Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Ehh, zacznę wszystko od początku.

Ja mam 19 lat, on 21. Poznaliśmy się w maju i od razu mocno między nami zaiskrzyło. Z początku było wręcz idealnie. Codziennie były spacery, długie rozmowy o wszystkim itp. A potem coś pękło...

Przed nim nie miałam chłopaka, on jest pierwszy. Cała sprawa rozchodzi się o seks. Nie minął nawet miesiąc znajomości, gdy kazał mi obiecać, że dam mu syna, ciągle łapie mnie za piersi, ciągle namawia do pierwszego razu, na każdym spotkaniu ciągle porusza ten temat i tak samo kłótnie też są o to, a 10 sierpnia miną dopiero 3 miesiące znajomości, a 13 sierpnia 3 miesiące związku (o ile się nie rozstaniemy).

Wiem, że teraz związki bez seksu to naprawdę rzadkość i rzadkością jest znalezienie faceta, którego taki związek będzie interesował. Ja jestem chyba z nielicznej grupy kobiet, które boją się seksu, które go nie chcą, które nie mają pożądania seksualnego, które żałują, gdy pokażą się nawet pół nago facetami. Niektórzy stwierdzą, że to dziwne, ale tak już mam.

Nie wiem, czy ten związek ma sens. Czy jakikolwiek związek ze mną ma sens, bo w końcu albo się z jakimś facetem prześpię albo będę sama całe życie. A obu tych rzeczy naprawdę nie chcę sad

Najgorsze jest jeszcze w moim związku to, że mój facet pisze ze swoimi znajomymi (w tym ze swoją byłą) o naszych problemach. Że jest napalony, a ode mnie nigdy seksu dostać nie może itp. A to są fragmenty tego, co napisał do kumpla:

* 00:41
tak jak myślałem że mój się rozpadnie bo w końcu nie wyrobie i sobie użyje. a teraz mysle że wystarczy popracować nad swoją i będzie prawdziwa rozkosz

00:43
hahaha wolę swoją ale ona jest z tych co nie czują żadnego pożądania. masakra

01:13
ja swój jeszcze pociągne tak długo aż sama zrezygnuje. ale się podda i dostosuje lub chociaż pomyśli albo przegra i zginie. a ja zabiore jej w tedy duszę. ha muszę taki pakt podpisać. *

Jeszcze do tego kumpla napisał, że oskarżam go o molestowanie!

Nie wiem, co robić. sad Gdy go poznałam, gdy go pokochałam był zupełnie inny... A ja chciałabym tylko zrozumienia, akceptacji, wsparcia i prawdziwej miłości...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Masz 19 lat.
Za sobą krótką znajomość.
Zaledwie 3 miesięczną.
Zgoda na współżycie jest Twoją decyzją. Nie może być wymuszona.
Sama musisz tego CHCIEĆ. PRAGNĄĆ swojego mężczyzny. Być na to gotowa - i to nie są żadne slogany.
Co możesz zrobić?
Jeśli go kochasz, porozmawiaj z nim. Powiedz, że się boisz, że potrzebujesz czułych gestów, zwolnienia tępa. Że im bardziej naciska to Ty czujesz się osaczona, że to przynosi odwrotny skutek. Może zrozumie...


ps. Nie zaglądaj mu w skrzynkę sms - nieładnie. Sama nie chciałabyś żeby on tak samo robił.


Ogólnie to odniosłam wrażenie, że Ty po prostu nie czujesz się bezpiecznie...

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Wiesz, ile razy z nim rozmawiałam. Za każdym razem zwalnia na chwilę tempo, by potem powrócić do tego samego.

raz zaglądnęłam, wie o tym i go przeprosiłam smile

4 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-07-28 09:43:43)

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Twój chłopak traktuje Cię jak towar, który należy skonsumować. Nie widzi w Tobie człowieka, nie widzie w Tobie kobiety - widzi słodką czekoladkę. smile
Ty nie jesteś chyba gotowa na związek z męzczyzna, daj sobie na razie z tym spokój. Jest wiele innych ciekawych rzeczy, które możesz robić, na związki z mężczyznami masz jeszcze czas. Nie ważne jest to co robią inni, ważne co Ty czujesz i czego Ty chcesz. smile

5

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Twój chłopak traktuje Cię jak towar

Bzdura. Ot zwykła gadka między kumplami. Ani w niej nic dziwnego, ani nienormalnego czy zdrożnego. Rozumiem gdyby napisał, że ją zostawi jak mu tylko "da dupy" albo cokolwiek w ten deseń, ale tam nic takiego nie było....



szarachusteczka - facet jest napalony i tyle. Trudno mu się dziwić. Jest z dziewczyną, którą lubi/w której jest zakochany i która go pociąga. A nie może liczyć ani na seks, ani na żadne pieszczoty. To akurat nie jest normalne. Bo nie jest normalną sytuacja, w której deklaruje się jakieś tam wyższe uczucie i zaufanie do drugiego człowieka, a z którym realne stosunki są na poziomie ledwie koleżeńskim.

Skoro wstydzisz się być choćby półnaga przy nim to masz poważny problem z akceptacją siebie. Skoro masz 19 lat i zero jakichkolwiek potrzeb seksualnych, to też to jest bardzo niepokojące. Bo albo organizm nie pracuje jak powinien (może jakieś zaburzenia hormonalne) albo coś jest nie tak z psychiką.

6 Ostatnio edytowany przez Konsternacja (2013-07-28 10:17:58)

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
szarachusteczka napisał/a:

Wiesz, ile razy z nim rozmawiałam. Za każdym razem zwalnia na chwilę tempo, by potem powrócić do tego samego.

raz zaglądnęłam, wie o tym i go przeprosiłam smile

Każdy kochający mężczyzna bierze pod uwagę potrzeby swojej kobiety.
Skoro z nim rozmawiałaś setki razy, masz już odpowiedź - chce Cię po prostu zaliczyć.
Tym bardziej, że 3 miesiące znajomości to naprawdę nie są lata świetlne żeby nie mógł się powstrzymać. Twój chłopak może chciałby opierać Wasz związek na seksie i do tego dąży.
Albo...
Im bardziej Ty nie chcesz się na nic zgodzić, on tym bardziej chce sobie udowodnić, że może Cię posiąść. Być może po prostu Cię pożąda.
Pisałaś, że go kochasz... bliskość tej osoby powinna być Ci potrzebna. Spróbuj z nim np. małymi kroczkami popieścić się, przytulić, łamcie te bariery pomiędzy Wami.
Albo...
może paraliżuje Cię to, że on miał już wcześniej partnerki seksualne a Ty jesteś " niedoświadczona " ?

