Zawaliłam sprawę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zawaliłam sprawę.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

Temat: Zawaliłam sprawę.

Witam Drogie Użytkowniczki.
Piszę tu, ponieważ sama nie widzę rozwiązania mojego problemu, przyjaciele też nie potrafią mi nic doradzić. Może Wam się uda? Z góry dziękuję.
Więc sprawa wygląda tak:
Kilka miesięcy temu zaczęłam chodzić na aerobik, żeby dojść do sali ćwiczeń muszę przejść przez siłownię. Od początku wpadł mi w oko On. Ma coś w sobie, co od razu przykuło moją uwagę, wysoki, wysportowany, o niesamowitym spojrzeniu. Zawsze kiedy przechodziłam tamtędy, patrzyłam się na niego, on na mnie, czasem wymieniliśmy uśmiechy. Zawsze jednak miałam wrażenie, że nic się wtedy nie liczy, nasze oczy się spotykały na tą krótką chwilę, a świat wokół przestawał istnieć. Kiedy indziej, spotkałam go kiedy przechodziłam obok budynku, wsiadał do auta, kiedy ja przechodziłam popatrzyłam na niego, on na mnie, przystanął i tak stał, póki nie odwróciłam wzroku. Był z czterema innymi kolegami, ale o nich dowiedziałam się później bo przyjaciółka mi o nich powiedziała, ja sama widziałam tylko Jego.
Później sprawa ucichła, na chwile przestałam tam chodzić, potem Go nie widywałam, a potem, całkowicie przypadkowo znalazłam go na portalu randkowym. Wcześniej przeszukałam chyba cały facebook i Go nie znalazłam, a tu tak przypadkowo nagle On...
Napisałam więc czy to na pewno on, odpisał że tak. I tu się zaczyna pod górkę. Byłam zbyt pospieszna, zbyt podekscytowana, zbyt nieprzemyślaną wiadomość mu wysłałam, teraz tego żałuję, bo myślę że sama bym na takie coś nie odpisała. Napisałam że cieszę się że go tu spotkałam bo wreszcie wiem jak ma na imię, zapytałam też co słychać.
No beznadzieja po prostu, zero taktu.
Ale z drugiej strony myślę, że gdyby chciał rozmawiać to i na takie byle co by odpisał...
Chciałam dać sobie spokój więcej kretynki z siebie nie robić, przechodziłam przez tą siłownię nie odwracając głowy w tamtą stronę, ale się nie da..
Kiedy tylko tam wchodzę, od razu go zauważam, wiem że on mnie też. Nie ważne z iloma koleżankami przyjdę, zawsze widzę że patrzy tylko na mnie. Tak było nawet wczoraj. Za długo to trwa, męczy mnie ta sprawa. Nie wiem czy kiedykolwiek do kogoś mnie tak ciągnęło jak do niego. Choćbym chciała popatrzeć na któregokolwiek z mnóstwa facetów którzy są obok niego, zawsze i tak mój wzrok ląduje na nim.Nie kontroluję tego, wyłączam się na te kilka sekund. Co ja mam zrobić?
I dlaczego więc nie odpisał?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zawaliłam sprawę.

Niczego głupiego nie zrobiłaś. Może po prostu on jest nieśmiały? Może podobasz mu się z wygladu i lubi na Ciebie patrzeć, ale nie jest zainteresowny bliższą znajomoscią. Mozliwości może byc wiele. smile

3

Odp: Zawaliłam sprawę.

Nie wygląda na kogoś nieśmiałego, chociaż nie wiem, nie znam go przecież.
Ma profil na portalu randkowym, tzn że chyba jest zainteresowany bliższą znajomością z dziewczyną, tylko dlaczego nie ze mną skoro niby się na mnie patrzy?
Nie wiem właśnie i to mnie męczy, chciałabym go po prostu poznać bo cały czas o nim myślę, ale nie mogę przecież do niego znów napisać , wyjdę na nachalną sad

4

Odp: Zawaliłam sprawę.

