o losie człowieka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » o losie człowieka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: o losie człowieka

Jestem tu już jakiś czas. Obserwuję Was.
Pamiętam wywiad jaki z Pietro Nennim przeprowadziła Oriana Fallaci. To było w latach jego starości. Nenni całe życie i życie najbliższych poświęcił dla dobra innych. Jego córka w wyniku jego opozycyjnej działalności zginęła w obozie w Auschwitz. Podobno przed śmiercią powiedziała, że umiera w zgodzie z zasadami swojego ojca. Podczas wywiadu Nenni był spokojny i pogodzony. W stoicki sposób opisywał swoje poczucie życiowej klęski. W ostatecznym rozrachunku uznał, że wszystkie jego ofiary poszły na marne.
Jaka obiektywnie jest nasza rzeczywistość? Jaki jej obraz się wyłania? Jesteśmy wszystkożernymi stworzeniami, mamy swoje funkcje biologiczne, żyjemy w stadach ze ścisłą hierarchią. Spójrzmy na historię, na mroczne dzieje naszego gatunku. Wszyscy jesteśmy mordercami. Popęd seksualny i prokreację, które rozwinęliśmy do pewnej złożoności i dodaliśmy do tego wytwory naszej ewoluującej kultury, nazwaliśmy miłością.
Myślę, że jesteśmy jak muchy pod szklanym kloszem. Skazani przez naszą biologię i kulturę na trwanie w tym mdłym miejscu bez celu i nadziei. W ciągłym stanie epileptycznej wegetacji.
Nie ma słów, które są w stanie wyrazić naszą nędzę, jej bezmiar i jednocześnie tą całą farsę w postaci szklanej muchopułapki. Szkoda, że język  naturalny w tak podstawowej kwestii nie spełnia swojej roli.
Oczywiście znajdą się wśród Was głupi optymiści. Będziecie wypisywali pod tym tematem banały. Prześcigali się w próżności i głupocie. Nie jestem w stanie nawet przewidzieć i zastrzec tu tego steku barwnych jak wymiociny absurdów, które niektórzy z Was tutaj wypiszą. Nic Was przed tym nie powstrzyma, bo o niczym w istocie tak nie marzycie jak o prokreacji całej swojej groteskowej osoby zarówno w sensie biologicznym jak i mentalnym.
W "Dzienniku Pisanym Nocą" Herling-Grudziński pisze o tym, że ludzkość zakończy swoje istnienie wydając cichy stłumiony jęk- jakby jęk ulgi i ubóstwa.
Czas na mój jęk. To mój ostatni wpis.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: o losie człowieka

Mógłbym się pod powyższym podpisać. Niestety, jeżeli człowiek ma jakąkolwiek pozytywną rolę do spełnienia, to mogą ją wykonać jedynie ludzi inteligentni- mają ogromne szanse by tego nie wykonać, ponieważ tylko oni dojdą do podobnych wniosków i mogą zaniechać reprodukcji. W efekcie zostaną tylko głupcy którzy nie potrafią sobie z takich rzeczy zdać sprawy, i dalej będą tworzyć cywilizację która przynosi wstyd całej galaktyce.

3

Odp: o losie człowieka

Chciałam coś napisać, ale w sumie to tylko słowa słowa słowa... A na końcu piach.

Masz rację i tyle. Może to mentalność schyłku cywilizacji? Nadzieja, że podobnie myślących jest coraz więcej i przyniesie to pozytywne zmiany, jest tylko nadzieją- jeśli nie dokona się rewolucja na miarę tej z 'Cząstek elementarnych', gdzie właściwie człowiek przestawał być człowiekiem a stawał wyższą formą życia, to najpewniej zaleje nas kolejna fala barbarzyńców.

4

Odp: o losie człowieka

Współczuję wam takiego podejścia do sprawy. Przypomniała mi się piosenka Niemena "Dziwny jest ten świat" a w nim fragment: "lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim." To jest moje motto.

5 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-07-22 20:55:55)

Odp: o losie człowieka

Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach. Można je porównać do umowy dzierżawy bez podania terminu jej zakończenia. Właściciel w każdej chwili może nam tą umowę wypowiedzieć.
Oczywiście taką umowę można uznać za nieobowiązująca, można też żyć jakby nie było jego końca.
Naszą sytuację dobrze opisuje jeden z psalmów mówiący o roztrzaskaniu się na kamieniu, albo można być przez ten kamień przygniecionym. I tylko tyle, wybór należy do nas.

