Cześć... Piszę tu bo liczę na Waszą pomoc, doświadczenie i mądrość... Sama mam taki sajgon w głowie, myślach, sercu, że chyba przestałam logicznie myśleć i gdzieś zatraciłam się w tym wszystkim.
Ja i mój już eks byliśmy ze sobą 7 lat. Po pewnym czasie przestaliśmy o siebie zabiegać, nie potrafiliśmy rozmawiać ze sobą, zaczęliśmy być podejrzliwi względem siebie, nie wiem gdzie podziało się zaufanie
jednym słowem całą Naszą miłość przez własną głupotę zaprzepaściliśmy...
Pór roku temu On poznał kogoś i postanowił odejść. Dla mnie jakby świat legł w gruzach. Błagałam, prosiłam, płakałam. Zawaliłam studia, o pracy nie wspominam nawet. Zamknęłam się w domu, w czterech ścianach.
On przez ten cały czas co jakiś czas spotykał się ze mną, pomagał, wspierał. Ona nie potrafiła tego znieść i odsunęła się. Teraz nie są razem ale sytuacja odwróciła się. On nie wie czego i kogo chce a ona bardzo chce być z Nim, tak jak i ja ![]()
Rozmawiałam z Nim i powiedział, że ona ma mniej zalet niż ja ale też pewnie więcej wad. Powiedział, że teraz chce być sam bo decyzja będzie niosła za sobą mega duże konsekwencje. Powiedział mi, że tylko przy mnie czuje się tak swobodnie, że tak samo myślimy. On się zastanawia bo Ona daje Mu taką 100% pewność, jej życie będzie kręciło się wokół Niego a u Nas były wypady wspólne ale i osobne, imprezy, znajomi, wyjazdy. Ona jest osobą, która jak się zakocha to tylko to widzi. To jest osoba, która nie chce mieć dzieci i wiem, że to Go powstrzymuje.
Ja odkąd nie jesteśmy razem bardzo się zmieniłam... Jestem smutna, zmęczona, płacze, nie mam marzeń i planów. Do tego wszystkiego wiem, że On spotyka się z nia bo mówi mi o tym... jestem taka zazdrosna, że chce wiedzieć gdzie jest i o której wróci więc zaczęłam Go kontrolować, dzwonić... powiedział mi, że jest człowiekiem wolnym a jego Go ograniczam... Nie wiem już czy starać się walczyć czy odpuścić. Wiem, że to facet moich marzeń. Ten jedyny...
a o jakim facecie marzysz właśnie ? jakiego to faceta sobie wymarzyłaś ? jakie cechy ma ten jedyny ?
a o jakim facecie marzysz właśnie ? jakiego to faceta sobie wymarzyłaś ? jakie cechy ma ten jedyny ?
Czuły, troskliwy, szczery, uczciwy, kochający, opiekuńczy, dobry, wrażliwy, zaradny i odpowiedzialny, kochający dzieci, taki dla którego rodzina ma dużą wartość, męski, sprawiedliwy, wyrozumiały. Spokojny ale wnoszący w życie takie radosne szaleństwo. Ten wymarzony to taki przy którym będę bezpieczna a w Jego ramionach czuła się najbezpieczniej na świecie. To taki w oczach którego będę widziała siebie. Taki który za mnie odda wszystko. Taki, który będzie ufał mi bezgranicznie, dla którego najważniejsze będzie moje dobro.
no dobra, a teraz powiedz mi tak
to że spotyka się z dwiema dziewczynami, dwie sprawdza i nie umie się zdecydować, trochę je do siebie przywiązuje ( emocjonalnie ) , ale jednocześnie zwalnia się z odpowiedzialności ( bo przecież jest wolny )
to która z tych cech co wymieniłaś to opisuje ?
to jest dowód na to , że jest odpowiedzialny, troskliwy, czuły czy jaki ?
myślę, że jest uczciwy bo szczerze mówi, że nie potrafi wybrać, nikogo nie okłamuje... podejrzewam, że taki jest bo boi się że jeśli nie zaryzykuje z nią to będzie żałował i odwrotnie też...
sama sobie... ja napisałam bo chciałabym aby ktoś obiektywnie na to wszystko spojrzał
czuje, że Go kocham ale nie mogę tak w nieskończoność czekać na Jego krok a z drugiej strony boję się że jeśli tak odpuszczę to stracę coś bardzo ważnego
no właśnie, moja pierwsza reakcja na to co przeczytałam to była taka, że kiepsko to wygląda i kiepsko o facecie świadczy
zobaczymy co powiedzą inni
i nie wiem w sumie co więcej Ci powiedzieć. czy to jest tak, że Ty masz z nim kontakt ciągle ? dzwonicie się spotykacie ? rozmawiacie o poważnych sprawach, przytulacie ...
a z tamtą on ma taki sam kontakt ?
wiesz... chcieliśmy urwać na jakiś czas kontakt i wytrzymaliśmy tydzień, i tak cały czas:(
aktualnie mamy kontakt ze sobą, wymieniamy co jakiś czas smsy i dzwonimy, ostatnio spotkaliśmy się i spałam u Niego... a nasze rozmowy to zwykle sprowadzają się do tematu Naszego...
wiem, że z nią czasem się spotyka ale to bez przytulania tylko jakieś rozmowy i spacery, podejrzewam, że dzwonią do siebie i piszą ale nie pytałam Go
no i ile tak jeszcze pociągniesz ? ile dasz radę w takim czymś żyć.
rozumiem, że jest Ci ciężko i że jesteś na etapie w którym nie wiesz, co masz robić. poczytaj co tutaj piszą dziewczyny, o swoich historiach, może to Ci otworzy oczy i przybliży bardziej do jakiś wniosków.. decyzji
no i ile tak jeszcze pociągniesz ? ile dasz radę w takim czymś żyć.
rozumiem, że jest Ci ciężko i że jesteś na etapie w którym nie wiesz, co masz robić. poczytaj co tutaj piszą dziewczyny, o swoich historiach, może to Ci otworzy oczy i przybliży bardziej do jakiś wniosków.. decyzji
sobieSama... już jestem u skraju wyczerpania i dlatego tu piszę bo nie wiem co robić
chciałabym aby było jak najlepiej ale przez ten mętlik nie wiem już nic...