Depresja i samotność kury domowej - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Depresja i samotność kury domowej

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Depresja i samotność kury domowej

Witajcie, pół roku temu zaczęły się moje problemy - pracodawca przestał mi wypłacać pensje, z resztą do tej pory czekam na pieniądze ze stycznia i lutego, sprawą zajmuje się sąd. W związku z tym zrezygnowałam z pracy. Siedzę w domu, który jest co prawda wspaniały, duży, schludny, ale nie czuję się już w nim tak dobrze. Nie mam motywacji do niczego, straciłam wiarę w ludzi (w związku z utratą pracy mimo umowy), czuję się samotna, nie potrafię zmusić się do wyjścia z domu, a zwykłe obowiązki domowe stały się dla mnie tak nieznośną rutyną, że zaniedbuję dom. I najgorsze, że jestem tego świadoma...

Mam męża, całkiem fajny z niego gość. Ale okazało się niedawno, że ma problem zdrowotny, a ja powinnam być dla niego wsparciem. Chyba już nie jestem...

Wizyta u psychiatry skończyła się antydepresantami, ale brałam je parę dni i poczułam, że mnie ogłupiają. Nie chcę tego.

Nie wyobrażam sobie dalej ciągnąć takiego życia, a wydaje mi się, że próbowałam już wszystkiego, żeby to zmienić. Nie piszcie proszę, żebym sobie poszukała zajęcia, bo z nudów mi się w d**** poprzewracało - jakie są realia w Polsce jeżeli chodzi o pracę, każdy widzi. Hobby? Nie potrafię się skupić na żadnej czynności poza oglądaniem seriali. Nawet kiedyś ulubione książki poszły w odstawkę. Znajomi? Nigdy nie miałam ich wielu. Ci nieliczni chyba nie widzą i nie słyszą mojego "wołania" o pomoc. Mam wrażenie, że przyjaciół nigdy nie miałam.
Parę tygodni temu wydawało mi się, że jest lepiej. Wyjechałam na trochę, zmieniłam otoczenie. Ale trzeba było wracać i poczucie beznadziejności wróciło ze zdwojoną siłą.

Nie wiem, jak to zmienić. Nie wiem, co zmienić. Nie wiem nawet, czy mam siłę cokolwiek zmieniać...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Depresja i samotność kury domowej

Depresja to nie Twój wymysł, tylko diagnoza lekarska, a zatem - jesteś chora. To taka sama choroba, jak każda inna. Czy jak masz katar, to wkurzasz się na siebie "Ale obleśnie wyglądam z tym katarem!", "Mam katar, więc jestem gorszym człowiekiem", "Nie mam siły już smarkać, chrzanię to wszystko"? Nie, prawda? Więc czemu wymagasz od siebie tak wiele, będąc w depresji?

Utrata pracy, problemy zdrowotne męża, zawiedzione zaufanie - to wszystko może człowieka załamać, organizm strajkuje i reaguje depresją/nerwicą. A najgorzej tego typu choroby przechodzą osoby takie jak Ty: wrażliwe, inteligentne, świadome tego, co się z nimi dzieje, obowiązkowe. To jest błędne koło: nieszczęście ---> choroba ---> dowalanie sobie poczucia winy za to, ze marnujesz czas, że nie wspierasz męża, że nie masz jeszcze nowej pracy, itd. ---> coraz ostrzejsze stadium choroby. Pozwól sobie pocierpieć i PROŚ o pomoc (nie licz, że ktoś sam się skapnie, domyśli, tylko GŁOŚNO MÓW I PROŚ). A potem po troszeczku, pomalutku stawiaj sobie fajne cele, które spowodują, że zaczniesz budzić się z uśmiechem. W domu też można robić ciekawe rzeczy. Nic na siłę.

3

Odp: Depresja i samotność kury domowej
Atakama napisał/a:

...
Wizyta u psychiatry skończyła się antydepresantami, ale brałam je parę dni i poczułam, że mnie ogłupiają. Nie chcę tego.

Nie wyobrażam sobie dalej ciągnąć takiego życia, a wydaje mi się, że próbowałam już wszystkiego, żeby to zmienić. Nie piszcie proszę, żebym sobie poszukała zajęcia, bo z nudów mi się w d**** poprzewracało

Nie wiem, jak to zmienić. Nie wiem, co zmienić. Nie wiem nawet, czy mam siłę cokolwiek zmieniać...

Zgadzam się z BabąOsiadłą - nic na siłe.
Choroby sobie nie wymyśliłaś - stwierdził ją lekarz. DAŁ leki, wiec bierz (w innych chorobach też rzucasz leczenie w diabły, jak Ci się znudzi? Antybiotyki na przykład?)
BO WIESZ - leki psychotropowe działają dopiero po paru tygodniach - niestety.
KIEDYŚ wszystko wróci do normy, bo "wszystko mija, nawet najdłuższa żmija" smile cierpliwości i zadbaj o siebie

4

Odp: Depresja i samotność kury domowej

Strata pracy i choroba męża - to dwa bardzo ciężkie przeżycia. Wstrząs psychiczny jaki przeżyłaś, odbił się na Twoim zdrowiu. Piszesz, że leki jakie dostałaś nie pomogły, zmień je albo lekarza. Depresja to choroba a nie powód do wstydu. Wstydzić się można rzeżączki, że się ja załapało. To natomiast jest ciężka choroba, nikt się nią nie chwali. Ale ile osób przygnębionych mijamy codziennie na ulicy.

