Witam. Jestem facetem i wiem, że to kobiece forum, ale zależy mi na Waszej opinii. Moja dziewczyna ma bardzo silny charakter. Właśnie ta jej niepokorność mnie urzekła. Po 2 latach związku zdecydowaliśmy się na współżycie. Jest w łóżku bardzo namiętna, ale mam pewien problem. Ona w ogóle nie daję się zdominować. Nasz seks wygląda tak, że to ona zaczyna mnie całować i rozbierać a potem, że tak się kolokwialnie wyrażę "dosiadać". Pewnie wiele/wielu z Was napiszę, że powinienem się cieszyć, że jest aktywna, ale to wcale nie jest takie super. Chciałbym poczuć się jak facet. Gdy w trakcie próbuje ją położyć, to ona się nie daje. Gdy chcę ją dłużej popieścić, wycałować to też ucieka. Dodam, że nie jest przy tym jakaś agresywna ani nie stosuje przemocy. Ona dba o to żeby mnie zaspokoić jednocześnie nie dając zaspokoić siebie. Wiem, że to głupi problem. Nie wiem jak z nią porozmawiać. Nie chciałbym jej urazić. Nie czuję się dobrze gdy jestem ciągle "obsługiwany". Co może być tego powodem? Ja rozumiem, że na co dzień można być silnym i nie dać się zdominować, no ale w łóżku z ukochaną osobą? Przepraszam, że takie głupoty piszę, ale musiałem się gdzieś wyżalić.
lukas to wcale nie jest takie glupie, wydaje mi sie ze jesli chodzi o jakakolwiek dziedzine zycia czy to seks czy jedzenie to wazny jest umiar, przesyt nigdy nie jest dobry, porozmawiaj z nia spokojnie na ten temat ze chcialbyc czasem byc gora. u mnie jest to tak, ze czesciej moj facet jest aktywny bo oboje to lubimy ale czasem tez ja przejmuje stery aby nie bylo zawsze tak samo, z tym, ze przezywam orgazm tylko wtedy gdy on jest dominujacy, ale czasem po prostu przejmuje inicjatywe aby nie bylo nudno
powodzenia
3 2013-07-18 16:07:28 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-18 18:53:50)
Post poniżej poziomu forum
4 2013-07-18 16:17:48 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-18 18:54:09)
Post poniżej poziomu forum
Moze troche kulturalniej sie wypowiadaj na bądź co bądź kobiecym forum!
Może ją zaskocz i bądź bardzo stanowczy
jesteś facetem więc jesteś silniejszy, może powiedz, że chcesz zabawić się inaczej i np ją przywiąż
nie rozumiem Twojej dziewczyny, bo każda kobieta lubi być zdominowana chociaż od czasu do czasu ![]()
Ja uwazam, ze powinienes ja szczerze zapytac, dlaczego "ucieka" przed Twoimi pieszczotami.
Nie polecam probowania niczego na sile w lozku, mozesz ja tym jeszcze bardziej zniechecic.
Cóż Ona może po prostu lubić dominować. Widać sprawia jej to przyjemność, a skoro tak - to nie ma co pozbawiać. Podejrzewam, że ona jak i ty wiecie, kto lubi bardziej dominować. Ona. Więc może się podporządkujesz? Wielu facetów pożąda właśnie takich kobiet !
Poczytaj może o dominacji, o relacjach seksualnych wtedy i znajdź miejsce dla siebie. Kup jej pejcz, kajdanki, bądź niewolnikiem - to też może być ciekawe.
A jeśli chcesz dominować - cóż, nie każdy się nadaje. Wykaż swoją siłę, agresję, złap za włosy, rzuć na łóżko, pokaż jej wzrokiem kto rządzi, po prostu naucz ją słuchać ciebie i wykonywać czego pragniesz, również. A jeśli będzie miała opory - każ jej się zamknąć i rób swoje.
się nadaje. Wykaż swoją siłę, agresję, złap za włosy, rzuć na łóżko, pokaż jej wzrokiem kto rządzi, po prostu naucz ją słuchać ciebie i wykonywać czego pragniesz, również. A jeśli będzie miała opory - każ jej się zamknąć i rób swoje.
