toksyczna matka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » toksyczna matka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: toksyczna matka

dzien dobry wszystkim wink
Kochane Kobiety, moze Wy mi cos rozjasnicie w głowie. mnie juz ręce opadają ....
moim problemem jest tzw "toksyczna matka" nazwijmy ją w skrócie TM . na dodatek moja wlasna. mam 40 lat ona 58. roznica niby niewielka ale do tego dochodzi charakter... Jej ... na nieszczescie mieszkamy razem w jednym pokoju  . nie wyszlam nigdy za mąż, partnerzy byli na tzw dochodne. zawsze zyłam w jej cieniu, lecz póki ona pracowala wszystko bylo w miare ok . od kilku lat jest na rencie, charakter zawsze miala ciezki ale to co sie dzieje ostatnio przechodzi ludzkie pojecie... kilka lat temu rozstala sie ze swoim partnerem, ja tez nie mialam nikogo po ciezkim zwiazku i wszystko bylo w miare ok. jednakze od zeszlego roku zaczynam nie wyrabiac...poznalam kogos, jest nam wspaniale.bratnie dusze po przejsciach ktore zawsze sie dogaduja. ale.. od tego czasu z moja matka nie da sie po prostu wytrzymac. Nie podoba jej sie moj TŻ, chociaz malo go zna. na propozycje by wpadal do nas z wizytami ( nie łóżko!! ) - foch. wiec jak mozna kogos poznac jak sie nie chce z nim widywac i poznac? po poprzednim toksycznym zwiazku nie moglam dlugo dojsc do siebie . teraz zaczelam wychodzic z domu, spotykac sie z Nim i znajomymi . FOCH - bo ja wychodze i wracam nierzadko pozno. wspolne wyjazdy z TŻ - foch. Bo ile to kosztuje ( nie ona placi a i koszty nie są wielkie ) . do tego dochodzi jej apodyktycznosc - tylko ona ma we wszystkim racje, wszystko musi byc jak ona chce - nawet poukładanie naczyn w zlewie, nie spotyla sie ze znajomymi - bo nie potrzebuje. kazdego krytykuje, ludzie sie od niej odwracaja !!! nawet jej siostra jest pzez nia krytykowana o wszytsko. jesli rozmawiamy i cos jej nagle nie interesuje, przerywa i zaczyna mowic o czym innym. ale jesli interesuje ja nie mogę miec wlasnego zdania. liczy sie jej. jesli jest inaczej - foch i obrażanie sie. dodam ze za wszystkie oplaty ze wzgledu na jej niska rente place ja, wiec nie jestem na jej garnuszku. kocham moja matke ale zaczyna mi dzialac na nerwy sama jej obecnosc..nie mozna z nia normalnie rozmawiac, o wszystko ma pretensje . Moj TŻ z roznych przyczyn mieszka ze swoja matka po rozwodzie, ja ze swoja. Nie mamy szans ( finanse) by wynajac i zamieszkac wspolnie.kazde z nas musialoby łozyc na domy matek. wiem , juz dawno powinnam sie wyprowadzic ale....proby rozmowy z nia na ten temat spełzaja na niczym obraza sie krzyczy ze uwazam ją za wariatke itp.... co mam robic? jak z nia postepowac? nie amm juz po prostu sił psychicznych.....
pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: toksyczna matka

Może jestem za młoda na takie rady, w dodatku nie mam żadnego praktycznie doświadczenia życiowego, ale moim zdaniem powinnaś spróbować na spokojnie z nią porozmawiać. Wrócić do domu, zrobić herbatę, usiąść z nią i powiedzieć wszystko co Ci leży na sercu. Ale przed tym powiedzieć, że chciałabyś żeby była to spokojna rozmowa. Możesz też przytoczyć same przykłady z jej życia, napisałaś, że ludzie się od niej odwracają. Powiedz jej o tym, czasem jeśli ktoś wie o czymś, a nie usłyszy tego od bliskiej osoby, nie trafia to do niego. Może poskutkuje, jeśli nie, możesz zawsze powiedzieć, że albo jej dziwne zachowanie, albo Ty. Wiem, że kochasz swoją mamę i trudno byłoby Ci się od niej wyprowadzić, ale może taka "terapia wstrząsowa" przyniosłaby skutek? Jednak moim zdaniem, najlepiej na spokojnie porozmawiać.
Pozdrawiam serdecznie.

