witam wszystkich czytelników...
postanowiłam napisać ponieważ potrzebuje wyrzucić z siebie swoje uczucia. Znalazłam się w bardzo dziwnej relacji z której nie potrafię zrezygnować. 18 miesięcy temu poznałam faceta. Ideał pod każdym względem, ale jak wiadomo takich nie ma wiec i on ma wadę.Po roku okazało się że spotyka sie z inną i to od bardzo dawna.Starsza od niego, pomaga mu w różnych kwestiach, coś ala sponsoring ale jego zdaniem bez seksu. Jednak jest zobowiązany poświęcać jej czas. Mysle ze to wszystko to ściema bo wiem ze ona nazywa go swoim chłopakiem. Próbowałam od niego odejsc jednak nie potrafię. Kocham go... A gdy jesteśmy razem przeżywam najcudowniejsze chwile w życiu. Jest czuły, troskliwy, traktuje mnie jak księżniczkę. Świetnie się z nim dogaduje, snujemy plany na przyszłość, a seks jest po prostu boski. Nie chce z niego rezygnować on ciągle powtarza że sytuacja się zmieni tylko prosi mnie o odrobinę cierpliwości. jednak gdy nie odbiera telefonu wariuje, nie mogę sobie znaleźć miejsca, czuje się okropnie. Prosiłam, groziłam ale sytuacja sie nie zmienia. Próbowałam też zacząć patrzeć na innych facetów ale nie potrafię. czy mam cierpliwie czekać czy odejść? a jak odejdę to jak sobie z tym poradzić?
Nie zwlekaj. Uciekaj.
To kim on jest? Żigolakiem? Jak zarabia w ten sposób to tym bardziej należy go kopnąć w pięć liter.
Nie po to ktoś go sponsoruje by nie mieć go w łóżku.
Cudowny to on może i jest ale widać dla każdej tak samo. Jak ma odebrać telefon jak jest ^zajęty^?
Każdy który kręci na boku i w żywe oczy udaje że jest dobrze to delikatnie mówiąc świnia,cham i kawał drania. (Celowo nie używam mocniejszych słów).
Znasz go 18 mies.i pewnie od początku jesteś okłamywana.
Niewykluczone że nie jesteś pierwsza co ma z nim do czynienia.
To przykre słyszeć ale
Daj sobie spokój kobieto. Spróbuj usunąć go z pamięci. ^Poboli i przestanie^-jak mi ktoś radził.
Jak zagrozisz zerwaniem to zobaczysz prawdę. On z tamtej nie zrezygnuje.
Chyba że odpowiada Ci rola tej ^rezerwowej^ ale nie sądzę by tak było.
Jesteś pewnie na początku życia i jeszcze wiele przed Tobą.
Wszystkiego co najlepsze
A co bys poradziła swojej przyjaciółce, siostrze, komuś Ci bliskiemu, gdyby był w takiej sytuacji?
Ja najlepszej przyjaciółce, radziłabym żeby odeszła, żeby nie trwała w związku w którym partner ją upokarza.
Jest cudowny gdy jest z Tobą, traktuje Cie jak księżniczkę, niestety nie jest tylko Twój.
Nie napisałaś jak się dowiedziałaś o tym sponsoringu ( kiedyś to się nazywalo na literę k), gdyby to było takie czyste, sam by Ci o tym powiedział, mało tego zapoznał by Cie z panią sponsor.
jednak gdy nie odbiera telefonu wariuje, nie mogę sobie znaleźć miejsca, czuje się okropnie. Prosiłam, groziłam ale sytuacja sie nie zmienia
Nie chcesz z niego zrezygnować, więc pozostaje Ci cierpliwie czekać ( a przynajmniej wiesz jak długo?) i przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy, bo Twoje prośby i groźby nie są skuteczne. Jakoś słabo mu na Tobie zależy, jakoś nie bardzo Cię szanuje.