Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Mam 33 lata. Sex u mnie w domu był tematem tabu. Rodzina katolicka, mama co niedziele do kościoła...ze mną różnie bywało..Ogólnie sex rodziców jawił mi się jako coś złego, niedobrego, związanego z wydzielinami, typu plucie, charkanie taty i w ogóle - tfuuu....więc jakby siłą rzeczy było to czymś złym w mojej głowie...Nie przejmowałam się , byłam inna i poznałam kogoś z kim te sprawy były przyjemne, normalne, piękne, wzniosłe. To się skończyło. Pozostało niezaspokojone pragnienie..Gdy mówię o tym wprost rodzicom, czuję się jak głupek, oni nie rozumieją mnie, jak bym była dziwką, która na własne życzenie tak się urządziła i teraz ma potrzeby. Pomóżcie mi, bo stałam się niewolnicą tych pragnień.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

A dlaczego zdecydowałaś się powiedzieć o tym rodzicom?

3

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

No właśnie, dlaczego powiedziałaś o tym rodzicom? U mnie w domu przez 22 lat nie usłyszałam słowa "sex", również jest to temat tabu... dlatego nie wyobrażam sobie rozmawiać na ten temat z rodzicami.

4

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Ja również nie, ale nie brakuje mi tego.

5

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Ja o seksie z mamą odważyłam się rozmawiać normalnie gdy poznałam mojego pierwszego chłopaka, narzeczonego, a w rezultacie męża (tata zmarł nim poznałam Damiana więc z Nim nie miałam okazji o tym pogadać- w ramach rozwiania wątpliwości).

O seksie u Nas w domu też nie rozmawiało się jakoś nagminnie, ale nie była to też rzecz, której należałoby się wstydzić. Oczywiście w granicach dobrego smaku.
Mamie mogę powiedzieć dosłownie wszystko, nawet to jak przyjemnie było ostatniej nocy i że dlatego właśnie chodzę taka zadowolona. smile
Pewnie myślicie, że to jakaś abstrakcja, albo że to wręcz obrzydliwe, że mówię mamie takie rzeczy, ale u Nas szczerość i brak wstydu między sobą- w rodzinie to rzecz naturalna.

Jeśli Twoi rodzice nie chcą o tym z Tobą rozmawiać, to daruj sobie. Ludzi "starej daty" ciężko jest zmienić i wątpię, aby nabrali ochoty na intymne zwierzenia.
Musisz znaleźć innego towarzysza rozmów. Kogoś z kim będziesz mogła pogadać o najsprośniejszych rzeczach, jakie zrobiłaś bez zbędnych komentarzy i grymasów na twarzy. smile
Szkoda, że nie możesz być szczera z rodzicami w takich kategoriach jak sex. Jest to nieodparty element życia i choćby człowiek chciał, to nie powstrzyma się od mówienia o tym. A czemu? Bo to normalne!
Bynajmniej dla mnie i mojej mamy. smile

Ps. Może spróbuj porozmawiać sam na sam z mamą. Jak kobieta z kobietą. Trochę delikatnej, ale naświetl jej sprawę.
     Może gdy zobaczy, że szukasz w Niej wsparcia to Ona właśnie Ci je okaże... smile

6

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

ja tez z rodzicami o tym nie rozmawiam i w sumi etak jest dobrze smile  lepiej z kim innym jak juz rozmawiac o tym ale z rodzicami nie bardzo wedlug mnie...

7

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Myślę, że wśród kobiet 30+ to raczej mało która z rodzicami o seksie rozmawiała... Myślę, że najbliższa rozmowy o seksie byłam, kiedy moja matka stwierdziła"No, tylko żebyś jakiegoś głupstwa nie zrobiła" tongue

O seksie to się rozmawiało z koleżankami, kolegami i ostatecznie z siostrą a wiedzę z gazet i książek zdobywało smile

8

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Ja rozmawiam z mama big_smile
No ale w Twoim wypadku to bez sensu.

9

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...
Iceni napisał/a:

Myślę, że wśród kobiet 30+ to raczej mało która z rodzicami o seksie rozmawiała... Myślę, że najbliższa rozmowy o seksie byłam, kiedy moja matka stwierdziła"No, tylko żebyś jakiegoś głupstwa nie zrobiła" tongue

Czy przypadkiem nie jesteś moją siostrą? big_smile big_smile

No, a Autorka zniknęła z wątku wink

10

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...
Iceni napisał/a:

Myślę, że wśród kobiet 30+ to raczej mało która z rodzicami o seksie rozmawiała... Myślę, że najbliższa rozmowy o seksie byłam, kiedy moja matka stwierdziła"No, tylko żebyś jakiegoś głupstwa nie zrobiła" tongue

