witam. chcialam opowiedziec moja historie. moj kolega , po dosc ostrej imprezie, gdy juz spalam przyszedl do mnie do pokoju i podal sie za mojego chlopaka. Ja bylam w stanie nieprzytomnym, duzo ilosc alkoholu i sen (bo spalam juz w lozku od dobrych 2 godzin) moj mezczyzna wszedl do pokoju w punkcie kulminacyjnym , dzieki temu nie udalo mu sie dokonczyc wykorzystywania mnie. teraz sytuacja jest naprawde powazna, moj mezczyzna nie chce mnie widziec, twierdzi ze to definitywny koniec. nie dziwie mu sie, gdyz zobaczyl mnie w objeciach innego. nigdy nie myslam o zdradzie, nigdy nie chcialm tego zrobic, bo kocham calym sercem mojego faceta. zostalam wykorzystana, rozebrana i wprowadzona w blad. nieprzytomna prawie zostalam wykorzystana. co mam zrobic? jestem zalamana, cale moje zycie sie zalamalo i 5 letni zwiazek zakonczony, przez gnoja ktory usilnie probowal ze mna wspolzyc. wpadlam w depresje i nie wiem co mam robic:( jak wyjasnic mu ta sytuacje, naprawde myslam ze to moj ukochany, bo kto inny wchodzi mi do mojego lozka w nocy i zaczyna sie do mnie dobierac..prosze o pomoc i rozmowe
2 2013-07-22 10:59:15 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-07-22 11:00:58)
maslak Nie traktowałabym śmiertelnie poważnie tego wydarzenia; podejrzewam, że nie tylko ty byłaś nabombiona jak drwal ale i ten chłopak również. Pewnie nawet następnego dnia o tym nie pamiętał.
A rada jest prosta: nie doprowadzać się więcej do takiego stanu. Nie musisz zaliczać imprezy w stylu polskim: upić się do nieprzytomności. Wypij lampkę wina i na tym koniec.
Tym razem skończyło się dość "niewinnie", następnym razem, ktoś Cię wykorzysta, jeszcze zajdziesz w ciążę i nawet nie będziesz wiedziała z kim.
Dbaj o siebie.
Szczerze porozmawiaj z chłopakiem. I więcej nie pij.
Własnie w tym problem , ze ten kolega dokladnie pamieta co sie stalo i sam do tego sie przyznal, ze chcial wykorzystac sytuacje. specjalnie kiedy ja wypowiadalm imie mojego mezczyzny on nie odpowiadal , bo wiedzial ze rozpoznalabym po glosie. nie dosc ze bylam nabombiona , to jeszcze w trakcie snu, bo od dobrych 2 godzin spalam , po czym ktos mi sie wladowal do lozka(naszego wspolego lozka) i bylam przekonana ze to moj ukochany, bo kto inny jak wspolnie mieszkamy. a tamten gnoj wykorzystal sytuacje chwilowej nieobecnosci mojego chlopaka , i ubrany w jego kurtke wladowal mi sie do lozka....
maslak21, no ale się przyznał. Ja na jego miejscu bym się nie przyznawała.
Pogadaj z nim "na trzeźwo" co chciał tym osiągnąć, czy coś do Ciebie ma - może borok chce z Tobą być, licho wie.
No a Twój chłopak niechże też zrozumie, że byłaś pijana, on sam pewnie nie był najtrzeźwiejszy i jak co, to niech się leje z tamtym, co Ci się do łóżka wpakował.
To nie była próba gwałtu, bo się nie opierałaś. Nie leżałaś nieprzytomna, tylko facet zastał Cię "w objęciach innego". Nie rzucił Cię za to, że ktoś chciał Cię zgwałcić, tylko za to, że brałaś w tym udział. Twój problem, że po 5 latach związku nie rozpoznajesz głosu ukochanego, jego dotyku, osoby. Nawet po alkoholu.
Liczysz na to, że Cię pogłaszczemy po głowie i powiemy "biedactwo, tak cię brzydko wykorzystano"? Otóż nie. Zawaliłaś. Nie dziwię się, że facet Cię rzucił.
