hej wam wszystkim ![]()
wlasciwie to zastanawiam sie od czego zaczac... ale musze z kims porozmawiac... bo chce posatwic moje zycie na jedną kartę... a bylo to tak...
Poznalismy sie na kanale ilustrujacym materialy na temat dzisiejszej wiary i Boga... tak wiem jak to brzmi ale... Pisalismy rozmawialismy na poczatku tylko na temat wiary...nic wiecej....Pozniej jakos nasze rozmowy doszly do bardziej osobistych wyznan na temat zycia i tak uzanlismy ze chyba cos do sibie czujemy... okazalo sie ze jest z innego kraju... Więc wyruszylam do niego na 3 tygodnie.... to mialo bys nasze pierwsze spotkanie....znaczy bylo to 1 spotkanie
czasem sie klocilismy nie powiem... czasem anwet miaalm wrazenie ze mnie oklamuje... ale wrocilam do domu... i nasze uczucie jakby wzroslo do siebie.... mam znow do niego jechac za jakis czas...potem on do mnie do moich rodzicow... niby wyglada to calkiem powaznie... ale ja ... pisze pieknie, mowi pieknie... ale ja mam wrazenie ze gdzies jest haczyk poprostu... mam mozliwosc wyprowadzic sie do niego o 3000km od domu.... zaznaczam ze jest Polakiem
ale ja mam wrazenie ze ...on wcale nie kocha mnie tak jak mowi... dlatego ze.... bywalo miedzy anmi roznie...mamy takie same charaktery... podobne doswaidczenai zyciowe... ale wiem ze byly moemnty w ktorych mnie oklalam...np w tym gdzie kiedys pracowal.... to dorbne klamstwa... ale kto wie co jeszzce jest klamstwem.... nie umiem mu wprost powiedziec ze wiem ze czasem mowil mi to co chce uslyszec... bo gdy pare razy probowalam..mowil uwazasz ze klamie? no przestan... ale ja swoje myslalam... nie wiem czy za szybko nie zaufalam mezczyznie.....pomoze ktos?
i nikt sie nie ukłoni by cokolwieg napisac
myslalam ze moze tu ktos cos pomoze jakos
porozmawia.... trudna to sytuacja bo... ciezko wierzyc ze ktos moze cie kochac na prawde tak jak on sie oferuje.....
przecież nic nie napisałaś
co mamy odpowiedzieć?
kłamie?
mówi prawdę?
sama wiesz najlepiej, co czujesz...
aon kurzce nie napisalam
no fakt nie za duzo... ale chodzi mi ze klamie w takich sparawach jak gdzie pracowal kiedys, ze wybiera sie do lekarza a sie wcale nie wybieral.... to takie rzeczy i zastanawia mnie czy czlowiek ktory porywa sie ze tak powiem jednak na klamstwa tego typu moze kochac na prawde..... czy klamie bo nie chce stracic... czy klamie bo sie bawi... zastanawiam sie jak to szerzej opisac... wiesz... gdy bylam u niego i ja chcialam wrocic wczesniej i on nagle mnie o to zapytal po klotni i zmienilismy date mojego powrostu...on stwierdzil ze wyjezdza na warsztaty do Francji..a ja ze tesknie za rodzicami... tyle ze ja na prawde mialam juz dosc jego... za pare dni jednak ciezko bylo nam sie rozstac... a to ze nigdzie nie wyjechal zdradzilo go ze mial leciec tam samolotem tyle ze zgubil paszport i jak nagle zapytalam o paszport powiedzial ze jednak pojechakl pociagiem mimo ze rano mowil ze wieczorem ma samolot... to wieczorem jednak byl juz to pociag nagla zmiana? dziwne... teraz jestem daleko od niego ale on chce bym u niego zaczela mieszakc... narazie mamy sie jeszcze spotkac... on poznac moich rodzico,, dzwoni nawet do mojego taty
ale dziwnym jest dla mnie ze wiem ze warsztaty sie nie odbyly... na pewno... bo nagla zmiana biletu..? z samolotu na pociag...
5 2013-09-02 17:39:16 Ostatnio edytowany przez Marisa (2013-09-02 17:43:55)
Najwyrazniej nie masz do niego zaufania i na pewno masz do tego powody.
