Witam ![]()
Na czas wakacji musiałam zaopiekować się kotką syna. Jest wysterylizowana. Jest to dachowiec który załatwia się na dworze. Nikt więc się temu nie przygląda, bo zwierzak chodzi sobie swoimi drogami. Jednak korzystając z ciepłej pogody siedzieliśmy w ogródku i mąż zauważył jak nasza podopieczna siknęła pod krzaczek, ale w ten sposób (tak myślę) jak to robią kocury, podnosząc ogon i sik do tyłu. Hehehehe, nie wiem jak powinna to robić kotka, z pieskami to wiem, a teraz się zastanawiam czy syn ma kotkę czy kocura.
Czy ktoś się na tym zna?
:):)
Pozdrawiam ![]()