Ojjj, już nie przesadzaj... Mysłałam, że mu napisałaś prosto z mostu "jesteś sexi boj, umówimy się na kawę i małe co nieco" tongue A Ty grzecznie, że sie cieszysz, że go znalazłaś i poznałas imię - to nie zbrodnia! Nie podłapał haczyka, trudno - pozostają dalsze podchody. Nie odwracaj wzroku! Dalej uwodź go spojrzeniem, a jak nabierzesz odwagi, to podejdź i zapytaj czy dostał wiadomość. Bądź przygotowana na każdą opcję.
Dziwne z jego strony zachowanie, ale NIC o nim nie wiesz, więc naprawdę nic się nie stało. Nie podjął tematu, a na siłowni nadal szuka Cię wzrokiem. Nic straconego. Ahhh gdybym miała taką sytuację...;)

Takie zauroczenie jest najfajniejsze - nic nie jest pewne - nie o to chodzi by złapać króliczka - baw się! smile

Powodzenia!

5

Odp: Zawaliłam sprawę.
PaulinaZ napisał/a:

Ojjj, już nie przesadzaj... Mysłałam, że mu napisałaś prosto z mostu "jesteś sexi boj, umówimy się na kawę i małe co nieco" tongue A Ty grzecznie, że sie cieszysz, że go znalazłaś i poznałas imię - to nie zbrodnia! Nie podłapał haczyka, trudno - pozostają dalsze podchody. Nie odwracaj wzroku! Dalej uwodź go spojrzeniem, a jak nabierzesz odwagi, to podejdź i zapytaj czy dostał wiadomość. Bądź przygotowana na każdą opcję.
Dziwne z jego strony zachowanie, ale NIC o nim nie wiesz, więc naprawdę nic się nie stało. Nie podjął tematu, a na siłowni nadal szuka Cię wzrokiem. Nic straconego. Ahhh gdybym miała taką sytuację...;)

Takie zauroczenie jest najfajniejsze - nic nie jest pewne - nie o to chodzi by złapać króliczka - baw się! smile

Powodzenia!

Owszem, nie zbrodnia, ale brzmi to dość desperacko i myślę że mogło go to odstraszyć, nie wiem.
Dalsze podchody, tak, zdecydowanie. Ale sam wzrok nie wystarcza już , to trwa zbyt długo i nic. Nie sądzę, by sam do mnie nagle napisał, albo podszedł, ale ja naprawdę nie chce wyjść na nachalą bo więcej się na tej siłowni nie pokaże xD a bardzo lubię tam chodzić.
Kiedy zaś ja podejdę, wokół będą wszystko słyszeć jego koledzy, to też nie komfortowa sprawa..
Mówisz jakbys chciała mieć taką sytuację, cieszyło by Cię to? Moze Ty jestes bardziej doświadczona, może umiałabyś sobie bardziej poradzić.. Co byś zrobiła?

6

Odp: Zawaliłam sprawę.
zatańczzemną napisał/a:

Mówisz jakbys chciała mieć taką sytuację, cieszyło by Cię to? Moze Ty jestes bardziej doświadczona, może umiałabyś sobie bardziej poradzić.. Co byś zrobiła?

Desperacko - no w życiu! nie ma mowy. To w ogóle mogło zabrzmieć tylko i wyłącznie jak Twoja uciecha na taki zbieg okoliczności, ze go znalazłaś.

Oj cieszyłoby mnie to, jestem typem zdobywcy;) Mojego obecnego chłopaka poznałam uwaga, uwaga - na basenie - nie wiem dlaczego wszystkich zawsze śmieszy to, jak dostają odpowiedź na pytanie "gdzie się poznaliście" wink

O matko jedyna ile było tych podchodów, spojrzeń, pływania na plecach - pływania w makijażu nawet big_smile To było na 1szym roku studiów, przy szatni okryć wierzchnich zawsze siadałam obok niego i pewnego dnia nawet zrzucilam mu pod nos moją legitymację studencką - niby przypadeczek, ale zrzuciłam ją bez pardonu, specjalnie, zeby mi podniósł, podał - niby sie speszyłam, zatrzepotałam rzęsami... Potem napisałam mu (pamiętasz grono?:P) anonimową wiadomość "spoza grona", bo były wtedy ferie, że nie zdążyłam mu życzyć miłych ferii.:) Od razu mnie znalazł i zaczęły się rozmowy dłuuugie i w końcu w styczniu doszło do randki. Dopiero! Spodobał mi się w październiku.

