Zdradziłem bo pokochałem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłem bo pokochałem

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

Temat: Zdradziłem bo pokochałem

Witam. Zaznałem kiedyś wielkiej miłości (tak mi się przynajmniej zdawało) Po siedmiu latach znajomości moja była żona poinformowała mnie, że mam się wyprowadzić, że musi nauczyć się żyć sama!? Jej samotne życie życie trwało jakiś tydzień, może mniej. Rozpaczałem kilka lat. Nastał czas ranienia siebie i bliskich... aż poznałem kogoś wyjątkowego. Wiedziała o wszystkim. Pomogła mi normalnie żyć. Nie dał bym sobie bez niej rady. W ogóle uważam że jest Kobieta nie z tego świata. Wszystko niby tak jak być powinno... ale przecież już miałem nikogo nie kochać! Drugi raz tego nie przeżyję! Z jednej strony prawdziwe uczucie a z drugiej strach. Z czasem strach wygrał. Niczego nie planowałem. Nikt inny mnie nie interesował. Nie potrafiłem jej jednak tak po prostu zostawić. Kiedy poszła na imprezę z kolegami z pracy nie wróciła na umówioną godzinę (kilka godzin później) i nie odbierała telefonu - oszalałem. Upiłem się dzień później i zdradziłem ją w agencji. Dwa dni później, kiedy ''doszedłem'' do siebie o wszystkim jej powiedziałem. Nie jesteśmy już razem. Kocham ją i tęsknię ale nie rozpaczam. Zostałem sam ze swoją pogardą do siebie. Jeśli ktoś tutaj mnie zwyzywa to ma rację. Ale co by to nie było to ja myślę o sobie gorzej. Chcę tylko powiedzieć, żeby zdradzani nie szukali winy w sobie . To TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA takich jak ja.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

No to nabroiłeś  !  Dlaczego najpierw się nie upewniłeś co ona takiego robiła , że nie wróciła na czas i że nie odebrała telefonu ? Nie rozumiem jednego , jak można kochać kogoś i zdradzać go np. w agencji? Zrozumiała bym gdybyś  zdradził z jakąś fajną laską do której coś czujesz ,ale agencja?, to przecież syf,niczym się nie różni od zwykłego burdelu ! Wiem, że wy faceci najpierw robicie później myślicie ,ale proszę wytłumacz mi jak można kochać i zdradzić bo ja tego nie kumam . Przecież gdy się kogoś kocha to myśli się tylko o nim czy o niej , wy faceci podobno kobiet nie możecie zrozumieć ,powiedz mi kto zrozumie ciebie, jak przez swoją głupotę zniszczyłeś wszystko to co było dla ciebie ważne? Zraniłeś swoją miłość ,ale przede wszystkim siebie samego. Nawet ci współczuje bo przypuszczam  jak się czujesz .

3

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Mężczyzna zakochuje się tak, jakby spadał ze schodów: to po prostu wypadek.

4

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Joker77, jesli na prawde masz 32 lata to czas dojrzec do tego wieku i przestac zachowywac sie jak gowniarz. Na poczatek napisze, ze nie ma nic bardziej oblesnego i zwierzecego jak agencja towarzyska (czytsj burdel), bo nie tylko udowodniles, ze nie wiesz co to milosc, ale znizyles sie do zera. Masz to na co zasluzyles, czyli nic, chociaz wydaje sie mi, ze juz o tym wiesz. Docen uczucie jakim jest milosc. Piszesz, ze przez swoja zone nie chciales sie wiecej zakochac, a teraz ty robisz to samo innym. Zycze wiecej rozsadku. Chyba juz zrozumiales, ze twoje zachowanie bylo ograniczone.

