Nie wiem już jak mam sobie poradzić!Prawie rok temu poznałam mężczyznę..byliśmy tylko znajomymi ponieważ On ma żonę.Wszystko byłoby ok gdyby nie to,że zaczeliśmy coś do siebie czuć.Ja nie pokazywałam,że coś czuje do czasu kiedy On zaczął to robić..Mówi,że bardzo mnie kocha i,że jest ze mną bardzo szczęśliwy.Wiem,że jest to ta druga połówka!Obiecywał,że to załatwi,że będziemy razem ale kiedy miał to zrobić do niczego nie doszło..nic Jej nie powiedział twierdząc,że zrani Ją to.Wiem,że nie powinnam była do tego dopuścić ale uczucie do Niego było silniejsze.On chce się spotykać tak jak do tej pory ale ja już tego psychicznie nie wytrzymuje.Chciałabym być z Nim tak naprawdę.Nie wiem już co mam zrobić,bo nie wyobrażam sobie życia bez Niego..nie umiem powiedzieć TO KONIEC!
pomyśl o tym, że rozbijasz czyjąś rodzinę - postaw się w sytuacji jego żony. zerwij z nim kontakt, tym bardziej że tak jak piszesz nie wytrzymujesz tego psychicznie.
zrób to dla siebie i jego rodziny
Nie umiesz odejsc od niego? To prawde mowiac (a prawda jest zwykle okrutna) czas sie nauczyc.
Nie ma niczego, co usprawiedliwia rozbijanie cudzego malzenstwa. I nie wiem, czy bedzie mi kiedys szkoda kobiet, ktore w zyciu po prostu przekonuja sie, czym jest SPRAWIEDLIWOSC - komus robisz ogromna krzywde, a pozniej cierpisz.
Byc moze to bedzie jak kopniecie lezacego, ale nie ludz sie, ze on zostawi zone dla Ciebie. Moze mowic rozne rzeczy, jednak czlowieka ocenia sie wlasnie po czynach - a gdyby jego obietnice byly cokolwiek warte, nigdy nie postawilby Cie w pozycji TEJ DRUGIEJ. Gdyby Cie kochal, szanowal, chcial dla Ciebie jak najlepiej - papiery rozwodowe wyladowalyby w sadzie juz jakis czas temu.
Kazde rozstanie jest bolesne, ale czasami trzeba podjac dojrzala, odpowiedzialna decyzje. Mozesz mi wierzyc, ze choc na poczatku bedzie Ci ciezko, z czasem spotkasz mezczyzne, z ktorym wszystko bedzie jak trzeba.
Przykro mi to mowic ale musisz to zakonczyc. ON ci mowi ze nie powiedzial zonie bo nie chce jej zranic : BZDURA. On poprostu nie chce od zony odejsc i nie zrobi tego. Po co ma rezygnowac z "ustawionego" zycia?? Moze przeciez miec ciebie i ja. Takie jest niestety myslenie facetow. I ty kochana na tym ucierpisz najbardziej dlatego ze on nie zostawi zony. Chyba ze ona predzej jego jak sie dowie o waszym romansie. Wyplacz sie z tego jak najszybciej bo takie zwiazki nigdy nie sa dobre.
Tak kobietki mają racje zakończ to jak najszybciej dobrze będziesz się czuła wiedząc, że przez ciebie ktoś płacze.
Miałam dwie koleżanki, które uwikłały się w taki chory związek. One się nie znały, a ja jak słuchałam o ich ,,chłopakach,, to tak jakby mówiła jedna. Każdy z nich opowiadał jaki jest nieszczęśliwy z żoną, że mieszka tylko dla dziecka i takie tam różne bzdury. Jedna z nich szybko to skończyła, druga ciągnęła ponad trzy lata. Trzy stracone lata, bo on i tak został z żoną, a koleżanka za swoją bezmyślność długo stawała do pionu. Nikt jej nawet nie żałował, bo wszyscy powtarzaliśmy, że na cudzym nieszczęściu swojego nie zbudujesz. Czasami trzeba posłuchać innych.
Jeśli naprawdę chciałby być z tobą to nie byłby już z żoną.
