od prawie roku jestem w związku z dziewczyną ale nadal umawiam się z facetami... wiem że to głupie i w ogóle ale ja ją kocham. i teraz moja mama coś podejrzewa... co mam zrobić ? przecież jak się dowie to mnie z domu wyrzuci.
2 2013-09-16 22:39:40 Ostatnio edytowany przez adam_K (2013-09-16 22:40:57)
Na pewno nie wyrzuci, nie przesadzaj. Jesteś i zostaniesz zawsze jej córką. Co najwyżej nieco pogada sobie na temat twoich upodobań. Poza tym nikt nie powiedział że nie wrócisz do facetów skoro nadal się z nimi umawiasz. Chyba że robisz to tylko dla parawanu
taa... żeby mieć więcej czasy dla niej wymyślam że ide się spatkać z kolegą. żeby odwieść ją do szkoły mówie że umówiłam się na poranną kawe z kolesiem którego prawie nie znam a moja mama uważa go za przyszłego zięcia ![]()
Kiedyś będziesz musiała jej powiedzieć. Czemu myslisz, że dla niej to będzie problem?
taa... żeby mieć więcej czasy dla niej wymyślam że ide się spatkać z kolegą. żeby odwieść ją do szkoły mówie że umówiłam się na poranną kawe z kolesiem którego prawie nie znam a moja mama uważa go za przyszłego zięcia
.
Pogadaj z mamą wcześniej czy później na ten temat, nie musisz mówić jej o wszystkim, po prostu powiedz że Ci się podobają dziewczyny i się nad tym wszystkim jeszcze zastanawiasz. Nie warto iść w kombinacje i kłamstwa, które spowodują jeszcze większe problemy niż masz, i będzie Ci dużo trudniej o tym mówić.
Poza tym i tak myślenie o zięciu gdy Ty masz dopiero 18 lat jest jeszcze grubo za wcześnie. Życie przed Tobą
Kiedyś będziesz musiała jej powiedzieć. Czemu myslisz, że dla niej to będzie problem?
Krokodyl ma rację. Powiedz to, jesteś jej córką. Ona Cię kocha taką jaką jesteś, nawet jeżeli jesteś bi
To nie zawsze jest takie proste niestety - ma kumpla, który jest gejem i jego rodzina robiła mu problemy. Z domu go nie wyrzucili, ale próbowali mu długo tłumaczyć, że coś jest z nim nie teges. Zajęło mu parę lat, ale w końcu go zaakceptowali takiego jakim jest. Tak czy siak - kiedys będziesz musiała jej powiedzieć i wydaje mi się, że proces należy zacząć wcześniej niż później, chyba, że masz przesłanki, żeby myśleć, że naprawdę Cię wyrzuci z domu etc.:(.
To nie zawsze jest takie proste niestety - ma kumpla, który jest gejem i jego rodzina robiła mu problemy. Z domu go nie wyrzucili, ale próbowali mu długo tłumaczyć, że coś jest z nim nie teges. Zajęło mu parę lat, ale w końcu go zaakceptowali takiego jakim jest. Tak czy siak - kiedys będziesz musiała jej powiedzieć i wydaje mi się, że proces należy zacząć wcześniej niż później, chyba, że masz przesłanki, żeby myśleć, że naprawdę Cię wyrzuci z domu etc.:(.
Myślę, że i autorkę zaakceptują taką jaką jest. Lepiej powiedzieć bo to i tak prędzej czy później wyjdzie.
Też tak uważam, z drugiej strony, jeśli dziewczyna nie jest samodzielna finansowo, a naprawdę istnieje podejrzenie, że ją "wydziedziczą" to trzeba się zastanowić jak to rozegrać. Czasem zdarzają się bardzo porypane sytuacje, kiedy rodzic jest mega ultra konserwatywnym antyhomoseksualistą. Chociaz myślę (mam nadzieję), że takie ekstrema zdarzają się bardzo rzadko.
W tym wieku nie ma co się spieszyć z trąbieniem wszem i wobec o swojej orientacji seksualnej, która może się jeszcze milion razy pozmieniać.
od prawie roku jestem w związku z dziewczyną ale nadal umawiam się z facetami... wiem że to głupie i w ogóle ale ja ją kocham. i teraz moja mama coś podejrzewa... co mam zrobić ? przecież jak się dowie to mnie z domu wyrzuci.
Przede wszystkim zastanow sie dlaczego uwazasz ze jestes bi? to ze spotykasz sie z kobieta i nawet jesli sie kochalyscie nie oznacza ze jestes bi! Jestes baaaardzo mlodziutka i szukanie swojej seksualnosci jest absolutnie normalne. Tylko ja Cie prosze nie afiszuj sie z tym narazie. Wielu ludzi i to nawet najblizszych moze Ciebie nie zrozumiec. Jestesmy jeszcze spoleczenstwie wychowanym w przekonaniu ze masturbacja to grzech a lesbijki i geje to dzieci szatana. Jedyne co tak realnie mozesz zrobic to nadal byc soba
Mamie mozesz powiedziec ze to najlepsza przyjaciolka i dlatego jestescie takie zzyte a co jakis czas kolega moze Cie odprowadzic do domu
A jesli za kolejny rok bedziesz nadal To czula moze sie okazac To prawda
Jednak afiszowanie sie pozostawilabym na czas kiedy juz bedziesz samodziela zyciowo.