Jak możesz to sprawdź u siebie hormony tarczycy, zrób TSH, objawy są podobne jak depresji. Może to dodatkowo powoduje obniżenie nastroju.

Wiem że to trudne, ale zmuś się do wyjścia z domu. Oglądając seriale tylko ogłupiasz się. Ten świat jest wyidealizowany i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Idź na spacer, może razem z mężem. Mały wysiłek nikomu nie zaszkodzi. Potrzebujesz też kontaktu z ludźmi. Bardzo przeżyłaś utratę pracy, spróbuj poszukać innej. Nie pozwalaj aby zniechęcenie i przygnębienie wzięło górę.

Musisz mieć w sobie siłę, aby wygrać ze swoim szefem w sądzie. Jak nie płacił dobrowolnie, to po wyroku zachęci go do tego Komornik Sądowy. Nie dawaj temu człowiekowi radości, że cię okradł i zniszczył. Pokaż mu gdzie jego miejsce. A i Komornik coś na nim zarobi, koszty komornicze są wysokie.

W życiu już tak jest, że jedne drzwi się przed nami zamykają, ale za to inne otwierają.

Odp: Depresja i samotność kury domowej

Depresja to bardzo poważna choroba i nie da się jej wyleczyć w ciągu tygodnia. To długotrwały proces, wymagający leczenia także pozostałych członków rodziny .. Ty masz dodatkowo kolejny problem w postaci choroby męża. Sytuacja trudna, ale do przejścia.
W żadnym razie nie wolno Ci się poddawać i rezygnować z prawa do normalnego życia. Małymi kroczkami, powolutku dasz radę.

6

Odp: Depresja i samotność kury domowej

To chyba normalne, że w Twojej sytuacji tak się czujesz. Pracę w końcu znajdziesz, wcześniej czy później. Skup się na zmianie swojej sytuacji zamiast na jej akceptacji.

I tak masz szczęście, że masz dom. Nie wszyscy mają to szczęście kiedy tracą pracę. Niektórzy muszą się bać o to, co będą jeść i gdzie mieszkać.

7

Odp: Depresja i samotność kury domowej

Byłam normalną źe tak powiem kobietą ,nigdy wcześniej nie pomyślałabym źe kiedykolwiek będę łykać prochy.Wszystko się zmieniło kiedy straciłam prace.Więc wiem przez co przechodzisz.
Są rzeczy na które masz wpływ np czy będę siedzieć z podpartą głową i litować się nad sobą czy zrobię dziś jeden mały kroczek i zrobię coś dla siebie!!!.Masz wybór więc wybieraj.Nie moźna mówić źe wszystko to przez depresję.

Bardzo często przyczyną depresji jest tłumiony gniew.Wywal na kartce papieru wszystkie uczucia do swojego pracodawcy.
A potem krzycz bij poduszkę albo zapisz się na boks!!!Pamiętaj źe musisz być silna aby wygrać sprawę w sądzie.

8

Odp: Depresja i samotność kury domowej

jestem ostatnio w podobnej sytuacji (napisalam o tym post), tyle ze nie chodzi o pracę a o studia przede wszystkim. no i zaczyna mi się  ta cala "depresja", po zmianie otoczenia smutek i ból życia wrócił z podwojoną siłą a ja się gubię...nie wiem jak Ci mogę pomoc... nie wiem jak wyjssc z tego, niby psycholog ma pomoc. ale jeszcze nie bylam..

9

Odp: Depresja i samotność kury domowej

Niestety moje miłe panie, to jest ta nisza, do której wpadają ludzie we współczesnym świecie. To nawet nie jest depresja, to po prostu poczucie bezradności, które obezwładnia i odbiera sens wszelkich działań. Trzeba niestety trochę powalczyć, niestety każda epoka ma swoje wymagania, ten czas wymaga walki o siebie wbrew bezrobociu, braku nadziei itp.

10

Odp: Depresja i samotność kury domowej

Atakama, chorobe zdiagnozowac Ci lekarz, wiec nie sa to jakies wymysly. Powinnas brac przepisane tabletki. Jak Vian pisala, zaden antydepresant nie dziala od razu- potrzeba zwykle trzy- cztery tygodnie by Ci sie zaczelo poprawiac.

11

Odp: Depresja i samotność kury domowej

Biernosc zawsze jest szkodliwa, ale jesli jestes chora ciezko ci napewno zebrac sie do jakiejkolwiek aktywnosci, moim zdaniem tylko terapia by ci pomogla

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Depresja i samotność kury domowej

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024