Im szybciej to skończysz, tym szybciej wrócisz do równowagi. Życzę dużo siły i wytrwałości, bo nie będzie ci łatwo:))
Załamana, trafiłaś po prostu na faceta, który chce mieć i żonę i kochankę. Taka jest prawda. Wcześniej czy później to Ty będziesz cierpiała. Nie rozbijaj dalej tej rodziny. Wystarczy, że ten facet to łajdak - nie bądź taka jak on!
zakoncz ten "zwiazek". przeciez on nie chce odejsc od zony, chce po prostu meic zone i kochanke!! chcesz bcy ta druga??
a poza tym masz sumienie rozbijac rodzine??
chcialabys zeby Twoj maz spotykal sie z inna?
zastanow sie i podejmij dobra decyzje
facet jest wygodny.W domu ma kochajaca zone,ktora czeka na niego
z utesknieniem i obiadkiem,ktora mu pierze,sprzata i robi co on chce,
a na boku panienke,ktora bedzie spelniala kazde jego zachcianki
w lozku.I ta panienka na dodatek mysli,ze facet zostawi tą żonę,zeby byc
z nia.Naiwna i glupia jezeli w to wierzy.
Wybacz,ale ja to tak widze.
Wedlug mnie powinnas urwac kontakt z takim panem.
Swoja droga,chcialabys byc na miejscu jego zony?
JAk Ty bys sie czula?
Pasowalo by Ci cos takiego.
PAMIETAJ: NIGDY,ale to naprawde nigdy nie wybudujesz szczescia
na czyims nieszczesciu.
NIE oceniam Cie,ale uwazam,ze zle postepujesz.
A to zlo,ktore my dajemy,wroci do nas kiedys ze zdwojona sila...
pozdrawiam.MIEj na tyle odwagi i go zostaw.
Przeczytaj moja historię : .....Rozczarowana , zdradzona...... może wyciągniesz jakieś wnioski....:) pozdrawiam
Nie pakuj się w to. Niszczysz swoje życie i życie innej kobiety.
Zmierz to i oceń w kategorii - Ty na jej miejscu. Czy chciałbyś aby Twój mąż spotykał się z inną?
12 2009-06-25 10:29:09 Ostatnio edytowany przez oliwka (2009-06-25 10:30:21)
Pokochałaś mężczyzne żonatego,bo uczucie nie wybiera.Wiem,że jest Ci ciężko,bo kochasz i się łudzisz,że odejdzie od żony.Ale wiesz,co załamana chyba będzie lepiej ,jeżeli zerwiesz kontakt i przestaniesz sie z nim spotykać i w jakikolwiek sposób kontaktować.Ponieważ jeżeli w ich związku działoby się naprawdę żle to odszedłby od żony i stworzył związek z Tobą.Wydaje mi się,że on szuka odskoczni od życia ułożonego,które ma w domu.Kiedyś przeczytałam na jakimś innym forum różne wypowiedzi, też na taki sam temat jak ten tutaj.I zapamiętałam dwie odpowiedzi: pierwsza była wypowiedzią faceta,który miał żonę i kochankę.Napisał tak,że ma żone od której nie odejdzie a kochanka jest jego odskocznią.Kochanka myśli,ze on ją kocha,bo faktycznie mówi jej te słowa.Mówi jej dlatego że ją kocha,bo chce żeby czuła się przy nim kochana i żeby seks był super.Ona w to wierzy,a on wcale tak nie myśli.A druga wypowiedż była gorsza.Facet,który ma żonę woli poszukać sobie kochanke niż dziewczyne lekkich obyczajów.Ponieważ panience musi za seks zapłacić a kochance nie.Nie wiem zastanów się dokładnie i zrób jak uważasz.My możemy sobie tutaj pisac i dawać Ci rady,ale i tak to Ty musisz podjąć decyzje.Jesteś młoda,wolna itd. Poszukaj sobie kogoś wolnego.Będzie to wszystko bolało ale do póki on ma żone to nic nie wskórasz zawsze będziesz tą drugą.
Moja koleżanka była tą drugą - mówił, że jest jedyna, że kocha, że to właśnie druga połówka,...Miał porozmawiać z zoną i zakończyć "to nieporozumienie".jakim było podobno jego małżeństwo.
W tym czasie, gdy tak obiecywał, jego żona zaszła w drugą ciążę...z nim.
