Witam!
Na praktykach studenckich poznałam starszego od siebie, myślę, że o ok. 20 lat mężczyznę. Przede mną ostatni tydzień praktyk, a ja nie wiem jak zwrócić jego uwagę. Jest to człowiek, który bardzo mi imponuje swoim stoickim spokojem i cierpliwością, ale jest też dość zamknięty i raczej nie potrzebuje nawiązywać z nikim kontaktu (nawet z ludźmi, z którymi pracuje.) Nie wiem jak do niego dotrzeć, a został tylko tydzień, na dodatek nie ma możliwości żebyśmy dłużej byli sam na sam, abym mogła podjąć krok. Boję się też, że nawet jeśli coś zaproponuję (np. zwykłą kawę) to uzna to za żart. Jestem osobą z natury bardzo nieśmiałą, więc tym bardziej do dla mnie trudne, ale bardzo chciałabym go bliżej poznać. Od osoby pracującej tam, małym podstępem dowiedziałam się, że nie ma on żony ani dzieci.
Mam 22 lata i nie szukam 'sponsora' ani nic podobnego, po prostu nie przepadam za rówieśnikami i zdecydowanie lepiej dogaduję się ze starszymi osobami.
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi..
Poproś o spotkanie argumentując, że chciała byś sie go poradzić - najlepiej w sprawach dot. pracy, ale jeśli się nie da, to dowolnej. Później nie owijaj w bawełnę bo uzna Cię za głupią.
Swoją drogą dziwne, bo mam obecnie niemal identyczną sytuację z odwrotnej strony - tylko, że ja nieśmiałą praktykantkę mam zamiar niebawem zaprosić na piwko, czy do kina. ![]()
Najgorszy problem to moja chorobliwa nieśmiałość, dwa dni zbierałam się żeby poprosić go o pomoc w jednej sprawie, więc nie wiem ile czasu potrzebowałabym na zagadanie go i to tak bezpośrednie jak spotkanie... Jestem na siebie wściekła, ale co zrobić.
Żałuję, że nie jesteś tym mężczyzną, a ja tą praktykantką, wobec tego ;-) powodzenia! ![]()
4 2013-08-04 10:34:01 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-08-04 10:34:15)
Hehe... wiesz co, z napisanych przez Ciebie informacji nie zgadza się jedynie Twój wiek i czas do końca praktyki (choć tego nie jestem pewien). Cała reszta pasuje idealnie - włączając to poproszenie o pomoc. ![]()
Nieśmiałość niestety musisz pokonać - nie ma na to magicznych sposobów.
Hehe... wiesz co, z napisanych przez Ciebie informacji nie zgadza się jedynie Twój wiek i czas do końca praktyki (choć tego nie jestem pewien). Cała reszta pasuje idealnie - włączając to poproszenie o pomoc.
Nieśmiałość niestety musisz pokonać - nie ma na to magicznych sposobów.
Może zdradź mi swoje imię lub miejscowość, choć nie sądzę, abym miała takie szczęście ![]()
Od tylu lat staram się ją pokonać i nic. Nie wiem tylko po prostu jakich słów użyć, żeby starszy facet nie uznał mnie za dziecko albo nie uznał tego za żart..
Imię i nazwisko dziewczyny zaczyna się na K i pracujemy na ulicy K.
Imię i nazwisko dziewczyny zaczyna się na K i pracujemy na ulicy K.
Wszystko by się zgadzało, gdyby nie imię.
Taka szkoda.
Hehe... wiesz, to byłby CUD. Prawdopodobieństwo wygranej w totolotka.
Tymniemniej jeśli Ci się nie uda, a chodzi o miejscowość W, chętnie zaproszę na piwko lub do kina. ![]()
Hehe... wiesz, to byłby CUD. Prawdopodobieństwo wygranej w totolotka.
Tymniemniej jeśli Ci się nie uda, a chodzi o miejscowość W, chętnie zaproszę na piwko lub do kina.
Chodzi o miejscowość P, ponadto ciągle mam złudną nadzieję, że mi się uda.
Jakieś rady jak go nie wystraszyć? To dość poważny, spokojny i niestety mrukliwy mężczyzna, trąca socjopatą, ale to jest takie urokliwe...
Miejscowość P. jest w odległości ~200km. Niedaleko. ![]()
Nie mam pojęcia jak go nie wystraszyć, ale nie sądzę by gość był strachliwy. Jeśli nie jest jakimś głupkiem i mu się podobasz, nie przewidywałbym większych problemów. No ale oceniam po sobie. Ja aż taki poważny nie jestem, choć bywam mrukliwy i trącam socjopatią... ![]()
Poproś o spotkanie argumentując, że chciała byś sie go poradzić - najlepiej w sprawach dot. pracy, ale jeśli się nie da, to dowolnej. Później nie owijaj w bawełnę bo uzna Cię za głupią.
Swoją drogą dziwne, bo mam obecnie niemal identyczną sytuację z odwrotnej strony - tylko, że ja nieśmiałą praktykantkę mam zamiar niebawem zaprosić na piwko, czy do kina.
Może to założycielka tego tematu ? ![]()