Sluchaj swojej intuicji.
Na razie projektujecie na siebie nawzajem swoje wyobrazenia i oczekiwania. Nie mozna poznac kogos naprawde wirtualnie.
Badz ostrozna, nie spiesz sie z powaznymi deklaracjami, a tym bardziej z przeprowadzka do niego!!!
Ludzie z osobowoscia psychopatyczna sa patologicznymi klamcami.
Klamia, patrzac prosto w oczy, nie odczuwajac przy tym zadnych wyrzutow sumienia.
albo... kiedys mowil mi ze nie jest pewien czy moze miec dzieci... bo kiedys staral sie ze swoja dziewczyna o dziecko i nic,... zapytalam czemu nie zrobiles badan? a on na to ze poprostu nie robil i juz... za pare dni uslyszalam inna historie... ze byl w wojsku i dostawal brom i robil badania na plodnosci i lekarz powiedzial ze moze miec z tym problemy bo plemniki nie sa tak ruchliwe.. a w pierwszej wersji tej opowiesci bylo ze zadnych badan nie robil bo nie bylo takiej potrzeby... bo poprzednia partnerka z innym juz zaszla w cizae co prawda poronila... ale z innym zaszla... dlaej... mowil ze jego dwie byle spotkaly sie we francji chociaz dziwnym bylo ze jedna w jego pierwszych opowiesciach zostala w polsce a druga we francji... i ze nagle spotkaly sie na ulicy a ja pytam jka? jedna byal tu a druga tu.. a on na to z dziwna mina.. zmieszal sie i mowi ze nie wiem... twerdzi ze jest sam od wielu lat... czasem mi sie wydaje ze chce ze mna byc by nie byc samemu a nie ze mnie kocha.. czasem sie czuje jaego kombinacje dziwne i to mnie martwi... ale za cala podroz placil on do niego i ja nie wydalam nic na siebie.... ze swojej kieszeni....
tak wiem nie zamierzam sie naarzie wyprowadzac za 3 tygodnie mamy zno sie widziec najpier u niego potem u mnie... rzeczywiscie to najlepsze rozwiazanie
zadnych mocnych deklaracji
dziekuje ale z tym klamaniem to jak czepiam sie szczegołów? co to moze znaczyc gdy facet jezeli mam racje to klamie...co nim wtedy kieruje...? juz sama nie wiem....
ale po nim widac ze klamie.. zaczyna dziwnie mowic... dukac sie troche...oo
psychopata... musze o tym poczytac ... mowie serio.. a jakie sa szresze obajwy takiej psychopatii? moja intujicja mnie juz wczesniej pytala... czy robie dobrze po to takie jego zachowanie czasem psychopatyczne jjest...
Moim zdaniem, to chory facet.
Odradzalabym.
a cos wiecej .. bo wiesz doradzalabym
ale jakies argumenty co by cie do tego sklonilo uwierz mi ze ja mam przerozne mysli tez ...na jego temat...
albo... kiedys mowil mi ze nie jest pewien czy moze miec dzieci... bo kiedys staral sie ze swoja dziewczyna o dziecko i nic,... zapytalam czemu nie zrobiles badan? a on na to ze poprostu nie robil i juz... za pare dni uslyszalam inna historie... ze byl w wojsku i dostawal brom i robil badania na plodnosci i lekarz powiedzial ze moze miec z tym problemy bo plemniki nie sa tak ruchliwe.. a w pierwszej wersji tej opowiesci bylo ze zadnych badan nie robil bo nie bylo takiej potrzeby... bo poprzednia partnerka z innym juz zaszla w cizae co prawda poronila... ale z innym zaszla... dlaej... mowil ze jego dwie byle spotkaly sie we francji chociaz dziwnym bylo ze jedna w jego pierwszych opowiesciach zostala w polsce a druga we francji... i ze nagle spotkaly sie na ulicy a ja pytam jka? jedna byal tu a druga tu.. a on na to z dziwna mina.. zmieszal sie i mowi ze nie wiem... twerdzi ze jest sam od wielu lat... czasem mi sie wydaje ze chce ze mna byc by nie byc samemu a nie ze mnie kocha.. czasem sie czuje jaego kombinacje dziwne i to mnie martwi... ale za cala podroz placil on do niego i ja nie wydalam nic na siebie.... ze swojej kieszeni....
