Przeglądałam forum może i przpatrzyłam za to przepraszam ... Jeśli mamy taki temat albo i nawet podobny to proszę panie moderatorki o przekierowanie mnie do tego temat - dziękuję . Od dłuszego czasu nie daje mi ta myśl spokoju co On chciał z tym nagraniem zrobić może pokazać kolegom mój partner nagrał Nasz seks przez użycie dyktafonu . W środku nocy się wyłączył kapnełam się od razu to Ja odtworzyłam i skasowałam nagranie i nagrałam jego ha ha chrapanie. Rano obudził się i patrzy w fona wszystko pomyślał , że jest cacy ja nic nie mówiłam ale po obiedzie się wkurzyłam bo znowu chcial nas nagrać ale mu wygarnełam o co mi chodzi to on stwierdził , że na pamiątkę k........ na jaką pamiątkę nic nie umiał mi wytłumaczyć... i temat ucichł ale dziś znowu naszła mnie ta myśl...
Nagrywanie sytuacji intymnych BEZ TWOJEJ ZGODY jest nie do zaakceptowania. Chciał "pamiątki" (taaa...) to mógł Cię zapytać. Gdyby mnie spotkało coś takiego, poważnie zastanowiłabym się nad zaufaniem do delikwenta.
Nie jestem pewien, ale czy już Ci mówiłem, że on Cię nie szanuje?
Pewnie go to zwyczajnie podnieca i tyle. Słuchanie może być równie podniecające co patrzenie.
Ciężko mi tu napisać coś więcej, bo dla mnie to nie byłby wielki problem. Jak z kimś jestem, to mu ufam i nie mam problemów, że robi mi jakieś zdjęcia, nagrywa, nawet jeśli o tym za każdym razem nie mówi.
Jeśli nie wyrażasz zgody, to ja nie rozumiem takich podchodów... Może i chce mieć na pamiątkę, może go to podnieca, ale jednak Ty musisz wyrazić zgodę!
Nie jestem pewien, ale czy już Ci mówiłem, że on Cię nie szanuje?
To jest inny facet ale ten jest taki sam , czasami się zastanawiam który z nich bardziej mnie skrzywdził....
kopa w dooopsku dla zejscia na ziemie by mu sie przydalo.