Chłopak erotoman - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Chłopak erotoman

Postanowiłam opisać mój problem na tym forum, ponieważ w rzeczywistym świecie kompletnie nie mam do kogo się zwrócić. Jestem w związku ponad 3 lata i do feralnej niedzieli uważałam, że jestem naprawdę szczęściarą, że trafiłam na takiego cudownego faceta. W niedzielę odkryłam coś, co zburzyło moje jak dotąd poukładane życie. Korzystałam z jego komputera i natrafiłam na kilka stron, które mnie zszokowały. Pomijając typowo porno strony, znalazłam portal, na którym mój mężczyzna w przebraniu kobiety anonsował się w poszukiwaniu partnerów seksualnych, zarówno płci damskiej jak i męskiej. Zdjęcia przedstawiały m.in. jak uprawia seks oralny z wibratorem. Ponadto był tam filmik, na którym również za pomocą wibratora uprawia seks analny. Oprócz tej strony, było jeszcze kilka innych, na których ogłaszał się, że szuka mężczyzn/y na spotkania. Nie chcę wdawać się w szczegóły, bo na samą myśl jest mi niedobrze. Gdy to przeglądałam, nie było go akurat w domu. Gdy się spotkaliśmy naskoczyłam na niego. On po raz kolejny próbował się wyprzeć wszystkiego. Napisałam "po raz kolejny", ponieważ z jakieś pół roku znalazłam jego stare maile, gdzie umawiał się z jakimś chłopakiem na seks-spotkanie. Wiadomości były z 2007 r. i wytłumaczył się wtedy, że był młody i z ciekawości się sprawdzał. Bawił tylko w tak zwane gawędziarstwo. Uwierzyłam mu. Jednak teraz kiedy powiedziałam mu, że znam całą prawdę, że widziałam zdjęcia i filmiki zamilkł. Nie mieszkamy razem, więc wczoraj napisałam do niego długi mail, w którym wyrzuciłam wszystko z siebie. Odpisał mi, że nie jest gejem, tak jak mu na początku zarzuciłam. Wszystko to co robił było wynikiem erotomanii. Przeczytałam dzisiaj naprawdę wiele artykułów na ten temat i sama już nie wiem co o tym myśleć. Wiem, że w przypadku tej choroby naprawdę możliwe są takie zróżnicowane formy aktywności seksualnej, aby tylko zaspokoić swój głód. Początkowo jego "zabawy" nie wykraczały poza masturbację, ale teraz... Nie potrafię sobie z tym poradzić. Jestem na skraju załamania i nie wiem co mam robić. On zarzeka się, że mnie nie zdradził, ale ja mu już nie wierzę. Twierdzi również, że mnie kocha i nie wyobraża sobie życie beze mnie. Mam taki mętlik w głowie, że nie wiem co powinnam zrobić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chłopak erotoman

O matko!nie wiem nawet co powiedzieć.ja bym go w tyłek kopnela.

3

Odp: Chłopak erotoman

Na razie go kopnęłam. Ale kocham go. Chciałabym mu jakoś pomóc. Tylko nie wiem jaka jest prawda... Boję się już wierzyć w jego słowa. Nie wiem, czy ta erotomania to nie przykrywka jego homoseksualizmu. Kompletnie jestem załamana. sad

4

Odp: Chłopak erotoman

Być może jest na tym forum osoba, która borykała się bądź boryka się nadal z tym samym problemem? Czy rzeczywiście te zachowania mogą być wynikiem erotomanii? Czy to może przykrywka do homoseksualnej orientacji? Już sama się w tym pogubiłam. Przez te 3 lata nie dał mi nigdy odczuć, że może być "inny". To naprawdę opiekuńczy facet, który dbał o mnie, jak nikt nigdy. Nie wiem czy rzeczywiście mnie kocha, ale dał mi wielokrotnie odczuć, że tak jest. Ja go nadal kocham i dlatego jestem tak załamana.

5

Odp: Chłopak erotoman

Leni25 pomóc to może mu jedynie terapeuta. Ty możesz go w terapi jedynie wspierać. Jak nie uda sie do specjalisty to nic nie zrobisz. Pytanie tylko czy on pomocy chce?
Jak mu dobrze z tym jak jest to niech sobie tak żyje a ja na Twoim miejscu uciekałabym od kogoś takiego gdzie pieprz rośnie.