5

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

wspolczuje i zycze wiecej rozumu i dojrzalosci na przyszlosc

6

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

co tu dużo mówić .... spaprałeś sprawę...... nie zawsze jest tak że jak ktoś nie odbiera to od razu zdradza czy coś.... wiadomo że roznie mysli przychodzą do głowy....ale najpierw trzeba dowiedziec się dokładniej ........ przypomnij sobie jak ty nie odbierasz czasem... to co twoja kobieta odrazu ma się gdzieś puścić?? bezsens...........
porozmawiaj z nią jeszcze wytłumacz ale troche wiecej racjonalnego myslenia! wiadomo że kobiety są inaczej skonstruowane niż faceci..ale dlaczego was zawsze trzeba zrozumiec a wy odpłacacie się w taki sposób... nie chce by wyglądało to jakbym była jakas feministką....ale gdyby kobieta ci zrobiła takie cos okazała by się największą dziw.... a ty? jeszcze ma cię pogłaskać po główce i powiedzieć...rozumiem dlaczego mnie zdradziłes...czemu ja nieodebrałam tego telefonu...ojjj głupia ja...

ehh szkoda słów...
powodzenia!!

7

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Dałeś ciała, ale takie jest życie, błędy każdy popełnia. Nie rozumiem tylko po co jej o tym powiedziałeś- Czego się spodziewałes po kobiecie? Że Ci wybaczy? Trzeba było ten ból dźwigać w sobie .

8

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Moja mama kiedyś mi powiedziała mądre słowa. Jak zdradzisz nie musisz od razu biec i mówić tego swojemu partnerowi. To nie szczerość ale chęć przerzucenia na niego części odpowiedzialności i cierpienia.

jakkolwiek bym się wtedy z tym nie zgadzała i czuła, że to nie do końca tak w tej sytuacji wydaje mi się to prawdziwe...

btw. dobra rada na przyszłość - jak cie dziewczyna zdenerwuje nieodbierając to nie zaczynaj od razu od picia na smutki. bo potem jest tylko gorzej. alkohol tak wspaniałe właśnie rzeczy robi z człowiekiem, że zachowuje się jak kompletny palant a potem żałuje.

9

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
MARS78 napisał/a:

Nie rozumiem tylko po co jej o tym powiedziałeś

a nie wpadłeś na to , że nie chce być i nie jest zakłamanym sukin......, i że nie mógłby żyć z ta myślą , że ma przed nią tajemnice...

joker77 - no niestety nie popisałeś sie , reakcja Twojej partnerki była do przewidzenia.
Są ludzie, którzy wolą usłyszeć najgorszą prawde, niż małe kłamstewko, może nie wszystko stracone, spróbuj z nia porozmawiać -jeśli w ogóle tego chcesz. Powiedz jej , że nie mógłbyś życ dalej wiedząc , że ją oszukałeś i nie jesteś szczery.

Preciez My kobiety "słyniemy z tego , że wszystko rozumiemy i potrafimy wybaczać ...........

10

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
Roxana napisał/a:

Dlaczego najpierw się nie upewniłeś co ona takiego robiła , że nie wróciła na czas i że nie odebrała telefonu ?

Jej wcześniejszy partner był chorobliwie zazdrosnym damskim bokserem. Nie znosiła najmniejszych oznak zazdrości z mojej strony. Ja z kolei cholernie przewrażliwiony na te ''nie odebrane telefony'' Nic do mnie wtedy nie dociera poza wiadomymi myślami.

MARS78 napisał/a:

Nie rozumiem tylko po co jej o tym powiedziałeś- Czego się spodziewałeś po kobiecie? Że Ci wybaczy? Trzeba było ten ból dźwigać w sobie .

Nie mogłem jej okłamywać. Ból dźwigam w sobie i straciłem jakikolwiek szacunek do samego siebie. Ale teraz wiem, że Jest jej lepiej. Okazałem się Skurwie....m i łatwiej o takim zapomnieć. To ona zasługuje na szczęście nie ja. Dlatego jej powiedziałem. I to chyba było najlepsze co mogłem zrobić-powiedziała mi, że mnie ''podziwia'' i sama nie miałaby odwagi.



Widzę, że ten ''nieodebrany telefon'' został potraktowany jako jedyny/główny powód zdrady... hmm, to chyba nie o to chodzi.
Spędziliśmy ze sobą jeszcze trochę czasu - musieliśmy zdać razem mieszkanie. I było fantastycznie. Tak jakby nasz związek osiągnął nowy lepszy poziom. Trwało to jednak do rozwiązania umowy na mieszkanie. Teraz jest już koniec. Znowu umarłem.