7

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Stanowiska w tej kwestii są zawsze podzielone.
Ile ludzi tyle teorii.
Ja zgadzam się tu z Joguretem.
Chłopak jest młody, napalony na ciebie, zakochany. Tu zupełnie naturalne, że ma ochotę na seks, każdy kto już kiedyś go uprawiał wie, że to jest fantastyczne i chce to robić z ukochana osobą. Dziewice się tego boją, to nawet całkiem naturalne, ale do pewnego momentu. Ty jesteś jeszcze młoda, ale zastanów się nad tym czy i kiedy nadejdzie taki moment, że przestaniesz się bać. Ludzie niepotrzebnie dorabiają sobie jakieś ideologie to kawałka błony w pochwie. Za ta kurtyną chowa się coś naprawde fajnego, warto przecierpieć smile nawet jeśli nie będziesz z nim do końca życia to przynajmniej z kolejnymi będzie ci łatwiej stworzyć fajny związek już bez strachu. Bo wybacz ale wg mnie teraz zamiast po 3 miesiącach cieszyć się związkiem to ty jesteś smutna i przestraszona bo nie wiesz co z kawałkiem blony poczac. W kolejnych zwiazkach moze byc podobnie.... Zaufaj mi kazdy zdrowy facet będzie miał ochote na seks:) aha i jeszcze jedno... dlaczego nie zaczniecie od peetingu? moim zdaniem jak tego spróbujecie to i on bedzie szczesliwy i ty moze w koncu nabierzesz ochoty:) kazdy z nas chyba od tego zaczynał i uwazam ze to dobry sposób, jesli boisz się bólu to też jest fajne rozwiazanie bo trochę cię to przyzwyczai, ja nawet w ten sposob stracilam dziewictwo smile powodzenia i nie stresuj się bo to ma byc cos fajnego a nie strasznego!:P

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Sprawa jest też taka, że on mówi, że nie spał też z żadną dziewczyną. Chociaż kilka już miał przede mną. Ciągle czekał na dziewicę i się doczekał.
Peeting? Próbowaliśmy, ale mi każdy dotyk zamiast sprawiać przyjemność to sprawia ból. Nie tyle co fizyczny, co psychiczny. Od urodzenia w tych sprawach jestem inna. Nigdy mnie to nie kręciło, że tak powiem. Nigdy nie czułam tej potrzeby, by iść z facetem do łóżka. Raz, że strach, dwa, że po prostu nie chcę.
Znam siebie na tyle dobrze, że wiem, że się nie przełamię. Oczywiście, nie jest tak, że między nami nic nie ma. Są przytulenia, namiętne pocałunki itp. i mi to wystarcza, a jemu nie... I jak to ujął jego kumpel "Mógłby zerżąć nawet zwierzę" ;/

9

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

"koro wstydzisz się być choćby półnaga przy nim to masz poważny problem z akceptacją siebie. Skoro masz 19 lat i zero jakichkolwiek potrzeb seksualnych, to też to jest bardzo niepokojące. Bo albo organizm nie pracuje jak powinien (może jakieś zaburzenia hormonalne) albo coś jest nie tak z psychiką"

Bzdura! Wierutna bzdura.

Chusteczko, nie słuchaj ich. Nie daj sobie wmówić, że jest coś z Tobą nie tak. Jesteś młodziutka. Wiele dziewczyn w tym wieku jest jeszcze niegotowych na seks. Ludzie dojrzewają w różnym tempie. Sama byłam gotowa znacznie później. To absolutnie normalne. Wiele kobiet jest też wstydliwych i zakompleksionych. To często przechodzi z wiekiem. I wtedy bardzo pomocny jest czuły i kochający partner. Taki, obok którego chłopak Autorki nawet nie stał. I nie wszyscy mężczyźni w tak żałosny, grubiański i prymitywny sposób nalegają na seks. Są tacy, którzy traktują partnerki z szacunkiem, i starają się delikatnie przełamywać ich bariery.
Zgodzę się, że dorosły, zdrowy facet będzie odczuwał pożądanie. ALE: nie musi zachowywać się jak ordynarny cham (czyli chłopak Autorki).

Twój chłopak zachowuje się jak napalony gówniarz. Z tekstu rozmowy z kumplem można wywnioskować, że jest z Tobą tylko dlatego, że brakuje mu seksu i myślał, że z Tobą szybko mu pójdzie, a tu rozczarowanie ; ) 3 miesiące związku to bardzo krótko! Ludzie często decydują się na seks po znacznie dłuższym związkowym stażu.

Autorko, jesteś absolutnie normalna. I nie daj sobie wmówić żadnym napalonym chamom, że jest inaczej.

Zgodzę się z Panem, który napisał, że powinnaś zająć się teraz innymi rzeczami niż związek. Z tym żałosnym prymitywem daj sobie spokój. Wiele razy z nim rozmawiałaś i nic. Początki związku powinny być piękne, a nie przynosić traumę, jak u Ciebie.
Zrozum, ten facecik nie jest Ciebie wart.

Korzystaj z młodości, ucz się, pracuj, poznawaj świat, imprezuj z koleżankami, umawiaj się na randki. Ciesz się życiem. Szukaj mężczyzn, przy których możesz czuć się bezpiecznie, którzy traktują Ciebie - i Twoje ciało - z szacunkiem. Uwierz, są tacy : )
To wyłącznie od Ciebie zależy, kiedy zechcesz iść z kimś do łóżka. To bardzo indywidualna sprawa.
Aha, i kiedy znajdziesz właściwego partnera, to kompleksy zmaleją ; ) Możliwe, że podświadomie czujesz, że teraz nie jesteś z odpowiednim facetem, z którym warto wiązać poważne plany. Kiedy takiego znajdziesz, nie będziesz miała takich wahań, bo sama będziesz chciała się z nim przespać.

Pozdrawiam i życzę powodzenia : )

10

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

ja uważam, że skoro nie masz ochoty na seks to musisz mu to w takim razie powiedzieć. Racja, jesteś jeszcze mloda i calkiem mozliwe, że wszystko przed tobą i jeszcze ci się zachce. ale masa na tym forum tematów gdzie ludzie są w związakach, czekają na ten pierwszy raz , a tu się okazuje, że partner jednak nie chce. Jesteście ze sobą 3 miesiące i dla własnego dobra zakończ ten zwiazek teraz bo zaraz dojdzie do tego, że facet znajdzie sobie inna na boku i bedzie ci jeszcze bardziej przykro, że cię zaniedbuje, zdradza i inne takie. Widocznie róznicie się temperamentami, trudno, zdarza się smile Lepiej być samemu niż z kimś na siłe, to ci daje możliwosc spotkania innego męzczyzny który będzie miał podobne poglądy do twoich (poczytaj w wątku o Aseksualnych parach).

11

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Wiele dziewczyn w tym wieku jest jeszcze niegotowych na seks. Ludzie dojrzewają w różnym tempie.