Otóż to.
W tym wieku nie ma co się spieszyć z trąbieniem wszem i wobec o swojej orientacji seksualnej, która może się jeszcze milion razy pozmieniać.
Eeeee? Z orientacją to się człowiek rodzi i mu się w okresie dojrzewania ujawnia. Więc nie ma się co zmieniać, zakochała się w innej dziewczynie znaczy jest lesbijką albo bi, jesli leci też na facetów. Nie wiem jak Ty, ale ja i ludzie, których znam raczej nie mieli problemów z określeniem własnej orientacji seksualnej nawet we wczesnym liceum.
BabaOsiadła napisał/a:W tym wieku nie ma co się spieszyć z trąbieniem wszem i wobec o swojej orientacji seksualnej, która może się jeszcze milion razy pozmieniać.
Eeeee? Z orientacją to się człowiek rodzi i mu się w okresie dojrzewania ujawnia. Więc nie ma się co zmieniać, zakochała się w innej dziewczynie znaczy jest lesbijką albo bi, jesli leci też na facetów. Nie wiem jak Ty, ale ja i ludzie, których znam raczej nie mieli problemów z określeniem własnej orientacji seksualnej nawet we wczesnym liceum.
Rodzi się, owszem. Ale, po pierwsze, w okresie dojrzewania dużo się eksperymentuje, co niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z prawdziwą orientacją, a po drugie orientacja też może ewoluować i to, co nam się wydaje w wieku nastoletnim, za parę lat może się okazać zupełnie inne.
A ja i ludzie, których znam, mieliśmy takie problemy. Serio. Nawet po dwudziestce.
Sorry, ale nie wierzę. Orientację się ma, eksperymentować można, ale to, że się czegos sprobuje raz czy dwa nie znaczy, że to jest Twoja orientacja. Dziewczyna nie mówi, że się przespała z laską tylko, że ją kocha i mają jakiś poważniejszy związek. 18 lat to nie 14. Osoby biseksualne owszem mają różne fazy, bo jak się zakochasz to zwykle w jednej osobie, ale to nie brzmi jak ten przypadek.
ja tez jestem, bylam z kobieta w jednym powaznym zwiazku, kilka przelotnych romansikow, a teraz jestem zona
wiem ze jestem bi, kobiety i faceci kreca mnie jednakowo (mam wybrane typy z kazdej plci). Uwazam ze jesli sie nikogo nie krzywdzi to nie ma w tym nic zlego, natury sie nie oszuka, trzeba to zaakceptowac i nauczyc sie z tym zyc. Co do rodzicow to ja mam skrajnie konserwatywnych i choc moja mama wie ze bylam z kobieta to z wielka ulga przyjela informacje ze biore slub
ojciec by tego nie przezyl i wole aby do konca zycia nie wiedzial, niestety takie sa w PL realia, nasi rodzice niejednokrotnie byli chowani w domach pelnych nienawisci do osob homo/bi i radzenie aby autorka mowila rodzicom nie znajac ich jest glupie
Sorry, ale nie wierzę. Orientację się ma, eksperymentować można, ale to, że się czegos sprobuje raz czy dwa nie znaczy, że to jest Twoja orientacja. Dziewczyna nie mówi, że się przespała z laską tylko, że ją kocha i mają jakiś poważniejszy związek. 18 lat to nie 14. Osoby biseksualne owszem mają różne fazy, bo jak się zakochasz to zwykle w jednej osobie, ale to nie brzmi jak ten przypadek.
Nie zamierzam nikogo przekonywać na siłę
, zresztą sami naukowcy wahają się między Twoją wersją a moją. Mogę pisać tylko o doświadczeniach moich i moich nie-hetero znajomych.
OK, może masz inne doświadczenia. W każdym razie polecałabym się dziewczynie zastanowić nad możliwymi konsekwencjami zanim zdecyduje się na "outing". Uważam, że powinna o tym matce powiedzieć na pewnym etpaie, ale kiedy czuje się na to gotowa i jest w stanie poradzić sobie z ewentualną zlą reakcją.
19 2013-09-20 21:42:21 Ostatnio edytowany przez gabson18 (2013-09-20 21:43:31)
dziękuję wszystkim za dobre słowa i w pewnym sensie rozwiązania mojego probelmu. Jesteście kochane i widziałam że nawet kochani <3 :*
Nie wiem po co mówić o tym mamie, skoro nie wiadomo nawet czy Wasz związek jest na powaznie i czy nie zakochasz się w jakimś facecie niedługo.
18 lat to chyba za mało na takie deklaracje, jakby mi moja córka coś takiego powiedziała w wieku 18 lat to pomyślałabym że coś tam sobie ubzdurala, sorry
ale w tym wieku się różne rzeczy robi/myśli/czuje.
My kobiety jesteśmy biseksualne tak mi zawsze mówiła matka, wszystko zależy od uczuć, miłość nie ma płci.