11

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

nie rozumiem. skoro dalej ze sobą mieszkaliście i było dobrze to dlaczego zdecydowaliście się na definitywne rozstanie? nie próbowałeś jej zdobyć bo biczowałeś się emocjonalnie sam myśląc jaki to jesteś zły i niedobry? czy to ona nie chciała próbować dalej?

wyobrażam sobie, że ona teraz pisze na jakimś podobnym forum, że nie rozumie dlaczego się rozstała ze swoim facetem. czy powinna mu wybaczyć. czy powinna się odezwać... tutaj przecież takich wątków są setki.

eh, ironia losu.

12

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
pennylane napisał/a:

...bo biczowałeś się emocjonalnie sam myśląc jaki to jesteś zły i niedobry? czy to ona nie chciała próbować dalej?

Jedno i drugie. Pewne niezależne od nas rzeczy spowodowały, że ''musieliśmy'' spędzić miesiąc jakoś razem. Starałem się jej nie wchodzić w drogę, ale Ona tak nie chciała. Zależało jej na bliskości ze mną. Teraz już mnie nie potrzebuje.

13

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Chłopie, znając życie i kobiety ona cały ten miesiąc czekała aż wreszcie przyjdziesz się do niej przytulisz i przeprosisz szczerze. Tymczasem zgotowałeś jej na sam koniec milczenie i unikanie siebie nawzajem.
Tak okazujesz swoje uczucia? Tak okazujesz tą wielką miłość? I co, liczyłeś, że ona zacznie Ci czytać w myślach i wykona pierwszy krok? Litości, to wy jesteście mężczyznami i to wy powinniście wiedzieć czego chcecie.

14

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! My byliśmy bardzo blisko przez ten miesiąc!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PRZEPRASZAŁEM,PRZYTULAŁEM I KOCHAŁEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!tak jak pisałem było fantastycznie. Aż do rozstania kiedy zmieniła mieszkanie. Płakaliśmy oboje.

15

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

To może spróbuj jeszcze o nią powalczyć.Może warto.

16

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Zaproponuj jej spotkanie jeżeli chcesz jeszcze spróbować i wiesz, że szczerze ci przykro i takiej wtopy więcej nie odwalisz. Poproś o jeszcze jedną szansę - to na pewno nie zaszkodzi.

17

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
pennylane napisał/a:

Litości, to wy jesteście mężczyznami i to wy powinniście wiedzieć czego chcecie.

Obie plcie powinny wiedziec, czego chca... smile

Joker77, ogromnie szanuje Twoja skruche. Niewielu mezczyzn ma odwage powiedziec wprost "Moja wina" zamiast wyszukiwac na zewnatrz 1000 przyczyn, ktore nimi "kierowaly".
Jesli nie mozesz juz niczego zmienic, by odzyskac zaufanie partnerki, wyciagnij wnioski na przyszlosc, to jedyne, co teraz mozesz zrobic. I nie biczuj sie w nieskonczonosc, mysle, ze zrozumiales swoj blad i mozesz byc o wiele bardziej wartosciowym partnerem niz wczesniej... Dla innej kobiety.

18 Ostatnio edytowany przez Last_tear (2009-07-10 15:59:39)

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Zgadzam się z dziewczynami. Jesli widzisz jeszcze choćby cień nadziei walcz! Najłatwiej jest sie poddać... A prawdziwa miłość może juz nie przyjść nigdy więcej...

Ale jesli nadziei nie ma ... posłuchaj yvette, Ona zawsze mądrze prawi:)

19

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Dziękuje Wszystkim za odpowiedzi. Niestety już walka nic nie da a może być jeszcze gorzej. Zresztą będąc już w innych krajach walczyć za pomocą skypa czy sms-ów to nie wyjdzie.
Jakiś czas temu powiedziałem jej, że wystarczy jeden sms i jestem. Nie ważne gdzie byle z nią. Czekam....

20

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Sytuacja nie do pozazdroszczenia... chociaż powinieneś  być dumny, że potrafiłeś się przyznać do własnego błędu, mało który mężczyzna to potrafi... Staram się ciebie  zrozumieć, ale żadnego sensownego usprawiedliwienia jak dla ciebie nie widzę. Nie będę ci  robić żadnych wywodów, bo i po co skoro sam już zrozumiałeś a przede wszystkim płacisz za swój eksces, w końcu każdy popełnia błędy.... Zastanawiam się tylko dlaczego twoja ukochana, spóźniła się, miała wyłączony telefon, bo jak dla mnie taka sytuacja nie jest normalna...