Miłość dzis jest, jutro jej nie ma.

6

Odp: Chłopak erotoman

Villemoo ja wiem, że on potrzebuję terapii i myślę, że on również jest tego świadom. Wiem, że jeśli postawię taki warunek, to od razu się zgodzi. Znam go na tyle. Napisał mi, że wciąż wierzy, że uda nam się zbudować szczęśliwy dom. Uwierz, że jak się o tym dowiedziałam miałam ochotę uciekać jak najdalej od niego. Jednak nie potrafię o nim zapomnieć w ciągu kilku dni. Mimo wszystko martwię się o niego i chciałabym mu pomóc. Sama jestem po dwuletniej terapii, indywidualnej i grupowej ze względu na to, że jestem Dorosłym Dzieckiem Alkoholików. Wiem, ile kosztuje podjęcie takiego wyzwania, jakim jest zgłoszenie się po pomoc. Wiem, ile to kosztuje, aby się przełamać. Jednak on był przy mnie wtedy. Wcześniej moje związki szybko się rozpadały, bo nie potrafiłam przez moje zaburzenia z nikim stworzyć trwałej relacji. On mimo moich destrukcyjnych zachowań trwał przy mnie i mnie wspierał. Dlatego teraz nie potrafię tak po prostu go z tym zostawić...

7 Ostatnio edytowany przez JustynaPiatkowska (2013-09-04 09:24:59)

Odp: Chłopak erotoman

Leni25,
nie można postawić diagnozy przez internet, ale to możliwe, że chłopak jest seksoholikiem lub transwestytą fetyszystycznym lub ma zaburzenia preferencji seksualnych. Są to "jednostki chorobowe", zaburzenia seksualne opisywane w medycynie i przy każdej z nich może pojawić się bardzo duży popęd seksualny i różnorodne formy zaspokajania się. Zazwyczaj mężczyźni tacy są przeciętnymi partnerami, pracownikami. Prowadzą zwyczajne życie, ale mają też drugie "sekretne życie" - zazwyczaj prowadzone w internecie, na portalach erotycznych. Mogą zdarzyć się zachowania "dziwaczne", zaskakujące (również w realu). Mogą zdarzyć się kontakty homoseksualne, nie musi to jednak wcale oznaczać orientacji homoseksualnej.

Nie mniej jednak żadna z tych diagnoz nie jest równoznaczna z całkowitą niepoczytalnością. Chłopak najprawdopodobniej mógłby mieć większą kontrolę nad swoimi zachowaniami. Unikać niektórych z nich, znaleźć możliwie bezpieczniejsze sposoby realizowania swoich potrzeb.

Czy fakt, że możliwie jest zdiagnozowanie u niego choroby sprawia, że spojrzałabyś na odkrytą niedawno prawdę o nim zupełnie inaczej, bardziej wyrozumiale? Czy mogłabyś wziąć na siebie trudy specyficznego życia z nim, zaakceptować jego seksualność?

8

Odp: Chłopak erotoman

Leni25, nie umiem Ci w żaden sposób pomóc, bo nigdy się z taką sprawą nie spotkałam. Mogę tylko napisać, że szczerze Ci współczuję i życzę Ci dużo siły w takiej ciężkiej sytuacji.

Jeżeli chcesz to napisz proszę, jak było między Wami przez te 3 lata w kwestii seksu? Nie było, żadnych oznak, że jest coś nie tak?

9

Odp: Chłopak erotoman

Jestem świadoma tego, że potrzeba tutaj specjalisty. Wiem także, że on zgodziłby się na terapię.