O seksie to się rozmawiało z koleżankami, kolegami i ostatecznie z siostrą a wiedzę z gazet i książek zdobywało smile

Myślałam, że tylko u mnie tak było wink

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...
Nemezys napisał/a:
Iceni napisał/a:

Myślę, że wśród kobiet 30+ to raczej mało która z rodzicami o seksie rozmawiała... Myślę, że najbliższa rozmowy o seksie byłam, kiedy moja matka stwierdziła"No, tylko żebyś jakiegoś głupstwa nie zrobiła" tongue

O seksie to się rozmawiało z koleżankami, kolegami i ostatecznie z siostrą a wiedzę z gazet i książek zdobywało smile

Myślałam, że tylko u mnie tak było wink

Witam w klubie big_smile jakbym słyszała swoją mamę heh ;p

12

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

A czy brak takich rozmów jakoś źle na Was wpłynął?

13

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Wpłynął na mnie tak, że w ogóle się nie zwierzam rodzicom, nie opowiadam mamie, że się zakochałam, że byłam na udanej randce, że się pokłóciłam z chłopakiem/koleżanką. Nie mówię jej nic. Ale tak jest chyba lepiej dla mnie - bo gdybym się zwierzyła "Mamo, nie wiem co mam robić, ma problem", to na wstępie usłyszałabym "Dziecko nie takie problemy ludzie mają" itd.

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...
Nemezys napisał/a:

Wpłynął na mnie tak, że w ogóle się nie zwierzam rodzicom, nie opowiadam mamie, że się zakochałam, że byłam na udanej randce, że się pokłóciłam z chłopakiem/koleżanką. Nie mówię jej nic. Ale tak jest chyba lepiej dla mnie - bo gdybym się zwierzyła "Mamo, nie wiem co mam robić, ma problem", to na wstępie usłyszałabym "Dziecko nie takie problemy ludzie mają" itd.

ja też swojej mamie się nie zwierzam z tego, że pokłóciłam sie z chłopakiem czy cos w tym stylu od tego mam siostre, przyjaciół....
z mamą rozmawiam jak mi minął dzień, o opracy ale nie o chłopakach....o sexie jakoś też z nią nigdy nie rozmawiałam i nie mam z tym problemu smile

15

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

U mnie też było ciężko w tym temacie.
Mama z burakiem na twarzy uświadamiała mnie, co to jest miesiączka i jak to wygląda....
A przed pierwszą wizytą u gina, gdy jej powiedziałam że się wybieram (miałam 18 lat), ona mnie "uświadomiła" tymi słowami:

"zależy od tego jak jesteś, tak Cie będzie badał"......i nic więcej!

Pamiętam to zdanie do dziś!

Totalna porażka. Do dziś mam dystans i opory, żeby sie mamie zwierzać z czegokolwiek. Zawsze zazdrościłam mojej koleżance, ze ma z mamą zupełnie inne układy.

A moich braci uświadamiała, przez przekazanie im książki Wisłockiej "Sztuka kochania". Dla mnie była zakazana, tak jakby seks mnie miał w zyciu nie dotyczyć.

16

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Ale tak naprawdę..... zaszkodziło to komuś jakoś przeokrutnie?

17

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...
Catwoman napisał/a:

Ale tak naprawdę..... zaszkodziło to komuś jakoś przeokrutnie?

Czy zaszkodziło? Na pewno było ryzyko, że o seksie, dojrzewaniu i relacjach damsko-męskich dowiem się w nieodpowiedni sposób, wulgarny, wypaczony.
I, że to może wpłynąć na sposób postrzegania intymności jako na coś zakazanego, złego.

Jakoś dałam radę smile

18

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...
moniaCo napisał/a:

Zawsze zazdrościłam mojej koleżance, ze ma z mamą zupełnie inne układy.

Ja się nie mogłam nadziwić jak koleżanka oznajmiła mi, że po kłótni z chłopakiem (jakieś 18 lat miałyśmy) mama poradziła jej coś tam coś tam. Wstrząsnęło mną i zapytałam "Jak to mama ci poradziła?! Skąd się dowiedziała?!?!?!", na co koleżanka "Jak to skąd? Powiedziałam jej". Zamurowało mnie całkowicie big_smile
Teraz coś tam napomnę, że coś tam mnie martwi, czy coś... ale bez szczegółów.

Jakoś przeokrutnie mi to nie zaszkodziło (może dopiero zaszkodzi wink), bo zawsze miałam mnóstwo koleżanek do rozmów na te tematy.

19

Odp: Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Mnie też przeokrutnie nie zaszkodziło, ale troche żal, że nie mamy ze sobą aż takich dobrych relacji...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nigdy nie rozmawiałam o tych sprawach z rodzicami...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024