Milosc w pracy ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Milosc w pracy ...

Hej Dziewczyny ! nawet nie wiem jak opisac to co mnie teraz spotyka... moze zaczne od tego, ze wpadlam po uszy jestem glupia za szybko sie przywiazuje i zakochuje nie nawidze siebie za to. Obecnie pracuje, zakochalam sie w swoim menagerze, ale zaczne od poczatku gdy zaczelam prace na poczatku nie zwracalam na nic uwagi robilam swoje i wracalam do domu Jego dostrzeglam po jakis 2tyg wczesniej jakos za bardzo sie nie rozgladalam on zaczynal podchodzic do mnie jakos czesciej rozmawiac, zartowac, na poczatku nie bralam tego tak do siebie bo jest o 12 lat starszy, ale w koncu ktoregos dnia zapytal czy moze mi zostawic swoj numer telefonu zgodzilam sie pisalismy sms'y bardzo dobrze nam sie rozmawialo w pracy tez bylo wszystko super caly czas mowil jaka jestem piekna, seksowna jakie to mam wspaniale cialo i ze chcialby mnie pocalowac. W koncu postanowilismy sie spotkac wyszlismy na piwo bylo przyjemnie wtedy doszlo do pocalunku, ale na jednym sie nie skonczylo dzialal na mnie strasznie Ja chyba na niego tez to bylo cudowne uczucie. Po tym spotkalismy sie jeszcze pare razy raz prawie doszlo do seksu, ale nie mielismy gumek to oboje stwierdzilismy, ze z tym poczekamy do nastepnego razu, W koncu doczekalam sie seksu bylo wspaniale, ale on przestal sie odzywac i w pracy 2 dni sie nie odzywal ani nic nie okazywal czulam sie jak ostatnia szmata w zyciu nikt mi tak nie zrobil poplakala, ale to bardziej ze swojej glupoty, ze dalam sie tak nabrac jak tania dziwka. I wlasnie po tydodniu jak gdyby nigdy nic zaczal znowu czule slowka naleganie na spotkanie, komplementy mowil ze seks byl wspanialy, ze uwielbia moje cialo, pocalunki w pracy nie moglam sie powstrzymac... teraz tez planujemy seks ale jakos nie mozemy sie zgrac. Nie wiem co mam o tym wszystkim myslec mam motylki w brzuchu widze jak na mnie patrzy, ale boje sie ze po tym seksie zrobi to samo przestanie sie odzywac... Co wy zrobilybyscie na moim miejscu?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Milosc w pracy ...
klaudiii92 napisał/a:

Hej Dziewczyny ! nawet nie wiem jak opisac to co mnie teraz spotyka... moze zaczne od tego, ze wpadlam po uszy jestem glupia za szybko sie przywiazuje i zakochuje nie nawidze siebie za to. Obecnie pracuje, zakochalam sie w swoim menagerze, ale zaczne od poczatku gdy zaczelam prace na poczatku nie zwracalam na nic uwagi robilam swoje i wracalam do domu Jego dostrzeglam po jakis 2tyg wczesniej jakos za bardzo sie nie rozgladalam on zaczynal podchodzic do mnie jakos czesciej rozmawiac, zartowac, na poczatku nie bralam tego tak do siebie bo jest o 12 lat starszy, ale w koncu ktoregos dnia zapytal czy moze mi zostawic swoj numer telefonu zgodzilam sie pisalismy sms'y bardzo dobrze nam sie rozmawialo w pracy tez bylo wszystko super caly czas mowil jaka jestem piekna, seksowna jakie to mam wspaniale cialo i ze chcialby mnie pocalowac. W koncu postanowilismy sie spotkac wyszlismy na piwo bylo przyjemnie wtedy doszlo do pocalunku, ale na jednym sie nie skonczylo dzialal na mnie strasznie Ja chyba na niego tez to bylo cudowne uczucie. Po tym spotkalismy sie jeszcze pare razy raz prawie doszlo do seksu, ale nie mielismy gumek to oboje stwierdzilismy, ze z tym poczekamy do nastepnego razu, W koncu doczekalam sie seksu bylo wspaniale, ale on przestal sie odzywac i w pracy 2 dni sie nie odzywal ani nic nie okazywal czulam sie jak ostatnia szmata w zyciu nikt mi tak nie zrobil poplakala, ale to bardziej ze swojej glupoty, ze dalam sie tak nabrac jak tania dziwka. I wlasnie po tydodniu jak gdyby nigdy nic zaczal znowu czule slowka naleganie na spotkanie, komplementy mowil ze seks byl wspanialy, ze uwielbia moje cialo, pocalunki w pracy nie moglam sie powstrzymac... teraz tez planujemy seks ale jakos nie mozemy sie zgrac. Nie wiem co mam o tym wszystkim myslec mam motylki w brzuchu widze jak na mnie patrzy, ale boje sie ze po tym seksie zrobi to samo przestanie sie odzywac... Co wy zrobilybyscie na moim miejscu?

Wychodząc z założenia, że nie jesteś trollem, tylko bardzo młodą i naiwną dziewczyną:

Facet to straszny skurwiel, który wykorzystuje to, że jest twoim szefem. W Stanach mogłabyś iść z tym do sądu po odszkodowanie, w Polsce pewnie nie, ale I im szybciej urwiesz z nim kontakt tym lepiej.