Ile to trwa u Ciebie? Może chłopak jest w związku? Może dogorywającym związku? Może na randkowe portale wchodzi, żeby popisać erotycznie z dziewczynami, ale anonimowo - nigdy nie wiesz, bo go nie znasz, prawda? Bądź kreatywna. Czasami patrz na niego, czasami tylko daj mu patrzeć na siebie. Czasami w ogóle nie patrz, tak jakbyś go nie zauważała i przechodź bardzo blisko. Możesz przez parę dni udawać, że w ogóle Ci przeszło i nie zwracać na niego uwagi. Jedno jest pewne - on jest zainteresowany, tylko trzeba do niego dotrzeć. Zawsze jest z tymi kolegami? Patrzy jak ćwiczysz?

Mniemam, że jesteś atrakcyjna - ubierasz się tak, żeby to podkreślić? smile

7

Odp: Zawaliłam sprawę.

A nie przesadna uciecha? Ja myslę, że on widzi że ja się do niego "slinie" i po prostu nie interesuje go ktoś taki..

No właśnie ja chyba nie jestem typem zdobywcy, zbyt szybko się poddaję, gdy denerwuje mnie brak postępów.

Boska historia z Twoim chłopakiem, naprawdę! Tak powinny właśnie wyglądać historie miłosne! tylko widzisz, Twój Cię znalazł, widać że był zainteresowany wink

Ja zaczęłam chodzić na siłownie jakoś w marcu, trwało to z przerwami całą wiosnę i jakoś teraz 2 tygodnie temu do niego napisałam.
Na początku też uwielbiałam te nasze zalotne spojrzenia, sprawiało mi to radość, ale od czasu gdy mi nie odpisał już nie bardzo. Ale z drugiej strony to jeszcze bardziej kręci, gdyż jest niedostępny. Ale też wybitnie denerwuje ;d

Ja nie ćwiczę z nim w jednej sali, ja tylko tamtędy przechodzę do drugiej sali na aerobik. Myślałam żeby któregoś razu wpaść na tą sale co on ale nie wiem czy bym sobie poradziła z tymi maszynami, co ja bym tam miała robić? Bo przecież nie będę pakować jak ci wszyscy faceci a na bieżni po 20 minutach będę cała spocona i nieatrakcyjna ;d Także jak na razie przechodzę tylko obok niego, co zajmuje mi może 20 sekund..
Po tej wiadomości do niego, widać zmianę, już nie ma zalotnych uśmiechów, tylko zerkanie na siebie, myśląc że druga strona tego nie widzi a czasem spojrzenia rzeczywiście się spotkają.
Mówisz żeby nie przejmować się, że nie odpisał?
I tak, zawsze własnie jest z tymi kolegami, nigdy nie widziałam go samego jeszcze..

No idealna nie jestem, po to się chodzi na aerobik big_smile ale myslę, że tak, atrakcyjna to tak. Na "wejściu" jestem wystrojona, czasem nawet ubiore wysokie buty czy coś, potem idę się przebrać, na sportowo, ale myślę że całkiem ciekawie to wygląda.

8

Odp: Zawaliłam sprawę.

Oj, no to kooonieeecznieee poćwicz na sali. Chociaż bieżnia/ orbitrek przed fitnessem, a po jakies ćwiczenia wzmacniające - może trójgłowy ramienia? (Wiesz tam zawsze robią się kobietom takie kurczaki tongue) Może poproś trenera żeby Ci pokazał na oczach "obiektu";) te ćwiczenia na ramiona, one nie są zbyt trudne, a korzyść z tego taka, że one się w sumie nawet przydają tongue No i oczywiście śmiej się do rozpuku z tym trenerem, niech widzi, że się z nim świetnie bawisz, że jestes wyluzowana i wesoła i masz gdzieś to, ze Ci nie odpisał.

Ale w sumie, czemu nie odpisał... Wiesz na pewno że tę wiadomość dostał? Wie, że Ty i dzwieczyna, ktora go tam zaczepiła to jedna i ta sama osoba?
Kurcze, wiem co czujesz, miałam też mniej udane podboje tongue... Ale oczywiście u Ciebie nic nie jest stracone. Trzeba czekać grając w słodkie pokazówki... innej możliwości chyba nie ma, bo znaleźć go teraz na fejsie i napisać to już może być za wiele...

9 Ostatnio edytowany przez zatańczzemną (2013-07-31 10:33:24)

Odp: Zawaliłam sprawę.

