Czego/kogo boją się Wasze dzieci? Jak na to reagujecie? Staracie się jakoś zadziałać, wytłumaczyć, uspokoić, oswoić dziecko z przedmiotem lęku, czy uważacie, że "winna" jest bujna wyobraźnia malucha i trzeba przeczekać?
Moja córcia, dziecko towarzyskie, wesołe, dzielne i odważne, boi się... siwych mężczyzn
Nie zaszło w jej życiu nic, co by ten lęk tłumaczyło. Co - jeśli w ogóle - byście zrobiły na moim miejscu?