6

Odp: o losie człowieka
herezjarcha napisał/a:

Jestem tu już jakiś czas. Obserwuję Was.
Pamiętam wywiad jaki z Pietro Nennim przeprowadziła Oriana Fallaci. To było w latach jego starości. Nenni całe życie i życie najbliższych poświęcił dla dobra innych. Jego córka w wyniku jego opozycyjnej działalności zginęła w obozie w Auschwitz. Podobno przed śmiercią powiedziała, że umiera w zgodzie z zasadami swojego ojca. Podczas wywiadu Nenni był spokojny i pogodzony. W stoicki sposób opisywał swoje poczucie życiowej klęski. W ostatecznym rozrachunku uznał, że wszystkie jego ofiary poszły na marne.
Jaka obiektywnie jest nasza rzeczywistość? Jaki jej obraz się wyłania? Jesteśmy wszystkożernymi stworzeniami, mamy swoje funkcje biologiczne, żyjemy w stadach ze ścisłą hierarchią. Spójrzmy na historię, na mroczne dzieje naszego gatunku. Wszyscy jesteśmy mordercami. Popęd seksualny i prokreację, które rozwinęliśmy do pewnej złożoności i dodaliśmy do tego wytwory naszej ewoluującej kultury, nazwaliśmy miłością.
Myślę, że jesteśmy jak muchy pod szklanym kloszem. Skazani przez naszą biologię i kulturę na trwanie w tym mdłym miejscu bez celu i nadziei. W ciągłym stanie epileptycznej wegetacji.
Nie ma słów, które są w stanie wyrazić naszą nędzę, jej bezmiar i jednocześnie tą całą farsę w postaci szklanej muchopułapki. Szkoda, że język  naturalny w tak podstawowej kwestii nie spełnia swojej roli.
Oczywiście znajdą się wśród Was głupi optymiści. Będziecie wypisywali pod tym tematem banały. Prześcigali się w próżności i głupocie. Nie jestem w stanie nawet przewidzieć i zastrzec tu tego steku barwnych jak wymiociny absurdów, które niektórzy z Was tutaj wypiszą. Nic Was przed tym nie powstrzyma, bo o niczym w istocie tak nie marzycie jak o prokreacji całej swojej groteskowej osoby zarówno w sensie biologicznym jak i mentalnym.
W "Dzienniku Pisanym Nocą" Herling-Grudziński pisze o tym, że ludzkość zakończy swoje istnienie wydając cichy stłumiony jęk- jakby jęk ulgi i ubóstwa.
Czas na mój jęk. To mój ostatni wpis.

Więc sam zaliczasz się do tych nic niewartych istot..

7

Odp: o losie człowieka
adamajkis napisał/a:

Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach.

To jest Twoja prawda. Każdy człowiek może uważać całkiem inaczej.

8

Odp: o losie człowieka
adamajkis napisał/a:

Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach.

To jest czy nie jest? Jest ta wolna wola i wszystko w naszych rękach? Czy jednak w rękach Jahwe?

9

Odp: o losie człowieka

Z mojego punktu widzenia prawda obiektywna nie istnieje. Istnieją fakty a reszta to dowolne interpretacje.

10

Odp: o losie człowieka
harmagedon napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach.

To jest czy nie jest? Jest ta wolna wola i wszystko w naszych rękach? Czy jednak w rękach Jahwe?

Kolejny błąd logiczny w Twojej wypowiedzi, przeciwstawiasz sobie rzeczy, których przeciwstawić się nie da. Przykład: jedziesz samochodem zgodnie z przepisami, zgodnie z własną wolą i wpada w Ciebie rozpędzony samochód - jesteś ofiarą wypadku. Jak to się ma do Twojej wolnej woli?

11

Odp: o losie człowieka
adamajkis napisał/a:
harmagedon napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach.

To jest czy nie jest? Jest ta wolna wola i wszystko w naszych rękach? Czy jednak w rękach Jahwe?