21

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Jeżeli mieszkacie w innych krajach to faktycznie jest to bez sensu. Żyj dalej i daj jej żyć. Związki na odległość są wystarczająco trudne bez takich problemów.

22

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Tak jak już pisałem - z powodu jej wcześniejszych doświadczeń z zazdrością -  do końca się nie dowiedziałem. Już kilka razy wcześniej miałem ''okazję'' nauczyć się, żeby nie drążyć takich tematów. Chodzi o to, że KOCHAM JĄ jak jeszcze nikogo nie kochałem. Nawet gdyby coś się tam/wtedy wydarzyło to bym to jakoś przełknął. Najgorsze, że nie mogę już z nią być.
WINA JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE MOJA. Nie szukam usprawiedliwienia. Chciałbym tylko cofnąć czas.

23

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Czasu nie da się cofnąć... Uważam, że w życiu nic nie dzieję się bez przyczyny, że wszystko ma jakiś uzasadniony sens, choć może do końca sami nie możemy tego pojąć.
Znam to uczucie, kiedy się kogoś kocha i straciło się tą osobę

24

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Mam 32lata, zdradzony i wyrzucony przez żonę. Nie miałem siły i wiary by stworzyć cudowny związek z ukochaną. Już chyba nikomu nie zaufam. PRZEDE WSZYSTKIM SOBIE TEŻ NIE UFAM. Chyba czas nie zawracać nikomu głowy. Wydaje mi się, że już tak musi być. Po prostu lepiej być samemu. Nie ranić siebie i bliskich.

25

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Nie można skazywać się z góry na niepowodzenie, pomimo tego co teraz czujesz, zobaczysz, że z czasem przyjdą i te lepsze dni... masz dopiero 32 lata, całe życie przed tobą smile

26

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Dziękuję Ideen. Może kiedyś skończę dobrze.

27

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Troszkę wiary w samego siebie, wiem co to znaczy cierpieć, ale wiem również że kiedyś to minie i znów świeci słońce... bardzo jasno smile

28

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

joker ale ja jednego nie rozumiem... Jeśli nie doczytałam to przepraszam za moją nieuwagę... Dlaczego poszedłeś do tej agencji? Miałeś taką nieposkromioną ochote na seks i nie ważne był z kim czy zrobiłeś to z zemsty bo uroiłeś sobie, że skoro ONA nie odbiera to widocznie właśnie cię zdradza....?

29

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Spodziewałem się, że zostanę tutaj zmieszany z błotem. Cieszę się że postanowiłem napisać posta.

30

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
Last_tear napisał/a:

joker ale ja jednego nie rozumiem... Jeśli nie doczytałam to przepraszam za moją nieuwagę... Dlaczego poszedłeś do tej agencji? Miałeś taką nieposkromioną ochote na seks i nie ważne był z kim czy zrobiłeś to z zemsty bo uroiłeś sobie, że skoro ONA nie odbiera to widocznie właśnie cię zdradza....?

STRACH- doszedłem do wniosku, że może jak zranię to może sam nie będę cierpiał. To były moje urojenia. Nie było żadnej nieposkromionej ochoty. Wszystko straciłem bo się bałem. TO NIE CHODZI o telefon i spóźnienie raczej o doświadczenia z przeszłości.

31 Ostatnio edytowany przez Last_tear (2009-07-10 19:10:57)

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Rozumiem..... Też to przerabiałam. Niestety to nie jest lekarstwo. Tak łatwo wszystko zniszczyć... A czy Ona potrafiła żyć z tą świadomością Twojej zdrady? Bo skoro jeszcze przez miesiąc byliście tak blisko... A tak w ogóle- ja wiem, że to ma niewielkie znaczenie, ale-  ile trwał Wasz związek?

32

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Teraz o tym wiem. Wydaje mi się, że próbowała. Ale wyobraź sobie, że zraniłaś ukochanego. Widzisz w jego oczach cierpienie. I nie możesz nic poradzić bo to Ty jesteś powodem tego cierpienia. Dlatego jestem tutaj a nie z nią. Znaliśmy się trzy lata. Według mnie to ważne.