3

Odp: toksyczna matka
Ahebik napisał/a:

Może jestem za młoda na takie rady, w dodatku nie mam żadnego praktycznie doświadczenia życiowego, ale moim zdaniem powinnaś spróbować na spokojnie z nią porozmawiać. Wrócić do domu, zrobić herbatę, usiąść z nią i powiedzieć wszystko co Ci leży na sercu. Ale przed tym powiedzieć, że chciałabyś żeby była to spokojna rozmowa. Możesz też przytoczyć same przykłady z jej życia, napisałaś, że ludzie się od niej odwracają. Powiedz jej o tym, czasem jeśli ktoś wie o czymś, a nie usłyszy tego od bliskiej osoby, nie trafia to do niego. Może poskutkuje, jeśli nie, możesz zawsze powiedzieć, że albo jej dziwne zachowanie, albo Ty. Wiem, że kochasz swoją mamę i trudno byłoby Ci się od niej wyprowadzić, ale może taka "terapia wstrząsowa" przyniosłaby skutek? Jednak moim zdaniem, najlepiej na spokojnie porozmawiać.
Pozdrawiam serdecznie.

widzisz cały sęk w tym ze takie rozmowy wielokrotnie miałam chec podjąć i podejmowalam... juz na dzien dobry po 5 minutach konczyły sie , nazwijmy to, fochem o ile nie obrazaniem sie i "awantura" na probe propozycji, spotykaj sie ze znajomymi, czemu nie zadzwonisz do tej czy tamtej jest caly czas odpowiedz- nie potrzebuje, po co, ta czy tamta tez moze zadzwonic itp. z nią sie nie da spokojnie rozmawiac. tzn ja jestem spokojna a jak ona zaczyna sie obrazac usiluje ja mitygowac ale na prozno... na slowa- z Toba sie nie da na spokojnie - słysze : no tak ! bo pewnie jestem nienormalna itp itd. skutek jest tai ze prawie ze soba nie rozmawiamy. bo o czym??? a pyta sie o wszytsko - z kim rozmawiam na skajpie, z kim i o czym rozmawiam na kompie czy telefonie itp, wymawia mi ze wiecej czasu spedzam z moim TŻ niz z nią  (gwoli scislosci - z moim spotykam sie 1x w tygodniu ... poza tym gadamy wieczorami na kompie - on mieszka w innej miejscowosci )
przyklad z wczoraj : mowie jej ze rozmawialam z kolezanka ( tez jej nie lubi ale nie wiem za co ....) o fryzjerze. No i kolezanka pyta sie mnie - a nie nosi Cie zmiana koloru wlosow? bo mnie tak . owszem nosi ale drogo wychodzi bo w moim przypadku poprawki co 2 tygodnie.... mowie o tym matce a ta w polowie rozmowy przerywa i z krytykującym wyrazem twarzy i tonacją - to niech se zrobi jak ma ochote ! tlumacze jej ze rozmawiamy czysto teoretycznie , ona mi przerywa znow w pół zdania - to se zrob. nie wytrzymalam - mowie ze NIE zrobie o czym juz wielokrotnie rozmawialysmy, a poza tym dlaczego do cholery od razu kazdego krytykuje ? nawet obcych ?? odpowiedz - cisza........ i foch
wiele razy mowilam jej ze jesli boi sie ze ja sie wyprowadze to przynajmniej na razie nie mam mozliwosci wiec moze obawy schowac. slysze za kazdym razem : rób co chcesz  ( i obraza na tydzien )

4

Odp: toksyczna matka

Trudny człowiek ta Twoja mama, w sumie nie mam więcej pomysłów... Niestety. Ale zapewniam, że jak coś przyjdzie mi do głowy to będziesz pierwszą, która się o tym dowie. Pewnie na forum znajdą się osoby z podobnymi sytuacjami, mam nadzieję, że już rozwiązanymi smile.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » toksyczna matka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024