3

Odp: Milosc w pracy ...

Zgadzam się z aksolotl, facet traktuje Cię jak obiekt wyżycia. Ja nie chciałabym służyć za work na spermę. Tobie facet się podoba, zauważył to i Cię wykorzystuje, nie licząc się z Twoimi uczuciami.. Liczy na dobry seks bez zobowiązań. Myślę, że powinnaś mu jasno dać do zrozumienia, że taka forma znajomości Ci nie odpowiada.

4

Odp: Milosc w pracy ...

No przecież bez gumki nie uprawiali seksu? Ale zgadzam się facet ma młodą d..pe i sobie trochę poużywa. Ta przerwa w seksie pewnie związana jest z tym, że autorka nie jest to jedną do poużywania. Inne też mają motylki w brzuszku i trzeba o nie zadbać. smile

5 Ostatnio edytowany przez P&P (2013-08-31 18:28:27)

Odp: Milosc w pracy ...

A wiesz po czym poznać, że ten facet miał tylko jeden zamiar? Wszystkie jego słowa i komplementy skupiały się na Twojej seksualności i cielesności- masz piękne ciało, jesteś seksowna, chciałby Cię pocałować.
Po pierwszym sparzeniu poczułaś się (cytuję) "jak tania dziwka" ( ja też bym się tak poczuła), a teraz zastanawiasz się, czy drugi raz wejść w tą relację. Brawo.

6

Odp: Milosc w pracy ...
klaudiii92 napisał/a:

Hej Dziewczyny ! nawet nie wiem jak opisac to co mnie teraz spotyka... moze zaczne od tego, ze wpadlam po uszy jestem glupia za szybko sie przywiazuje i zakochuje nie nawidze siebie za to. Obecnie pracuje, zakochalam sie w swoim menagerze, ale zaczne od poczatku gdy zaczelam prace na poczatku nie zwracalam na nic uwagi robilam swoje i wracalam do domu Jego dostrzeglam po jakis 2tyg wczesniej jakos za bardzo sie nie rozgladalam on zaczynal podchodzic do mnie jakos czesciej rozmawiac, zartowac, na poczatku nie bralam tego tak do siebie bo jest o 12 lat starszy, ale w koncu ktoregos dnia zapytal czy moze mi zostawic swoj numer telefonu zgodzilam sie pisalismy sms'y bardzo dobrze nam sie rozmawialo w pracy tez bylo wszystko super caly czas mowil jaka jestem piekna, seksowna jakie to mam wspaniale cialo i ze chcialby mnie pocalowac. W koncu postanowilismy sie spotkac wyszlismy na piwo bylo przyjemnie wtedy doszlo do pocalunku, ale na jednym sie nie skonczylo dzialal na mnie strasznie Ja chyba na niego tez to bylo cudowne uczucie. Po tym spotkalismy sie jeszcze pare razy raz prawie doszlo do seksu, ale nie mielismy gumek to oboje stwierdzilismy, ze z tym poczekamy do nastepnego razu, W koncu doczekalam sie seksu bylo wspaniale, ale on przestal sie odzywac i w pracy 2 dni sie nie odzywal ani nic nie okazywal czulam sie jak ostatnia szmata w zyciu nikt mi tak nie zrobil poplakala, ale to bardziej ze swojej glupoty, ze dalam sie tak nabrac jak tania dziwka. I wlasnie po tydodniu jak gdyby nigdy nic zaczal znowu czule slowka naleganie na spotkanie, komplementy mowil ze seks byl wspanialy, ze uwielbia moje cialo, pocalunki w pracy nie moglam sie powstrzymac... teraz tez planujemy seks ale jakos nie mozemy sie zgrac. Nie wiem co mam o tym wszystkim myslec mam motylki w brzuchu widze jak na mnie patrzy, ale boje sie ze po tym seksie zrobi to samo przestanie sie odzywac... Co wy zrobilybyscie na moim miejscu?

Co bym zrobiła? Przygotowałabym się na szybki koniec tego "układu", taki z hukiem... gdy tylko coś mu się nie spodoba. Tak tak "układu", bo spotkania na seks inaczej nazwać się nie da, a on ewidentnie potrzebuje Cie do jednego. Dlatego jeśli nie potrafisz bądź nie chcesz tkwić w "układzie" opartym jedynie na seksie, jeśli chcesz związku, w którym będziesz miała coś do powiedzenia, w którym będą liczyć się też Twoje uczucia, to zakończ to szybko. Im szybciej tym lepiej, bo jeszcze może zdarzyć się że w pracy niedługo będziesz miała niefajną atmosferę...

7

Odp: Milosc w pracy ...

Dziekuje Wam za odpowiedzi! Zdaje sobie sprawe z tego, ze jestem naiwniaczka gowniara, ktora chyba bardziej kreci to, ze zwrocil na nia uwage starszy mezczyzna a nie jak do tej pory moi rowiesnicy czy kilka lat starsi chlopcy... Jest ciezko, ale postaram sie to rozwiazac chyba jak najszybciej bo nawet dzisiaj pomimo swojego wieku pokazal swoja niedojrzalosc. Dziekuje raz jeszcze

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024