Moja koleżanka omal nie zrobiła czegoś głupiego ze sobą...
Skoro twierdzi że cię kocha i jest z Tobą bardzo szczęsliwy to dlaczego woli Tobie daC wiekszy ból niż żonce?? i nie powie jej o was??sama widzisz ze cos nie gra!!! musisz postawic sprawe jasną!! skoro on nadal chce utrzymywać z Tobą kontakt to niech pokaże ze mu zależy i że traktuje cie poważnie bo z tego co piszesz to wygląda jakby Cię zwodził tylko po to by w gorszych chwilach miał go kto pocieszyc!! Wiem jak się czujesz bo też jestem z żonatym męczyzną tylko że on się z tym nie ukrywa!!! jego żonka podjechała do mnie gdy on był ze mną to potrafił wyprowadzić ją z chukiem!! to juz coś znaczy.. też ma z nią dziecko syna 6 letniego i bardzo się o niego martwi ponieważ boi sie że go straci tym bardziej ze ta szmata go własnie tym szantażuje!! zna jego czuły punkt... ale wspieram go i doradzam jak moge.. a z resztą co dalej bedzie czas pokaże.. i ja stawiam z góry sprawe jasną, uswiadomiłam mu ze przyjdzie czas ze bedzie musiał wybierac!! I mimo najszczerszych uczuć do niego w chwili gdyby odwlekał ze wszystkim jak Twój nie wahałabym się by spojrzeć mu w twarz i powiedziec SPIERDALAJ!! tak wiec jestes własnie w takiej sytuacji ze musisz mu postawic ultimatum i jezeli bedzie się z tego wykręcał to bądz pewna ze bedziesz się łudzic i tracić czas który mogłabyś poświęcić na normalny związe!! Pokaż mu ze jesteś twarda i że przyszedł czas BY ON ZDECYDOWAŁ co jest dla niego tak naprawde ważne bo jeżeli potrzebuje tylko odskoczni to kopnij go w dupe!! i jeżeli nawet wtedy bedzie nalegał na spotkania to niech Ci wtedy udowodni że naprawde chce!! ale nie czułymi słówkami, kwiatami, kolacja itd bo takiego typu szopki pokaż mu ze możesz mieć z innymi, bo własnie faceci tak robią gdy chcą postawić na swoim więc nie badz naiwna!! Skoro tak bardzo bedzie chciał to niech uświadomi żonke że ich czas się skonczył!! Może jestem egoistką w sprawach miłości ale jeżeli nie zawalczysz o swoje to wszystko stracisz, no a po za tym nie nasza wina że nasi faceci związali się z kimś zanim poznali nas:):) Życze Ci powodzenia i wytrwałości!!! I pamietaj jeżeli nie zrobi tego co powinnien zrobić kopnij go w dupe i pokaż że jesteś wiele warta!! i mimo bólu jaki byś czuła po rozstaniu uświadom się że czekając na niego nawet byś nie zauważyła jakbyś starciła ładnych pare lat a uwierz że wtedy gdy ból minie żałowałabyś że nie dałaś sobie szansy z innym na szcześliwe życie na które zasługujesz! Jezeli wszystko czego pragniesz ze strony jego bedzie się przeciągać to STAŃ SIĘ PEWNA SIEBIE i pokaż że MIMO TEGO CO DO NIEGO CZUJESZ NIE BEDZIESZ MARNOWAC ŻYCIA DLA KOGOŚ KTO NIE POTRAFI CIĘ DOCENIĆ!!!!! a czas nie bedzie na was czekał, lata uciekają i albo ON chce być z tobą i zaznać szcześcia albo niech siedzi przy garku żoneczki do starośći z myślami po straćie Ciebie i z wielkim żalem że sam na własne życzenie zaprzepaścił swoje szczęscie!
Pozdrawiam.B
Dziewczyno
pomyśl,że rozbijasz rodzinę ...z pewnością nie chciałabyś być na miejscu jego żony?
moim zdaniem on to robi dla seksu a to nie miłośc tylko zauroczenie...są dwa światy jeden rodzina :rachunki,problemy,miłosć,dzieci,kłótnie,wyjazdy,zdowie...drugi kochankowie miłe czułe słowka ..mów do mnie czule tak jakby jutro zawalił sie świat...
kaażdy z nas chciałby być w takim świecie kochanków oderwać sie od rzeczywiśtości ...i on to zrobił..
dziewczyno spadnij na ziemię...