Gotowość na seks, a brak jakichkolwiek potrzeb (i to w wieku, kiedy hormony najbardziej szaleją) to dwie zupełnie różne rzeczy. Ona nigdzie nie napisała, że chciałaby, ale nie czuje się jeszcze na tyle pewnie i swobodnie, że potrzebuje czasu. Autorka napisała wprost: "Ja jestem chyba z nielicznej grupy kobiet, które boją się seksu, które go nie chcą, które nie mają pożądania seksualnego". A taki stan rzeczy normalny nie jest.

Wiele kobiet jest też wstydliwych i zakompleksionych. To często przechodzi z wiekiem. I wtedy bardzo pomocny jest czuły i kochający partner.

Pierdziele farmazonów. I co - na plażę (czy generalnie opalać się) też nie chodzi? Ani na basen? W upały to tylko długie jeansy i koszulka "broń cię Panie Boże z dekoltem" ? Taki poziom wstydu/kompleksów się leczy, a nie zwala na "czułego i kochającego" faceta, wobec którego ma się wymagania z Księżyca, i który ma być księciem z bajki, który przyjedzie po nią na białym rumaku i znosił cierpliwie wszystkie dąsy, kompleksy i Bóg jeden wie co jeszcze.

Jej facet chamem nie jest, bo i nic na to za specjalnie nie wskazuje. Kilka smsów z rozmowy z kumplem o niczym nie świadczy. Równie dobrze można by napisać, że moja kobieta jest prostą wieśniaczką, która jest ze mną dla seksu, bo klepnęła mnie w tyłem mówiąc "dobry towar". Tak naprawdę to na "naleganie na seks" przez jej chłopaka patrze przez palce. Po pierwsze dlatego, że w cytowanych smsach nic takiego nienormalnego, ani chamskiego nie ma, a po drugie dlatego, że jej paniczny wręcz strach i kompleksy zapewne powodują przeinaczanie i nadinterpretację jego słów/zachowania.

12

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Miał przed tobą parę dziewczyn i z żadną się nie kochał??? Nikt w take słowa mu by nie uwierzył prócz ciebie! Fascynacja nim lub też miłość nazywaj to jak chcesz totalnie cię oślepiła...
Napisałaś :"Ciągle czekał na dziewicę i się doczekał". Jeżeli z żadną nie spał to z czego on wnioskuję, że żadna nie była dziewicą? On na pewno je "sprawdził". Jesteś zbyt naiwna co do niego. On raczej chce cię zaciągnąć tylko do łóżka i na tym zakończy wasz związek. Całkiem cię nie szanuje zmuszając cię do seksu i łapiąc cie za piersi. Traktuje cię jak przedmiot. Ocknij się bo zadałaś się z nie właściwym facetem.
Jesteś młoda i znajdziesz sobie jeszcze odpowiedniego faceta z którym TO zrobisz ale ja wątpię, że ten kandydat z którym jesteś jest temu odpowiedni. Radzę dobrze się zastanowić!

13

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Pewnie jest to bardzo frustrujące, kiedy on za każdym razem, gdy się widzicie nalega, a ty musisz się wykręcać. Moim zdaniem powinnaś być w tym wypadku egoistką i jeżeli na prawdę tego nie chcesz, to się nie zmuszaj. No cóż, ale musisz też się liczyć z tym, że koleś cię zostawi dla tej, co w końcu da mu 'umoczyć'. Bo ty nie napisałaś, że jeszcze nie jesteś gotowa tylko że seks cię w ogóle nie interesuje, a to jest różnica duża. Albo któreś z was opuści trochę, albo się rozstaniecie. Trudno też oczekiwać od 21-latka długookresowej abstynencji seksualnej.. Porozmawiajcie na spokojnie.

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
szarachusteczka napisał/a:

Sprawa jest też taka, że on mówi, że nie spał też z żadną dziewczyną. Chociaż kilka już miał przede mną. Ciągle czekał na dziewicę i się doczekał.
Peeting? Próbowaliśmy, ale mi każdy dotyk zamiast sprawiać przyjemność to sprawia ból. Nie tyle co fizyczny, co psychiczny. Od urodzenia w tych sprawach jestem inna. Nigdy mnie to nie kręciło, że tak powiem. Nigdy nie czułam tej potrzeby, by iść z facetem do łóżka. Raz, że strach, dwa, że po prostu nie chcę.
Znam siebie na tyle dobrze, że wiem, że się nie przełamię. Oczywiście, nie jest tak, że między nami nic nie ma. Są przytulenia, namiętne pocałunki itp. i mi to wystarcza, a jemu nie... I jak to ujął jego kumpel "Mógłby zerżąć nawet zwierzę" ;/

Autorko! W jednorożce też wierzysz? Polował na dziewice i się doczekał. Jego rozmowy z kumplami i to co mają do powiedzenia ma jego temat jest najlepszym źródłem informacji o tym osobniku. Wniosek jest jeden: ratuj swoje życie, natychmiast go zostaw i żyj dalej. Gdy osiągnie to co chce, to będziesz miała piekło na ziemi: psychiczne, fizyczne i będziesz sama, bo on znajdzie sobie nową dziewicę lub wróci do byłej.
Twoja rozmowa z nim powinna przebiegać tak: "TAM SĄ DRZWI!!"

Ze swoją "innością" idź do lekarza.

15 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-28 18:46:34)

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Masz czas. Jesteście razem dopiero 3 miesiące. Wiesz, dla wielu osób seks jest ważny, ale to nie oznacza, że ma być od początku związku! To normalne, że parę miesięcy jest potrzebnych często czy nawet lat, a wielu partnerom to nie przeszkadza. Jeżeli dla chłopaka jest takim problemem, że po 3 miesiącach czy nawet już po miesiącu ze sobą nie śpicie, to moim zdaniem wcale mu nie zależy. To bardzo krótki czas, a jakby chłopakowi zależało, to dałby ten czas Tobie, zwłaszcza, że pierwszy raz masz przed sobą. Poczekać parę miesięcy to nic trudnego, jeżeli zależy nam na drugiej osobie. Trzeba rozmawiać, a nie nalegać. A po tekstach, które pisze do swoich znajomych, to wybacz, ale uważam, że jest dość prostacki, nie zależy mu na Tobie a tylko na seksie, z byle kim, byle był, skoro napisał, że pójdzie sobie poużywać. Traktuje Cię jak towar, który chce przetestować. Na Twoim miejscu zerwałabym z nim, bo nie widzę szacunku w tym związku i nic dziwnego, że nie chce Ci się z nim uprawiać seksu.

Teraz widzę, że napisałaś, że nie czujesz pożądania seksualnego. Ja bym tego jednak tak nie demonizowała. Spokojnie. Ja też nie czułam jakiegoś pożądania, dużej ciągoty do seksu, zanim poznałam chłopaka, którego pokochałam. Wcześniej nie za bardzo myślałam o seksie. Przy tej właściwej dla Ciebie osobie te pożądanie może przyjść, teraz może być 'uśpione' u Ciebie, tak jak wtedy u mnie.

