Witam ![]()
Mamy pewien problem, który głównie dotyczy mojego chłopaka. Znamy się prawie rok, jesteśmy razem kilka miesięcy. Od pewnego czasu uprawiamy petting i seks oralny, ale gdy zdecydowałam się na coś więcej to pojawił się problem (dodam, że pierwszy ?w pełni? raz mam wciąż przed sobą). Otóż próbowaliśmy już cztery razy, ale zawsze kończy się tak samo ? albo on dochodzi zanim wprowadzi mi go do końca albo mu nie staje (bądź tylko na chwilę ale zaraz opada). Zastanawiam się czy jest w tym moja wina, bo przyzwyczaiłam go do innego rodzaju przyjemności (On miał cztery partnerki seksualne przede mną, ale żadna z nich nie była dziewicą), czy po prostu czuje strach, że zrobi mi krzywdę a do tego frustrację, że nie jest w stanie odbyć ze mną pełnego stosunku tak jak z było to z innymi dziewczynami. Wiem, że bardzo mnie kocha i traktuje mnie jak bóstwo, zawsze pyta na ile może sobie pozwolić tak żeby mnie nie skrzywdzić. Za ostatnim razem włożył go w większości - nie czułam bólu ani go od siebie nie odpychałam bo jestem w 100% pewna, że to jest właśnie ten jedyny z którym chcę to zrobić ? ale praktycznie zaraz doszedł. Po wszystkim jak z nim rozmawiałam to powiedział, że nigdy wcześniej mu się tak nie zdarzyło, bardzo się tego wstydzi i nie może spojrzeć mi w oczy po czym długo myślał nad tym, choć mimo moich zapewnień, że nic się nie stało on wciąż ma poczucie winy. Jeśli chodzi o inne igraszki to normalnie ?stoi na wysokości zadania? aż do samego końca i nie ma z nim problemu. Teraz moje pytanie: w czym tak naprawdę tkwi problem? Czy to przez inny rodzaj przyjemności niż pełny seks, czy może przez strach przed tym, że ma do czynienia z dziewicą? Będę wdzięczna za wszystkie sugestie ![]()
A niech sobie szybko dochodzi. W końcu to wasze początki. Nie stresujcie się tym i luzik. Będzie dobrze.
Chyba wszyscy mają taki problem na początku... czy nie? Podobno trzeba próbować, próbować i próbować... ![]()
Tak, on się bardzo stresuje i dziw się skoro jesteś dla niego ważna. Musisz być dla niego bardzo czuła i wyrozumiała. Najwięcej zależy od Ciebie. To, że tak szybko dochodzi? Ja bym pękała z dumy, że tak działam na faceta
Za rok będziecie to wspominać z sentymentem. Nie ma tu mowy o żadnym problemie, po prostu czas, czas, czas i spokój i cierpliwość. Bardzo małymi krokami się posuwacie w Waszym życiu seksualnym, więc spokojnie- powoli dojdziecie i do wspólnego upojenia przy pełnym stosunku, który wcale nie musi trwać godziny. (Nam z mężem stosunek, jakby to zmierzyć zajmuje nie więcej niż 3 do 5 minut i oboje jesteśmy szczęśliwi. Wiadomo, że pragniemy dłuższej bliskości i właśnie od tego są inne pieszczoty, cała tzw gra wstępna- to może trwać i trwać ile chcecie i dacie radę, także nic ze sobą nie koliduje). Z czasem się dogracie, tylko bądź dla niego czuła, wyrozumiał i cierpliwa, żeby się nie wycofał, bo mężczyźni wbrew pozorom są bardzo wrażliwi. Pozdrawiam.
Podejdź do tego z luzem (na tyle na ile można podejść z luzem do "pierwszego razu"
), nie każdemu za pierwszym razem wychodzi. On może się stresować, bo a) bardzo mu na Tobie zależy b) nigdy tego nie robił z dziewicą, więc nie wie za bardzo jak się z Tobą "obchodzić".
Mów mu, że Cię nie boli, zapewniaj, że tak Ci jest dobrze, chwal go - to może pomóc. Z czasem na pewno będzie lepiej. A jeśli problem z utrzymaniem erekcji będzie się utrzymywał to może zainwestujcie w tabletki (Liderin itd.) które postawią jego "męskość" na nogi?
Dacie radę, powodzenia!
Polecam prezerwatywy opóźniające wytrysk ![]()