Szlag mnie trafia,bo czyż nie mamy imion? Mamy,ale tak bezpieczniej,a nuż się pomyli... Jeśli macie receptę na takie traktowanie ,to piszcie,będę wdzięczna za każdą radę. Nie bądzcie naiwne i nie myślcie ,że oni tak się zwr acają ,bo im się podoba, nie wykluczam,że taki zwrot może się przewijać w rozmowie,ale jesli jest tak zawsze?
Alusia, do czego zmierzasz?
W wielu moich zwiazkach mezczyzna zwracal sie do mnie w pieszczotliwy sposob i wlasciwie po imieniu mowil mi rzadko - chyba tylko wtedy, gdy sie sprzeczalismy.
Nie widze w tym nic zlego i nie mam nic przeciwko, zdecydowanie wole te mile formy, ktore z zalozenia sa zarezerwowane wylacznie dla mnie. Karolin w jego zyciu moze byc wiele, ale Skarb jest tylko jeden ![]()
Zdradzana bylam w jednym ze swoich zwiazkow, wiec nie uwazam tez, ze mezczyzni mowia do nas "Kotku", zeby uniknac pomylki. Nie mozna sie we wszystkim doszukiwac nieuczciwosci. Ja mowie do swojego partnera roznie - Misku, Kochanie - a przeciez nie mialam nikogo na boku, prawda?
zgadzam się. przez takie zdrobnienia mozna poczuc, ze jest sie traktowanym przedmiotowo
Jeżeli facet mówi tak w kółko, to po prostu traktuje cię zbyt ogólnie. Jeśli natomiast czujesz w jego głosie takie czyst ciepło, to pomyśl sobie, jaka cudna musisz być, skoro jesteś Kotkiem, Skarbeńkiem, tą Jedyną na raz? ![]()
A nie sądzisz, że takie określenia to taki swoisty język miłości ........coś tylko waszego????
My często zwracamy się do siebie po imieniu, które wcześniej zmodyfikowaliśmy - ja dla niego, on dla mnie. Oprócz tego często używamy określeń antroponimicznych, którym niektórym mogą się nie spodobać, należy do nich np. zołza, zdrobniale zołzunia
Ale te są wyłącznie do naszego użytku i tylko wtedy gdy jesteśmy sami. Nie czuję się przez to upodlona, uprzedmiotowiona czy zdradzana, przeciwnie - ten "język" jest nasz i właśnie taki mi się podoba
. Oczywiście naszymi urzędowymi imionami także się posługujemy ![]()
Jeżeli Tobie, alusiu, nie podoba się sposób w jaki zwraca się do Ciebie mężczyzna to czemu mu tego nie powiesz? Może on nie wie, że czujesz się "źle traktowana", a przez te określenia chce sprawić Ci przyjemność?
Blanche ma rację. facet kocha cię na zabój i chce byś czuła że jesteś dla niego wszystkim!![]()
moj partner prawie nigdy nie mowi do mnie po imieniu.
Jak chce poiwedziec cos powaznego,albo jak sie sprzeczamy,to
ewentualnie mowi mi po imieniu,a tak to zawsze Kochanie,
Skarbie itp.
Ja mowie do niego tylko wtedy po imieniu jak sie na niego zloszcze,
albo on ma ochote i mnie 'zaczepia';)))
To jest przyjemne i wole zeby bylo tak jak jest,bo
nie lubie zdrobnienia swojego imienia.
Ja prawie nigdy nie mowie do chlopaka po imieniu przewanie jak jestem na niego zla albo w jakims urzedzie i na odrot jak jestesmy razem to przewaznie mowimy do siebie misiu misiaczku albo wymyslamy jeszcze cos . Po imieniu mowia do ciebie wszyscy, a on chce byc dla ciebie wyjatkowy bo ty jestes dla niego wyjatkowa, to jest narturne ze on probóje wprowadzic do waszego zwiazku taki intymny jezyk milosny to bardzo zbliza.
Mój chłopak mówi do mnie i po imieiu i Misiek i jakoś się do tego przyzwyczaiłam
nie czuję się jak jakbym była traktowana przedniotowo gdyż Misiek nazywa mnie kiedy jest mi smutno czu o coś mnie prosi
I nie wiem co w tym złego, ze faceci tak nas nazywają
ja dzięki temu czuję się ważna ![]()
11 2009-07-15 13:39:12 Ostatnio edytowany przez misiabe (2009-07-15 13:39:54)
hmm do mnie mówiono Miśka, Misiaczku- od imienia zdrobniale, lub cukiereczku
a najbardziej lubie maleńka ![]()
To cudnowne jak facet tak mówi. Tylko.. no właśnie... mój powiedział do mnie tak jak zawsze- Misiu- mówiąc, że potrzebuje przerwy... Osobiście uważam, że to jest bardzo czułe. Ehh.. doceń to. Ja wiem co to znaczy, bo tak bardzo teraz mi tego brak. Z ust jednego faceta....
A mnie wkurzało to jak mój chlopak w związku potrafił powiedzieć do mnie słońce, maleńka itd .... no i do innych dziewczyn tak samo
Zabroniłam mu wtedy tak do mnie sie odzywać!! I od tego momentu mówił po imieniu...a jak czasem się zapomniał to sprzedałam mu groźne spojrzenie....Po jakimś czasie przestał tak gadać pieszczotliwie do innych....