Jak zdobędę się na odwagę to chyba poćwiczę rzeczywiście na tej sali. Ale to chyba jeszcze nie teraz. Może gdyby tych kolegów tyle nie było, ale są i to zawsze..
Wiesz, boję się, że nadinterpretuję jego zachowanie, może patrzy się, z ciekawości czy ja się patrzę? Bo gdyby rzeczywiście był zainteresowany to by mi odpisał, chociaż cokolwiek.
Będę dalej próbować, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie, bo zbyt bardzo boję się, że zrobię z siebie idiotkę i nie będę  chciała na tą siłownię przychodzić.

A co sądzisz o tym, żeby nie zwrócić uwagę raz na niego tylko na jakiegoś innego na tej siłowni? Niech widzi, że nie jest tak wyjątkowy, że za każdym razem się w niego wpatruję?

10

Odp: Zawaliłam sprawę.

Ale w sumie, czemu nie odpisał... Wiesz na pewno że tę wiadomość dostał? Wie, że Ty i dzwieczyna, ktora go tam zaczepiła to jedna i ta sama osoba?

Wiadomość została odznaczona jako "przeczytana" także myślę, że dostał .. Myślę, że wie, raz że są zdjęcia, dwa że na pierwszym treningu na którym się pojawiłam, wchodząc na salę, rozmawiając w recepcji, widziałam, że zawołał kolegę i obaj się patrzyli, myślę, że było to coś w stylu "tak, to ta do mnie pisała" .

11 Ostatnio edytowany przez Konsternacja (2013-07-31 11:13:55)

Odp: Zawaliłam sprawę.
zatańczzemną napisał/a:

Ale w sumie, czemu nie odpisał... Wiesz na pewno że tę wiadomość dostał? Wie, że Ty i dzwieczyna, ktora go tam zaczepiła to jedna i ta sama osoba?

Wiadomość została odznaczona jako "przeczytana" także myślę, że dostał .. Myślę, że wie, raz że są zdjęcia, dwa że na pierwszym treningu na którym się pojawiłam, wchodząc na salę, rozmawiając w recepcji, widziałam, że zawołał kolegę i obaj się patrzyli, myślę, że było to coś w stylu "tak, to ta do mnie pisała" .

Hmm... a nie możesz jak przechodzisz przez tą siłownię jak się na Ciebie patrzy do niego delikatnie uśmiechnąć ?


Pomyślałam jeszcze o jednym, więc dopiszę. Może on nie lubi jak dziewczyna na początku przejmuje inicjatywę i to go zaskoczyło? Może wolał sobie popatrzeć i sam poczynić pierwsze kroki ?

Ja osobiście bym nie podchodziła,bo już wykonałaś swoje zadanie. Ewentualnie jakiś uśmiech i zobaczyć czy on go odwzajemni. A ubierasz się tam w jakieś seksowne ciuszki do ćwiczeń ? smile

12 Ostatnio edytowany przez zatańczzemną (2013-07-31 11:16:59)

Odp: Zawaliłam sprawę.
Konsternacja napisał/a:

Hmm... a nie możesz jak przechodzisz przez tą siłownię jak się na Ciebie patrzy do niego delikatnie uśmiechnąć ?


Pomyślałam jeszcze o jednym, więc dopiszę. Może on nie lubi jak dziewczyna na początku przejmuje inicjatywę i to go zaskoczyło? Może wolał sobie popatrzeć i sam poczynić pierwsze kroki ?

Uśmiechaliśmy się do siebie, ale to było przed tym jak do niego napisałam.

Możliwe, że masz rację.. Ale ile można czekać i się zalotnie uśmiechać? Trwało to z krótkimi przerwami jakieś 4 miesiące, nie zawsze się mijaliśmy, ale jak tak, to zawsze spojrzenie było..

No na razie tez mi się wydaje, ze podejście to za dużo. Czy seksowne to nie wiem, ale możliwe że tak ;d

Tak myślę, że gdyby nie to że mi nie odpisał to miałabym szersze pole do manewru, teraz mnie blokuje, że skoro nie odpisał to nie chce po prostu.

13

Odp: Zawaliłam sprawę.

To zrób odwrotnie. Lekki makijaż, seksowny ciuszek ale zero kontaktu wzrokowego smile Nic a nic smile
Może poczuje, że mu " uciekasz " i wtedy jeśli mu się podobasz ruszy się.