Z bromem to Ci wałka wcisnął chyba że był w latach 80 w wojsku bo jak później to juz bromu nie dawali.
no urodzil sie w 1975 i byl w wojsku wlasnie chyba jakos tak w latach 80......
Niektore cechy psychopatow:
-nie maja poczcia winy
-nie sa zdolni do odczuwania empatii
-nie licza sie z cudzymi uczuciami
-sa sklonni do agresji
-nie sa wierni, nie dotrzymuja slowa
-wykorzystuja innych
-nie dostrzegaja granicy miedzy prawda a klamstwem
-sa wewnetrznie oziebli, ale potrafia udawac cieplo i zainteresowanie innymi, charakteryzuje ich czesto czarujacy sposob bycia. W ten sposob oszukuja i manipuluja innymi.
-czerpia przyjemnosc z zadawania ludziom cierpienia. Jezeli jestes w bliskim zwiazku z psychopata, czeka Cie destrukcyjny zwiazek pelen cierpienia.
Na mój gust facet to mitoman. Po co wiązać się z kimś kto ma patologiczną skłonność do kłamstwa. Nigdy nie będziesz wiedziała co jest kłamstwem a co nie. Ja bym zakończyła tę znajomość.
tak jest starszy ode mnie o 11 lat juz jak dochodzimy do tego ![]()
ja go dzis wprost zapytam jak zadzwoni zapytam go :0 jak to bylo z tym bromem
z warsztatami i wiele innych jestem ciekawa co powie...
ja to sie zawsze w cos wpiernicze za przeproszeniem... byly tez bardzo fajne chwile... ale mialam wrazenie... ze rzeczywiscie on sie tak jkaby zmusza do okazywania ciepla... a tlumaczyl sie tym ze ze poprostu wyszedlz wprawy bo byl sam 7 lat.....
no urodzil sie w 1975 i byl w wojsku wlasnie chyba jakos tak w latach 80......
Cóż to bardzo wcześnie go w kamasze wzieli.Ja urodziłem się w 79 i wojsku byłem w 2000.Twój to pewnie na ochotnika po podstawówce poszedł ![]()
Słuchaj intuicji. Nic dobrego nie wróżą te jego kłamstewka... Póki co w nic się nie pakuj. I bądź ostrożna
tak jest starszy ode mnie o 11 lat juz jak dochodzimy do tego
A propo mam taką prośbę wrzuć mi na priva archiwum z rozmów jak masz.Chcę zobaczyć jaką gość miał bajere ,że poderwał o 11 lat młodszą ![]()
Areksis, nie martw się w życiu tak bywa. Niestety obstawiam podobnie do innych że ten Pan ma problemy ze swoją osobowością. Musi mieć jakieś kompleksy skoro opowiada bajki, a my kobiety marny puch chłoniemy tą farsę z pasją i zatracamy się.
areksis , Myśle, że nie powinnaś pytać o to co było mam na myśli warsztaty itp
Bo sobie odrazu pomyśli że dręczy cie to , Poczekaj Jak kłamał z tym to i o kłamie 2,3,4 raz . Tak jak koleżanki wcześniej pisały nie przyzwyczajaj sie zabardzo . Daj troche czasu , Jeżeli będziesz pewna w 100 % że nadal kłamie to rzuć tym bo jak sie zakochasz to będzie cięzko. Pozdrawiam i życze Powodzonka ![]()
23 2013-09-03 17:22:50 Ostatnio edytowany przez Bastat (2013-09-03 17:31:32)
Niektore cechy psychopatow:
-nie maja poczcia winy
-nie sa zdolni do odczuwania empatii
-nie licza sie z cudzymi uczuciami
-sa sklonni do agresji
-nie sa wierni, nie dotrzymuja slowa
-wykorzystuja innych
-nie dostrzegaja granicy miedzy prawda a klamstwem
-sa wewnetrznie oziebli, ale potrafia udawac cieplo i zainteresowanie innymi, charakteryzuje ich czesto czarujacy sposob bycia. W ten sposob oszukuja i manipuluja innymi.
-czerpia przyjemnosc z zadawania ludziom cierpienia. Jezeli jestes w bliskim zwiazku z psychopata, czeka Cie destrukcyjny zwiazek pelen cierpienia.