A nawet jeśli autorka nie chciałaby nigdy seksu, to ok, ciężko by było, ale tu kwestia jest inna, on już po znajomości miesięcznej mówi, żeby obiecała mu, że da mu syna. to nie jest normalne, nawet jeśli autorka nie chce seksu nigdy. No więc czy tak czy tak, to uważam, że z takim chłopakiem lepiej nie budować swojej przyszłości.

16

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Szara chusteczko, seks jest jedną z największych przyjemności w życiu śmiertelnika, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze rozegrany. Zawsze powtarzam, że cała ochota u kobiety zaczyna się w jej głowie, i jeżeli nie czuje się bezpiecznie, jeśli nie jest pewna swojego partnera, jeśli nie jest przez niego dobrze nakręcona, to seks z największej przyjemności może stać się największym utrapieniem. Ty swojemu partnerowi nie ufasz (gdybyś ufała, nie przeglądałabyś mu telefonu), nie jesteś pewna jego intencji, nie czujesz się przy nim komfortowo, a wasze relacje są napięte (wieczne kłótnie, namawianie do czegoś, na co nie masz ochoty). To są dostateczne dowody na to, że to nie ten facet, nie to miejsce, i nie ten czas. Gdybyś skłoniła się ku kompromisie w tej kwestii by go zatrzymać, czy po prostu ze zwykłej frustracji spowodowanej nie kończącymi się podchodami z jego strony, narobiłabyś sobie jeszcze większej krzywdy niż pożytku. Twoje nastawienie do własnej nagości, stosunku, to być może zwykły brak dojrzałości, ale równie dobrze może to być głębszy problem natury psychicznej. Dobrze by było, gdybyś skonsultowała to z psychologiem.

17

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Dodam od siebie tylko tyle, ze mój pierwszy partner czekal prawie dwa lata na nasz pierwszy wspólny seks. Byłam bardzo młodziutka, bo mialalm zaledwie 17 lat, gdy zaczęliśmy sie spotykać....nie byłam gotowa, a on to uszanował. Powoli dojrzewalam do seksu. Uczylismy sie siebie nawzajem.
Wtedy tez myślalam, ze seks to nie dla mnie....dziś nie wyobrażam sobie życia bez niego :-)
Autorko! Masz czas...nie zmuszaj się do niczego. Po co masz mieć jakąs traumę później....
A facet....jeśli kocha, to poczeka.

18

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Tak się zastanawiam jak wyglądałby ten watek gdyby to ona chciała, a on nie...
Jest wiele takich tematów na tym forum i jakoś nikt wtedy nie pisze ''jak kocha to poczeka''.
ot, taka dygresja.

19 Ostatnio edytowany przez Muszka28 (2013-07-28 21:05:48)

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Aż dziwią mnie wypowiedzi ludzi którzy mówią że to z  kobietą jest coś nie tak ....a dlaczego bo ma 19 i nie chce seksu? Ona ma tylko 19 przed nią  całe życie a z seksem naprawdę można jeszcze poczekać skoro nie czuje sie chęci do tego kroku . Nie ma sensu trwać w tym związku już sam fakt że gada o intymnych sprawach ze swoją byłą jest dobijający i skreśla go toalnie za grubiaństwo to jeszcze słownicto mam wrażenie jak by mówił o kolejnej zabawce a nie o kobiecie którą kocha.Zresztą który normalny zakochany facet klepie o swoim intymnym życiu wszystkim na około to jakaś paranoja jest .Chyba od swego faceta można wymagać dyskrecji szacunku taki facet jak chłopak tej dziewczyny nie miał by szans u mnie .Dlatego zastanów sie czy warto być z kimś takim jak on.To kobieta decyduje kiedy i z kim facet może czekać albo odejść .Bo inaczej to już gwałtem sie nazywa.

20 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-07-28 21:20:26)

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
pitagoras napisał/a:

Tak się zastanawiam jak wyglądałby ten watek gdyby to ona chciała, a on nie...
Jest wiele takich tematów na tym forum i jakoś nikt wtedy nie pisze ''jak kocha to poczeka''.
ot, taka dygresja.

Tak??
Przytocz choc jeden.
Tylko chodzi o dokladnie analogiczny do tego.....gdzie to on jest prawiczkiem i boi sie seksu, lub nie jest gotowy, a ona naciska!

21

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Tym co pisał kumplom bym sie nie przejmowała, brzmi jak typowe rozmowa facetów na temat "związki". Oni mają taki styl, przynajmniej Ci, których znam i to nic złego. Problem jest taki, że facet jest najzwyczajniej sfrustrowany, bo by chciał a nie może. Różnica libido, szczególnie taka, to est niemały problem. Czułas kiedykolwiek pożadanie do niego albo do innego faceta?

22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-07-29 00:11:13)

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
moniaCo napisał/a:

Dodam od siebie tylko tyle, ze mój pierwszy partner czekal prawie dwa lata na nasz pierwszy wspólny seks. Byłam bardzo młodziutka, bo mialalm zaledwie 17 lat, gdy zaczęliśmy sie spotykać....nie byłam gotowa, a on to uszanował. Powoli dojrzewalam do seksu. Uczylismy sie siebie nawzajem.
Wtedy tez myślalam, ze seks to nie dla mnie....dziś nie wyobrażam sobie życia bez niego :-)
Autorko! Masz czas...nie zmuszaj się do niczego. Po co masz mieć jakąs traumę później....
A facet....jeśli kocha, to poczeka.

Dokładnie!
Pitagoras, ja napisałabym wtedy dokładnie to samo. Są dopiero 3 miesiące, a on "domaga się" już po miesiącu. Rozumiem chcieć seksu, ale takie manifestowanie tego jest dla mnie zwykłym napaleniem się, nieliczeniem z potrzebami drugiej osoby. Poza tym skoro po miesiącu mówi, by dała mu syna itp, to jeżeli to jest poważne i naciska, jakby już mu miała tego syna dać, to chyba nie jest zrównoważony. No chyba, że mówi kiedyś, to tak, ale jeśli naciska, by był już seks, by dała mu syna itp, to dla mnie przegięcie. A rozmowy jego z kolegami, ok, jeszcze ujdą, niech będzie, ale to co robi poza tym dla mnie faceta dyskwalifikuje jako partnera. Naprawdę poczekanie na partnera kilka miesięcy czy nawet więcej w kwestii seksu to nic takiego. A wiążąc się z dziewicą, tym bardziej powinien zdawać sobie sprawę, że po miesiącu może nie być gotowa. Nawet gdyby od dawna nie była dziewicą, to miałaby zupełne prawo nie chcieć seksu po miesiącu czy trzech.

23

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
krokodyl666 napisał/a:

Tym co pisał kumplom bym sie nie przejmowała, brzmi jak typowe rozmowa facetów na temat "związki". Oni mają taki styl, przynajmniej Ci, których znam i to nic złego. Problem jest taki, że facet jest najzwyczajniej sfrustrowany, bo by chciał a nie może. Różnica libido, szczególnie taka, to est niemały problem. Czułas kiedykolwiek pożadanie do niego albo do innego faceta?