33

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

A ja Cię rozumiem joker77....Czasami człowiek tak zraniony w życiu w obawie przed następnym ciosem- chcąc się ratować, robi sobie krzywdę....Ja też nie ufam mężczyznom... zbyt wiele krzywd mnie spotkało...Wciąż uciekam.


Joker77 tylko nie czekaj .... Jeśli kochasz to walcz.Nie trać szansy...myślę, że ona też Cię kocha. I bardzo dobrze, że powiediałeś jej prawdę..wiem , że męczyło by Cię to strasznie.

34

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Jeżeli naprawdę Cie kocha to wybaczy.... Wiem coś o tym.

35

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Choć sobie nie zasłużyłem,  to dzięki Wam zaczynam myśleć pozytywnie.  Dziękuję bardzo. Cały czas jestem zaskoczony Waszym podejściem do mojej sprawy.

36 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-07-10 19:47:30)

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Wiesz Joker ,ona pewnie też cie kochała skoro oboje płakaliście przy rozstaniu ,ale czy taki związek ma sens gdzie była zazdrość ,zdrada ,brak zaufania? Gdy bym była na miejscu tej dziewczyny i naprawdę bym cie kochała a zrobił byś mi coś podobnego ,uwierz mi ,wolała bym żyć do końca życia sama , bo każda chwila niepewności co ty robisz gdy się np. spóźniasz ,zabijała by mnie powolutku i z miłości powstała by odraza do twojej osoby , nigdy w życiu bym ci już nie uwierzyła . Bo ktoś kto raz zdradzi   ,zdradzi więcej razy .
Człowieku nie chodź już więcej do burdeli czy agencji ,ja jestem osobą tolerancyjną ,ale te miejsca mnie napawają obrzydzeniem . Złapiesz jeszcze jakiegoś SYFA !

37

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Zgadzam się z Roxaną, uważam , że zdrada w burdelu jest jeszcze okropniejsza niż zdrada z kimś kim się bardzo zauroczyło...

38

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

W tym wszystkim jest jedna pozytywna rzecz. Mianowicie jednego skurw..la mniej. Nie skrzywdzę już nikogo więcej. Jestem tego pewien. Skończyłem z nowymi znajomościami. Mam grupę przyjaciół i tego się będę trzymał. Strasznie chcę być z moją ukochaną ale na nią nie zasługuję. Może kiedyś jeszcze Ją zobaczę na jakimś portalu. Tylko tyle mi zostało. Jestem żenujący.

39

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Joker77 nie pisz tak...jesteśmy tylko ludźmi. Myślę, że się ułoży...każdy z nas popełnia błędy!!! Każdy z nas ma różne problemy!
Głowa do góry.

40

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Jednego jestem pewna, skoro się kogoś kocha, to zrobi się dla tej ukochanej osoby wszystko... z tego co piszesz musisz ją bardzo kochać, a więc walcz o to uczucie, a jeżeli ona cię kocha to wybaczy, choć to dla obojga z was będzie bardzo trudne...

41

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Wierze, ze ponowne zejscie sie moze nie byc mozliwe - w koncu sama zostalam zdradzona, nie wybaczylam mimo swojej milosci. Mialam jedna w zyciu zwiazkowa zasade, dla ktorej nie bylo reguly i to byla wlasnie polityka "zdrada-przekresla-wszystko". Tak wiec umiem sobie wyobrazic bez najmniejszych problemow, ze kobieta moze nie przebaczyc i nie oznacza to wcale, ze mniej kochala, mogla na przyklad za bardzo sie bac albo czuc, ze nie zaufa juz wiecej swojemu partnerowi. Czy wlasnie nie o tym zaufaniu mowimy zdradzonym tu dziewczynom? Czy nie powtarzamy "Zdecyduj, czy mozesz znow z nim byc"? Z byla partnerka Jokera moze byc dokladnie tak samo...