14

Odp: Zawaliłam sprawę.
Konsternacja napisał/a:

To zrób odwrotnie. Lekki makijaż, seksowny ciuszek ale zero kontaktu wzrokowego smile Nic a nic smile
Może poczuje, że mu " uciekasz " i wtedy jeśli mu się podobasz ruszy się.

Tak też zrobię wink
A co sądzisz o tym że z nim zero kontaktu wzrokowego a z kimś innym już tak? Tak żeby to widzial ?

15 Ostatnio edytowany przez Konsternacja (2013-07-31 12:31:46)

Odp: Zawaliłam sprawę.
zatańczzemną napisał/a:
Konsternacja napisał/a:

To zrób odwrotnie. Lekki makijaż, seksowny ciuszek ale zero kontaktu wzrokowego smile Nic a nic smile
Może poczuje, że mu " uciekasz " i wtedy jeśli mu się podobasz ruszy się.

Tak też zrobię wink
A co sądzisz o tym że z nim zero kontaktu wzrokowego a z kimś innym już tak? Tak żeby to widzial ?

Ja bym na razie nie próbowała z innym chłopakiem, tylko " zaaplikowała " obojętność - oczywiście nie taką ostentacyjną. Nie zna Cię, więc żeby nie wyszło, że robisz tak z każdym ( przecież to między Wami właśnie była ta nić porozumienia wzrokowego ). Bądź delikatna i kobieca a zobaczysz, że jeśli jemu zależy to da Ci jakiś znak smile

16

Odp: Zawaliłam sprawę.

Ja bym na razie nie próbowała z innym chłopakiem, tylko " zaaplikowała " obojętność - tylko oczywiście nie taką ostentacyjną. Nie zna Cię, więc żeby nie wyszło, że robisz tak z każdym ( przecież to między Wami właśnie była ta nić porozumienia wzrokowego ). Bądź delikatna i kobieca a zobaczysz, że jeśli jemu zależy to da Ci jakiś znak smile
No, ok. Tak tez spróbuję zrobić. Nie wiem czy to coś pomoże, nie sądzę, że jesli ja będę obojętna, ona nagle do mnie napisze, ale lepiej spróbować z tym niż być nachalna ;p
Dziękuję za radę i zainteresowanie wink

17

Odp: Zawaliłam sprawę.
zatańczzemną napisał/a:

Ja bym na razie nie próbowała z innym chłopakiem, tylko " zaaplikowała " obojętność - tylko oczywiście nie taką ostentacyjną. Nie zna Cię, więc żeby nie wyszło, że robisz tak z każdym ( przecież to między Wami właśnie była ta nić porozumienia wzrokowego ). Bądź delikatna i kobieca a zobaczysz, że jeśli jemu zależy to da Ci jakiś znak smile
No, ok. Tak tez spróbuję zrobić. Nie wiem czy to coś pomoże, nie sądzę, że jesli ja będę obojętna, ona nagle do mnie napisze, ale lepiej spróbować z tym niż być nachalna ;p
Dziękuję za radę i zainteresowanie wink

Musisz dać mu pole do popisu... Ty zrobiłaś co mogłaś.
Jeśli to nic nie da to po prostu chłopak nie jest zainteresowany...

Daj znać czy były jakieś efekty smile

18

Odp: Zawaliłam sprawę.

Oj tam, rozczarował się chłopak i tyle. Wpadła mu w oko fajna ziewczynaa, a tu nagle na portalu randkowym go zaczepia... I już taka fajna się nie wydaje, bo takich dziewczyn poznał już tam kilka i wie co to za typ dziewczyn... tongue

Jeśli nie odpisuje, to sygnał jest jasny, nie wiem nad czym się tu zastanawiac? Przecież nie zapomniał tongue

19

Odp: Zawaliłam sprawę.

Musisz dać mu pole do popisu... Ty zrobiłaś co mogłaś.
Jeśli to nic nie da to po prostu chłopak nie jest zainteresowany...