14:14 nie masz co na nią tracić czasu, ona jest tak zjebana ze brakuje skali, i zapomnij ze ją wuruchasz, jak ona twierdzi ze woli byc sama niż to zrobic
14:16 nie chodzi tylko o ruchanie.
14:17 i wiadomo, a i jeszcze sam zobacz jak ona wygląda...
14:18 i no właśnie. wiesz jaka będzie siara na mieście i wśród wspólnych znajomych jak dowiedzą się że chodziło tylko o sex. dopiero będzie chujowo. tu każdy się zna.
14:20 i hmm nie do końca rozumiem no ale nie oszukujmy sie Seba i powiedzmy sobie szczerze, że ona delikatnie mowiąc jest niewyjściowa...
14:22  wygląd dla mnie nie ma tak wielkiego znaczenia. ważne co jest w środku.
14:23  no to w środku wcale nie jest lepiej
14:23  ja też jestem nie wyjściowy. zero ze mną zabawy.
14:23 i bo ona zachowuje sie tak jak wygląda a pierdolisz, jak chcesz todasz rady pierwsza rzecz chłopaku to trzeba cie rozprawiczyc, jak przyjade kiedy i kasa bedzie to cie wywozimy do burdelu
14:25  jakoś to będzie mam w egu pewną kurewkę. nie jakaś bomba ale za darmo zawsze mi da.
14:26  no to na co czekasz mlody jestes to żyj


co powiesz na ten temat?... to nie jest zwykłe gadanie...

Wczoraj się widziałam z chłopakiem, przepraszał, prosił o wybaczenie, mówił, że nie spotkał nigdy takiej jak ja, że mnie kocha itp prosto w oczy, ale nie wiem, czy mu wierzyć, parząc na te jego rozmowy...

24 Ostatnio edytowany przez Konsternacja (2013-07-29 10:56:51)

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
szarachusteczka napisał/a:
krokodyl666 napisał/a:

Tym co pisał kumplom bym sie nie przejmowała, brzmi jak typowe rozmowa facetów na temat "związki". Oni mają taki styl, przynajmniej Ci, których znam i to nic złego. Problem jest taki, że facet jest najzwyczajniej sfrustrowany, bo by chciał a nie może. Różnica libido, szczególnie taka, to est niemały problem. Czułas kiedykolwiek pożadanie do niego albo do innego faceta?

14:14 nie masz co na nią tracić czasu, ona jest tak zjebana ze brakuje skali, i zapomnij ze ją wuruchasz, jak ona twierdzi ze woli byc sama niż to zrobic
14:16 nie chodzi tylko o ruchanie.
14:17 i wiadomo, a i jeszcze sam zobacz jak ona wygląda...
14:18 i no właśnie. wiesz jaka będzie siara na mieście i wśród wspólnych znajomych jak dowiedzą się że chodziło tylko o sex. dopiero będzie chujowo. tu każdy się zna.
14:20 i hmm nie do końca rozumiem no ale nie oszukujmy sie Seba i powiedzmy sobie szczerze, że ona delikatnie mowiąc jest niewyjściowa...
14:22   wygląd dla mnie nie ma tak wielkiego znaczenia. ważne co jest w środku.
14:23  no to w środku wcale nie jest lepiej
14:23  ja też jestem nie wyjściowy. zero ze mną zabawy.
14:23 i bo ona zachowuje sie tak jak wygląda a pierdolisz, jak chcesz todasz rady pierwsza rzecz chłopaku to trzeba cie rozprawiczyc, jak przyjade kiedy i kasa bedzie to cie wywozimy do burdelu
14:25  jakoś to będzie mam w egu pewną kurewkę. nie jakaś bomba ale za darmo zawsze mi da.
14:26  no to na co czekasz mlody jestes to żyj


co powiesz na ten temat?... to nie jest zwykłe gadanie...

Wczoraj się widziałam z chłopakiem, przepraszał, prosił o wybaczenie, mówił, że nie spotkał nigdy takiej jak ja, że mnie kocha itp prosto w oczy, ale nie wiem, czy mu wierzyć, parząc na te jego rozmowy...

Hmm... Chłopak się trochę bronił przed napastliwymi komentarzami swojego kumpla. Chyba nie jesteś lubiana w towarzystwie jego kolegów... Dlaczego?
I dlaczego petting nie sprawia Ci przyjemności? Czego się dokładnie obawiasz?

25

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
Konsternacja napisał/a:

Chłopak się trochę bronił przed napastliwymi komentarzami swojego kumpla. Chyba nie jesteś lubiana w towarzystwie jego kolegów... Dlaczego?
I dlaczego petting nie sprawia Ci przyjemności? Czego się dokładnie obawiasz?

Wiesz, gdy poznałam tego kumpla było ok. Sam mi mówił, że ma nic do mojego wyglądu, że mam fajny charakter. Sama go polubiłam. Często pierwszy pisał do mnie na fejsie. A nie jestem lubiana, bo nie ważę 50kg, nie mam długich włosów, po prostu nie jestem ładna... dla niego. A co do charakteru to nie wiem, staram się zmieniać psychikę (fizycznie też), ale wiadomo, zmiany są bardzo wolne.

Dlaczego nie sprawia mi przyjemności? Szczerze, sama nie wiem. Jak mnie dotyka rękoma np. nie wiem, ale albo nie czuję nic albo chciałabym by już przestał. To dotyczy głównie okolicy piersi. A jeżeli dotyka już brzucha, bioder, pleców, karku to jest naprawdę fajne uczucie, szczególnie jak daje buziaki w kark wink

26

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

szarachusteczka

jak widać opinie są podzielone, ja myślę, że chłopak jest młody, podatny na wpływy znajomych toteż na odwal swojemu koledze napisal o tej ku*ewce. ale generalnie widać, że broni cie. nie wiem, może niech się wypowie tu jakiś facet ale mi się własnie wydaje, że takie infantyle rozmowy miedzy facetami to standard a nie brak szacunku. Wypowiadaja sie niektore starsze kobiety które mają męzów ale trzeba pamietać, że gównażeria (bez urazy, tez kiedys byłam tongue) zachowuje sie nieco inaczej. Nie wiem o co chodzi z tym jego kolegą, że taki hipokryta. Może zwyczajnie jest zazdrosny o czas swojego kumpla i próbuje zniszczyć wasz zwiazek. Ciężka sprawa.
A co do tego kiedy dotyka cię twój chłopak-zaufaj mi, gdyby mu się nie podobało twoje ciało to by cię nie chcial dotykac:) wiele kobiet ma niepotrzebne kompleksy, na pewni w 100% on akceptuje twój wygląd i nie masz sie czego wstydzić.
Aha i jeszcze jedno-bardzo nieładnie jest grzebac w prywatnej korespondencji...