Napisała Pani Doktor, że "Zazwyczaj mężczyźni tacy są przeciętnymi partnerami, pracownikami." W jego przypadku z tym jednak nie mogę się zgodzić. Jako partner zdecydowanie znajduje się powyżej średniej granicy. Zawsze był opiekuńczy, troszczył się zarówno o mnie, jak i nasz związek, zaskakiwał wieloma niespodziankami, w przypadku moich zaburzeń wynikających z przynależności do DDA był nad wyraz wyrozumiały i cierpliwy, bez względu na wszystko mogłam na niego zawsze liczyć. Może dla kogoś te zachowania są zupełnie normalne. Może tak powinien się zachowywać przeciętny partner, jednak dla mnie w porównaniu do poprzednich mężczyzn, to jest "coś ponad". Podobnie jeśli chodzi o niego jako pracownika. Mimo jego młodego wieku właśnie wprowadził w życie swój innowacyjny pomysł na firmę. W swoich przedsięwzięciach jest perfekcjonistą, niezwykle inteligentny, pracowity.

Mam świadomość tego, że mój partner jest chory. Przez wzgląd na to, że sama jestem DDA, potrafię zdobyć się na taką wyrozumiałość, która pozwoliłaby ratować nasz związek. Jestem w stanie "wziąć na siebie trudy specyficznego życia z nim", ponieważ on 3 lata temu stanął wobec podobnego wyboru, ale wtedy chodziło o mnie i o moje zaburzenia DDA. Jednak nie zaakceptuję jego seksualności. Chcę, żeby się leczył.

Dziękuję bardzo Pani Doktor za odpowiedź.

10

Odp: Chłopak erotoman
bloody_mary napisał/a:

Leni25, nie umiem Ci w żaden sposób pomóc, bo nigdy się z taką sprawą nie spotkałam. Mogę tylko napisać, że szczerze Ci współczuję i życzę Ci dużo siły w takiej ciężkiej sytuacji.

Jeżeli chcesz to napisz proszę, jak było między Wami przez te 3 lata w kwestii seksu? Nie było, żadnych oznak, że jest coś nie tak?

Dziękuję Bloody_Mary. Słowa otuchy w takich chwilach naprawdę wiele dla mnie znaczą, zwłaszcza, że w realnym świecie naprawdę nie mam z kim o tym porozmawiać. Zwyczajnie się wstydzę.

Jeśli chodzi o nasze kontakty seksualne, to jest to pierwszy facet w moim życiu, któremu nie zależało jedynie na swojej przyjemności, ale przede wszystkim dbał o mnie w tej sferze. Chciał, żeby mi było po prostu dobrze. Pamiętam, że na początku naszego związku nam nieco nie wychodziło. On bardzo się stresował. Mówił, że nigdy nikogo tak nie kochał i ta obawa, że może się nie sprawdzić, go przerasta. Ale później już nigdy nie mieliśmy żadnych problemów. On często urozmaicał nam seks. Kupował mi bieliznę, jakieś zabawki. Ale ja nie widzę w tym nic dziwnego... Naprawdę w tej kwestii nie mogłam narzekać.

11

Odp: Chłopak erotoman

Hmm, więc tym bardziej nie rozumiem tej całej sytuacji. Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu. Piszesz, że mogłabyś z nim żyć, jeżeli zgodzi się na terapię. Chciałam napisać, że to podziwiam, ale sama nie wiem... nie wyobrażam sobie, że ja mogłabym podjąć taką decyzję. Myślisz, że masz do niego szacunek taki sam jak przed odkryciem jego "drugiej strony"?

12 Ostatnio edytowany przez Leni25 (2013-09-04 10:56:39)

Odp: Chłopak erotoman

Źle zacytowałam w tym poście Twoją wypowiedź Bloody_Mary, a nie potrafię wykasować tego postu...

13

Odp: Chłopak erotoman
bloody_mary napisał/a:

Hmm, więc tym bardziej nie rozumiem tej całej sytuacji. Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu. Piszesz, że mogłabyś z nim żyć, jeżeli zgodzi się na terapię. Chciałam napisać, że to podziwiam, ale sama nie wiem... nie wyobrażam sobie, że ja mogłabym podjąć taką decyzję. Myślisz, że masz do niego szacunek taki sam jak przed odkryciem jego "drugiej strony"?

