mnie niby przyczyna ,że takie ciąże obumierają 6/10
Że ciąże mnogie to tzw wysokiego ryzyka i jak coś się stanie to nawet tego nie badają, że to wada genetyczna płodu jest przyczyną.
Jakoś do dzisiaj jest mi czasami źle z tym wszystkim bo znam nie jedną dziewczynę która ma bliźniaki jednojajowe i jest ok.
Ale stało się, może kolejna też będzie mnoga i szczęśliwa wink
Choć mówią że taka ciąża bliźniacza to jedna na 200
Na razie odpoczywam ,może w przyszłym roku zacznę się starać, lekarze powiedzieli że po 3 miesiącach już można.
Tyle czasu wypadało by odczekać by spróbować po raz kolejny.
Miałam operację, pod narkozą ,nic nie pamiętam ,w ten sam dzień wypuścili mnie ze szpitala. 4-5 godzin leżałam jeszcze po wybudzeniu aż do pierwszego siku, musiałam zrobić.
Po 6 tyg kazali zgłosić się tylko na kontorlę do ginekolog do spzitala już nie musiałam jechać chyba że coś by mi się działo.
Kazali obserwować śluz i zapach. W razie nieprzyjemnego zapachu zgłosić się do szpitala, bo mogło wdać się zakarzenie.
Oczyszczałam się ponad dwa tygodnie. Plamiłam jak na okres.
Już jest ok, nic mnie nie boli za 2 tygodnie będę szła do ginekolog na kontrolę

pozdrawiam wink
Tak to wyglądało u mnie, może komuś się przyda ten wpis.

26

Odp: Do kobiet po poronieniu

Ja poroniłam w 6 tygodniu w lutym ubiegłego roku, poronienie samoistne, pęcherzyk był pusty. Mimo, że ciąża była z tzw.wpadki, tak bardzo z mężem przeżywaliśmy tą stratę, że po 3 okresach zdecydowaliśmy, że nie będziemy się zabezpieczać. I w lutym tego roku (chyba na osłodę smile) urodził nam się cudowny chłopczyk, mimo komplikacji pod koniec ciąży.
Tą poronioną ciążę przeszłam tak, że oprócz zatrzymania okresu nic mi nie dolegało. W drugiej ciąży od samego początku czułam się fatalnie, miałam mdłości, wymioty, kręciło mi się w głowie, itd.

27

Odp: Do kobiet po poronieniu

bardzo mi przykro

28

Odp: Do kobiet po poronieniu

Odgrzewam stary wątek, ale to dlatego, że gdy mnie spotkało poronienie chodziłam, szukałam po różnych forach przyczyny i teraz chciałabym innym dziewczynom w podobnej sytuacji napisać do jakich wniosków doszłam i co było przyczyną u mnie. Ta ciąża szła od początku bardzo dobrze. USG i badania ginekologiczne wskazywały że wszystko jest w idealnych porządku, serduszko biło prawidłowo, a jednak w 9 tygodniu poroniłam. Lekarz prowadzący mówił, że to się często zdarza, żebym nie szukała przyczyn bo jst ich wiele, tylko od razu starała się o drugie dziecko. Dzięki Bogu nie posłuchałam go bo musiałabym drugi raz przeżywać taką samą tragedię. Wydałam sporo pieniędzy na prywatne badania krwi, ale było warto. jest kilka głównych przyczyn poronienia. Może to być wina tarczycy, trzeba też zrobić wymaz z pochwy na wszystkie infekcje (jakie konkretnie można łatwo zgooglować), trzeba też zbadać toksoplazmozę, wszystkie hormony, czy nie jest się uczulonych na nasienie męża i bardzo ważna jest krzepliwość krwi. Ja właśnie okazało się, że mam problem z tym ostatnim. I nie badajcie tylko przeciwciał badających zespół antyfosfolipidowy (o tym wszystkim też można szczegółowo poczytać w necie), gdyż ja te wszystkie wskaźniki miałam dobre. Tylko Aptt trochę podwyższone. Ale najważniejsze dla mnie było zbadanie Białka C i Białka S (bardzo drogie badanie). I właśnie wyszło, że te białka mi skaczą, a to spowodowało obumarcie ciąży, gdyż nagle płód miał zablokowany dostęp do krwi. Na  szczęście przy drugiej ciąży spotkałam mądrego lekarza i udało się utrzymać ciążę stosując acard i zastrzyki z clexane. Teraz jestem mamą dwumiesięcznego chłopca. Nie poddawajcie się dziewczyny, szukajcie, żeby drugi raz nie przeżywać tego samego, albo żebyście chociaż miały pewność, ze zrobiłyście wszystko co się dało, żeby zapobiec poronieniu.

29

Odp: Do kobiet po poronieniu

Jestem trzy tygodnie po poronieniu samoistnym w 9 tc. Przyczyna -  puste jajo płodowe. To była moja druga ciąża. Obeszło się bez zabiegu łyżeczkowania, oczyściłam się sama. Mam trochę poczucie  pustki, ale nie przeszłam żałoby po tej stracie. Gdybym widziała bijące serduszko, rączki i nóżki pewnie byłoby mi o wiele ciężej. Przestawiłam się na myśl, że tam nie było NIC i jest mi z tym łatwiej.

jbk321 gratuluję pocieszy i mądrych decyzji a przede wszystkim dobrego lekarza wink

30 Ostatnio edytowany przez nataliaaaa12 (2017-09-22 23:55:20)

Odp: Do kobiet po poronieniu

Witam. W 6 tyg ciąży dowiedziałam się że mojej kruszynce nie bije serduszko. Robiłam badania na betahcg wyszły źle za tydzień na wizycie już wiedziałam, ze plod jest martwy. W 10 tyg miałam robione łyżeczkowanie( usunięcie jaja plodowego pustego)z powodu plamienia i okropnych bólów podbrzusza. 3 dni po lyzeczkowaniu dostałam bólów brzucha i podbrzusza były tak silne, że nie mogłam chodzić, wieczorem poczułam okropny ból i poczułam ze coś wyszło ze mnie. Poszłam do łazienki, patrzę a tam zarodek. Teraz mam pytanie mam skierować się na ostry dyżur w sprawdzeniu czy wszystko jest dobrze? Sama nie wiem co robic, tym co się stało bardzo się załamałam:(

31

Odp: Do kobiet po poronieniu

oczywiście, że zgłosiłabym się do lekarza żeby sprawdzić wszystko..

32

Odp: Do kobiet po poronieniu

Ja poronilam w 8tc to bylo najgorsze. Starałam się z chłopakiem rok. Gdy zobaczyłam2 kreski to było ogromne szczęście. Miałam isc do lekarza w poniedziałek, a w niedziele poronilam. Chcieliśmy w dzień babci i dziadka powiedzieć rodzicom niestety dowiedzieli sie że nie zostaną dziadkami. Traume mam nadal.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Do kobiet po poronieniu

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024