Tak, a potem idź do więzienia za gwałt. Sorry, ale ręce i nogi opadają...
Remi napisał/a:się nadaje. Wykaż swoją siłę, agresję, złap za włosy, rzuć na łóżko, pokaż jej wzrokiem kto rządzi, po prostu naucz ją słuchać ciebie i wykonywać czego pragniesz, również. A jeśli będzie miała opory - każ jej się zamknąć i rób swoje.
Tak, a potem idź do więzienia za gwałt. Sorry, ale ręce i nogi opadają...
Dlaczego popadasz w skrajność jakąś?
Czy ja każę gwałcić? Nie zauważyłem. Jedynie stwierdziłem, że może autor nauczyć ją słuchać tego, co on chce, a sposobów są miliony. Każde słowo, chęć czy pragnienie można powiedzieć z uśmiechem albo z wyczuciem sytuacji. I to stopniowo.
Nikt Ci nie włożył dłoni we włosy i miał kontrolę nad twoją głową? ![]()
Sorry, ale napisałeś to niesamowicie agresywnie. Nie mam nic przeciwko facetowi z inicjatywą, ale do tego trzeba mieć perfekcyjne wyczucie inaczej można dziewczynę całkowicie odrzucić od siebie. A to zdanie:
"A jeśli będzie miała opory - każ jej się zamknąć i rób swoje."
brzmi jak zaproszenie do gwałtu. Nie wiem czy wiesz, ale dla kobiety nie też znaczy nie.
Sorry, ale napisałeś to niesamowicie agresywnie. Nie mam nic przeciwko facetowi z inicjatywą, ale do tego trzeba mieć perfekcyjne wyczucie inaczej można dziewczynę całkowicie odrzucić od siebie. A to zdanie:
"A jeśli będzie miała opory - każ jej się zamknąć i rób swoje."
brzmi jak zaproszenie do gwałtu. Nie wiem czy wiesz, ale dla kobiety nie też znaczy nie.
Bo to miało być agresywane, dominacja nad kimś to nie grzeczne pytanie - a czy mogę dać Ci klapsa? Tylko po prostu to się robi.
Słowo pisane ma to, że nie zawsze można się dobrze zrozumieć, tu nie ma wyrażania stanu emocjonalnego jak się pisze, chyba, że opowieść długa.
Wyobraź sobie sytuację - dziewczyna leży i facet ją zaczyna pieścić - ona albo nie przywykła, albo ma opory, jednak chce być blisko. Wymyka się bo czuje się niekomfortowo w danej sytuacji, cóż zawsze można spojrzeć prosto w oczy i z uśmiechem powiedzieć - ciesz się chwilą, a nie wierć się lub nie gadaj tyle. I przystąpić do działania.
Gdybym wiecznie się oglądał na kobiece nie, to musiałbym księdzem zostać ![]()
Tak jak to opisujesz w ostatnich dwóch postach jest ok, ale ten pierwszy można było odczytac inaczej. Poza tymfacet pisze, że próbował ją "kłaść" i ona się nie daje - to nie brzmi jak opory w stylu "i chciałabym i boję się".
Tak jak to opisujesz w ostatnich dwóch postach jest ok, ale ten pierwszy można było odczytac inaczej. Poza tymfacet pisze, że próbował ją "kłaść" i ona się nie daje - to nie brzmi jak opory w stylu "i chciałabym i boję się".
Można bo był w sumie dosadny, dominacja w pełnym tego słowa znaczeniu taka jest. Wytłumaczyłem to najmilej jak mogłem później.
Próbował ją kłaść, ale ona jest silniejsza, to co ma zrobić? Albo pogada o tym czego ona chce lub dlaczego tak jest, albo zacznie łamać jej opory. Swoją siłą psychiki, zachowania.
