Hej!!! chciałabym poznac wasze opinie na temat kumplowania sie z dziewczynami. dlaczego? bo ja zawsze miałam takiego pecha, że każda moja "pseudo przyjaciółka" podkładała mi jakąś świnie itd. Zawsze mama mi mówiła, że lepiej mieć samych kolegów niż jedną "przyjaciółkę" bo dziewczyny są wredne, zazdrosne, nieszczere, plotkary itd. no i zupełnie sie z tym zgadzam, bo zawsze sie sprawdza. A jakie Wasze są doświadczenia?:)
1 2009-07-08 17:15:46 Ostatnio edytowany przez mariola (2009-07-08 21:36:19)
zgadzam się
faceci-przyjaciele zawsze potrafią pomóc, pocieszyć, a dziewczyny... no cóż. prawda jest taka, że teraz siedzą z Tobą i pocieszają Cię, słuchają o Twoich problemach, ale jak tylko sobie pójdą to zaczynają Ci obrabiać tyłek.
Ja mam 3 przyjaciółki takie naprawdę od serca - Martę, Jolę i Kasię. One zawsze są przy mnie kiedy potrzebuje. Nie jestem naiwna, nigdy nie zawiodłam się na tych dziewczynach
i dziękuje Bogu, że są :*:*
Elviska18 ma racje... Ja też miałam niby "przyjaciółke" i przez nią miałam niezły kłopot z moim byłym. Groził mi ze mnie zabije i wogóle
i to wszystko przez moja niby przyjaciolke. Naszczescie uwplnilam sie od niej i od mojego bylego
Różnie to bywa. Mam dwie prawdziwe przyjaciółki, w tym jedna jest moją siostrą, a drugą znam od jakiś 13 lat. Miałam jednak "przyjaciółkę", która po 6 latach znajomości wbiła mi nóż w plecy, i to tak konkretnie. Co do mężczyzn, to moim przyjacielem jest mój facet. Kilka razy się już przekonałam, że czysta przyjaźń damsko-męska pisana mi jakoś nie jest, bo zawsze to się kończyło tak, że ci "przyjaciele" się zaczynali przystawiać ![]()
Ja nie wierzę w przyjaźń damsko męską bo nigdy nie kończy się na czystej przyjaźni tylko na uczuciu które po jakimś czasie wszystko może zniszczyć w bolesny sposób
ja mam jedna przyjaciółke znamy sie od trzech lat niektórzy mówia o niej zimna s... ale jak dla mnie jest wporzadku zawsze mówi to co mysli zawsze pomoże i wiem ze moge na niej polegac. wczesniej tez myslałam ze mozna miec kolegów za dobrych przyjaciół ale tak nie jest zawsze..... ja zawsze jak na takich trafiałam to traktowali mnie jak osobe na partnerke wiec zwierzac sie nie mogłam. ale co do mojej przyjaciółki czasami sie kłócimy ale sie nie obrazamy poprostu mamy odmienne zdanie i dobrze o tym wiemy .... Bardzo sie ciesze że ja mam ![]()
np moim zdaniem lepszy facet _ nawet jeśli jest nim mój chłopak to tymbardziej, mam większe zaufanie. niestety nie pzekonam sie do dziewczyn . dlatego tez jak mam problem typu damsko meski to pisze do Was na forum, bo tak na odległość , bez zobowiązań jest bezpiecznie;)Pozdrawiam!
ja mam tak samo jak autorka postu i elviska (znowu wspólny mianownik; jak co to jestem z lubuskiego
)
no i też ostatnio zawiodłam się i to na kilku bliskich mi osobach, w niektórych wątkach pisałam o tym ![]()
och skad ja to znam.Sama mam 3 szczere przyjaciolki,na ktorych nigdy sie nie zawiodlam.
Wierze w przyjaźń damsko damską, mam takie przyjaciółki, dwie od 9 lat, jedną 12 lat. kłocimy się czasem, są nieporozumienia i różne głupie sprawy, ale jakoś ta nasza przyjaźń się trzyma.
z facetami też się przyjaźnie, mam kilku bardzo dobrych. ufam im. i jest dobrze. ogólnie jednak myślę że dziewczyny są wredne zazdrosne podłe. jednak fakt faktem są wyjątki i ja mam nadzieje że na takie trafiłam.
Ja uważam, że najlepszą przyjaciółką na świecie jest siostra (jeśli ktoś ma). Ja mam dwie duuuużo młodsze siostry i na razie są jeszcze za małe, żeby być moimi przyjaciółkami, ale moja koleżanka ma siostrę w swoim wieku praktycznie i one są najprawdziwszymi przyjaciółkami jakie znam...
Co do mnie- nie mam przyjaciółki, tzn. mam w Polsce- ale często się nie widujemy już. Chcę ją tutaj zabrać na wakacje- mam nadzieję, że przyjedzie (mówiła coś o końcu sierpnia),
Czasami brakuje mi kogoś do pogadania... mam moje kochanie ale z nim nie pogadam o wszystkim- tzn. mogę, ale nie wszystko zrozumie tak jakby zrozumiała to kobieta...
a dla mnie moje przyjaciółki są mi bliższe niż rodzina
ja mam tak samo jak autorka postu i elviska (znowu wspólny mianownik; jak co to jestem z lubuskiego
)
ja z małopolski ![]()
Przyjaźń z dziewczyną jest śliska a z facetem nibezpieczna.
ale przecież z kimś trzeba sie przyjaźnić ![]()
Przyjaźń do szczęścia mi niepotrzebna.