Dziewczyny, ta historia jest z 2009r więc może coś się zmieniło...
Jak tam załamana? poradziłaś sobie z tym problemem?
17 2011-05-19 11:54:21 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2011-05-19 11:56:09)
ktos mnie wyprzedzil
![]()
Zdecydowanie zgadzam się z opiniami poprzedniczek.
Musisz zrozumieć, że mężczyzna żonaty, który ma rodzinę nie zostawi wszystkiego tak po prostu nawet gdyby naprawdę chciał. Rodzina, dzieci to zobowiązanie na całe życie. On już jednej kobiecie lata temu coś obiecał.
Nie wiem ile masz lat, według mnie to dość ważne, bo w dużej mierze od tego uzależniony jest Twój punkt widzenia. Mówię to z doświadczenia, ponieważ mając 20 lat również przeżyłam coś podobnego. Wydawało mi się wtedy że go kocham, że to ten jedyny, że chcę z nim być itp. I wiesz co? Gdyby facet wtedy odszedł od żony to myślę, że byłby to największy błąd w jego życiu. Bo teraz wiem że mi się tylko wydawało że go kocham.
Aktualnie od roku jestem w związku z cudownym mężczyzną. W prawdziwym związku, od 8 miesięcy mieszkamy razem. Mamy wspólną codzienność, wspólne problemy i radości. I dopiero teraz wiem co to znaczy kogoś kochać, budzić się koło niego każdego ranka, być na dobre i złe.
Nie chcę Ci sprawiać przykrości, ale żyjesz w czymś, co nie istnieje. Jego prawdziwe życie jest z rodziną, a Twoje jest samotne. Bo jego masz tylko na chwilę, na chwilę którą razem ukradniecie. Nie borykacie się z problemami życia codziennego.
Reasumując wymagasz od niego żeby zostawił rodzinę i spróbował być z Tobą. Ale dla niego to jest ogromne ryzyko. Bo on zapewne jest trochę starszy od Ciebie i więcej przeżył.
Oczywiście zdarzają się piękne historie, kiedy mężczyzna zostawia żonę i z nową kobietą żyją długo i szczęśliwie. Ale ile jest tych szczęśliwych zakończeń? Poza tym jego żona i dzieci ZAWSZE będą w jego życiu. ZAWSZE. Zastanów się czy Ty naprawdę tego chcesz.
mówisz dokładne jak moja znajoma. I powiem Ci dokładnie to samo, co powiedziałam jej. Ty siedzisz, lamentujesz i wyrywasz sobie włosy z głowy, a ten cieć malinowy najpierw bzyknie Ciebie, nagada czułych słówek i pojedzie na ciepłą kolacyjkę do kochanej żonki, żeby bzyknąć i ją w ciepłym łóżeczku. Rano wstanie, zjedzą razem śniadanie, on pojedzie do pracy, na spotkanie z Tobą, pogadacie, poszalejecie,a wieczorem wróci zmęczony do kochanej żonki na ciepłą kolacyjkę, wspólny wieczór i ew. bzykanko. Jemu jest tak po prostu bardzo, bardzo wygodnie. W domu żonka, na zewnątrz jeszcze jedna laska. Kurcze, raj! A co do tego,że boi się, że ją zrani... a nie martwi się o to,że ciągle rani Ciebie? Ja też kiedyś musiałam zerwać ze wspaniałym chłopakiem, ponieważ go nie kochałam. Ale wiedziałam, że znacznie bardziej bym go zraniła, gdybym go oszukiwała i próbowała z nim być na siłę. Nie mogłabym być takim chamem, żeby pozwalać marnować jego i swój czas na coś,co jest niewypałem.