Myśle ze powinnaś z nim porozmawiać
Albo przelamać sie i zrozumiec ze tylko do Ciebie tak mowi, chyba że do innych również sie tak zwraca jak pisała jedna z formułowiczek to juz gorzej. Ale jestem dobrej mysli:)
Ja natomiast bardzo lubie albo zdrobnienia mojego imienia albo określenia typu Misio, Kochanie itd
Ja natomiast do Mojego Kochania rzadko zwracam sie po imieniu:) ale obydwoje uwielbiamy to:)
Szlag mnie trafia,bo czyż nie mamy imion? Mamy,ale tak bezpieczniej,a nuż się pomyli... Jeśli macie receptę na takie traktowanie ,to piszcie,będę wdzięczna za każdą radę. Nie bądzcie naiwne i nie myślcie ,że oni tak się zwr acają ,bo im się podoba, nie wykluczam,że taki zwrot może się przewijać w rozmowie,ale jesli jest tak zawsze?
Naiwne? Wybacz szczerość ale Tobie się nie dziwię.Młodszy,który Cię nie kocha.W dodatku mysli o swojej byłej.Możesz miec jakieś wątpliwości.Ale nie siej ich w innych kobietach.W koncu n ie kazda tkwi w toksycznym związku.A takie spieszczenia nie koniecznie świadczą o tym,że facet boi sie pomylic imiona.
Mój P. też nigdy nie mówi do mnie po imieniu - czasem, ale bardzo rzadko. Ja do Niego tak samo - zwykle to jest: Kotuś...
Nam to odpowiada, już się tak przyzwyczailiśmy. Czasem jak jedno do drugiego powie po imieniu to tak jakoś dziwnie się robi, tak nieswojo... Wiem, może to dziwne. Wszyscy mówią do nas po imieniu więc nie widzę w tym nic złego, że my sami do siebie zwracamy się w inny sposób. Przecież wiem, że tylko do mnie tak mówi. Dlaczego miałoby mi to przeszkadzać? Nie rozumiem dlaczego niektóre z Was tak się czepiają tych swoich facetów. Więcej luzu... Oni nie są tacy źli. ![]()
A ja uwielbiam, gdy mój R się do mnie zwraca pieszczotliwie. Musi mówić tak zawsze, bo jak nazwie mnie po imieniu to się gniewam... mówię mu wtedy: nie jestem Paula
hehe... No i zazwyczaj jestem Żabką albo Dziubkiem
A on jest moim Żabkiem
I kocham te nazwy ![]()
Widzę, że chyba w każdym związku ludzie mówią do siebie pieszczotliwie. I uważam, że to jest fajne. Słodko brzmi kiedy mój mąż zwraca się do mnie: księżniczko, perełko albo standardowo - dzióbku
Swoich imion uzywamy bardzo rzadko, najczęściej podczas kłótni ![]()
wiecie a mnie drazni to jak mój facet zdrabnia imię dziewczyn co są moimy imienniczkami i tak samo mnie nazywa i np jak cos tam mu pomoga a on im na to że sa kochane itp i tak samo do mnie gada, czasem wole by stosował pewne słowa tylko wobec mnie
Mój facet albo zdrabnia moje imię albo mówi Kotek lub Kochanie.. a zwiazek bez takich określeń byłby w sumie mniej "fajny" .. i kobieta powinna czuć się wyjątkowo gdy mężczyzna mówi do niej w ten sposób... bo on nie powie tak do zwykłej koleżanki tylko do Ciebie.. kocha więc zdrabnia i chce sprawić Ci przyjemność
)
Coz mysle, ze takie okreslenia sa mile i cos znacza jezeli je slyszymy od swego chlopaka. Ja mam inny problem. Moj kolega zaczal nazywac mnie slonce itp. Nie wiem co mam myslec, czy to oznacza ze ma inne uczucia wobec mnie?
A ja mam doświadczenie z takowymi na co dzień w pracy i wiem, że zwrotów typu słońce ,skarbie ,misiaczku ...używają prawie do każdej.
Albo do każdej z którą byli bądź są w związku.
I szczerze nie lubię takowych zwrotów z ust faceta a już na pewno takiego którego dopiero co poznam.
Kojarzą mi się z jednym...typ alfonsiaka albo niedojrzałego emocjonalnie chłoptasia.
Co innego w stałym związku gdy ktoś od lat ,od zawsze się do siebie w ten sposób zwraca.
A moj sie tak do mnie wcale nie zwraca moze kiedys pare razy ale teraz juz nie to co to moze oznaczac?
o widze ze to nie rzadkosc nie mowic do siebie po imieniu ![]()
tylko glupio troszke jak sie palnie przy rodzicach jego "kotus" ![]()
ale juz to pomijamy ![]()
norma mowimy przy wszystkich swoje zdrobnienia.
po imieniu jak jest duza klotnia, lub przy zalatwianiu spraw, takze czasem przy znajomych.
mój mężczyzna bardzo często zwraca się do mnie po imieniu,i tego samego oczekuje ode mnie,chociaż "czule słówka są również mile widziane:)
Mój facet mówi mi zawsze- Myszko...
Kiedyś jeden taki zwał mnie zawsze caculko-fajnie nie?
Mąż nazywa mnie po imieniu ale je lekko zniekształca -Alutka-też miłe ![]()