Daj znać czy były jakieś efekty smile


Rozumiem. Chciałabym go jakoś bardziej zainteresować, ale nie wygląda na takiego co lata za dziewczyną, szczególnie taką nieznajomą.
Nie wiem co z tego będzie, najprawdopodobniej nic ale będę się jeszcze starać big_smile
Dam, dam smile

20

Odp: Zawaliłam sprawę.
Iceni napisał/a:

Oj tam, rozczarował się chłopak i tyle. Wpadła mu w oko fajna ziewczynaa, a tu nagle na portalu randkowym go zaczepia... I już taka fajna się nie wydaje, bo takich dziewczyn poznał już tam kilka i wie co to za typ dziewczyn... tongue

Jeśli nie odpisuje, to sygnał jest jasny, nie wiem nad czym się tu zastanawiac? Przecież nie zapomniał tongue

Tak, ale myślałam, że to nawet nie jest przypadek że akurat chłopak który mi się tak podoba ma stronę na tym samym portalu randkowym co ja i akurat przez przypadek tak go znalazłam.
Dlatego napisałam, nawet się nie zastanawiając.
Tak, od razu wie..? Nie wszystko jest takie jakie się wydaje na pierwszy rzut oka, on tylko nie pozwolił mi się dać poznać.
Tak wiem, że nie zapomniał odpisać, ale ja nie mogę zapomnieć o nim, wiem, że jeśli jest wartościowym chłopakiem to by mnie polubił. Tylko on nawet nie dał szansy na poznanie się, przecież ja mu nie karzę od razu być ze sobą, zwykła koleżeńska rozmowa, nic więcej.

21 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-07-31 13:51:05)

Odp: Zawaliłam sprawę.

On nic nie w i e.  On mógł posłużyć się takim samym schematem myślowym jak ja w poprzednim poście.   To w zasadzie nie ma znaczenia d l a c z e g o nie odpisuje. Znaczenie ma to, że nie złapał przynęty.
Ty widziałaś jakieś błyski w jego oczach, a on ma cię w nosie.
Tu pocieszenia koleżanki od legitymacji na nic się zdadzą, bo ty swoją legitymacje już rzuciłaś - i jedyne co się stało to n i c.
Koniec. Kropka. Tak bywa.

---
Chociaż... Istnieje jeszcze opcja, że facet jest strasznie nieśmiały w stosunku do dziewczyn.  Zwróc uwagę (chociaz przez 20 sekund to truddno big_smile ) czy on rozmawia z jakimiś innymi dziewczynami.
Jeżeli nigdy go nie widziałas rozmawiającego z dziewczyna, to sa dwie opcje - albo jest kompletna dupa wołowa z dziewczynami, albo jest gejem big_smile

Tak, czy inaczej portal już musisz sobie darować - możesz starać się "przypadkiem" wpaść (dosłownie!) na niego po treningu.  Tylko konfrontacja twarzą w twarz zalaatwi ssprawe definitywnie.

22

Odp: Zawaliłam sprawę.

Ja myślę że On się uśmiecha bo być może mu się w jakiś sposób podobasz. Uśmiech za uśmiech i koniec. Kropka. Gdyby chciał czegoś więcej to już by działał. Ja codziennie mijam kilkoro facetów, chociażby w pracy. Uśmiechamy się do siebie codziennie, patrzymy w oczy i nic od siebie nie chcemy. Troszkę chyba zbyt dużo oczekujesz.

23

Odp: Zawaliłam sprawę.

---
Chociaż... Istnieje jeszcze opcja, że facet jest strasznie nieśmiały w stosunku do dziewczyn.  Zwróc uwagę (chociaz przez 20 sekund to truddno big_smile ) czy on rozmawia z jakimiś innymi dziewczynami.
Jeżeli nigdy go nie widziałas rozmawiającego z dziewczyna, to sa dwie opcje - albo jest kompletna dupa wołowa z dziewczynami, albo jest gejem big_smile

Tak, czy inaczej portal już musisz sobie darować - możesz starać się "przypadkiem" wpaść (dosłownie!) na niego po treningu.  Tylko konfrontacja twarzą w twarz zalaatwi ssprawe definitywnie.


Nigdy nie widziałam by rozmawiał z jakąkolwiek dziewczyną, siedzą na tej siłowni z kolegami i pakują, nic więcej xd
Gejem nie sądzę że jest, bo ma ten portal randkowy, napisał że interesują go kobiety no ale w sumie różnie to bywa..;d

Chętnie bym wpadła na niego ale co to da jak i tak się nic nie stanie, po treningu jeżdżą autem z 4 kolegami (po rejestracji wnioskuję, że jest z okolic mojego miasta), wsiądą w auto i wracają do domu..