Dla mnie ona albo lubi dominować i to się nie zmieni albo ma znikome doświadczenie seksualne.
Może masz inny punkt widzenia, to powiedz ![]()
albo ma znikome doświadczenie seksualne.
Nie wydaje mi się - myślę, że ona wie czego chce po prostu i bez jakiejś delikatnej rozmowy/aluzji się nie obejdzie.
Remi napisał/a:albo ma znikome doświadczenie seksualne.
Nie wydaje mi się - myślę, że ona wie czego chce po prostu i bez jakiejś delikatnej rozmowy/aluzji się nie obejdzie.
To czego więc chce - oświeć autora wątku ![]()
Remi, to, co piszesz jest ok, ale PO szczerej rozmowie na ten temat.
W zyciu nie chcialabym, by ktos dominowal nade mna w ten sposob bez wczesniejszego uzgodnienia tego ze mna.
17 2013-07-18 20:44:04 Ostatnio edytowany przez baziula (2013-07-18 20:49:52)
Ja też, podbnie jak Twoja dziewczyna lubię "być tam na górze". Taki układ sprawia mi masę przyjemności; Mój partner rzadko miał potrzebę "odwrotnego" układu. Natomiast mogę Ci powiedzieć z całym przekonaniem, że nic nie sprawiało mi większej frajdy jak to, gdy mój partner stawał się nieco bardziej ostry i agresywny ( oczywiście bez przesady , bez jakichś pejczów czy kajdanek hihi) i po prostu budził się w nim lew i trochę przemocą a właściwie nie przemocą brał sobie to co uważał za stosowne. Bez żądnych negocjacji i uzgodnień rzecz jasna
Remi, to, co piszesz jest ok, ale PO szczerej rozmowie na ten temat.
W zyciu nie chcialabym, by ktos dominowal nade mna w ten sposob bez wczesniejszego uzgodnienia tego ze mna.
Nie powiedziałem, że dochodzi do seksu i od razu szarpanina - ja, ja, ja dominuję... To oczywiste, że relacje buduje się stopniowo.
Ale jeśli już jest pewien stopień, to co zawsze sie pytać - czy mogę zrobić to albo to?
Przykładowo - zasysa się pierś i można naprawdę mocno, długo i przy okazji ząbkami sutek podrażnić - to pytać się czy można?
Przykładowo - ma się ogromną ochotę, by rozłożyć palce dłoni, położyć na szyji kobiecej, przygiąć ją lekko i ugryźć w ucho
- to pytać się?
Są rzeczy co nie trzeba myślę pytać się a działać z wyczuciem oczywiście.
A co powoduje, byś miała gęsią skórkę na całym ciele? ![]()
krokodyl666 napisał/a:Remi napisał/a:albo ma znikome doświadczenie seksualne.
Nie wydaje mi się - myślę, że ona wie czego chce po prostu i bez jakiejś delikatnej rozmowy/aluzji się nie obejdzie.
To czego więc chce - oświeć autora wątku
Chce to co robi - takie trudne? Widać to lubi i może jej nawet nie przyszło do głowy, że jej facet ma inne potrzeby czasem. Od tego jest rozmowa, żeby sobie takie rzeczy wyjaśnić.
Remi napisał/a:krokodyl666 napisał/a:Nie wydaje mi się - myślę, że ona wie czego chce po prostu i bez jakiejś delikatnej rozmowy/aluzji się nie obejdzie.
To czego więc chce - oświeć autora wątku
Chce to co robi - takie trudne? Widać to lubi i może jej nawet nie przyszło do głowy, że jej facet ma inne potrzeby czasem. Od tego jest rozmowa, żeby sobie takie rzeczy wyjaśnić.
Nie
Bo przecież sam pisałem - Cóż Ona może po prostu lubić dominować.