27

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Z tej rozmowy wynika że nie podobasz się swojemu chłopakowi, czy nie przeszkadza Ci to? Pisałaś że masz nadwagę, i krótkie włosy, to można naprawdę bardzo łatwo zmienić! ja proponuję zacząć od zrzucenia tych zbędnych kilogramów (tylko nie przesadzaj, i rób to stopniowo), zapuszczenia włosów etc. Pozwól że zapytam: jak duża to nadwaga? ( pytam bo może być tak że tylko Tobie się wydaje ze jesteś gruba, dlatego chce to sprawdzić). Wtedy spotkasz kogoś komu naprawdę będziesz się podobać, a nie takiego który chce jak najszybciej się rozprawiczyć, i jest z dziewczyną która mu się nie podoba.

Może byc też tak że on tylko udaje takiego przed kumplem, a naprawdę jest inaczej, nie wiadomo, ale mnie się wydaje że jednak chodzi o zaliczenie.

Spytaj go wprost czy mu się podobasz, czy Cię lubi, ale nie radzę wierzyć do końca w to co odpowie. Rozmawiałaś już z nim o tym?

pozdrawiam

28

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
szarachusteczka napisał/a:
Konsternacja napisał/a:

Chłopak się trochę bronił przed napastliwymi komentarzami swojego kumpla. Chyba nie jesteś lubiana w towarzystwie jego kolegów... Dlaczego?
I dlaczego petting nie sprawia Ci przyjemności? Czego się dokładnie obawiasz?

Wiesz, gdy poznałam tego kumpla było ok. Sam mi mówił, że ma nic do mojego wyglądu, że mam fajny charakter. Sama go polubiłam. Często pierwszy pisał do mnie na fejsie. A nie jestem lubiana, bo nie ważę 50kg, nie mam długich włosów, po prostu nie jestem ładna... dla niego. A co do charakteru to nie wiem, staram się zmieniać psychikę (fizycznie też), ale wiadomo, zmiany są bardzo wolne.

Dlaczego nie sprawia mi przyjemności? Szczerze, sama nie wiem. Jak mnie dotyka rękoma np. nie wiem, ale albo nie czuję nic albo chciałabym by już przestał. To dotyczy głównie okolicy piersi. A jeżeli dotyka już brzucha, bioder, pleców, karku to jest naprawdę fajne uczucie, szczególnie jak daje buziaki w kark wink

Kochana słuchaj,

to co napisałaś świadczy o tym, że potrzebujesz czasu, stopniowego oswajania się z męskim ciałem i z dotykiem mężczyzny. To nic złego. Po prostu taką masz naturę, no i to Twoje początki smile Może powiedz mu tak: " kochanie nawet nie wiesz jak bardzo jest mi dobrze kiedy mnie dotykasz po biodrach czy całujesz w kark smile " - sama też mu odwzajemnij te pieszczoty. W ogóle mówisz mu takie rzeczy ?

Kolejna kwestia,
jego koledzy. Jak to mówią: jak nie możesz pokonać wroga to się z nim zaprzyjaźnij. Nie idź z jego kolegą na jakieś " udry " tylko np. spraw mu komplement jak będziecie wszyscy razem typu " fajną masz bluzkę ". Koledze się na pewno zrobi wewnętrznie głupio, że tak o Tobie pisze smile Załatw go inną bronią.

Też z ciekawości chciałabym wiedzieć ile ważysz ? Może wspólnie poradzimy co zrobić z Twoim wyglądem abyś się seksowniej i pewniej czuła smile

29

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Nie chcę cię w żadnym wypadku urazić, tylko napisać jakie jest moje odczucie. Z tej rozmowy wynika, że ten twój chłopak jest strasznie zakompleksiony i zdesperowany by jak najszybciej stracić cnotę, co też wynika z jego zachowania względem ciebie. Mnie zastanawia, czemu ten jego przyjaciel twierdzi, cytuję "wiesz jaka będzie siara na mieście i wśród wspólnych znajomych jak dowiedzą się że chodziło tylko o sex. dopiero będzie chujowo. tu każdy się zna." Może ten jego kolega ma jakieś informacje, o których ty nie wiesz? Może kiedy zaczął się z tobą spotykać, chodziło wyłącznie o seks, a dopiero teraz twój chłopak zmienia myślenie? Bo jak inaczej wytłumaczyć tą uwagę jego kolegi.
Fakt, twój chłopak jakoś nieudolnie stara się ciebie bronic, ale gdybym usłyszała coś takiego na swój temat, jak to mój chłopak obgaduje moją urodę i życie intymne ze swoimi kolegami w sposób, który ewidentnie mi uwłacza przez przykre i wulgarne uwagi jego kolegów to nie chciałabym już tego kogoś znać. Nawet gdyby chciał się pożalić, to wiadomo, że ma do tego prawo, jak każdy, ale niech zachowa przy tym jakąś klasę! Kto normalny pozwala i nie oburza się kiedy jego kobietę ktoś nazywa mianem: "ona jest tak zjebana ze brakuje skali"   "jest niewyjściowa"  "bo ona zachowuje sie tak jak wygląda"
Nie wiem, może jestem jakaś inna, ale nikt w moim kręgu, niezależnie od płci i tego, co przeszedł ze swoim partnerem nie używa tak prostackiego i krzywdzącego języka odnośnie byłych partnerów, a co dopiero obecnych!
Sam fakt, że ktoś tak usilnie namawia do współżycia dziewicę jest straszny. Każdy powinien rozpocząć współżycie wtedy, kiedy tego chce, a nie kiedy ktoś tego od niego wymaga, w ramach jakiegoś śmiesznego dowodu miłości. Miesiąc od rozpoczęcia związku to naprawdę bardzo, bardzo krótki czas na rozpoczęcie współżycia, nawet dla ludzi, którzy rozpoczęli życie seksualne. Widać on w ogóle nie rozumie ciebie ani twoich potrzeb. Tym bardziej taką osobę jak ty, w ogóle nie zainteresowaną seksem. Jeśli tobie przeszkadza ten stan rzeczy, zawsze możesz udać się do seksuologa, zapytać z czego to wynika i jak się przemóc. Ale z takim facetem przyszłości ci nie wróżę, nie zależy mu na tobie a na tym, żeby jak najszybciej zamoczyć, niestety.