Pogódź się z tym, że zniszczyłaś swój związek i przestań chlać.
To nie była próba gwałtu, bo się nie opierałaś. Nie leżałaś nieprzytomna, tylko facet zastał Cię "w objęciach innego". Nie rzucił Cię za to, że ktoś chciał Cię zgwałcić, tylko za to, że brałaś w tym udział. Twój problem, że po 5 latach związku nie rozpoznajesz głosu ukochanego, jego dotyku, osoby. Nawet po alkoholu.
Liczysz na to, że Cię pogłaszczemy po głowie i powiemy "biedactwo, tak cię brzydko wykorzystano"? Otóż nie. Zawaliłaś. Nie dziwię się, że facet Cię rzucił.
Pogódź się z tym, że zniszczyłaś swój związek i przestań chlać.
What?????????
Przepraszam, ale proba gwaltu liczy sie w kazdych okolicznosciach, kiedy osoba albo nie wyrazila zgody na stosunek albo nie byla w stanie takowej zgody wyrazic bedac upojona lub nieprzytomna lub spiaca lub nafaszerowana srodkami uspokajajacymi. Co, kobiecie, ktorej zaspikowano drinka Rohypnolem tez powiesz, ze sama byla sobie winna? Facet jest tutaj opowiedzialny za wprowadzenie w blad (celowe) i chec seksualnego naduzycia. Ja na miejscu kolezanki bym na policje poszla, bo kto wie, kogo jeszcze przyjdzie mu chetka po imprezie zgwalcic.
owszem rozpoznaje glos, dotyk , i tu nie mam w tym problemu. owszem bralam w ty udzial nieswiadomie, niegdy bym tego swiadomie nie zrobila. nie opieralm sie ze bylam pewna ze to moj chlopak. ewidentnie tamten duper wykorzystal sytuacje, jak by tylko na to czekal. ja zakonczylam impreze, mowiac ze ide juz spac, polozyc sie bo nie czulam sie najlepiej.kiedy tylko weszlam do pokoju filam sie urwal, polozylam sie nawet w ubraniu, bo nie mialam sily, by przebrac sie. czuje sie wykorzystana i oszukana. jak osoba ktra znam od dlugiego czasu, ktorej ufalam , mogla zrobic cos takiego. nawet mial na sobie kurtke mojego chlopaka, i to musialo zmylic
sexs byl osatnia rzecza na ktora mialm ochote i wiem ze ja tego nie zainicjowalam. bylam niedysponowana , wiec nawet jak bym chciala to bym poprostu z natury tego nie zrobila. caly czas obarczam wina siebie, jak moglam byc tak naiwna, i pozwolic na cos takiego. naprawde myslam ze to moj facet, przyszedl po imprezie do naszefo wspolnego lozka. nawet mial jego kurtke!! ktora prawdopodobnie mu sciagnal i w niej do mnie przyszedl....
Ty sie nie masz co czuc winna. Facet w ohydny sposob Cie wykorzystal. Naprawde polecilabym poinformowac policje.
mysle ze okreslenie "chlanie" jest tutaj nie na miejscu, gdyz nie czesto pijam alkohol, raczej prowadze spokojne i ulozone zycia, a alkoholu do nieprzytomnosci pijam rzadko. to byla moja impreza urodzinowa, na ktora zjechali sie znajomi i naprawde nie przypuszczalam ze osoba ktora znam od tak dawna , mogla zrobic mi cos takiego.
tylko ze policja mi chyba w takiej sytuacji nie pomoze, gdzyz stwierdza, ze przeciez bylam pijana..... wiec jestem osoba niewiarygodna..czuje sie bezsilna i cale zycie stracilo dla mnie sens.. juz nawet bliskim nie mozna ufac:(
Do sadu go pewnie nie zaciagna, bo w sumie dowodow oczywistych nie ma, ale przynajmniej jak odwali taki numer nastepnym razem (czego zadnej kobiecie nie zycze) bedzie to dla organow scigania bardziej wiarygodne, albo jeszcze lepiej, jak gosciu sie policji przestraszy, to moze zaprzestanie molestowac kobiety, ktore nie sa w stanie wyrazic opinii.
dowiedzialm sie ze to nie pierwszy raz , gnojek prowokuje taka sytuacje.. byla nie pierwsza dziweczyna z ktora tak postapil.
