Odległość i nieznani znajomi. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odległość i nieznani znajomi.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Odległość i nieznani znajomi.

Cześć. Jestem z chłopakiem ponad rok, dzieli nas 700km, jednak odległość nie jest tu wielką przeszkodą, bo widujemy się co 3 tygodnie, a jak tylko nadarzy się więcej wolnego to spędzamy ze sobą nawet 2 tygodnie bez przerwy, czasem (w te wakacje) i miesiąc. Wiadomo, że jest ciężko, kiedy np mamy swoje problemy i możemy tylko pogadać przez telefon, pisać lub widzieć się jedynie przez kamerkę. Jednak planujemy za kilka miesięcy zamieszkać w tym samym mieście. Związek nasz był wystawiony na próbę i odległość tutaj nie miała w ogóle znaczenia, chodziło raczej o nasze zachowanie względem siebie i na żywo i przez telefon, coś tam było nie tak, ale już wszystko zostało wyjaśnione. Mimo wszystko teraz czuję, że zakochałam się w nim na nowo i jakoś bardziej się o ten związek staramy. To tak na wstępie, a problem jest inny...

Wiadomym jest, że mamy swoich znajomych. Ja mam wielu przyjaciół i znajomych (chociaż teraz nie miałam dla nich zbytnio czasu), a on odkąd się poznaliśmy (a było to 6 lat temu) powtarzał, że ma jakiś tam znajomych, ale zazdrości mi tego, że moi są przyjaciółmi, a jego znajomi to osoby, z którymi może tylko wyjść na piwo i pogadać o pierdołach.
Problem mój polega na ZAZDROŚCI. I nie jest to zazdrość typowo o inną dziewczynę (tą chorobliwą zazdrość już przerabialiśmy i jestem w trakcie "leczenia"), ale o znajomych. Jego znajomych, których nie znam. Wiadomo, że nie możemy codziennie lub raz w tygodniu wyjść ze wspólnymi znajomymi do pubu. Zanim On poznał moich przyjaciół (a poznałam go z każdą z trzech "grupek" z którymi utrzymuję kontakt). Spędził z nimi trochę czasu i się do nich przekonał. Przede wszystkim - jest spokojny, gdy wychodzę z nimi, bo wie z kim wychodzę. A ja... owszem, poznałam kilku jego znajomych, znam jego rodzinę, złapałam kontakt z siostrą, co prawda jego znajomi to nie do końca moje towarzystwo - mogę powiedzieć, że przy nich czułam się ok. Nawet czasem się cieszę, gdy wychodzimy gdzieś z nimi jak już jestem u niego.

Jednak ma on grupkę znajomych, z którymi co roku (taka tradycja) widuje się w wakacje częściej. Jest tam dziewczyna, o którą byłam zazdrosna (ale wiem, że on ją zbył ostatecznie), jego siostra, kilka osób, które poznałam, ale tylko widziałam je raz w życiu i w sumie nie gadałam z nimi no i jest jeszcze kilka osób (dziewczyn...), których nie znam. Nie jestem o nie zazdrosna, ale jestem zazdrosna o to, że ON Z NIMI TERAZ SPĘDZA CZAS, A NIE ZE MNĄ i o to, że one nie do końca wiedzą, że mój chłopak jest zajęty, bo nigdy go ze mną nie widziały... Czuję taką niepewność i złość, że powinnam tam być z nim. Mimo tego, że nie chcę raczej na takie spotkanie iść, to wiem, że będę spokojniejsza jak poznam tych ludzi i nawet jeżeli nie będą mi odpowiadać - będę spokojniejsza, bo oni będą wiedzieli o moim istnieniu, a ja będę wiedziała kim są.

Macie podobne niepokoje? Jak widzicie - nie mam problemu, do którego potrzebuję rad, bo doskonale wiem jak to rozwiązać. Chciałam jedynie się wygadać (by nie truć chłopakowi i nie psuć mu imprezy). tongue Ale swoją drogą to możecie mnie trochę uspokoić, bo siedzę teraz jak na szpilkach. :<

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odległość i nieznani znajomi.

No to uspokój się smile
Nie masz się czym martwić. Naprawdę smile

3

Odp: Odległość i nieznani znajomi.

A mowilaś mu coś na ten temat? rozmawialiscie o tym ze chcialabys poznac jego znajomych?

4

Odp: Odległość i nieznani znajomi.

Tak, tych co są "na miejscu" poznałam, do nich trzeba dojechać, więc nie zawsze nam po drodze jak już u niego jestem. Więc rozumiem, że niezbyt łatwo się wspólnie z nimi umówić, ale mimo wszystko wydaje mi się, że jego to raczej cieszy, że jest tam sobą, a przy mnie pewnie zachowywałby się inaczej... Ma taką "wolność". Spali tam, dziś znów wszyscy razem pojechali no i praktycznie się nie odzywa. hmm Wkurza mnie, że ich nie znam i że "nie ma czasu" napisać smsa, eh...

5

Odp: Odległość i nieznani znajomi.

No i doszedł "problem"... Wiedziałam, że będzie tam dziewczyna, która do niego podbijała i przez którą mieliśmy mega kłótnie... Ale wszystko zostało niby wyjaśnione, nie trawię jej, ale wiem, że nie ucieknie od niej - wspólni znajomi itd. Także nie czuję się dobrze, gdy przebywa w towarzystwie, ale skoro jest ich tam około 30 osób to niech i ona tam będzie. Kilka razy pytałam z kim jechał autem (mógł zabrać 2 osoby) i zbywał, aż wreszcie odpowiedział, że ta dziewczyna z nim jechała. Dla mnie to jest brak szacunku... Chora zazdrość chorą zazdrością - jakbym robiła mu awanturę o to, że jest z nią na tej samej imprezie to byłoby to śmieszne. Nie mógł wieźć innej znajomej, wybrać jakąś inną osobę z tych 30? Nie interesuje mnie jak miałby jej powiedzieć, że nie wsiądzie do jego samochodu, zawsze można coś wymyślić, że np. obiecał kumplowi. Nie ucieknie od niej na imprezie, ale nie podoba mi się, że dodatkowo spędza z nią więcej czasu. Powinien kopnąć ją w dupę, nie być jej szoferem i nie spędzać z nią więcej czasu niż z pozostałymi koleżankami, tym bardziej, że wie, że jestem niespokojna gdy jest gdzieś z nią... Brak szacunku dla mnie. hmm
Jak mu to wyjaśnić, by zrozumiał co czuję?

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odległość i nieznani znajomi.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024