Cześć wszystkim.
Chciałbym podzielić się z wami moim problemem który zaczyna mi lekko doskwierać.
Mianowicie chodzi o moją dziewczynę i jej pracę, wszystko fajnie gdyby nie jeden osobnik który z nią pracuje. Był na zwolnieniu jakiś miesiąc czasu, gdy go nie było dziewczyna była taka jakby znużona pracą, nagle się pojawił po okresie nieobecności i już w robocie jest jej lepiej.
Codziennie słyszę: "Marek to, Marek tamto", dodatkowo opowiada jej jakieś zboczone historie które później ja muszę wysłuchiwać. Po prostu słuchać się nie chce, nie ma pytania co u mnie w robocie tylko zaczyna spotkanie ze mną od "Marek dzisiaj...".
Mam swoje granice, miałem dać jej czas bo pomyślałem że może jej przejdzie ale nie, nadal to samo. Dodatkowo w pracy przy wszystkim jej pomaga, nie wiem może ja koloryzuje ale dla mnie wygląda mi to na podryw, aczkolwiek są dwa problemy: 1. Koleś jest starszy o jakieś 15lat, 2. Ma żonę o dwóch synów.
Dołuje mnie to ponieważ jak zacznę temat to na bank będzie kłótnia. Proszę o opinię co o tym myślicie.
...Dołuje mnie to ponieważ jak zacznę temat to na bank będzie kłótnia. Proszę o opinię co o tym myślicie.
Myślę, że nie umiecie ze sobą rozmawiać.
Dlatego wasz związek rozpadnie się.
[...]
Dodatkowo w pracy przy wszystkim jej pomaga, nie wiem może ja koloryzuje ale dla mnie wygląda mi to na podryw, aczkolwiek są dwa problemy: 1. Koleś jest starszy o jakieś 15lat, 2. Ma żonę o dwóch synów.
Dołuje mnie to ponieważ jak zacznę temat to na bank będzie kłótnia. Proszę o opinię co o tym myślicie.
Jeśli chcesz aby wasz związek trwał nadal, powinieneś zdecydować się na konfrontację. Bez gierek, bez podchodów. "Dlaczego o nim ciągle mówisz?", "Myślę, że cię podrywa. Podoba ci się to?", "Co ma on czego ja nie mam?". Kawa na ławę. Jeśli teraz tego nie załatwisz będzie tylko gorzej. Nie ma innej drogi, takie życie ...
adamo85564 napisał/a:[...]
Dodatkowo w pracy przy wszystkim jej pomaga, nie wiem może ja koloryzuje ale dla mnie wygląda mi to na podryw, aczkolwiek są dwa problemy: 1. Koleś jest starszy o jakieś 15lat, 2. Ma żonę o dwóch synów.
Dołuje mnie to ponieważ jak zacznę temat to na bank będzie kłótnia. Proszę o opinię co o tym myślicie.Jeśli chcesz aby wasz związek trwał nadal, powinieneś zdecydować się na konfrontację. Bez gierek, bez podchodów. "Dlaczego o nim ciągle mówisz?", "Myślę, że cię podrywa. Podoba ci się to?", "Co ma on czego ja nie mam?". Kawa na ławę. Jeśli teraz tego nie załatwisz będzie tylko gorzej. Nie ma innej drogi, takie życie ...
Popieram wypowiedź. Trzeba mówić co nie pasuje, czemu tak. Tylko żeby nie przeholować, bo przecież ona jest z tobą, a nie z owym facetem.