Joker77, rozumiem, ze jest Ci ciezko. I nie mozesz wymagac, zeby ktos wybaczyl Tobie tylko dlatego, ze wiesz, ze bedzie lepiej. Mozesz natomiast sprawic, ze bedzie, wybaczajac samemu sobie. Tamta partnerka, choc wspaniala, to epizod w Twoim zyciu, ktos, kto byl w nim tylko przez kilka lat. A Ty bedziesz ze swoim zyciem przez nastepne dekady i dlatego tak wazne jest, zebys sie nie pograzal.
Czy bedziesz w nastepnym zwiazku czy nie, rozumiem, ze teraz nie jest pora, zeby o tym decydowac. Skup sie jednak na tym, zeby nie pielegnowac w sobie goryczy do samego siebie. Popelniles blad, to zdarza sie ludziom. Zalujesz? Swietne. A teraz kolej na nastepne etapy wyzdrowienia: przebaczenie. Nie jest latwo, wiem, ale daj sobie czas i nie przekreslaj przyszlosci.
Mam szczera nadzieje, ze ktoregos dnia wybaczysz to sobie. I nawet, jezeli na chlodno i zimno podejmiesz decyzje, zeby nie wiazac sie z nikim ponownie, to bedzie wtedy zupelnie inna decyzja niz teraz.

42

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Każdy człowiek jest inny i inaczej odbiera bodźce . Inaczej kocha, inaczej odczuwa i inaczej przeżywa zdradę, nie ma na to reguły... Dla innej kobiety może oznaczać to koniec świata a dla innej następny etap w swoim życiu, pomimo tego, że to boli...
A wiec joker77 wydaję mi się, że jeżeli ją tak bardzo kochasz to powinieneś o nią zawalczyć  chyba nie chciałbyś kiedyś w życiu zadać sobie pytanie co by było gdyby... Jeżeli to prawdziwa miłość przetrwa wszystko, a więc weź się w garść i spróbuj się z nią skontaktować.
Chyba nie masz zamiaru nad sobą się rozczulać

43

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Drogie Panie proszę pomóżcie.                                                                                                                                                                           Poradźcie mi czy list do ukochanej to dobry pomysł. Już go napisałem. Nie ma w nim nic w stylu: błagam daj mi szanse musimy być razem itp. Napisałem w nim jak bardzo ją kocham jak ważną osobą jest w moim życiu, dlaczego zrobiłem cos tak obrzydliwego, jeśli da się to wytłumaczyć i że obojętnie, co by sie nie działo juz zawsze może na mnie liczyć tak jak ja na niej kiedyś. W szczególności, że ja szczerze przepraszam.  Czy to ma sens czy lepiej dać jej spokój? Wiem ze okazałem się najgorszym z najgorszych. Chciałbym jednak żeby wiedziała jak jest dla mnie ważna i cały czas martwię się o nią.

44

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Wiesz, myślę, ze to dobry pomysł. Może akurat zadziała i się do Ciebie odezwie. Niech wie, że nadal ją kochasz i załujesz tego, co zrobiłeś.

45

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Dziękuję Agatko. Biegnę na pocztę. Nie śpię już chyba trzeci dzień. Wyślę go chodź bym miał paść po drodze.

46

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Trzymam kciuki smile

47

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

...już wysłany. Zależy mi tylko na jej szczęściu.

48

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Witaj! Jeżeli nie odezwie się na Twój list, to daj jej spokój! Tak naprawdę to nie zasługujesz na nią! Ja na jej miejscu nie chciałabym nawet na Ciebie spojrzec! Możemy tu pisac o błędach, chwilowym omamie i alkoholu! Spójrzmy prawdzie w oczy -  zachowałeś się jak ostatni cham (najłagodniejsze określenie które przychodzi mi na myśl)! Pędzic do burdelu po nie odebranym telefonie? Obrzydliwe i egoistyczne! Myslę, że gdybyś ją naprawdę kochał to nigdy nie doszłoby do opisywanej sytuacji! A tłumaczenie swojego postepowania wczesniejszym zranieniem jest tylko żałosną próbą usprawiedliwienia!!

49

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Joker, najgorsze w Twojej historii jest to, że zdradziłeś ją w agencji, czyli z pierwszą lepszą. Twoja dziewczyna mogłaby się zatem zastanawiać, jaką kolejną głupią rzecz zrobisz, z kim teraz ją zdradzisz, kiedy ona znowu nie będzie mogła odebrać komórki itp.
Wydajesz się być bardzo zaborczy - wściekać się i iść do prostytutki po nieodebranym tel.?! Ludzie nie są przecież niewolnikami wszelkiego typu technologii!