Nie buduj szczęścia na cudzym nieszczęściu. Jest taka zasada Kiedy ciało A oddziałuje na ciało B, to ciało C się nie wpie***la"
Jeszcze parę miesięcy temu powiedziałabym że powinnaś jak najszybciej zostawić i zapomnieć o tym mężczyźnie, bo prawda jest taka, że jeśli do tej pory nie zostawił żony to na pewno tego nie zrobi. Ale życie płata nam figle, zakochujemy się w nieodpowiednim mężczyźnie i potem mamy problem. Najpierw euforia, że spotkałyśmy tego Jedynego, następnie smutek, że nie zawsze może nam poświęcić tyle czasu ile byśmy chciały, by na końcu cierpieć i zastanawiać się po co nam w ogóle taki związek?! Ja niestety też wplątałam się w taki chory "związek" zupełnie przez przypadek i też nie wiem co powinnam zrobić? Z jednej strony ten mężczyzna sprawia, że czuję się cudownie, ale z drugiej czuję, że robię coś złego i wyrzuty sumienia nie dają mi spokoju. Oczywiście nie wierzę w to, że on kiedykolwiek opuści żonę i prawdę mówiąc wcale tego nie oczekuję. Chciałabym jednak, by on miał dla mnie więcej czasu, a czas w takich związkach to pojęcie deficytowe.
Najlepiej nigdy nie trafić na taki związek ale jeśli już w nim tkwimy, to każde słowo takiego mężczyzny trzeba przyjmować z dużą rezerwą i na pewno nie należy mu bezgranicznie ufać. A zakochać tylko wtedy jeśli już będzie wolny...
hm.. dlaczego doradzacie osobie ktora miala ten problem prawie 3 lata temu?
hm.. dlaczego doradzacie osobie ktora miala ten problem prawie 3 lata temu?
2 lata...hmm ![]()
Wubacz ale nie szanuje kobiet takich jak ty! Nie buduje sie zwiazku na czyims nieszczesciu. Powinnas to zakonczyc. On nie powinien zdradzac zony. Mozliwe ze ona sie dowie i mu wybaczy. Ja to przerobilam. Facet 2 razy mnie zostawil a i tak wrocil. Wybaczylam (blizny pozostaly). Chciala bys byc na jej czy moim miejscu? Watpie
wiesz kochana? kopnij go w d... Facet nie ma jaj... albo taki układ mu bardzo pasuje. Z tobą jest zajefajnie np. w łóżku ale później może wrócić do żony i sobie "poprawić". wiem może yo brzmieć brutalnie ale jestem w tej samej sytuacji. Nasz pierwszy związek zakończył się ponad 4 lata temu. Prawie 5 lat byłam tą drugą. w końcu zebrałam się na odwagę postawiłam ultimatum: albo będzie tak jak ja chce albo nie będzie wogule!!! i byłam twarda. związałam się z innym mężczyzną - wolnym. wyszłam za mąż urodziłam dziecko, a kiedy z mężem przestało mi się układać nawiązałam kontakt z byłym. I co? Teraz w końcu rozumiem o co on grał. z jednej strony żona i dzieci a z drugiej kochanka. tak naprawdę myślę że nigdy mnie nie kochał (mimo że tak twierdził). Dobrze się bawił i nic poza tym. ale teraz przyszła pora na odwet i to ja się dobrze bawię. kiedyś miał pewność że ma mnie na wyłączność, teraz zabija go myśl, że jestem z nim i wracam do męża. I mimo że z mężem nieoficjalnie nie jestem - on nie musi o tym wiedzieć. Kochana jeżeli nie czerpiesz z tego związku żadnych korzyści - choćby dobrego seksu - kopnij go w d... i poszukaj sobie normalnego, wolnego faceta. choćby na chwilę!!!
Wubacz ale nie szanuje kobiet takich jak ty! Nie buduje sie zwiazku na czyims nieszczesciu. Powinnas to zakonczyc. On nie powinien zdradzac zony. Mozliwe ze ona sie dowie i mu wybaczy. Ja to przerobilam. Facet 2 razy mnie zostawil a i tak wrocil. Wybaczylam (blizny pozostaly). Chciala bys byc na jej czy moim miejscu? Watpie
Moja droga. powinien czy nie powinien. Nie nam to oceniać. Mężczyźni są jacy są, a my kobiety powinnyśmy dbać o to żeby to nam było dobrze a nie tym egoistycznym i egocentrycznym dupkom... ;-) A skoro zdradził Cię 2 razy to następne zdrady masz gwarantowane. Chyba że się obudzisz...