Zastrasz tego chłopaka, ktory chciał cie wykorzystać, ze jesli nie powie twojemu chlopakowi jak bylo naprawde ty natychmiast idziesz na policje. Nawet jesli nie planujesz isc, powiedz mu tak. To wszystko jego wina, nie mial prawa wladowac ci sie do lozka, gnoj.
Powiesz delikatnie mówiąc STANOWCZO, ze on ma to wszystko odkrecic a jak nie to oskarżysz go o usilowanie gwaltu.
Probuj tez rozmawiac z chłopakiem. Rzeczywiscie nieciekawa sytuacja, ale probuj, może Ci uwierzy.
uwierzyl, i sam chce zalatwic ta sytuacje, po swojemu. narazie na policje nie pojdziemy musimy zdobyc jakos dowod. moze nagranie rozmowy z tym gnojkiem cos da..cala ta sytuacja wyglada jak by to bylo planowane, co gorsza, sam przyznal ze myslam ze to moj facet..gnojek wykorzystal sytuacje, kiedy ja spalam juz po alkoholu.dobrze wiedzial w jakim jestem stanie.... na dodatek mial na sobie kurtke mojego faceta,ktora najprawdopodobniej mu sciagnal. nie ma innej opcji, bo doskonale pamietam ze przy grillu moj chlopak mial ja na sobie....
Tak, przepraszam, że zapytam... to Ty swojego faceta tylko po kurtce odróżniasz od obcych?
Poznałaś kurtkę a nie zauważyłaś, że zawartością kurtki jest zupełnie inny facet?
Nie popieram wykorzystywania okazji, bo dziewczyna pijana, ale Twoje próby tłumaczenia mi się kupy nie trzymają....
owszem nie moga sie trzymac kupy, bo ja nawet nie pamietam tej sytuacji, wiec jestem najmniej wiarygodnym swiadkiem.. nie tylko po kurtce go odrozniam,lecz kiedy mial ja na sobie to czulam zapach, bo nawet oczu nie otwieralam. to mial byc koniec imprezy, wszyscy sie zebrali, ja spalam nemo, po czym doszlo do takiej sytuacji. przeciez to logiczne ze nie zdradzlalabym mojego faceta kiedy ten jest 3 kroki obok...nie zrobilam tego umyslnie.a kiedy juz ogarnelam , ze cos jest nie tak, i przebudzilam sie na tyle zeby zobaczycc ze to ten gnojek, rzucilam sie na niego z lapami i prawie rozszarpalam na strzepy. teraz on straszy ze zgosi sprawe opobicie. nie mozesz wydawac osadu ze poznaje go tylko po kurtce, bo w stanie upojenia (glebokiego)alkoholowego ciezko jest racjonalnie analizowac wszystko co sie dzieje do okola. bylam przekonana ze to moj facet bo kto wchodzi do naszej sypailni i kladzie sie kolomnine po skonczonej imprezie.
jestem na tyle rozsadna osoba ze jezeli zrobilabym to umyslnine i swiadmonie, na pewno nie probowlabym tlumaczyc mojemu facetowi, nie mialabym tupetu by spojrzec mu w twarz
Przepraszam, ale proba gwaltu liczy sie w kazdych okolicznosciach, kiedy osoba albo nie wyrazila zgody na stosunek albo nie byla w stanie takowej zgody wyrazic bedac upojona lub nieprzytomna lub spiaca lub nafaszerowana srodkami uspokajajacymi. Co, kobiecie, ktorej zaspikowano drinka Rohypnolem tez powiesz, ze sama byla sobie winna?
Oczywiście, że nie. Podobnież, gdyby autorka tematu była nieprzytomna z powodu alkoholu, leżała na łóżku, a facet się do niej dobierał - również to byłaby próba gwałtu.