Na dzień dzisiejszy rozstaliśmy się. Na razie nie jestem w stanie z nim być i myślę, że jeszcze trochę potrwa zanim emocje opadną, a ja nieco ochłonę. Naprawdę nie wiem co postanowię. Oczywiście nie mam już do niego takiego samego szacunku, jak przed odkryciem jego "drugiej strony", jednak spędziłam z nim ponad 3 lata i kocham go. Nie potrafię powiedzieć stanowczo: To koniec. Jestem bardzo wyrozumiała, ponieważ sama mam pewne "wstydliwe" zaburzenia wynikające z DDA, które człowieka, który nigdy się z tym nie spotkał mogą przerazić. Jestem uzależniona od samookaleczenia się. Wiem, co to nałóg. Moich poprzednich partnerów ta informacja na tyle przerastała, że mnie zostawiali. Nie mam do nich żalu ani pretensji. Rozumiem, że nie każdy potrafi to zaakceptować. Dlatego teraz waham się co powinnam zrobić. Nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji. Szukam wsparcia, kilku słów otuchy, bo naprawdę nie mam z tym do kogo się zwrócić. sad

14

Odp: Chłopak erotoman

Wsparcie i otuchę mogę zaoferować. Chciałabym też coś doradzić, ale z tym to gorzej. Na pewno wiem jedno - nie możesz zaakceptować jego czynów ze względu na to, że on rozumie i akceptuje Twoje niedoskonałości. Musisz mieć inne powody, może miłość, może bezinteresowność, może przyjaźń... nie wiem. Ale uważam, że nie może być tak, że zaakceptujesz i wybaczysz mu, bo on to zrobił kiedyś dla Ciebie. Nie myśl, że nikt inny nie zaakceptuje Cie w przyszłości. Mam nadzieję, że to wiesz.  I że w walce z Twoim nałogiem pomaga Ci specjalista?

15

Odp: Chłopak erotoman

Dziękuję Ci bardzo. To dla mnie dużo znaczy. Jestem pewna, że nie jestem w stanie tego zaakceptować i wiem, że muszę postawić  twarde warunki. A on zobaczyć realne konsekwencje swoich czynów. Wiem, na przykładzie moich rodziców alkoholików, że tylko gdy alkoholik na własnej skórze doświadczy konsekwencje swojego picia, zdecyduje się na terapie. Czasami trzeba naprawdę nisko upaść, żeby to zrozumieć i się podnieść. Nie boję się samotności. Nie mam takiego myślenia, że nikt mnie już nie zechce. Wiem jednak, że po tym związku tak szybko się nie pozbieram i nie chcę na razie nikogo. Terapię DDA zakończyłam 2 lata temu. Od tej pory nie mam kontaktu z psychoterapeutą ani ludźmi z grupy. Muszę sobie radzić sama z tym problemem. Mój obecny partner  bardzo mi pomagał w walce z tym nałogiem, jednak po tych ostatnich wiadomościach przegrałam ją kolejny raz.

16

Odp: Chłopak erotoman

Zgłoś się do jakiegoś specjalisty, może ktoś Ci doradzi coś konkretnego jak powiesz skąd jesteś. Taka sytuacja może nieźle siąść na psychikę każdemu, a co dopiero osobie z takimi problemami jak Twoje.

17

Odp: Chłopak erotoman

Myślę o tym, żeby się gdzieś zgłosić. Na razie jednak muszę ochłonąć. Emocje nie są tutaj dobrym doradcą. Zaczynam się podziwiać, że jestem w stanie tyle znieść. Ale masz rację, psychicznie jestem wrakiem.

18

Odp: Chłopak erotoman

Leni więc jeżeli go kochasz i wiesz, że on kocha Ciebie to pomóż mu. Wspieraj go tak jak on Ciebie gdy go potrzbowałaś.

Życzę wam obu powodzenia.

19

Odp: Chłopak erotoman
Villemoo napisał/a:

Leni więc jeżeli go kochasz i wiesz, że on kocha Ciebie to pomóż mu. Wspieraj go tak jak on Ciebie gdy go potrzbowałaś.

Życzę wam obu powodzenia.

Dziękuję Ci Villemoo z całego serca...

20

Odp: Chłopak erotoman

Leni25, daj znać jak się sytuacja potoczyła. Pozdrówki.

21

Odp: Chłopak erotoman
bloody_mary napisał/a:

Leni25, daj znać jak się sytuacja potoczyła. Pozdrówki.

Na dzień dzisiejszy trwam w zawieszeniu. Nie podjęłam jeszcze żadnej konkretnej decyzji. Pozdrawiam.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024