24

Odp: Zawaliłam sprawę.

[=aleksandra29]Ja myślę że On się uśmiecha bo być może mu się w jakiś sposób podobasz. Uśmiech za uśmiech i koniec. Kropka. Gdyby chciał czegoś więcej to już by działał. Ja codziennie mijam kilkoro facetów, chociażby w pracy. Uśmiechamy się do siebie codziennie, patrzymy w oczy i nic od siebie nie chcemy. Troszkę chyba zbyt dużo oczekujesz.

Ja też się uśmiecham do kolegów ze szkoły, czy kolegów na ulicy, lecz potrafię rozróżnić usmiech koleżeński a taki o relacjach damsko-męskich..
Usmiech za usmiech i koniec? Czyli nic z tym juz nie robic?

25

Odp: Zawaliłam sprawę.

Jak na niego wpadniesz to będzie musiał zareagowac - zobaczysz czy rzuci "sorry" i cię wyminie, czy spiecze raka albo się zacznie jakac jak typowo nieśmiały facet, czy może wreszcie coś mu pod czaszką zaklika big_smile

Raz możesz to zrobić bez wzbudzenia podejrzeń - pod waruńkiemm, ze sama się wtedy jakac nie zaczniesz big_smile

26

Odp: Zawaliłam sprawę.
Iceni napisał/a:

Jak na niego wpadniesz to będzie musiał zareagowac - zobaczysz czy rzuci "sorry" i cię wyminie, czy spiecze raka albo się zacznie jakac jak typowo nieśmiały facet, czy może wreszcie coś mu pod czaszką zaklika big_smile

Raz możesz to zrobić bez wzbudzenia podejrzeń - pod waruńkiemm, ze sama się wtedy jakac nie zaczniesz big_smile

Hah big_smile nie nie sądzę żebym się zaczęła jąkać ^^ to nie byłoby głupie, ale wiesz żeby wpaść na kogoś też trzeba wiele przypadku, ciężko to zaaranżować ;d co, mam czekać na ścianą i jak się będzie zbliżał to wyjść i "przypadkowo " wpaść? hahaha a na okazję mogę zbyt długo czekać

27

Odp: Zawaliłam sprawę.

Popieram przedmówczynie - na razie udawaj obojętną, a jak chcesz z innym zagadać to niby profesjonalnie z ternerem obecnym na pakerni o mięśniach, które możesz wzmocnić. smile

28

Odp: Zawaliłam sprawę.
PaulinaZ napisał/a:

Popieram przedmówczynie - na razie udawaj obojętną, a jak chcesz z innym zagadać to niby profesjonalnie z ternerem obecnym na pakerni o mięśniach, które możesz wzmocnić. smile

Ok, więc na razie pozostaje obojętność , zobaczymy czy to cokolwiek zmieni sad

29

Odp: Zawaliłam sprawę.
zatańczzemną napisał/a:
PaulinaZ napisał/a:

Popieram przedmówczynie - na razie udawaj obojętną, a jak chcesz z innym zagadać to niby profesjonalnie z ternerem obecnym na pakerni o mięśniach, które możesz wzmocnić. smile

Ok, więc na razie pozostaje obojętność , zobaczymy czy to cokolwiek zmieni sad

I jak tam z Tobą - coś się ruszyło do przodu ?:)

30

Odp: Zawaliłam sprawę.

I jak tam z Tobą - coś się ruszyło do przodu ?:)
Nie było go ostatnio wcale, może gdzies wyjechał, wakacje są, nwm .. wink

31

Odp: Zawaliłam sprawę.
zatańczzemną napisał/a:

I jak tam z Tobą - coś się ruszyło do przodu ?:)
Nie było go ostatnio wcale, może gdzies wyjechał, wakacje są, nwm .. wink

Trochę tutaj nie zaglądałam - z zagapienia się a interesuje mnie Twój wątek. Stanęło na rzekomym wyjeździe, zaszły potem jakieś zmiany?

32

Odp: Zawaliłam sprawę.

któregoś razu może po prostu się z nim przywitaj, spytaj się o coś, cokolwiek. wykaż inicjatywę, moze sie opłaci smile albo staraj sie go olewać, wtedy może on zrobi jakiś krok smile

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zawaliłam sprawę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024