50

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
Celia napisał/a:

Joker, najgorsze w Twojej historii jest to, że zdradziłeś ją w agencji, czyli z pierwszą lepszą. Twoja dziewczyna mogłaby się zatem zastanawiać, jaką kolejną głupią rzecz zrobisz, z kim teraz ją zdradzisz, kiedy ona znowu nie będzie mogła odebrać komórki itp.
Wydajesz się być bardzo zaborczy - wściekać się i iść do prostytutki po nieodebranym tel.?! Ludzie nie są przecież niewolnikami wszelkiego typu technologii!

No nie tylko w agencji są tzw" pierwsze lepsze", bo co mozna powiedziec o kobietach (pannach, mężatkach) logujących się na partalach, których przewodnią domeną jest jednorazowe spotkanie na seks!! Wydaje mi sie to gorsze od burdelu!

51

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Agol - te z portali to tez coś jak agencja ,czy burdel  bo tym kobietom nie zależy na uczuciu  ,wyglądzie faceta ale na porządnym bara bara i kasie .

52

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Agol, Roxana, owszem, ale nie odbiegajmy od tematu, bo tutaj rozmawiamy z facetem, który zdradził (poprzez seks za pieniądze) kobietę, którą podobno kocha.

53

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Jestem skończonym dupkiem!!! Ale po raz kolejny proszę nie myślcie, że wszystko zrobiłem przez nieodebrany telefon!!! Ten strach był we mnie przez cały czas. Im bardziej kochałem tym bardziej się bałem. Byłem słaby. Nie tacy ?twardziele? nie dawali sobie rady. Nie wiem może mam to po Ojcu, którego straciłem, kiedy rozeszli się moi rodzice. Problem polega na tym, że zraniłem ukochaną. Teraz po wszystkim jest mi jeszcze gorzej. Moją intencją było powiedzieć wszystkim nie zależnie od płci NIE ZDRADZAJCIE!!! Niezależnie czy chodzi o AGENCJĘ, kochanków czy kogo tylko chcecie. Zdrada jest jedna taka sama ZŁA. Jakie to by było tłumaczenie ? ?wiesz dobrze ze zdradziłem Cię z Twoją przyjaciółką, dobrze że nie w agencji. Prawda?? Co to ma być?! Nie ma lepszej i gorszej- zdrada jest zawsze taka sama!!! Jeżeli myślicie sobie, że wszystko będzie dobrze to JESTEŚCIE W BŁĘDZIE!!!. Jest to forum, na którym wypowiadają się głownie Panie? i czytam o podwójnych życiach, przygodach. Pytają, co robić są w związkach, ale jest ktoś jeszcze? itp. Miałem nadzieję, że po przeczytaniu mojego posta ktoś pomyśli.  Dla mnie jest już za późno. Naprawdę trzymam się już tylko myśli, że pewnie jest jej teraz lepiej.

54

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
Celia napisał/a:

...ale nie odbiegajmy od tematu, bo tutaj rozmawiamy z facetem, który zdradził (poprzez seks za pieniądze) kobietę, którą podobno kocha.

Gdybym nie kochał to ?siedziałbym? teraz przy niej.  Nic bym nie powiedział a każdym kolejnym zakłamanym dniem ranił ją jeszcze bardziej.

55

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

A moim skromnym zdaniem gdybyś naprawdę ją kochał, to nigdy bys jej nie zdradził! Ja nawet za zdradę, zdradą bym nie odpłaciła! Tak więc totalnie nie pojmuję Twojego zachowania! Uważam, że jeżeli w życiu pojawia się wątek zdrady, to warto uwaznie przyjrzec się związkowi. Skoro jeden z partnerów ucieka się do niewierności, znaczy, że tak naprawdę nie kochał lub nie czerpał satysfakcji i szczęścia ze wspólnego pozycia.

56

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Oj joker77 bardzo poważnie narozrabiałeś, będzie ci bardzo trudno odzyskać zaufanie ukochanej, jeżeli w ogóle to się tobie uda...

Trzymam kciuki... powodzenia dla was smile

57

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
agol napisał/a:

... Tak więc totalnie nie pojmuję Twojego zachowania!...