30

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Tak czy siak facet jest debilowaty troche... możesz być gruba są faceci którzy lubią takie. Ty masz sie dobrze czuć sama ze sobą a jak sie jemu nie podoba to wypada tylko zmienić na lepszy model .Zaniżacie standardy dziewczy warto znościć coś takiego tylko dlatego żeby mieć faceta.....przyjażnię sie z kilkoma facetami i wiesz mi żaden z nich nigdy ale to nigdy nie wyrażał sie w takich słowah o żadnej ze swoich dziewczyn.Co jak co ale szacunku do siebie należy wymagać bo jak sama sie nie uszanujesz nie zrobi tego nikt inny.Możesz schudnąć możesz przytyć ale najważniejsze jak ty sie ze sobą czujesz.Bo jak facet ma cię nabawić 100-tysięcy nowych kompleksów to ja podziękuję za takiego  faceta .Tym bardziej że ani słowa ani czyny nie dowdzą że jest tego wart takiego poświęcenia żaden nie jest wart.Nie jesteśmy księżniczkami które trzeba trzcić ale jesteśmy ludźmi któych trzeba szanować za to że poprostu jesteśmy to sie każdemu należy.

31

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
Rogue napisał/a:

Nie chcę cię w żadnym wypadku urazić, tylko napisać jakie jest moje odczucie. Z tej rozmowy wynika, że ten twój chłopak jest strasznie zakompleksiony i zdesperowany by jak najszybciej stracić cnotę, co też wynika z jego zachowania względem ciebie. Mnie zastanawia, czemu ten jego przyjaciel twierdzi, cytuję "wiesz jaka będzie siara na mieście i wśród wspólnych znajomych jak dowiedzą się że chodziło tylko o sex. dopiero będzie chujowo. tu każdy się zna." Może ten jego kolega ma jakieś informacje, o których ty nie wiesz? Może kiedy zaczął się z tobą spotykać, chodziło wyłącznie o seks, a dopiero teraz twój chłopak zmienia myślenie? Bo jak inaczej wytłumaczyć tą uwagę jego kolegi.
Fakt, twój chłopak jakoś nieudolnie stara się ciebie bronic, ale gdybym usłyszała coś takiego na swój temat, jak to mój chłopak obgaduje moją urodę i życie intymne ze swoimi kolegami w sposób, który ewidentnie mi uwłacza przez przykre i wulgarne uwagi jego kolegów to nie chciałabym już tego kogoś znać. Nawet gdyby chciał się pożalić, to wiadomo, że ma do tego prawo, jak każdy, ale niech zachowa przy tym jakąś klasę! Kto normalny pozwala i nie oburza się kiedy jego kobietę ktoś nazywa mianem: "ona jest tak zjebana ze brakuje skali"   "jest niewyjściowa"  "bo ona zachowuje sie tak jak wygląda"
Nie wiem, może jestem jakaś inna, ale nikt w moim kręgu, niezależnie od płci i tego, co przeszedł ze swoim partnerem nie używa tak prostackiego i krzywdzącego języka odnośnie byłych partnerów, a co dopiero obecnych!
Sam fakt, że ktoś tak usilnie namawia do współżycia dziewicę jest straszny. Każdy powinien rozpocząć współżycie wtedy, kiedy tego chce, a nie kiedy ktoś tego od niego wymaga, w ramach jakiegoś śmiesznego dowodu miłości. Miesiąc od rozpoczęcia związku to naprawdę bardzo, bardzo krótki czas na rozpoczęcie współżycia, nawet dla ludzi, którzy rozpoczęli życie seksualne. Widać on w ogóle nie rozumie ciebie ani twoich potrzeb. Tym bardziej taką osobę jak ty, w ogóle nie zainteresowaną seksem. Jeśli tobie przeszkadza ten stan rzeczy, zawsze możesz udać się do seksuologa, zapytać z czego to wynika i jak się przemóc. Ale z takim facetem przyszłości ci nie wróżę, nie zależy mu na tobie a na tym, żeby jak najszybciej zamoczyć, niestety.

Dokładnie! To samo myślę. Niestety takie zachowanie jest dla mnie niedojrzałe i jeżeli dziewczyna odmawia raz, drugi, to do chłopaka powinno to dotrzec. Inaczej nie widzę żadnego szacunku. A te teksty, by mieli razem dzieci zaraz.. albo jakieś niezrównoważenie.. albo tak żartobliwie.. to jeszcze... albo myśli, że takim przekonywaniem nakłoni autorkę do seksu. Słabe... Dlatego ja zastanowiłabym się nad tym związkiem.

32

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Niestety, moja nadwaga jest spora. Powiem tylko, że ważę jakieś 20-25kg więcej niż mój chłopak -.- Ale ja się dobrze czuję we własnym ciele i nie mam z tym żadnych kompleksów. Możecie wejść na mojego photobloga estridka.fbl.pl wink

Może zwyczajnie jest zazdrosny o czas swojego kumpla i próbuje zniszczyć wasz zwiazek. - Kolega mieszka w Sandomierzu, a my na Warmii, więc co cała Polska praktycznie, więc spotkań ich i tak nie ma często, a przez kompa też nieczęsto rozmawiają.

Spytaj go wprost czy mu się podobasz, czy Cię lubi, ale nie radzę wierzyć do końca w to co odpowie. Rozmawiałaś już z nim o tym? - Często słyszę, że jestem śliczna, piękna, że wyglądam seksownie i nieważne, jak się ubiorę itp.

Sama też mu odwzajemnij te pieszczoty. W ogóle mówisz mu takie rzeczy? - Często to ja pierwsza się do niego przytulam, gdy on coś robi. Wiem, że uwielbia pocałunki w szyję, czoło, nos i to też ode mnie bardzo często dostaje.

Mnie zastanawia, czemu ten jego przyjaciel twierdzi, cytuję "wiesz jaka będzie siara na mieście i wśród wspólnych znajomych jak dowiedzą się że chodziło tylko o sex. dopiero będzie chujowo. tu każdy się zna." - Te słowa są akurat mojego chłopaka i mnie też bardzo zastanawiają, bo ja już sama nie wiem, dlaczego ze mną jest...
_________________________________________________________

W niedzielę mieliśmy rozmowę o naszym związek. Spytał się, czy nadal jesteśmy razem, na to odpowiedziałam pytaniem "Czy kiedykolwiek mnie kochałeś, czy byłeś tylko dla jednego?". Jako odpowiedź usłyszałam bez żadnego zastanowienia "Kochałem. I nikt nie mówi, że nie kocham.". Przepraszał mnie, prosił o wybaczenie. Mówił, że nigdy jeszcze nie spotkał takiej dziewczyny, jak ja. Takiej, która tak mało oczekuje od niego. Powiedział, że tylko ja go trzymam w tym mieście. Zaczęliśmy od nowa, bo jakby cofnąć się wstecz, więcej naliczyłam dobrych momentów niż tych złych. Na razie jest dobrze i o seksie nie słyszę żadnej mowy. Dotyka moich piersi, bioder, pośladków, ud, ale mi to już nie przeszkadza. Chyba poczułam się bardziej bezpieczna przy nim. smile Choć fakt, mógłby być bardziej odpowiedzialny i brać więcej spraw w swoje ręce, a nie czekać, aż ktoś inny coś zrobi. Dzisiaj tylko mnie wkurzył tym, że cały dzień do domu nie musiał iść, a jak chciałam by poszedł ze mną odprowadzić 8-latka na basen to nagle musi wracać do domu...
Znam go na tyle, że wiem, że jest bardzo uczuciowy. Można go bardzo łatwo rozweselić, ale i bardzo łatwo mocno zranić.

