Nie znalazłam podobnego wątku, a liczę na małą pomoc z Waszej strony ![]()
Otóż, wybieramy się na wakacje zagranicę wraz z grupką znajomych za kilka tygodni. Będziemy dysponować domkiem z aneksem kuchennym i tutaj pytanie do Was - czy znacie może jakieś proste, odpowiednie na wyjazd, przepisy na obiady? Chodzi mi o to, co można ugotować dla grupki osób, jakie składniki zabrać żeby przez drogę nic się nie zepsuło, żeby nie wozić niepotrzebnie przysłowiowego 'worka kartofli', a jednocześnie nie być uzależnionym przez cały wyjazd od tamtejszych barów i restauracji
Jakieś pomysły? ![]()
My najczęściej wspomagamy się czymś szybkim w przygotowaniu i co nie wymaga dużej ilości składników, by zachować cenny urlopowy czas na zwiedzanie itp. Można więc skorzystać z półgotowych produktów, chyba, że nie ma problemu ze spędzeniem większej ilości czasu przy kuchence.
* Mam tu na myśli wszelkiego rodzaju Pomysły Winiar czy półgotowe pierogi lub pyzy.
* Można też przygotować przeróżne zapiekanki z użyciem makaronów - przepisy są dostępne w tym dziale, można znaleźć z pomocą wyszukiwarki forum. Szybkie w przygotowaniu są też niektóre zupy jak np. pomidorowa z passaty czy ogórkowa z ryżem z przecieru ogórkowego.
* Spaghetti z dodatkiem passaty oraz śmietany lub z gotowym sosem ze słoika.
* Można też upiec rybę lub kurczaka w panierce - już tak przygotowane, a do tego frytki.
Nie są to może propozycje iście domowe, ale jak wspomniałam wszystko zależy od czasu i budżetu jakim dysponujemy. A przy wyjeździe chyba nie chodzi o to, by jeść typowe domowe obiadki, skoro tyle wrażeń czeka. No ale mogę się mylić ![]()
Wiesz,bycie uzależnionym od lokalnych barów czy restauracji to uwierz,jest naprawdę o wiele bardziej róźnorodne jedzenie niż ugotujesz sama w aneksie kuchennym.
Dla mnie próbowanie lokalnej kuchni to nieodzowny element poznawania kraju
Tak jak napisala aniołek- na wyjeździe nie chodzi o to by jeść domowe obiadki:-)
Wiesz,bycie uzależnionym od lokalnych barów czy restauracji to uwierz,jest naprawdę o wiele bardziej róźnorodne jedzenie niż ugotujesz sama w aneksie kuchennym.
Dla mnie próbowanie lokalnej kuchni to nieodzowny element poznawania kraju
Tak jak napisala aniołek- na wyjeździe nie chodzi o to by jeść domowe obiadki:-)
Ja to doskonale rozumiem i nie mam zamiaru skąpić grosza żeby iść do restauracji i spróbować lokalnych potraw. Nie o to zupełnie mi chodzi, ale nie oszukujmy się - ciągłe jedzenie na mieście słono kosztuje, można sobie pozwolić na chodzenie np. na kolację do knajpy, jednak człowiek powietrzem nie żyje i mimo, że to wyjazd to też musi zjeść coś konkretnego. Dlatego o to pytam bo sama nie mam pomysłów.
Ale zależy Ci bardziej na składnikach, z których potem podczas wyjazdu będziesz gotowała obiady, czy na gotowych już potrawach tylko do podgrzania?
Ale zależy Ci bardziej na składnikach, z których potem podczas wyjazdu będziesz gotowała obiady, czy na gotowych już potrawach tylko do podgrzania?
Hmm, gotowe potrawy tylko do podgrzania, to zamierzam kupić ew. jakieś słoiki z fasolką po bretońsku itp. i sobie podgrzać na miejscu. Bardziej myślałam o jakiś pomysłach typu ktoś zaproponował u nas w towarzystwie żeby wziąć mąkę itd. jaja się dokupi i zrobić naleśniki. Coś takiego prostego 'z niczego', do czego składniki (albo chociaż ich część) wytrzymałyby 20h jazdy samochodem.
A do jakiego kraju jedziesz?