Też tego nie rozumiem. Cholernie żałuję. Nie mam już siły. Dziękuję wszystkim za wpisy.

58

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Dziewczyny... Nie rozumiem jednego.
Joker wie, że zrobił źle. Żałuje. A przecież jeżeli ostro coś krytykujemy to właśnie po to, żeby zdradzający zrozumiał. Joker rozumie. Tyle, że nie ma magicznej zdolności cofania czasu, jak zresztą my wszyscy. Za to jest naprawdę załamany i wie, że słusznie. Więc boję się, że dalsze piętnowanie może go tylko wpędzić w depresję i mówię to teraz zupełnie serio. Zastanówcie się, proszę, dwa razy, bo wydaje mi się, że dobrze byłoby zobaczyć w nim coś więcej niż zdradę - człowieka, który cierpi...

59

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

ja też nie rozumiem jak tak mozna postapic.. byles w pełni świadomy tego co robisz, ja na miejscu Twojej ukochanej nie wybaczyła bym.. wiem że to okrutne ale szczere... zaufanie u mnie jest na 1 miejscu!!

60

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
yvette napisał/a:

Dziewczyny... Nie rozumiem jednego.
Joker wie, że zrobił źle. Żałuje. A przecież jeżeli ostro coś krytykujemy to właśnie po to, żeby zdradzający zrozumiał. Joker rozumie. Tyle, że nie ma magicznej zdolności cofania czasu, jak zresztą my wszyscy. Za to jest naprawdę załamany i wie, że słusznie. Więc boję się, że dalsze piętnowanie może go tylko wpędzić w depresję i mówię to teraz zupełnie serio. Zastanówcie się, proszę, dwa razy, bo wydaje mi się, że dobrze byłoby zobaczyć w nim coś więcej niż zdradę - człowieka, który cierpi...

A może byśmy przeanalizowały jak cierpi jego zdradzona dziewczyna? Wolę analizowac jej cierpienie niż jego! Ma to na co zasłużył!

61

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Tyle, że to nie ona założyła ten wątek.

62

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Przecież każdy ma prawo popełnić błąd, pamiętajmy, ze jesteśmy tylko ludźmi... łatwo jest kogoś osądzać, ale trudniej zrozumieć, pomóc. Najważniejsze, ze joker z całej tej sytuacji wyciągnął wnioski, dostał już nauczkę i  płaci bardzo wysoką cenę...

63

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Nie no zdaje sobie z tego sprawę! Tylko łatwiej utożsamiac mi się z "ofiarą" niż "sprawcą". Niech teraz każdy eks załozy wątek w którym będzie bił się w piersi za zdradę, a my dobrodusznie analizujmy ich postepowanie! Trochę zalatuje mi tu hipokryzją!

64

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Swoją drogą, ciekawa jestem co byscie pisały gdyby to jego eks opisała całą historię?

65

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
agol napisał/a:

Swoją drogą, ciekawa jestem co byscie pisały gdyby to jego eks opisała całą historię?

To pewnie napisałabym jej, żeby do niego nie wracała. Starałabym się ją pocieszyć, bo na pewno musi teraz cierpieć. Po prostu próbowałabym pomóc. A ponieważ nie ona prosi o pomoc, tylko on, próbuję pomóc jemu.

Z tym, że oprócz tego "sprawcy" widzę, co jest dla mnie totalną nowością na forum i w ogóle - faceta, który nie próbuje się zasłaniać i wie, że źle zrobił. Nie muszę po nim jeździć, bo nie mam w tym celu, przecież nie trzeba go uświadamiać ani karać, bo życie mu już wymierzyło najwyższą karę.
Zaczęłam za to w niektórych postach widzieć coś, co pogłębiane przez innych i przez samego Jokera może zrujnować mu życie, również psychiczne. Człowiek dla własnego dobra musi sobie przebaczyć, żeby nie zrobić przypadkiem czegoś "głupiego". Wiem, że każdy chce wyrazić swoje zdanie o zdradzie, ale delikatnie chciałam tylko przypomnieć, że ludzie w złym stanie psychicznym mogą - również sugerując się internetowymi radami - zdecydować się na autodestrukcyjne zachowania.

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłem bo pokochałem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024