Mam pytanie do kogoś kto się zna na tym lub miał może podobną sytuację.
Pracowałam 1,5 roku w jednej firmie, która ma sporo punktów. W umowie nie mam miejsca pracy jako konkretnego punktu tylko po prostu "punkty". Ostatnio przenieśli mnie na inny punkt, co jest zgodne z umową, ale ja tam nie chce pracować. Wzięłam więc wypowiedzenie, z tym że obowiązuje mnie dwutygodniowy okres wypowiedzenia, a ja tam już nie chcę pracować ani dnia dłużej. Na razie jestem na urlopie na żądanie, ale urlop ten dobiega końca.
Moje pytanie - czy jeśli w okresie wypowiedzenia nie stawie się do pracy to czy pracodawca może mnie zwolnić dyscyplinarnie za porzucenie pracy?
Albo czy mogę napisać wypowiedzenie bez zachowania okresu wypowiedzenia i za przyczynę podać zmianę miasta zamieszkania np.? Że nie mam gdzie mieszkać, w związku z czym muszę wracać do domu rodzinnego.
Czytam te wszystkie artykuły, rozdziały i szczerze to się pogubiłam.
Proszę o odpowiedź!!!
Jeżeli pracujesz na podstawie umowy o pracę i obowiązuje Cię dany okres wypowiedzenia, to jeżeli pracodawca nie zwolni Cię w tym czasie ze świadczenia pracy, musisz ją wykonywać do końca tego okresu. Możesz sporządzić na piśmie porozumienie stron - Ciebie z pracodawcą w przedmiocie skrócenia okresu wypowiedzenia, ale on musi wyrazić na to zgodę.
Poczytaj sobie na stronie rady pracowników. Oni tam mają dużo artykułów. Ewentualnie gazeta prawna czy coś takiego jest. Internet jest bogactwem wiedzy, szukaj!