Mam wielu znajomych, parę koleżanek. Dwie dziewczyny mogę nazwać dobrymi koleżankami - z każdą mam ograniczony kontakt i z każdą rozmawiam o czym innym. Nie myślę tu o głupstwach, z którymi mogę podzielić się z byle którą kumpelą, ale o sprawach, które łączą tylko nas obie.
ale chyba chodzi o to, by mieć świadomość, że w trudnych chwilach nie zostaniemy same, od tego są przyjaciele. a to czy ktoś jest naszym prawdziwym przyjacielem dowiadujemy się w, jak to mówią, "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie"
Prawda, zgodnie z tym przysłowiem, poznałam kto wróg a kto tylko kolega. Przyjaciela na dobre i złe nie mam i mieć nie chcę. Ludzie, którzy pretendowali do nazywania się moimi przyjaciółmi nie sprawdzili się. Dlatego poprzestaję na koleżankach.
Ja też miałam kiedyś "przyjaciółkę" ale za każdym razem kiedy na horyoncie pojawiał się chłopak przyjaciółka zapominała o moim istnieniu.. A koledzy których mam zawsze o mnie pamiętają ![]()
Jeśli o to chodzi, to wiem, ze mam przyjaciela w moim chłopaku i że zawsze mogę na niego liczyć.
Oprócz niego mam jeszcze 4 kumpele z technikum, całe 4 lata razem. 2 z nich nazywałam przyjaciółkami, ale teraz widzę, że to była przyjaźń dopóki widywałyśmy się codziennie. Teraz nie mamy praktycznie kontaktu niestety. Ale mam zamiar to odbudować, nie wiem jak bo ja jestem w Gdańsku, one w Toruniu, ale jakoś może kiedyś się uda.
Koledzy też nie zawsze są wporządku, też potrafią obrabiać tyłek za plecami, coś o tym wiem. Co do koleżanek to tzreba porpostu mieć szczęście do nich, choć dziewczyny rzeczywiście mają w naturze plotkowanie
Myślę, że nie chodzi tu o płeć. Znam wiele plotkar-facetów. Są okropni, dwulicowi. Ja mam przyjaciółkę od serca, człowieka dobrego, szczerego, nigdy mnie nie zdradzi to wiem po wielu wielu latach znajomości. Jak trafisz na dobrą duszę to nie patrz czy to kobieta, facet czy obojniak;p Nie zniechęcaj się:) Jest wiele dobrych ludzi na świecie!:D
Od dwóch lat mam przyjaciółke z która rozumiemy sie bez słów ; ] Jest dla mnie jak siostra . Wie o mnie więcej niż moja rodzina , mówie jej wszystko tak jak i ona mi . Czasami się kłócimy , lecz juz po 5 minutach wszystko jest okey ; ) Wiem że gdy coś jej powiem nie wyśmieje mnie , wręcz przeciwnie zrozumie .. Mamy za sobą już wiele wspaniałych chwil spedzonych razem i mam nadzieje ze bedzie ich jak najwięcej . :* Ja osobiście nie wyobrażam sobie przyjazni z chłopakiem .. Bo po pewnym czasie ta przyjazn zamienia sie w uczucie i juz nic nie jest takie samo .. wiem to na własnym przykładzie ;c
Ja w tym roku z moją przyjaciółką obchodzę 15 lecie naszego "pożycia" ![]()
Przeszłyśmy już naprawdę wiele i wiem, że zawsze mogę na nią liczyć.
Co sprawia, że tak długo ze sobą wytrzymujemy? Przede wszystkim szczerość, ale również to, że gdy znowu zjadę sobie kolejnego "narzeczonego" to moja D. nie wcina się w tą relację, a później nie mówi " a nie mówiłam!". Kochamy siebie bezwarunkowo, a kiedy trzeba trzymamy dystans. Cieszę się, że ją mam.
Przyjaźń damsko - męska jakoś w moim przypadku nie wchodzi w rachubę, zawszę kończy się tak samo. Zaczynam oczekiwać czegoś więcej i nici z przyjaźni (ze związku raczej również). Nie wiem może jestem jakaś inna ![]()
koleżanki trzeba umieć dobierać. takie które nie obrabiają wam tyłki za waszymi plecami . miałam taką wszystkim tyłki obrabiała olewała teraz została sama jak palec! dobrze tej suce. miałam jej przekazać nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. na szczęście omijam szerokim łukiem. pozdrawiam tę "koleżankę" Beatkę F z Brzeszcz
został się ino chlop:)
wystarczy że za mąz wyjdą, bynajmniej te zdesperowane:)
Czasami na prawde cieżko znaleźć, "porządne" przyjaciółki,ktore beda z nami na dobre i na zle. U mnie przyjazn niestety istnieje tylko pomiedzy mna i moim bratem, kolezanki? hmmm... znikaly jak mialam problem i prosilam o pomoc. Wiec, jesli brata mozna nazwac facetem
to przyjazn miedzy kobieta i meżczyzną jest silniejsza:)