Do tego jeszcze:
- uważa, że jest najważniejszy i zasady obowiązują innych ludzi a nie jego (również zasady moralne)
- potrafi świetnie manipulować otoczeniem, tak żeby wszyscy uważali go za świetnego gościa (zauważyłam, że to w sumie powtórzenie, ale podkreślania tej cechy nigdy dość, może zajść tak daleko, że kobieta zostawiająca takiego osobnika po latach cierpień jest krytykowana przez wszystkich, włącznie z jej rodzicami- bo "takiego miała takiego dobrego męża i nieba by jej przychylił, a ona taka niewdzięczna)
Związek z takim człowiekiem nie przynosi nic oprócz cierpienia. Z tego co piszesz, też pachnie mi takim typem, ale piszesz nie wiele. Jeśli nie darować sobie go od razu, to przynajmniej bardzo uważnie obserwować.
najgorsze jest to ze co to za milosc... znaczy milosc... kiedy zamiast pomoc czlowiekowi zostawia sie go samemu sobie.... chcialabym sprobowac mu pomoc zobaczyc co bedzie.... nie chce odchodzic wiedzac ze ma problem wiem,,, miekkie serce twarda dupa.. ale nie wiem... sprobuje zobacze jak to dalej bedzie wygladac... dziekuje za odpowiedzi gdybys cos jeszcze ktos
mial do powiedzeniaw tej sprawie bede uwaznie sluchac i brac sobie rady do serca:) narazie jestem tu on tam.. i nic mi nie grozi
chce sprobowac pomoc... moze sie uda a moze nie......
nie no urodzil sie 1975 a byl w wojsku w sumie nie wiem kiedy ale to by bylo jakos 1985 gdzies.... pomylka w liczeniu ![]()
nie no urodzil sie 1975 a byl w wojsku w sumie nie wiem kiedy ale to by bylo jakos 1985 gdzies.... pomylka w liczeniu
Ty czasami czytasz co piszesz tutaj bo z tego wynika ,że go w 10 lat już zabrali pewnie do bordowych beretów jeszcze ![]()
rozumiem Ciebie. ja z moim jestem w zwiazku na odleglosc i te wszystkie obawy które masz są naturalne. bo jak nie wyjdzie, to bedziesz daleko od znajomych i rodziny, rzucisz wszystko dla chlopaka a jak nie wyjdzie? myślę że powinnas jeszcze poczekać i "pomęczyć" się z tą odległością by naprawdę wiedzieć czy warto się w to pakować tak na Amen
areksis napisał/a:nie no urodzil sie 1975 a byl w wojsku w sumie nie wiem kiedy ale to by bylo jakos 1985 gdzies.... pomylka w liczeniu
Ty czasami czytasz co piszesz tutaj bo z tego wynika ,że go w 10 lat już zabrali pewnie do bordowych beretów jeszcze
no masz racje to chyba juz z tego wszystkiego nie mysle kompletnie.... no tak.....
rozumiem Ciebie. ja z moim jestem w zwiazku na odleglosc i te wszystkie obawy które masz są naturalne. bo jak nie wyjdzie, to bedziesz daleko od znajomych i rodziny, rzucisz wszystko dla chlopaka a jak nie wyjdzie? myślę że powinnas jeszcze poczekać i "pomęczyć" się z tą odległością by naprawdę wiedzieć czy warto się w to pakować tak na Amen
wyjdzie nie wyjdzie... ale ja sie zastanwiam czy on nie ma problemu ze soba... jakiegos powaznego.... czytam czytam informacje w necie i czasem... wszystko mi pasuje do tego ze .... ze moze miec rzeczywiscie jakis problem powazny dosc.......
Myślę że nie ma się nad czyn zastanawiać. przecież jak sie wyprowadzisz te 3 tysiace kilometrów i będzie źle miedzy wami, to mozesz zawsze wrócić:) więc co za problem
moge wrocic moge.....ale nic juz tego nie bedzie..., moge prosic administartora by mogl po raz kolejny wysłuchac mojej prosby by usunął moj temat z forum, moze i posluzyl by on komus chociaz to znikome ale ja nie chce by te informacje o mnie widnialy w internecie i nie tylko o mnie...