A czego ty tak naprawdę chcesz? Od życia i swego męża? Chcesz, by przestał pić? Chcesz być sama i wolna? Czy jesteś pewna, że kochasz, czy może to tylko współuzależnienie? Nie potrafisz odejść, dlaczego? Boisz się że sobie nie poradzisz? Jesteś finansowo zależna od niego? Czy kiedykolwiek postawiłaś mu ultimatum - my albo alkohol? Czy on ma świadomość uzależnienia, czy dostrzega problem, czy kiedykolwiek podejmował wysiłek, by coś to zmienić?
Separacja może być orzeczona wtedy, gdy między małżonkami nie ma więzi - uczuciowej (duchowej), fizycznej i gospodarczej. Nie musi być to trwały rozpad, jak przy rozwodzie. Separacja ma sporo pozytywnych skutków prawnych, jak np. rozdzielność majątkową. Sąd również orzeka o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania i o opiece nad dzieckiem. To taki jakby pół-rozwód. Teoretycznie jesteście jeszcze małżeństwem, ale na przykład nie ma ustawowego dziedziczenia itd.
Myślisz, że to dobre rozwiązanie dla ciebie? Może lepszy byłby od razu rozwód z winy męża?