W wielu wątkach pojawia sie sugestia, że jeśli komuś w jego związku jest źle to zamiast angażować się w romans, czy zdradzać powinien najpierw zakończyć związek, a potem szukać kolejnego partnera. O ile mniej byłoby na tym forum poszarpanych bólem ludzi, których partnerzy skazali ich na piekło rozdzierających uczuć, bezsenność, życie w niepewności, lat cierpienia, jączących ran, godzin terapii, łez, bólu. Czytałem potem, że facet zachował się jak gówniarz, dupek, etc. a kobieta dziwka, suką itd., bo ... jeśli było im źle to powinni najpierw pomyśleć, że kogoś ranią i nie szukać szczęścia kosztem innych. Tak czy siak, mianownik był ten sam - NIEODPOWIEDZIALNE zachowanie. Chce się się powiedzieć łatwo gadać trudno zrobić. A może jednak nie jest to takie trudne, tylko, że nikt tak na prawdę nie wie jak nalezy odejść.
Co byście poradzili przyjacielowi, przyjaciółce, swojemu partnerowi, sobie samemu - jak powinien zachować się:
- facet, który chce odejść od kobiety nie raniąc jej, bo wie, że wiele dla niej znaczy, ale wie też, że ona nie jest mu pisana, a jednocześnie nie chce wyjść na dupka?
- kobieta, która chce odejść od mężczyzny nie raniąc go, bo wie że wiele dla niego znaczy, ale wie też, że on nie jest jej pisany, a jednocześnie nie chce wyjść na zimną sukę?
Złotego środka nie ma, otwarte wyłożenie kawy na ławę głęboko rani, udawanie, że daje się kolejną szansę - odwleka wyrok. Może macie inne pomysły. Przyznam, że do wrzucenia tego tematu zainspirowała mnie vinnga, mam nadzieję, że nie obrazi się że podchwyciłem ten temat.