Kolejny błąd logiczny w Twojej wypowiedzi, przeciwstawiasz sobie rzeczy, których przeciwstawić się nie da. Przykład: jedziesz samochodem zgodnie z przepisami, zgodnie z własną wolą i wpada w Ciebie rozpędzony samochód - jesteś ofiarą wypadku. Jak to się ma do Twojej wolnej woli?

Tak się ma, że mogłeś nie jechać tą drogą. To był Twój wybór. Nikt nie wie ile razy uniknąłeś śmierci wybierając inną drogę albo inny czas podróży. To kwestia przypadku. Podrzucasz dwie piłki do góry i tylko kwestią przypadku jest, że się zderzą. Może inaczej - można obliczyć to znając wiele danych typu ciężar piłek, prędkość, kąt rzutu, kąt odbicia, itd.

12

Odp: o losie człowieka
adamajkis napisał/a:
harmagedon napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach.

To jest czy nie jest? Jest ta wolna wola i wszystko w naszych rękach? Czy jednak w rękach Jahwe?

Kolejny błąd logiczny w Twojej wypowiedzi, przeciwstawiasz sobie rzeczy, których przeciwstawić się nie da. Przykład: jedziesz samochodem zgodnie z przepisami, zgodnie z własną wolą i wpada w Ciebie rozpędzony samochód - jesteś ofiarą wypadku. Jak to się ma do Twojej wolnej woli?

Może gdybyś wyrażał się bardziej precyzyjnie, łatwiej byłoby ciebie zrozumieć? A tak na ogólnik typu- "Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach" kontra hipotetyczna wolna wola dana od Boga, zgodnie z której ideą możemy robić co nam się żywnie podoba, pytanie jest nieuniknione.
Jeśli dobrze zrozumiałam, masz na myśli, że to Bóg decyduje o życiu i śmierci, tak? Powołuje wte( na świat) i wewte( śmierć).
Czyli jeśli wypadek był śmiertelny wg ciebie Bóg zabił ( eufemistycznie: wypowiedział dzierżawę- twoje słowa z wczorajszego posta)? ( notabene: bardzo specyficznie wypowiadał dzierżawę Daniela Litwiniuka i chyba dał mu lipną umowę, bo być dzieckiem katowanym przez kilka lat- żadna przyjemność).

Do mojej wolnej woli ma się nijak, bo nie jestem pewna czy istnieje coś takiego jak 'wolna wola'.

Ps. Słowo 'kolejny błąd' sugeruje istnienie wcześniejszego. Niesłusznie, więc nie kłam.

13 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-07-23 19:53:01)

Odp: o losie człowieka
harmagedon napisał/a:

Może gdybyś wyrażał się bardziej precyzyjnie, łatwiej byłoby ciebie zrozumieć? A tak na ogólnik typu- "Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach" kontra hipotetyczna wolna wola dana od Boga, zgodnie z której ideą możemy robić co nam się żywnie podoba, pytanie jest nieuniknione.
Jeśli dobrze zrozumiałam, masz na myśli, że to Bóg decyduje o życiu i śmierci, tak? Powołuje wte( na świat) i wewte( śmierć).
Czyli jeśli wypadek był śmiertelny wg ciebie Bóg zabił ( eufemistycznie: wypowiedział dzierżawę- twoje słowa z wczorajszego posta)? ( notabene: bardzo specyficznie wypowiadał dzierżawę Daniela Litwiniuka i chyba dał mu lipną umowę, bo być dzieckiem katowanym przez kilka lat- żadna przyjemność).

Do mojej wolnej woli ma się nijak, bo nie jestem pewna czy istnieje coś takiego jak 'wolna wola'.

Ps. Słowo 'kolejny błąd' sugeruje istnienie wcześniejszego. Niesłusznie, więc nie kłam.

No i jak tu z Tobą rozmawiać? Jeśli Ty musisz sobie rozmowę ustawić na swoje kopyto? Stawiasz wniosek, uznajesz jako niby mój i się z nim rozliczasz. Do bani z taką niby rozmową.

harmagedon napisał/a:

Ps. Słowo 'kolejny błąd' sugeruje istnienie wcześniejszego. Niesłusznie, więc nie kłam.

Rozmawialiśmy już trochę i właśnie ze względu na te błędy idzie nam jak po grudzie. Z resztą nie moja sprawa, to wyglląda na moją walkę z wiatrakami szkoda na to czasu.