33

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Zastanawiam się teraz, czy Wam nie nie przeszkadza to, że Wasi partnerzy/partnerki kontaktują się z swoimi ex (o ile tak jest) smile

34

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
szarachusteczka napisał/a:

Zastanawiam się teraz, czy Wam nie nie przeszkadza to, że Wasi partnerzy/partnerki kontaktują się z swoimi ex (o ile tak jest) smile

Zależy jak często i w jakiej formie.

35 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2013-08-01 00:50:03)

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Szara chusteczko tutaj są co najmniej dwie kwestie jak nie więcej.

Po pierwsze, jeżeli Twój chłopak tak naciska na seks,a  już znamy jego rozmowę z kolegą i kwestię jego prawictwa, może rzeczywiście chodzi tylko o seks. Z drugiej stroni broni Cię w rozmowach, zatem może mu zależeć na Tobie. Co do gadania głupot o wyglądzie to się nie przejmuj, kolega wyraził swoją opinię, a facet napisał że ważniejsze jest wnętrze, może rzeczywiście nie masz obecnie wymaganego przez społeczeństwa wyglądu, ale to przecież nie jest tragedia. Ja jestem grubą kluską, której kolega mojego chłopaka tez nie akceptuje, a mimo wszystko jestem z moich chłopakiem już ponad rok, bo właśnie- wygląd sie nie liczy, po drugie, swojemu sie podobam, skoro Twój jest z Tobą to też musisz mu się podobać.

Druga kwestia- Twoje podejście do seksu. Napisałaś, ze niektóre pieszczoty są dla Ciebie przyjemne, to dobry znak, pewnie musisz trochę popracować nad swoim ciałem, a raczej nad rozumieniem swojego ciała. Eksperymentuj, najpierw sama ze sobą, dotykaj się sprawdzaj co sprawia Ci przyjemność, a potem naucz tego swojego chłopaka- wtedy kiedy będziesz gotowa, jdnak miej nauwadze, ze młody napalony chłopak, do tego prawiczek,  długo nie wytrzyma

Jeżeli jednak naprawdę jesteś aseksualna, to warto się rozstać, bo ktoś kto chce seksu i lubi seks będzie się męczył z osobą aseksualną, tak samo jak aseksualna osoba, z kimś lubiącym seks. Jest mnóstwo facetów, którzy też nie potrzebują bliskości tego typu, wtedy warto poszukać pośród nich, na pewno istnieją fora dla takich osób.

I rada ode mnie, taka bardzo subiektywna. Skoro Ty jesteś dziewicą, on prawiczkiem, to razem możecie wejść w świat seksu. Moim zdaniem nie ma nic piękniejszego niż własnie taki związek, nawet jak nie będziecie razem to oboje będziecie mieć do siebie sentyment. Ja mogę tylko pzazdrościć

36

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
krokodyl666 napisał/a:
szarachusteczka napisał/a:

Zastanawiam się teraz, czy Wam nie nie przeszkadza to, że Wasi partnerzy/partnerki kontaktują się z swoimi ex (o ile tak jest) smile

Zależy jak często i w jakiej formie.

Mój pisze na fejsie ze swoją byłą praktycznie codziennie, a wiekszość rozmów jest jeszcze pisana przy mnie. I zawsze jest hej kotek/piękna/słodziutka, dobranoc kotek/piękna/słodziutka...

37

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
szarachusteczka napisał/a:
krokodyl666 napisał/a:
szarachusteczka napisał/a:

Zastanawiam się teraz, czy Wam nie nie przeszkadza to, że Wasi partnerzy/partnerki kontaktują się z swoimi ex (o ile tak jest) smile

Zależy jak często i w jakiej formie.

Mój pisze na fejsie ze swoją byłą praktycznie codziennie, a wiekszość rozmów jest jeszcze pisana przy mnie. I zawsze jest hej kotek/piękna/słodziutka, dobranoc kotek/piękna/słodziutka...

Jak dla mnie niedopuszczalne.

38

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

wtrącę się chwilkę.No mi to bardzo przeszkadzało bo to była sama zaczynała pisać i wogule ale ja to zakończyłam bo niszczyła nasz związek a do tego dopuścić nie mogłam;)     Teraz mamy spokój i jest ok.........

A co do zbliżeń Waszych a bardziej braku ich to nie wiem ale to dziwne trochę.Siłą rzeczy czuje się taki pociąg do partnera swojego i chce się pójść na przód.Sex jest czymś wyjątkowym,tego trzeba doświadczyc żeby móc potem wyrazić słowami,ale trzeba to czuć i być gotowym na ten krok.

Ty nie jesteś.Tyle że nie myśl że to coś okropnego.Związku nie buduje się poprzez sex,ale nie ukrywajmy jest on dopełnieniem Waszej czy ogólnie Naszej miłości.

Jeśli nie jesteś tego pewna a on według Ciebie zbyt mocno nalega to może daj spokój jak narazie ogólnie

39

Odp: Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...
Igriana napisał/a:

Zgodzę się, że dorosły, zdrowy facet będzie odczuwał pożądanie. ALE: nie musi zachowywać się jak ordynarny cham (czyli chłopak Autorki).

Twój chłopak zachowuje się jak napalony gówniarz. Z tekstu rozmowy z kumplem można wywnioskować, że jest z Tobą tylko dlatego, że brakuje mu seksu i myślał, że z Tobą szybko mu pójdzie, a tu rozczarowanie ; ) 3 miesiące związku to bardzo krótko! Ludzie często decydują się na seks po znacznie dłuższym związkowym stażu.

Autorko, jesteś absolutnie normalna. I nie daj sobie wmówić żadnym napalonym chamom, że jest inaczej.

Zgodzę się z Panem, który napisał, że powinnaś zająć się teraz innymi rzeczami niż związek. Z tym żałosnym prymitywem daj sobie spokój. Wiele razy z nim rozmawiałaś i nic. Początki związku powinny być piękne, a nie przynosić traumę, jak u Ciebie.
Zrozum, ten facecik nie jest Ciebie wart.

Korzystaj z młodości, ucz się, pracuj, poznawaj świat, imprezuj z koleżankami, umawiaj się na randki. Ciesz się życiem. Szukaj mężczyzn, przy których możesz czuć się bezpiecznie, którzy traktują Ciebie - i Twoje ciało - z szacunkiem. Uwierz, są tacy : )
To wyłącznie od Ciebie zależy, kiedy zechcesz iść z kimś do łóżka. To bardzo indywidualna sprawa.

Zgadzam się w 100%, jeśli Twoje JA podpowiada Tobie, że to nie ON, nie idź z nim.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nalega na seks i rozmawia o tym ze swoimi znajomymi a nie ze mną...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024