Niemniej jeśli lubi dominować, to nagle nie zostanie osobą, która zgodzi się na wszystko. No chyba, że ktoś lubi bardziej niż ona dominować.
Może nie jest empatyczna.
Wiesz co to jest związek?
Związek w dużej mierze polega na wzajemnej komunikacji.
ROZMOWA jest podstawą.
Wydaję mi się ze nie tylko w łóżku cię zdominowała, skoro nie potrafisz nawet z nią porozmawiać o swoich potrzebach.
Przepraszam, że tak się wyrażę, ale może ona naoglądała się pornosów, gdzie kobiety najczęściej właśnie 'obsługują' swoich partnerów seksualnych i nie zna innego wymiaru seksualności. Tak jak ktoś wyżej pisał, że może ma znikome doświadczenia w sferze erotyki. Jakoś trudno mi uwierzyć, że nie miałaby ochoty na długie pieszczoty tam na dole, na romantyczny erotyczny masaż w wannie czy coś w tym stylu. Może ona nawet nie wie, że mogłoby to jej też sprawić przyjemność. Wiesz, co masz zrobić - porozmawiać z nią. A od siebie dorzucam romantyczną kolację (może być zamówiona pizza), wino, świece i Ciebie w roli, którą chciałbyś przyjąć - faceta. Powodzenia ![]()
Cynicznahipo napisał/a:Remi, to, co piszesz jest ok, ale PO szczerej rozmowie na ten temat.
W zyciu nie chcialabym, by ktos dominowal nade mna w ten sposob bez wczesniejszego uzgodnienia tego ze mna.Nie powiedziałem, że dochodzi do seksu i od razu szarpanina - ja, ja, ja dominuję... To oczywiste, że relacje buduje się stopniowo.
Ale jeśli już jest pewien stopień, to co zawsze sie pytać - czy mogę zrobić to albo to?
Przykładowo - zasysa się pierś i można naprawdę mocno, długo i przy okazji ząbkami sutek podrażnić - to pytać się czy można?
Przykładowo - ma się ogromną ochotę, by rozłożyć palce dłoni, położyć na szyji kobiecej, przygiąć ją lekko i ugryźć w ucho
- to pytać się?
Są rzeczy co nie trzeba myślę pytać się a działać z wyczuciem oczywiście.A co powoduje, byś miała gęsią skórkę na całym ciele?
Remi, ja naprawde to rozumiem, ale kobiety sa rozne - a z postu Autora wynika, ze on wielokrotnie probowal cos tam robic, a ona nie chciala. Uwazam, ze powinni po prostu pogadac, o tym, dlaczego ona nie chce byc pieszczona, dlaczego wciaz przejmuje inicjatywe. Moze ona nawet nie wie, ze w seksie nie tak musi byc.
Coz, u mnie najczulszym punktem jest kark. ;-)
Przede wszystkim zastanów się się czy dziewczyna nie uwzględnia Twoich potrzeb ( w seksie nie uwzględnia w życiu - nie wiem) Tobie odpowiada.
Czy typ dominujący kobiety jest dla Ciebie idealny ( nawet jak w seksie się zmieni, czy w życiu też tak będzie). Ktoś tu słusznie zauważył, że jeżeli nie masz poczucia, że możesz z nią pogadać o wszystkim to w życiu codziennym też cię juz dominowała. Czy jest to osoba empatyczna czy tylko zawsze JA JA JA. I jeśli tak to czy jesteś w stanie to znieść.
Ja tak jak napisałam, też czasem lubię dominować. Ale jak mój partner dawał mi jakiekolwiek sygnały , że on chce inaczej, to z pewnym opóźnieniem ale to uwzględniałam. W końcu nie tylko ja się liczę w tej całej zabawie. Nie tylko mnie ma być przyjemnie.
To moze wynikac z checi kontroli , wszystkiego dookola niej .
Dowiedz sie jaka miala przeszlosc , moze byla kontrolowana przez rodzicow .