14

Odp: o losie człowieka

Sam napisałeś( może bardziej uważaj, co klepiesz na klawiaturze?):

adamajkis napisał/a:

Niestety prawda jest taka, że nasze życie nie jest w naszych rękach. Można je porównać do umowy dzierżawy bez podania terminu jej zakończenia. Właściciel w każdej chwili może nam tą umowę wypowiedzieć.

To wytłumacz jaki tu wniosek stawiasz i gdzie moja nadinterpretacja?
Bo ja to rozumiem tak: nasze życie( fakt zaistnienia) i śmierć(jw) w rękach Boga, on decyduje kiedy umieramy( metafora wypowiedzenia umowy).
Ergo: jeśli ktoś ginie w wypadku, to chciał tak Bóg. Jeśli Daniel został zatłuczony pasem wojskowym za zgubienie sznurówek- chciał tak Bóg.
Jeśli ktoś rodzi się Muzułmaninem, chciał tak Bóg( ten prawdziwy, Jahwe).

Co do błędów- nie moja wina, że nie znasz niektórych pojęć smile

15 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-25 02:10:01)

Odp: o losie człowieka
Kizia75 napisał/a:

Współczuję wam takiego podejścia do sprawy. Przypomniała mi się piosenka Niemena "Dziwny jest ten świat" a w nim fragment: "lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim." To jest moje motto.

I teraz wyciągnij konsekwencje ze słów Niemena i na dokładkę przyjrzyj się historii.

Grecy mówili że zło zawsze bierze się z głupoty. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane- mówi mądrość ludowa.

Hitler na swój sposób też chciał dobrze. Dodajmy ze Hitler nie chciał wyeliminować ludzkości, tylko niektóre narody.

Jedyne co mnie motywuje do rozmnażania, to że tacy ludzie jak adamajkis i inni fanatycy wszelkiej maści oraz ludzie pozbawieni rozumu, nie przestaną się rozmnażać i jeżeli nikt ich nie powstrzyma to ich głupota będzie powoływać kolejnych Hitlerów, kolejnych kłusowników, kolejnych producentów paliwożernych samochodów i kolejne głupie dzieciaki pijące wódkę w klubach gdzie natężenie hałasu jest tak duże że nieodracalnie uszkadza słuch. Będzie zniszczenie środowiska, morderstwa, cierpienie itd.
I jak teraz 10% ludności pcha świat do przodu, a 90% marnuje zasoby, to 1% będzie pchał do przodu ,a 99% będzie marnować zasoby i krzywdzić się nawzajem, bo zakładam że przez przypadkowe mutacje zawsze się jakiś mądry oportunista urodzi i stąd będzie ten 1%.

Nikt w historii świata nie chciał źle. Zło pochodzi z głupoty.

Niestety, żywotność tkanki głupiej oraz skłonność inteligencji do autodestrukcji dają w efekcie zatrważającą wizję przyszłości.

16

Odp: o losie człowieka
Pan Lewski napisał/a:

Jedyne co mnie motywuje do rozmnażania, to że tacy ludzie jak adamajkis ...

Cieszę się, że choć w takim stopniu mogłem się przyczynić do Twojego rozmnażania.:)
Tekstu nie komentuje, bo podobnie myślacych już w historii troche było, choćby pan od Mojej Walki. smile Jemu też przeszkadzali w rowoju i też pewne rzeczy tłumaczył genetyką. smile

17

Odp: o losie człowieka
adamajkis napisał/a:
Pan Lewski napisał/a:

Jedyne co mnie motywuje do rozmnażania, to że tacy ludzie jak adamajkis ...

Cieszę się, że choć w takim stopniu mogłem się przyczynić do Twojego rozmnażania.:)
Tekstu nie komentuje, bo podobnie myślacych już w historii troche było, choćby pan od Mojej Walki. smile Jemu też przeszkadzali w rowoju i też pewne rzeczy tłumaczył genetyką. smile

Natychmiast zdejmij spodnie! Naziści nosili spodnie, chyba nie chcesz być posądzony o nazizm?

18

Odp: o losie człowieka
herezjarcha napisał/a:

Czas na mój jęk. To mój ostatni wpis.

Szkoda. Polubilam Cie.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » o losie człowieka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024