Ale ona sama przyznaje, że brała w tym udział, że była w jego objęciach, tylko że nie otwierała oczu bo po kurtce myślała, że to jej chłopak.
No to błagam. Jaki gwałt? Jakie wykorzystanie? Pijana laska obściskująca się z jakimś typem, bo "myślała, że to jej chłopak, no bo kto by inny".
juz ogarnelam , ze cos jest nie tak, i przebudzilam sie na tyle zeby zobaczycc ze to ten gnojek, rzucilam sie na niego z lapami i prawie rozszarpalam na strzepy. teraz on straszy ze zgosi sprawe opobicie.
Przedtem pisałaś, że Twój chłopak wszedł w "punkcie kulminacyjnym"(cokolwiek to oznacza...) i widział Cię w obięciach innego... Teraz piszesz, że go pobiłaś.... To co właściwie widział Twój chłopak?
Mnie bardzo nurtuje, po co komus byla kurtka w lozku?
Ogolnie uwazam, ze historyjka sie kupy nie trzyma, albo sie probujesz, Autorko, wybielic, albo po prostu zmyslasz.
Mnie bardzo nurtuje, po co komus byla kurtka w lozku?
Ogolnie uwazam, ze historyjka sie kupy nie trzyma, albo sie probujesz, Autorko, wybielic, albo po prostu zmyslasz.
No i jak poznała kurtkę, skoro nawet nie otwierała oczu i dlatego nie mogła poznać, że to nie chłopak? Po dotyku? A jeśli tak, to czy po dotyku nie poznała, że to nie ten facet?
maslak21 nie ma co rozpamiętywać. Nie pij po prostu, a jak pijesz to poinformuj inne osoby, że pijesz i że od tej pory jesteś jak dziecko i trzeba Cię pilnować.
25 2013-07-22 19:43:41 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-07-22 19:43:55)
Łapiecie się trolla jak karpie robaka z dżdżu.
Łapiecie się trolla jak karpie robaka z dżdżu.
Skąd ten szybki wyrok?
Z analizy sytuacyjnej spójności.
Łapiecie się trolla jak karpie robaka z dżdżu.
Ot i też od pewnego czasu mam takie wrażenie odnośnie tego wątku. Ale powoli obserwowałam jak się rozwinie... A skoro nie tylko ja tak to widzę, to jakby też jestem tej diagnozy pewniejsza.
Mnie zastanawia jedno. Widzialas ze mial kurtke twojego chlopaka ale jego twarz,cialo juz nie bardzo?
Zamieszałaś z tą kurtką, dzięki czemu zostałaś uznana za Trolla.
Tak czy siak, chcesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu? Idź do swojego chłopaka powiedz mu, ze chcesz zgłosić na policję, próbę gwałtu i czy on nie będzie Twoim świadkiem.
adlernewman napisał/a:Przepraszam, ale proba gwaltu liczy sie w kazdych okolicznosciach, kiedy osoba albo nie wyrazila zgody na stosunek albo nie byla w stanie takowej zgody wyrazic bedac upojona lub nieprzytomna lub spiaca lub nafaszerowana srodkami uspokajajacymi. Co, kobiecie, ktorej zaspikowano drinka Rohypnolem tez powiesz, ze sama byla sobie winna?
Oczywiście, że nie. Podobnież, gdyby autorka tematu była nieprzytomna z powodu alkoholu, leżała na łóżku, a facet się do niej dobierał - również to byłaby próba gwałtu.
Ale ona sama przyznaje, że brała w tym udział, że była w jego objęciach, tylko że nie otwierała oczu bo po kurtce myślała, że to jej chłopak.
No to błagam. Jaki gwałt? Jakie wykorzystanie? Pijana laska obściskująca się z jakimś typem, bo "myślała, że to jej chłopak, no bo kto by inny".
To już przegięcie, moja żona która też to czyta ma chęć rozbić monitor by iw walnąć cię po pysku.
Hańbisz kobiety, przez takie jak ty dużo facetów śmieje się ich głupoty.
@maslak21 Najdroższa na spokojnie zbieraj dowody a jak facet ci nie przebaczy znaczy że widocznie nie zasługuje na ciebie i basta